08.06.06, 20:28
Kazdy poziom widzenia,jest poziomem zycia,zywych istot.
Takie zycie jakie pole widzenia.(oczy,oknami duszy)czyzby dusza widziala
tylko jeden poziom???

Mikro swiat.
swiat energi.
swiat niewidzialny golym okiem
Kosmos.
Nasz swiat.

Nie trzeba ogladac kosmosu zeby poczuc sile.Mozna ogladac przez mikroskop ten
mikro swiat-Chocby swiat bakteri-Dla nich nie widoczni jestesmy My
To tylko nasz umysl mysli ze to co wielkie i nieosiagalne jest wspaniale.
Percepcjo odbioru swiata jest zamknieta tylko do tego co widzimy.
To co widzimy w to wierzymy-trzeba by bylo sie zastanowic-dlaczego widzimy
tylko to co widzimy,a nie wiecej.Czyzbysmy zyli w swiecie tym ktorego mozna
tylko zobaczyc?,a to co jest niewidoczne odrzucamy, jako cos nie
przyznalezace do naszych granic wzroku?
A jezeli mamy zyc na plaszczyznie tego co mozemy zobaczyc wzrokowo.To jak
zobaczyc prawdziwy swiat?.Swiat ktory sklada sie ze wszystkiego.
Wylaczyc swiadomosc,i spojrzec oczami podswiadomosci,(nie bedzie ocen) i
ujrzymy zupelnie inny swiat.
tylko jak to zrobic?smile)
Pozdrowka
Obserwuj wątek
    • motyvvacja Materia i duch=Oczy 15.06.06, 14:16
      Materię pojmujemy jako absolutną rzeczywistość, gdyż posiadamy materialną
      świadomość, która oddziela materię od Ducha. Nie dostrzegamy, że materia
      pochodzi od Ducha, który tę materię powołał do istnienia z siebie. Nie można
      oddzielić materii od Ducha, bo jedno i drugie jest tym samym, tyle tylko, że o
      innym współczynniku zagęszczenia albo wibracji. Materia jest zagęszczoną
      świadomością. Będąc w ciele i używając fizycznych, materialnych zmysłów nie
      jesteśmy w stanie dostrzec tych subtelnych składników z jakich składa się świat
      ducha, ponieważ te zmysły, które mają ograniczony zakres nie mogą je
      zarejestrować. Tak jak nie słyszymy ultradźwięków czy nie możemy widzieć
      mikrofal, bo nie jesteśmy wyposażeni w takie odbiorniki w ciele, które
      umożliwiłyby nam to usłyszeć i zobaczyć. Nie zdajemy sobie sprawę z tego, że
      poza tą materialną rzeczywistością istnieje Duch, bo nauczyliśmy nasz umysł, że
      istnieje tylko to co można zobaczyć i dotknąć


      no dobra widac powtarza sie to co czuje,z tym ze ladniej napisanesmile)
    • oldpiernik Re: Oczy 27.06.06, 15:08
      Postrzeganie nie jest świadomością chyba, co?
      Podświadomość chyba nie jest tylko innym rodzajem postrzegania?
      Prawdziwość obserwacji... hmmm, ciekawe, czy prawda zależy od tego, czym się ją
      bada?
      • motyvvacja Re: Oczy 27.06.06, 17:04
        Wiesz co oldpiernik.To sa jaja.Czasami martwi mnie to ze widzimy co chccemy
        widziec,albo co ktos nam powiedzial ze istnieje i ladnie opisal wyglad.
        siedzac w medytacji z polotwartymi oczami,wystarczy sobie powiedziec ze widze
        srebrna swiecaca kule,i po kilku sekundach ja widzisz.Wiec co?,gdzie ta prawda?.
        Jesli ja tworze co chce,jesli jestem poddatna na opinie innych i widze to co
        oni mowia ze mozna zobaczyc.To gdzie ta prawda?Gdzie to prawdziwe co jest bez
        wymyslow?
        Tak czasami mysle ze kazda gwiada to swiat jakiegos ducha,ktory sobie
        zorganizowal go na swoje wlasne zyczenie.

        Sa rzeczy na ziemi,o ktorych waszym filozofom sie nie snilo.
        Jasne,w snieniu wszystko moze sie zdarzyc
        • oldpiernik Re: Oczy 28.06.06, 09:09
          smile
          o których JESZCZE się nie śniło
          gdy przyjąć, że czas ma jakieś znaczenie
          smile

          to nie są jaja
          miałyby określony kształt
          miałyby granice

          wierzę w wyobraźnię - każda świadomość ma własne wyobrażenie prawdy, czym by
          nie była (zarówno świadomość, jak i prawda) smile

          pozdrawiam
          OLDPOGODNY smile
          • bioemin Re: Oczy 28.06.06, 09:26
            Old, jeśli pozwolisz, to mam do Ciebie następujące pytania:
            Czym jest wg Ciebie dążenie do światła?
            W jaki sposób podążać ku niemu i nie pobłądzić?
            • oldpiernik Re: Oczy 28.06.06, 10:20
              Celne pytania.
              Mam nadzieję, że szukając drogi, ku światłu zmierzam.
              Jednak pewności nie mam.

              Dlaczego pytasz?
              Czy ma to jakiś związek z ryzykiem współbłądzenia?
              smile
              Ryzyko jest udziałem poszukujących, jak sądzę. smile
              • bioemin Re: Oczy 28.06.06, 11:07
                Old szukam inspiracji (wszędzie), niewiedząc tym samym, czy zadaję właściwe pytania...
                Odpowiedzi rodzą kolejne pytania.
                Podstawy są. Cel cząstkowy również, ale, jak piszesz, mimo wszystko brakuje pewności - determinanta, składnika decyzyjnego, który wprowadzi na właściwą drogę. Wachanie jest podobne stanowi piórka targanego porywami wiatru (przyrody/natury). To droga bólu, a nie błogości.
                Wszystko jest boskie, nawet popełnione błędy, pod warunkiem, że wypływają z czystości intencji? Chcąc, czy też nie chcąc jesteśmy podmiotami ewolucji, ale ja wolałbym "świadomie". Czyżby rozwiązaniem wątpliwości zakłócających intencję był stan "pierwotny" umysłu? W takim kontekście "działanie bez oczekiwania na efekt" nabiera nowego wymiaru...
                Muszę to jakoś poukładać... |:^)
                • oldpiernik Spojrzenie za siebie - z bioemin`em :) 28.06.06, 12:16
                  Nieodmiennie wracamy do tego, o czym już rozmawialiśmy. smile
                  O tu:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=36816124
                  i wcześniej, jednak nie mogę odnaleźć wątku...

                  Wcześniej jeszcze, w rozmowach ze SC200, pojawiło się określenie, które padło i
                  w jednej z Twoich wypowiedzi: "do przepracowania".
                  Podejmując próby odkrycia/poznania/rozwoju siebie, zbieramy doświadczenia.
                  Różne. (Takie "przepracowania" właśnie.)
                  Wysłuchanie prezentacji poglądów "z zewnątrz" jawi się jako kolejne
                  doświadczenie. Może inspirować, może też odstręczać od jakiegoś kierunku.
                  Każdemu doświadczającemu, samoistnie lub pod wpływem "zewnętrznego" wzorca,
                  tworzy się swoisty katalog wyborów. Dokonanych, czy tylko możliwych.
                  Wciąż jednak pozostaje pytanie o źródło... wiary.
                  Wiary w celowość/słuszność/skuteczność oceny pokonanej drogi/dokonanych wyborów.

                  Kojarzysz wahanie z bólem. Tu się różnimy.
                  Pierwotny stan umysłu jest pojęciem, w które nie wczuwam się nijak. Bez
                  oceny. smile
                  "Działanie, bez oczekiwania na efekt" - nie byłoby zgodne z moim
                  kierunkiem/sposobem/przeczuciem ... Bliżej tego, co przyjmuję, znajdziesz
                  oczekiwanie efektu, jaki by nie był, jako kolejnego doświadczenia.
                  Czy to zechcesz uznać za "bardziej świadome"?
                  A w moim mniemaniu boskość to szansa, nie obowiązek. smile
                  Na koniec pytanie.
                  Czy błogość jest wyznacznikiem?


                  OLD :0)
                  • bioemin Re: Spojrzenie za siebie - z bioemin`em :) 28.06.06, 12:42
                    oldpiernik napisał:
                    > Na koniec pytanie.
                    > Czy błogość jest wyznacznikiem?

                    Nie wiem.
                  • bioemin Re: Spojrzenie za siebie - z bioemin`em :) 28.06.06, 13:08
                    Tak Old. Wszystko się zgadza, ale na dziś nie jestem już tego, co napisałem taki pewien.
                    Uważam, jak na wstępie, że wątpliwości i ich konsekwencja - kompromis jest wysoce niezadawalający. Generalnie nie jestem przeciwnikiem doświadczania/przepracowywania metodą prób i błędów, ponieważ tak, czy też inaczej "jesteśmy podmiotami ewolucji" i, jako całość, zdążamy w określonym kierunku. Mnie już nie zadowala kompromis. Ponadto wskazówek jest całe mnóstwo, a czym dalej w las, tym ciemniej, a ja chciałbym przejąć nad tym procesem kontrolę, do czego, obok intuicji, potrzebne mi są: wizerunek celu oraz zasady postępowania.
                    • oldpiernik Re: Spojrzenie za siebie - z bioemin`em :) 28.06.06, 13:49
                      To bardzo ostra brzytwa wymagań.
                      Wizerunek celu - precyzyjnie nakreślony, znajdziesz w każdym z grubsza
                      dopracowanym systemie filozoficznym, czy religijnym. W każdym podobny, ale
                      zupełnie inny (niezupełnie, ale ładnie brzmi). smile
                      Zasady postępowania - j.w.
                      Nawet nie pytam, jak bardzo wydają Ci się niezadowalające. smile

                      Pytasz, czym jest dla mnie dążenie do światła.
                      Wskazówek jest mnóstwo, ale ogólnych, zgadzam się z Tobą.
                      Nie wiem, jaki blask porazi mnie, kiedy będę już blisko ostatecznych odpowiedzi.
                      Jedynym pewnikiem jest dla mnie wiara w sens poszukiwań.
                      Pomijam implikacje religijne, taki tu obyczaj. smile
                      Nie wierzę w literalne stosowanie recept na osiągnięcie pełnej jasności.
                      Nie wierzę również w pełną samokontrolę rozwoju.
                      Być może wybranie zasad postępowania "z dostępnej oferty" nie ogranicza szansy
                      osiągnięcia sukcesu. Być może odkrycie własnych zasad nie jest gorsze.
                      Tu nasuwa mi się cytat: "Lekarzu, lecz się sam."
                      Cokolwiek postanowisz, kompromis wydaje się nieunikniony.
                      Ten wewnątrz Ciebie.

                      Pozdrawiam
                      OLD smile

                      Ps. Przecież doskonale zdajesz sobie sprawę z moich wątpliwości, czyż nie?
                      • bioemin Re: Spojrzenie za siebie - z bioemin`em :) 28.06.06, 14:05
                        Dzięki Old.
                        |:^)
                    • oldpiernik i jeszcze uwaga... 28.06.06, 14:12
                      Pojęcie kompromisu nie oddaje w pełni intencji.
                      W różnych recepturach znaleźć można lepsze słowa-klucze.
                      Przykłady? Hmmm...
                      Równowaga.
                      Centrum.
                      Ukojenie.
                      Może i to, co nazywasz "pierwotnym stanem".

                      Osiągnąwszy cel, będziemy wiedzieć. smile
    • motyvvacja Re: Oczy 28.06.06, 20:23
      taak?,a jak nigdy go nie odnajdziemy?Czas ucieka,jesli chodzi o cialo,a my?
      odejdziemy jak nasi pradziadkowie,i co dalej?.
      Dlaczego innym dane bylo go poznac?
      Dawali wskazowki,ktore IM byly potrzebne do odnalezienia.Ale przeciez tyle
      swiatow co umyslow? czyzby ta zasada nie obejmowala tych swiatlych
      ludzi? ,czyzby mieli patent na prawde?.To dlaczego jednak to tylko jednostki
      wyroznione?
      Pozatym skad ja moge wiedziec ze rzeczywiscie oni go poznali.Jesli wogole jest
      rzeczywistosc ogolna.
      Moze sobie wymyslili,tak jak ja ta biala kule?
      Nawet gdybym chciala ,to w medytacji mogla bym zobaczyc biala postac,i co
      wtedy? powiem wam ze mi sie chrystus ukazal? czy jakas zjawa pozaziemska?
      Jak na filmie projektor dziala-ale ja tego nie chce.Chce prawdy
      Gdzie ona jest?
      • motyvvacja Re: Oczy 28.06.06, 20:27
        a jesli wszystko jest projekcja,poszukiwaniem-to ja jestem?
        ogladaczem?nie czujacym zupelnie nic?ani blogosci,ani smutku,ani szczescia
        Niczym
        • motyvvacja Re: Oczy 28.06.06, 20:37
          i....dlatego mowia ze to moja bajka?Bo mi umysl daje to co dokladnie chce?.
          a jak bardzo chce to mi jeszcze wizje sprawi w podarunkusmile
          a jak jestem poddatna,to wizje inni mi sprawia w podarunkusmile

          Szukac,szukac i nic nie znalesc-bo....nic nie ma?
          i....to nic jest Bogiem?bo ....z nicosci wszystko powstalo?

          Ale co mi to da?spytal sie udreczony poszukiwaniami umysl?
          Nic moj drogi -odpowiedziala nicosc
          • oldpiernik Re: Oczy zamknięte szeroko ;) 29.06.06, 11:31
            Nie wierząc w sens poszukiwań znajdziemy pustkę.
            No chyba, że w nią też nie wierzymy. wink

            Jeśli już negujesz sens wysiłków udręczonego umysłu, to zamiast
            "Nic moj drogi -odpowiedziala nicosc" powinno być "Nie było odpowiedzi." smile
            Mimo wszystko zapytam: czy jest cokolwiek, w co wierzysz bez zastrzeżeń?

            Bioemin, pytając wprost o moje pojęcie oświecenia, skierował rozmyślania na
            wiarę, która w moim przekonaniu jest clou wszelkich usiłowań.
            Trywializując.
            Jak to usłyszałem od zaprzyjaźnionego informatyka:
            SHIT IN - SHIT OUT
            Wkładając nic - otrzymasz nic.
            Tu subtelnie różnimy się od Boga.

            Wracając do źródła.
            Wierzę, że prawda/oświecenie/wiedza/(wstaw, co Ci pasuje) jest osiągalna.
            Dlatego nie przestaję szukać.

            OLDPOGODNY :0)

            • motyvvacja Re: Oczy zamknięte szeroko ;) 29.06.06, 12:16
              Ok,ale..kim jest BOg?
              Moze wlasnie to nic -jest BOgiem.No ale oczywiscie-twoj odbior nicosci nazywa
              sie oswieceniem..Oswieceniem czego? Twojego umyslu zebys mogl z nigo kozystac
              bardziej wyrachowanie?.
              Czyz ludzie szukajac oswiecenia nie chca go znalesc nie ze wzgledu na Boga,ale
              dla swoich wlasnych samolubnych zadz bycia kims (I tu wklej co chcesz)-smile
              • motyvvacja Re: Oczy zamknięte szeroko ;) 29.06.06, 12:19
                Sorry -ja to chyba pisalam do siebie samej.
                Czesto sie na tym lapie

                Pzdr
                • oldpiernik Re: Oczy zamknięte szeroko ;) 01.07.06, 07:50
                  Dlaczego tak... agresywnie?

                  Jeśli nicość miałaby być celem, to i tak tworzenie czegokolwiek nie
                  zaszkodziłoby, bo w ostateczności okazałoby się nieistotne. Mamy więc karte
                  blanche na wszelkie pomysły. :0)
                  Z drugiej strony, po co byłoby się wysilać, skoro i tak wszystko na NIC.
                  Skoro jednak się wysilamy, rozważmy inne możliwości.
                  Bo jeśli mamy gadać o niczym, to ja przepraszam...
              • wandal1 Re: Oczy zamknięte szeroko ;) 29.06.06, 15:30
                > Ok,ale..kim jest BOg?

                Chyba nie ma takiego czlowieka na swiecie ktory by potrafil satysfakcynujaco
                odpowiedziec na to pytanie. Jesli wszechswiat (wszechswiaty ? ) to Bog ( jako
                inteligenta sila bedeca spoiwem wszystkiego ) to znajdziesz go wszedzie - w
                czlowieku, w przyrodzie, gwiazdach..


    • elenk Re: Oczy 01.07.06, 00:15
      Zapraszam na moją stronę www.zyjwmilosci.orge.pl może tam znajdziesz odpowiedz
      na swoje pytania.
      • oldpiernik Re: Oczy 01.07.06, 07:40
        elenk, Twoja reklama jest nużąca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka