Dodaj do ulubionych

Następny telefon

02.10.17, 12:36
Kto dzwonił? Wczoraj w nocy z numeru zastrzeżonego. Chodzi o tą samą kobietę, co ostatnio, tylko nie wiadomo, kto dzwonił, bo nie odebrała połączenia (nie słyszała telefonu). Na pewno nikt ze znajomych lub rodziny, bo nie blokują numeru.

Osoba, która dzwoniła- paź mieczy
Co miała na myśli- sprawiedliwość, kapłanka
Jakie emocje budzi w niej kobieta, do której zadzwoniła- 3 buław
Co chciała wnieść tym telefonem- 9 mieczy, 2 buław
Jak widzi tą kobietę- 4 monety
Jej następny ruch- głupiec, mag


Zwykła zaczepka, ciekawe czy nie jest jakąś młodą osobą, na co może wskazywać paź, chyba że pokazał kontekst sytuacji. Nawet nie ma tu silnych emocji, tylko bardziej ciekawość- co z tego wyniknie, co zrobi kobieta. Intencje są jasne, osoba ta chciałaby zasiać wątpliwości i żeby kobieta pocierpiała sobie. Chce zamydlić i stworzyć wrażenie tajemnicy, z głupcem może się nawet przy tym dobrze bawić.
Jej intencje wobec męża tej kobiety- 3 mieczy.
Złości u niej nie widać, co mnie dziwi uncertain Ostatnio agresja była wyczuwalna w kartach, ale tym razem tak jakby ją puściły emocje i chciała się tylko zabawić, nie macie takiego wrażenia?
Obserwuj wątek
    • rrozsypana80 Re: Następny telefon 02.10.17, 13:20
      Co miała na myśli Sprawiedliwość + Kapłanka czyli chce znów wydobyć na powierzchnie romans, żeby doprowadzić do rozwodu
      Jej intencje wobec męża zranić go
      Dalsze karty również potwierdzaja te zamiary
      • tamara567 Re: Następny telefon 02.10.17, 13:27
        Może to prowokacja. Sprawiedliwość czyli małżonkowie sobie wyjaśnili i doszli do jakiegoś spokoju, a kapłanka znów wprowadza sekret. Głupiec i mag. Jak ktoś wpadnie na to, kim może być ta osoba, to ona się wyprze, będzie udawać, że kompletnie nie wie, o co chodzi i zmanipuluje otoczenie. Zamiary ma podłe, bo mamy 9 mieczy i 3 mieczy, ale mam wrażenie, że nie zechce się przyznać do tego telefonu a to nie pasuje do wkurzonej kochanki. Ona chce, żeby oni mieli przykrości, ale wyczuwam tu chęć zabawienia się.
        • rrozsypana80 Re: Następny telefon 02.10.17, 13:36
          Nie ma w tych kartach chęci zabawienia się chyba.
          3 buław to jakby oczekiwanie na nowy początek, wypatrywanie nowych dróg, z jakimś już konkretnym chyba zamiarem. Czyli ma nadzieję na nową drogę z nim? Małżonkę widzi jako chcąca zachować małżeństwo. Tylko czemu jemu chce dopiec a nie jej? Bo on chyba powiedział jasno, że nie zostawi żony. Ona ma nadzieję, że żona zostawi jego a wtedy on nie będzie miał gdzie pójść to pójdzie do niej. Tak to widzę.
          • tamara567 Re: Następny telefon 02.10.17, 13:58
            W tym paziku to ja widzę takiego szpiegusa, co się chowa za winklem, wyjrzy na chwilę, sprowokuje, a potem chowa się w głupcu, że niby to nie on. Takie to niepoważne jak na kochankę, która snuje plany na przyszłość. Chyba że taka "kochanica" z niej tongue_out Są w końcu różne kobiety, ta wygląda niepoważnie... Żonie też chce dopiec, bo spodziewa się, że będzie cierpieć w 9 mieczy, ale jednocześnie robi to na zimno, bez emocji, ta 3 buław to takie tutaj- ciekawe, co z tego wyniknie i czy się uda? Jej następny ruch to jakaś zmyłka, ale głupiec może mieć z tego radochę.
          • tamara567 Re: Następny telefon 02.10.17, 14:54
            rrozsypana80 napisała:

            > Ona ma nadzieję, że żona
            > zostawi jego a wtedy on nie będzie miał gdzie pójść to pójdzie do niej. Tak to
            > widzę.

            Żona go zostawi i może sama pójdzie szukać nowych dróg/facetów, może to o to chodzi? żeby ją nakłonić, żeby poszukała innego faceta, skoro mąż okazał się niegodny zaufania. Skoro mąż nie chce od żony odejść, to trzeba ją nakłonić, żeby go rzuciła. Niby podobnie, ale nie to samo. Bo wypędzanie z domu u nich raczej nie wchodzi w grę, chyba raczej wyprowadzka dobrowolna tongue_out
            • tamara567 Re: Następny telefon 02.10.17, 15:14
              Idąc tym tropem, trzeba by jej szybko podsunąć jakiegoś fałszywego kandydata na pocieszyciela w trudnych chwilach, trzeba kuć żelazo póki gorące, ale kandydata nie ma smile Kochanica bez planu B wink
              • donbas Re: Następny telefon 02.10.17, 21:31
                Kochanka zawsze ma na celu wkurzenie i zranienie żony. Zraniona Żona wywala męża i po sprawie. Kochanka jest 6 buław. Większość mężczyzn nie chce opuszczać ciepłego gniazda i sami by takiej decyzji nigdy nie podjęli. To domena zdradzonych żon. Ale jeśli żona mądra a nie "mundra inaczej" to i z takim problemem sobie poradzi. Pod warunkiem, że podejdzie do tematu rozumowo i jest twarda, oraz zależy jej na zdradzieckim mężu. Jest wiele sposobów by kochankę usadzić i męża zatrzymać. I przy tym być wygranym. Ale to się wie po przekroczeniu pewnego wieku i mając dystans do wielu spraw.
                • tamara567 Re: Następny telefon 02.10.17, 22:26
                  Na razie ta kochanka jest jak nietoperz. Lata nocami, straszy, że krew wypije i znika w ciemnościach.
                  A mąż nie chce się do niej przyznać. Konkretnych dowodów na zdradę brak.
                  • tamara567 Re: Następny telefon 02.10.17, 23:10
                    Poza tym widać po niepoważnym zachowaniu, nawet po tych kartach, że to zwykła podpucha. Żadna kochanka nie istnieje, tylko jakaś psychicznie chora kobieta.
                    • rrozsypana80 Re: Następny telefon 03.10.17, 07:50
                      Tamara ale jak ta kochanka ma się poważnie zachować i który mąż się przyzna?
                      Ja tak czy siak na miejscu tej pani przyjrzałabym się mężowi. Skoro już padł cień podejrzenia to może warto?
                      Osobiście uważam, że taka kochanka jest po prostu głupia. Styl zachowania jak łapanie faceta na ciążę. Nie ważne czy on chce z nią być czy nie - ma być i już. Mąż się nie przyznaje bo nie chce stracić tego co ma. Też bym na jego miejscu szła w zaparte. Natomiast żona jest zbyt ufna i chętnie już by schowała temat pod dywan, żeby było jak kiedyś. Owszem może będzie ale skoro już się mleko wylało to ja bym była baczniejszą w tej sytuacji i popatrzyła mu na ręce. Telefon od jakiejś kobiety nie jest jeszcze dowodem na zdradę. Jednak powinna się zapalić jakaś lampka ostrzegawcza w głowie.
                      • rrozsypana80 Re: Następny telefon 03.10.17, 07:55
                        Kobiety (w tym ja) myślą strasznie życzeniowo. Jedna ma życzenie odbić faceta bo jak żona go wywali to będzie mój, druga ma życzenie, żeby ten telefon nie był prawdą. Same życzenia.
                        • rrozsypana80 Re: Następny telefon 03.10.17, 08:14
                          Co do wersji Donbas no niby tak wszystko da się zrobić i faceta trzymać za pysk i kochanke spacyfikować. Tylko wiesz w życiu bywa tak, nader często, że po jednej kochance bywa następna jeśli coś się wypaliło a ludzi trzyma ze sobą wspólny dorobek i dzieci.
                          Znam historie, że facet ożenił się z musu bo zaliczył wpadkę. Chyba nie chciał się żenić akurat z tą kobietą ale został przyparty do muru i upilnowany. Początkowo próbował się wyrywać ale się nie dało. Potem znalazł lukę zaczął jeździć na kontrakty. Tajemnicą poliszynela jest, że na kontrakcie sobie coś znajdował a jak zjeżdżał do domu to żona mu nadskakiwala i jakoś się ciagło. W końcu on zachorował musiał wrócić do domu i teraz codziennie na siebie patrzą on i żona. Są ze sobą z przyzwyczajenia ale czy są szczęśliwi? Ona przymykała oko on spuszczał się ze smyczy. Rodzina jest? Jest. Kto wie jednak co tam w środku siedzi. Ich córka po wieloletnim związku wyszła za mąż. Nie łapała pana na dziecko, zresztą sadzila, że nie może zajść w ciążę. Rok po ślubie okazało się, że może. W wakacje odwiedziła ich kuzynka, jakoś polał się alkohol. Dziewczyna w ciąży położyła się bo wiadomo ciąża i alkoholu nie może i się źle czuła. Pan małżonek natomiast zaproponował kuzynce (jak już myślał, że ja zmiękczył alkoholem), seks w kuchni bo żona śpi. Kuzynkę zatkało. Żona wcale nie spała. Stała w przedpokoju za ścianą i słuchała. Facet dostał w pysk. Wydawało się, że afera się rozpęta. Wszyscy poszli spać a na następny dzień między nimi było pięknie i kolorowo. Z tym, że kolejny wieczór kuzynka spędziła z tą małżonką a małżonek poszedł spać. Pomijając fakt, że kuzynka nie bardzo była chetna na te propozycje ale małżonek został spacyfikowany. Tylko pytanie ile razy musiało się to zdarzyć, że ona tak szybko mu wybaczyła i czy przymykanie oka jest faktycznie zasadne czy jest tylko chowaniem problemów pod dywan. Bo czy on ją naprawdę kocha?
                          • tamara567 Re: Następny telefon 03.10.17, 09:14
                            Sztuką jest, żeby facet sam chciał zostać, a nie żeby go zatrzymać na siłę. Są kobiety, które chcą swojego męża uwiązać jak psa do budy. Wynika to z traktowania faceta jak patologicznego typa, który tylko lata za spódnicami, jak żona nie widzi. Dla większości dom i rodzina są najważniejsze. Chyba że któryś ma ten "gen", że nie potrafi usiedzieć na jednym miejscu. Ale "widziały gały, co brały". Uważam, że facet musi się pilnować sam, bo inaczej nikt go nie upilnuje. Poza tym co to za związek, jak nie ma w nim zaufania, to po co być razem? Żeby przeszukiwać mu kieszenie i połączenia telefoniczne?
                            A kobiety, które łapią faceta na dziecko i się na tym wykładają, same są sobie winne. To rodzaj szantażu i manipulacji i normalny facet nie zechce z taką osobą być. I jeśli ktoś tu skrzywdził dziecko, to one we własnej osobie traktując nowe istnienie czyli swoje dziecko przedmiotowo jako kartę przetargową. Trzeba było pomyśleć o losie dziecka przed zaplanowaną "wpadką".
                            A co do przypadku opisanego w tym wątku, to nie uważam, żeby to było zamiatanie pod dywan, tylko ktoś tu podpuszcza żonę i robi z normalnego i przyzwoitego faceta jakiegoś niepoważnego lowelasa, którym nie jest. W przypadku tego małżeństwa widać ewidentnie, że jakaś baba się na nich uwzięła i próbuje zniszczyć ich spokój. Naprawdę tak uważam, a nie że ona przymyka oko na coś podejrzanego, co się niby dzieje. Najpierw ją szkalowała, a teraz jego.
                            • tamara567 Re: Następny telefon 03.10.17, 09:56
                              Nie wiem, skąd się bierze tyle tych "wpadek". Przecież zanim dwoje ludzi pójdzie ze sobą do łóżka, powinni porozmawiać o antykoncepcji. Jeśli facet liczy na kobietę, że ona się zabezpieczy, a ona liczy na niego, że będzie "ostrożny" (wink), to oboje mają niedojrzałe podejście. Czasem kobieta świadomie unika tego tematu, bo ma zaplanowaną wpadkę, a facet czuje się oszukany, ale też zawinił, bo jej nawet nie spytał o antykoncepcję.
                              Uważam, że dzieci powinny być planowane i bezwzględnie obie strony muszą chcieć dziecka, a nie tylko jedno z nich i to nawet w przypadku małżeństw. Kobiety z jednej strony czują się pokrzywdzone, bo w przypadku wpadki, to one ponoszą konsekwencje i ryzyko, że zostaną same z dzieckiem, a z drugiej strony wykorzystują to dla usidlenia faceta i narzekają, jak ten nawieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka