Dodaj do ulubionych

Prom Vdin-Calafat?????????????

IP: *.ronus.pl 13.07.11, 08:32
Proszę o aktualne info (ceny ,rozkład ,warunki itp.) Pozdrawiam.M
Obserwuj wątek
    • avroml Re: Prom Vdin-Calafat????????????? 18.07.11, 16:45
      Samochód osobowy - 30 euro, czyli drogo. Wypływa jak się zapełni.
      Polecam tę stronę: www.turistik.ro/bulgaria-este-bine-de-stiut-a-doua-parte--r2472
      i Google Translate
      • Gość: Mila Re: Prom Vdin-Calafat????????????? IP: *.ronus.pl 18.07.11, 21:24
        Dzięki za informację.Chyba zdecyduję się na inną drogę.Wiesz może coś na temat przejścia granicznego Portile de Fier I - Novi Sip ?
        • dezerter_z_pierwszego_korpusu Re: Prom Vdin-Calafat????????????? 19.07.11, 15:00
          przejściem tym przekraczaliśmy granicę w zeszły piątek, ok. godz. 14, wjeżdżając do Rumunii z Serbii. po serbskiej stronie bez problemów, po rumuńskiej stronie kolejka tirów i osobówek na rumuńskich tablicach. wypatrzył nas rumuński policjant, wyciągnął z kolejki i skierował do bramki "cd", więc udało nam się szybko przejechać. stojąc "za koleją" szacuję, że zeszłoby ok. godziny lub dłużej.
          • Gość: Mila Re: Przejście Portile de Fier-Novi Sip IP: *.ronus.pl 28.08.11, 22:17
            W czwartek przejechałam granicę na Portile de Fier i miałam taką samą sytuację.Celnik wyciągnął nas z kolejki (przed nami było 6 aut) i otworzył dla nas zamkniętą bramkę, przetasował w palcach podane dowody zupełnie na nie nie patrząc i machnął ręką że mamy jechać po czym zamknął ponownie bramkę i reszta nadal czekała.Podobną sytuację miłam na granicy BG-GR Kulata-Promachonas gdzie celnik kazał wycofać się Rumunowi stojącemu już przy bramce następnie wyciągnął nas z kolejki,ten dla odmiany spojrzał na dowody i na nasze twarze i kazał jechać.Na granicy RO-HU Oradea podeszło dwoje ludzi ( w mundurach ale innych niż celnicy ,sama młodzież jakieś praktyki mają???) i wyciągnęło na na zamkniętą bramkę, która się otworzyła i z okienka pokazała się ręka machająca na nas abyśmy jechali.
            Moje dziecko było trochę zawiedzione ,że nikt nie chciał nas oglądać ani kontrolować ,za to mąż zadowolony,że wszystko sprawnie i szybko poszło bo nie chciało by się jemu ponownie układać tych wszystkich flaszek w bagażniku ;P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka