Dodaj do ulubionych

jedzonko na święta

20.12.07, 18:35
Mowie do tych ktorzy jakos niedawno tak jak ja mieli laparo.Ida
swieta a co za tym idzie pyszne jedzonko.Bedziecie sie obzerac
grzybowa,pierogami,krokietami czy nie? a moze szykujecie dla siebie
jakies specjalne jedzonko..ja szczerze mowiac planuje jesc
wszystkiego po troche;)a Wy?
Obserwuj wątek
    • fulvia16 Re: jedzonko na święta 20.12.07, 19:49
      no właśnie a co będą jedli ci, którzy jeszcze przed laparo???
      • llidkao Re: jedzonko na święta 21.12.07, 16:17
        Dla tych, po laparo i tych przed - proponuję gotowaną rybkę - i nie
        robić mi tu żadnego: bleee!!! Ja w zeszłym roku nie wiedziałam
        jeszcze, że gotowana ribka może być naprawdę bdb. Przygotowałam
        sobie kawałek szczupaka ugotowany w rosołowej kostce z dodatkiem
        pokrojonej w talarki marchewki, nie pamiętam, czy jeszcze jakieś
        warzywko w tym było - sprawdź sobie na przepisach, wystarczy
        wpisać "gotowana ryb" i już. Domownicy porzucili tłustego karpia na
        rzecz mojej ugotowanej ryby. Polecam, naprawdę jest OK. Chude, więc
        takie zalecane przez lekarzy, nie drażni woreczka a dla tych
        pozbawionych go już - pojesz sobie zgodnie z tradycją wigilijną:-)))
        Powodzenia w próbowaniu.
        • bubus_man Re: jedzonko na święta 21.12.07, 17:32
          Ja się obżerać chyba nie będę zbytnio bo sie troszkę boję, ale na ciasto sie
          chyba skuszę:) W wigilię odpuszczę sobie tylko kapustę z grzybami, śledzika i
          smażoną rybkę a resztę to będę próbować wszystkiego po trochu. U mnie minęło już
          trochę ponad miesiąc od laparo i jeszcze trzymam dietę. W sumie to nie wiem ile
          dokładnie powinna ona trwać...hmm :/

          -------
          mój suwaczek
          • llidkao Re: jedzonko na święta 21.12.07, 18:44
            Mnie lekarz pozwolił w trzy tygodnie po laparo próbować małe porcje
            różnego jedzonka. Bez przesady oczywiście jesli chodzi o ilość. Ja
            sama wykluczyłam smażeninę na jakies dwa-trzy miesiące. Miałam
            jakiś czas biegunki i bałam się kłopotów od tej strony. Kapustę
            (kiszoną, w małych ilościach) jadłam, i jako surówkę, i jako
            gotowaną, bez problemu.
            Ciasto moim zdaniem można śmiało próbować, unikaj jedynie takich
            z "ciężkimi" tłustymi kremami czy dużą ilością masy orzechowej.
            Aha, ja niezbyt dobrze zniosłam kawałek makowca, taki z większą
            ilością maku. Ale u Ciebie może być akurat OK.
            Próbuj.
            Pozdrawiam.
            • bubus_man Re: jedzonko na święta 21.12.07, 20:37
              Tak się składa że akurat ciast z masami nie lubię:) Ale tą kapusta mnie
              zdziwiłaś... ja bym sie chyba bała. A biegunki to ja też miałam i do tego te
              okropne bóle brzucha ech... Na szczęście od 1,5 tygodnia juz mnie nie męczą i
              mam cichą nadzieję że nie wrócą :)


              -------
              mój suwaczek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka