Dodaj do ulubionych

Przeczytane dzisiaj cz.V

06.02.06, 09:54
No to czytamy dalej. Otwieram kolejną setkę. I oby nasze lektury prasowe, były
bardziej wesołe i optymistyczne smile
Czytajmy smile)
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 06.02.06, 10:00
      No to coś pozytywnego na początek smile))

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3147727.html
      • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 06.02.06, 12:38
        "....Episkopat dystansuje się od mediów o. Rydzyka..."

        sie obsmialem smile))
        • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 06.02.06, 16:12
          popaye napisał:

          > "....Episkopat dystansuje się od mediów o. Rydzyka..."
          >
          > sie obsmialem smile))

          Czemu ?
          Kran
    • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 06.02.06, 10:55
      przeczytane na miejscowym forum: "Przeżyliśmy rozbiory przeżyjemy i kaczory"
    • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 06.02.06, 13:26
      NO patrzcie, zamiast szewskiego... optymistyczny poniedziałeksmile
      Sąd nad polską aborcją
      Pierwsza Polka broni swoich praw przed Trybunałem w Strasburgu

      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=2776
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 06.02.06, 18:47
        Ja dzis czytam z zapartym tchem dzielo w odcinkach autorstwa Forumowej Elity
        Tworczej. Dzizus ale nam / sukces ma wielu ojcowsmile)/pieknie idzie!
        • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 06.02.06, 18:49
          Kryminał wspanialy aż zzielenialam z zazdrości,ze tak nie potrafię wink)
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 08:15
      Nie wiem, czy to jeszcze śmieszne, czy juz straszne. Wiem, Popaye, że nie
      czytasz Faktu - i masz rację, ale na Onecie zajrzeć do tabloida, to grzech
      trochę mniejszy wink
      Prowokacja - rządowa limuzyna dla o. Rydzyka
      "Fakt": Dziennikarze gazety przeprowadzili dziennikarską prowokację. Gazeta
      sprawdziła, jak potężne są wpływy dyrektora Radia Maryja. Zamówiła dla niego
      limuzynę w resorcie rolnictwa. Szok! Minister Krzysztof Jurgiel błyskawicznie
      spełnił życzenie.
      Osobiście wysłał rządowy samochód dla księdza Rydzyka."
      wiadomosci.onet.pl/1255707,11,item.html
      • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 09:37
        Masz racje mila KNK nie czytam Fakt-u smile
        Staram sie z zasady omijac wszelkie produkty Domu Wydawniczego Axel Springer.
        Ja lubie "latwo i przyjemnie" ale bez przesady, az tak to nie, i w moim
        przypadku dotyczy(lo) to raczej spraw damsko-meskich smile.

        Chyba troche inaczej niz Ty odebralem informacje podana w tym artykule.
        Nie widze tutaj nic smiesznego czy strasznego.
        Jezeli p. minister Jurgiel jest stalym i mile widzianym gosciem Instytucji
        p.Rydzyka (ojca, magistra i Dyrektora!) i to nie jako osoba prywatna tylko
        przedstawiciel powaznej, panstwowej Instytucji, coz w tym dziwnego iz wspomaga
        inna Instytucje i to tak wazna jak wiodacy osrodek medialny zarowno Rzadu,
        partii politycznej ktora nim kieruje jak i parlamentarnej koalicji.

        Pan minister wystawil sobie i Firmie ktora kieruje jak najlepsze swiadectwo
        operatywnosci i skutecznosci.
        Coz wiecej mozemy wymagac od Instytucji Rzadowej?.
        Jedna Instytucja Panstwowa wspomogla (w potrzebie) - inna.
        Przeciez to nie Rydzyk (prywatnie) wzywal pomocy p.Jurgiela w postaci
        uzyczenia prywatnego auta p.ministra.
        Rzecz nie byla by warta wzmianki.

        pozdrawiam,-
        pE
        • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 13:07
          No, a ja dalej nie wiem
          Tak %-}, tak ( :+( , czy :[ tak?
          www.slods.itl.pl/rapanet/index.php?go=emotikony
      • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 12:10
        O takie Polskie walczyliśmy !!!
        Po to był cały rozpiździaj, zeby po 15 latach wszystko wróciło do normysad
        Jest maleńka różnica. Zamiast radzieckich notabli wozi sie watykańskich
        oczywiście na koszt podatnikasad
        Nóż sie w kieszeni otwierasad
        • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 13:23
          troche Was Dziewczyny nie rozumiem.
          Do jakiej "moralnosci" Wy jestescie przekonane?

          Jacek i Placek skutecznie wygrali wybory m.in. dlatego bo znalazlo sie medium
          o poteznej dostepnosci do odbiorcow (Rydyjo i tv.Trwam) ktore na zasadach
          wylacznosci prezentowalo bezkrytycznie program naszych wodzow-blizniakow.
          Wy, my i oni wiemy KTO tego slucha, no i co? - gdzie jest napisane w
          jakiejkolwiek Konstytucji demokratycznego Panstwa iz glos czy opinia obywatela
          ubranego w moher jest mniej wazny (wazna) od tego ubranych w gore-tex czy
          angielska welne?
          Maja to miec Rydzykowi za zle i obrazic sie na Niego?

          Radyjo i Trwam jest w dalszym ciagu miejscem gdzie Ci co maja juz wladze
          moga "argumentowac", plesc glupoty, wciskac kit i bajdurzyc to na co maja
          ochote i jak dlugo sie Im podoba, bez ryzyka zadawania Im podchwytliwych pytan
          czy prob oceny logiki i prawdziwosci tego co klepia.

          Dziwi Was, ze wodz rzadzacej partii czy p.premier czuja sie tam jak "w domu",
          zrelaksowani i wypoczeci?.

          Sprzedawanie smierdzacego kitu paniom Pohanke lub Olejnik czy pp.Lisowi
          i Miecugow jest przedsiewzieciem, smiem twierdzc, beznadziejnym.
          Ludzie Rydzyka kupuja "wszystko" i... nie dyskutuja o cenie.
          Ja nie wiem jakie Wy (KNK & Gaja) macie doswiadczenia "handlowe" ale to troche
          dla mnie dziwne jak wolicie trudno, ciezko i "pod gore" jak mozna miec "lekko,
          latwo, przyjemnie i skutecznie" smile))

          Do p. prezydenta Walesy to ja nawet nie moglem miec pretensji.
          On byl szczery, gadal glupoty do jakich byl wewnetrznie przekonany i sam w nie
          wierzyl.
          Nie doceniamy chyba pp.Kaczynskich (szczegolnie Jarka) i osob z Jego bliskiego
          otoczenia stosujac do Nich "miare Walesy".
          Ci ktorzy tak mysla i w tych kategoriach oceniaja, popelniaja blad, nie On!.

          Gdy PIS (Kaczynski) juz calkowicie podporzadkuja sobie panstwowe media (Radio i
          Tv Publiczne) a wolnej konkurencji zaloza skuteczny "kaganiec" z przepisow
          i praktyki decyzyjnej Instytucji dla mediow nadzorczych (KRTiTv, Urzad
          Monitoringu Mediow) - koncertowo beda "gwizdac" na podroze do Torunia bo beda
          sie mogli prezentowac do woli i nez ograniczen na Woronicza smile.

          Podatnicy wtedy tyle zaoszczedza na kosztach podrozy notabli (wraz ze swita
          przyboczna) iz fakt uzyczenia rzadowej limuzyny (z kierowca) w sytuacjach
          krytycznych (awaria, wypadek) bedzie dobrze odbieranym przez wszystkim aktem
          dobrej woli, niezaleznie kto bedzie z tej pomocy korzystal.

          Przeciez prawo i sprawiedliwosc w powszechnym odczuciu spolecznym, to jest
          nic innego jak satysfakcja i zyczliwosc demokratycznych Instytucji Panstwa dla
          wszystkich.
          Dla forumowiczow, slabych, chorych, ksiezy, magistrow i Dyrektorow.
          Inaczej nie bedzie sprawiedliwego Panstwa i szczesliwych Obywateli smile)

          pozdrawiam,-
          pE
      • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 16:25
        I ciąg dalszy historyjki
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3151682.html
        "Minister rolnictwa chce pokryć koszty eksploatacji rządowej limuzyny, którą
        wysłał, jak sądził, by pomóc księdzu Rydzykowi. Krzysztof Jurgiel tłumaczy, że
        zawsze stara się pomagać ludziom w potrzebie. Premier sytuację uznał za
        niedopuszczalną i przeprosił wszystkich Polaków za postępowanie ministra."
        Brawo, Kazik!
    • gaja_1 Re: Nauka poszła w las :( 07.02.06, 12:29
      W Töging am Inn w Bawarii zawalił się dach supermarketu Netto. Według policji,
      pod gruzami znalazło się wiele osób.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3151359.html
      • kanoka Re: Nauka poszła w las :( 07.02.06, 13:10
        Też czytałam sad(
        Nie wiemy, czy ten dach zawalił się od starego, czy od nowego śniegu.
        Dobrze, że nie ma ofiar śmiertelnych.
        • popaye Re: Nauka poszła w las :( 07.02.06, 13:56
          Szczescie dla klientow i personelu iz nikt nie zostal zabity, ranny czy
          pokaleczony.
          Przynajmniej tak wynika z meldunkow policji i strazy pozarnej.

          Dla discounter-sieci Netto posiadajacej w Niemczech ponad 1000 sklepow-filii
          "szczescie" iz ten budynek nie byl standartowa hala tej sieci tylko przejetym
          (od upadlej konkurencji) budynkiem co nie spowodowalo decyzjii natychmiastowego
          zamkniecia wszystkich sklepow tej sieci.

          Gdyby w Niemczech, wzorem Polski, wprowadzono odgornym zarzadzeniem
          aministracyjnym bezwzgledny obowiazek sprzatania wszelkiego sniegu z dachow
          budynkow uzytecznosci publicznej w tym sklepow, uniknieto by zapewne takich
          wypadkow w przyszlosci.
          Jedyny problem iz zwiazane z tym koszty zostaly by natychmiast przeniesione
          na klientow tych sklepow poprzez zwyzke cen sprzedawanych tam artykulow.
          W przypadku sieci handlowych typu "discounter" (Aldi, Metro, Netto, Real itp.)
          oznaczalo by to cios dla samej filozofii i zasad organizacji takiego handlu.
          Nie bez znaczenia i spolecznych konsekwencji, bo prawie polowa Obywateli
          systematycznie dokonuje tam zakupow.
          • kanoka Re: Nauka poszła w las :( 07.02.06, 16:20
            popaye napisał:
            > Gdyby w Niemczech, wzorem Polski, wprowadzono odgornym zarzadzeniem
            > aministracyjnym bezwzgledny obowiazek sprzatania wszelkiego sniegu z dachow
            > budynkow uzytecznosci publicznej w tym sklepow, uniknieto by zapewne takich
            > wypadkow w przyszlosci.
            > Jedyny problem iz zwiazane z tym koszty zostaly by natychmiast przeniesione
            > na klientow tych sklepow poprzez zwyzke cen sprzedawanych tam artykulow.
            > W przypadku sieci handlowych typu "discounter" (Aldi, Metro, Netto, Real itp.)
            > oznaczalo by to cios dla samej filozofii i zasad organizacji takiego handlu.
            > Nie bez znaczenia i spolecznych konsekwencji, bo prawie polowa Obywateli
            > systematycznie dokonuje tam zakupow.
            No, nie rozumiem . Lepiej nie odśnieżać i narażać klientów nawet na śmierć, niż
            drożej sprzedawać?
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 16:38
      Teraz, to juz całkiem nie optymistycznie sad(
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3150612.html
      Czy to Wam czegoś z niedawnej przeszłości nie przypomina?
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,55670,3144273.html
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 17:32
        Klechistan?? sad((((((((
        • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 19:06
          sad((
          • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 20:24
            "Nie wikłajmy Trybunału do polityki PiS
            Marek Safjan ...
            W 16 lat po rozpoczęciu przebudowy Rzeczypospolitej w kierunku państwa w pełni
            wolnego i demokratycznego należy upominać się o oczywiste prawdy i przypominać
            tezy banalne. Okazuje się to, niestety, niezbędne wobec powtarzanych - przez
            czołowego polityka rządzącej partii - agresywnych, a przede wszystkim
            nieprawdziwych tez na temat polskiego sądu konstytucyjnego. Trybunał
            Konstytucyjny, jego sędziowie i prezes nie zwykli wdawać się w potyczki i
            polemiki z politykami, nie reagują też na wypowiedzi na swój temat. W tym
            wypadku jednak mamy do czynienia z przypadkiem skrajnego języka i skrajnych
            treści formułowanych przy tym przez przewodniczącego rządzącej partii
            politycznej. Pozostawione bez reakcji i bez odpowiedzi tworzyć muszą wrażenie
            milczącej akceptacji dla tego typu ocen." Przeczytajcie prosze wszystko, bo nie
            wiadomo jak dlugo nasze pojecie "wolnosci" slowa / i nie tylko/ bedzie
            dopuszczalne pod rzadmi PiSsad((
            serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3150326.html
            • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 07.02.06, 23:31
              Zaczęło się w mediach
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3152645.html
              • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 08.02.06, 00:54
                Pare postow wyzej na okolicznosc limuzyny ojca dyrektora Gaja napisala, ze
                wraca stare. Prosze nie obrazac komunizmu! Jak mozna porownywac owczesne
                przywileje do przydzielsanych talonow samochod, za ktory trzeba bylo zaplacic,
                a nawet wczasy w budynku rzadowym, czy przesuniecie dziecka na liscie do
                spoldzielni.... z dzisiejszymi faworami jakimi obdarzaja sie kolejni rzadzacy i
                jakimi obdarzaja kk.
                • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 08.02.06, 00:58
                  A czytaliscie o patrolach modlitewnych na ulicach miasta Lodzi, ktore
                  zatrzymuja sie przed firmami, azeby pomodlic sie za zatrudnione w nich osoby.
                  Do akcji wlaczaja sie przedstawiciele kolejnych parafii.
                  • mantra1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 08.02.06, 01:15
                    Pod sexshopami i agencjami towarzyskimi tez? smile
                    • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 08.02.06, 23:27
                      Uslyszane w radio. Juz sa pierwsze pozwy sadowe przeciwko firmie Apple, ze z
                      powodu sluchanie muzyki odtwarzanej na I-podzie komus tam uszkodzil sie sluch.
                      Nie pojelam dlaczego wczesniejsze urzadzenia ze sluchawka, czy wtyczka nie byly
                      zaskarzane. Pan od sluchu wyjasnil, ze bezpieczne jest 1 godz. dziennie
                      sluchania na 60% glosnosci onego gadzetu. W NY przecietny mlodzian i nie tylko
                      slucha z 6 godz.
                      Jakos ucichla sprawa pozwow przeciwko Mcdonaldowi, no bo przeciez zaganial
                      ludzi na sile do zarcia. Teraz widac jest przymus sluchania muzyki z I-poda.
                  • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 09.02.06, 13:44
                    Właśnie przeczytałam dzisiaj w płockim wydaniu papierowej GW. Potem odnalazłam
                    artykuł w portalu:

                    "Łódź warta modlitwy
                    Adam Czerwiński, Łódź 09-02-2006, ostatnia aktualizacja 08-02-2006 20:20

                    Bezrobocie, bezdomność, bieda, przestępczość to problemy z którymi Łódź boryka
                    się od lat. O ich szybkie rozwiązanie będą zabiegać modlitewne patrole, które
                    ruszyły w miasto.
                    O co modliły się łódzkie patrole:

                    - za łódzkie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne - po kolejnych
                    doniesieniach o odpadających kołach autobusów i wypadających silnikach tramwajów
                    patrole modliły się, żeby nikomu nie stała się krzywda

                    - za Plac Barlickiego (popularne łódzkie targowisko) - "Mocni w duchu"
                    dowiedzieli się o nieprawidłowościach na rynku

                    - za młodzież i nauczycieli ze szkoły gastronomicznej - kiedy o modlitwę
                    poprosili maturzyści

                    - o odnowę moralną wymiaru sprawiedliwości - kiedy jeden z członków wspólnoty
                    miał kłopoty w sądzie

                    - za Urząd Miasta, jego pracowników, prezydenta i wojewodę - modlitwa
                    wstawiennicza za urzędników, żeby dobrze zarządzali Łodzią
                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3154318.html
                    Wszystko to sprawy słuszne, i jako osoby głeboko wierzące - jak mniemam -dobrze,
                    ze sie o nie modlą?
                    Ale dlaczego na ulicach, a nie w swoich domach, czy kościołach?
                    Tłumaczenie przywódczyni patroli modlitewnych, p. Pozorskiej, jest dla mnie nie
                    przekonujące:
                    "Do tej pory modliliśmy się w domach i na spotkaniach wspólnoty. Wyszliśmy na
                    ulice, bo kochamy nasze miasto i uważamy że potrzebuje modlitwy. Wierzymy, że
                    wspólna modlitwa ma większą moc. Przecież ewangelia mówi: "Gdzie dwóch lub
                    trzech spotyka się w imię moje, tam ja jestem pośród was". Poza tym chcemy, by
                    nasze prośby były konkretne. Nie o uzdrowienie chorych, ale o łaskę dla
                    konkretnego człowieka."
                    Czy dotychczasowe modlitwy odmawiane nie na ulicy, były nieskuteczne? Wszak
                    zapewne, jak i teraz modlono się wspólnie (wieksza moc modlitwy) i w podobnych
                    sprawach?
                    Coś mi to wszystko wygląda teatralnie i na pokaz. Po faryzejsku - mówiąc
                    językiem biblijnym- ot, co....

                    • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 09.02.06, 14:21
                      Współczuję normalnym Łodzianinomsmile
                      Nie wiem, jak wyglądają ulice w Łodzi, ale jestem pewna,
                      że lepiej by na tym wyszły,
                      gdyby specjalista od dróg i mostów Elżbieta Pozorska dowodząca patrolami zajęła
                      się konkretną pracą.
                      Najdziwniejsze, ze nikomu to w zasadzie nie przeszkadzasad
                      Zapominają o przysłowiu " od rzemyczka do koniczka" sad
                      Dzisiaj spokojne spacery, jutro poszukiwanie niewiernych, pojutrze gaettasad
                      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 09.02.06, 15:33
                        Mnie jeszcze bawia informacje o tych "modlitewnych panienkach", wierzmy że im
                        TO przejdzie.A chłopaki wszechpolaki bądą rozdawać czerwone serduszka lizakowe
                        z napisem "kocham Polskę" to taki czyn antywalentynkowy. Smiać się czy płakać?
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 09.02.06, 11:09
      "Sąsiedzi cieszą się z wyprowadzki Kaczyńskich"
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3154770.html
      Okazuje sie, że cieszą się dlatego, Ze "Państwo Kaczyńscy trzymali wszystkich na
      dystans, nie przyjmowali zaproszeń na sąsiedzkie spotkania, a ochroniarze z BOR
      ciągle robili problemy. A to auto ktoś źle zaparkował, a to jechał rowerem po
      chodniku."
      Jedyni zmartwieni wyprowadzka prezydentostwa, to gospodarz domu i wiceprezeska
      Spółdzielni Mieszkaniowej "Domostwo"
      Uśmiałam się
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 09.02.06, 11:34
        Kupiłam Gazetę, rozłożyłam, przeczytałam tytuły i podtytuły, zamknęłam Gazetę.
        Muszę się uspokoić, czasami żałuję, że nie piję i nie mogę zalać rydzyka :
        ((((((((((
        • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 09.02.06, 12:08
          Alfredko, nadejszła wiekopomna chwila !!!
          Musisz się nauczyć zalewać kaczke po pekińsku, winkiem marki MOnsigniore
          i zakanszać rydzykiem w 10% spirciesmile
      • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 09.02.06, 12:04
        Najlepsze jest podsumowaniesmile
        - A kto się skarżył? Jeśli ktoś się poskarżył, dostanie naganę!
        Zgodnie z prawem i sprawiedliwościąsmile
        • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 09.02.06, 22:24
          Zmienie troche temat, amerykanski krajowy instytut zdrowia wlasnie doniosl, ze
          dieta uboga w tluszcze nie zapobiega nowotworom, chorobom serca i udarom u
          starszych kobiet. W badaniach wzielo udzial ok. 50tys. kobiet w wieku 50 -80
          lat. Wyniki byly takie same dla kobiet co jadly co im sie podobalo z tymi co
          jadlo niskotluszczowo. Zawsze przy takich badaniach zastanawiam sie, skad
          wiedza, ze uczestnicy badan nie oszukuja?
          • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 10.02.06, 02:07
            Maryno, to beztluszczowe to chyba takie jak u nas serwująsmile
            W zimie wiadomo część ponizej pleców i nie tylko przybiera,
            więc kupiłam ci ja poledwicę sokołowską niby fitness 3% tłuszczu,
            a tłusta jak nie przymierzajac skóra z kaczki duszona w smalcusmile
            W życiu takiej poprzerastanej nie jadłam i tej tez nie ruszęwink
            Yym sposobem podajesz, zgodnie z prawda, ze jesz odtłuszczone a pakujesz
            pełnokalorycznesmile
          • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 11.02.06, 10:28
            Oooo, znalazłam
            serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3158278.html
            Jak to było?
            "Wszystko można, co nie można, byle wolno i z ostrożna"
            wink)
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 10.02.06, 18:20
        Slynny bulterier dal glos/ wlasciwie to ujadal jak wsciekly co bylo widac, ale
        wlasciwy lekarz by to nazwal odpowiedniosmile /
        Cyt. "Media są złe, dziennikarze są nieobiektywni, histeryczni, zachowują się
        jak ścigające się szczury. Wczoraj w "Debacie" takie świadectwo moralności
        wystawił swoim byłym kolegom po piórze poseł PiS Jacek Kurski." Oponeci mimo
        rzeczowych argumentow wlasciwie milczeli... bo zajadlosc JKurskiego, wrecz
        nienawisc ziejaca wobec wspolrozmowcow byla dla normalnych ludzi smutna. To
        milczenie to byl objaw rezygnacji- dialogu z takimi jak JK ludzmi nie da sie
        prowadzic. Strata czasu,trezba cierpliwie poczekac az wygarnie sam. Co nastapi
        na pewno.
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3156724.html
        Obejrzalam tez rozmowe T.Lisa z premierem - tu zaskoczyla mnie remisowa wymiana
        ciosow/ czasami ze wskazaniem na lepsze "przygotowanie" szefa rzadu/.Ale premier
        byl pewnie jedynym prymusem w ekipie rzadowej/ za to zostal szefem smile/ na
        szkoleniach z medialnosci, asertywnoscismile) i samoobrony-przez kontratak/ i stad
        dlugo mial przewage... az do czasu gdy okazalo sie,ze on: lubi pracowac i szybko
        sie regeneruje...wyuczonymi technikami relaksacyjnmi/ o modlitwie nie
        wspominalsad/ i popijaniem 20 kaw/ dzien. Mysle ze sie szybciej wypali niz mysli,
        ale poki JK nie znajdzie kolejnego prymusa, to ten musi pokazywac sie wszedzie i
        robic dobre wrazenie o rzadzie. Ciekawe czy on widzi,ze nastapil przesyt jego
        osoba i przestal byc pozytywny, a stal sie nudny?
        • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 11.02.06, 00:32
          Zamiast zaglądać do prasy polazłam na stronę naszej przewodniejsmile
          Jak weszłam, tak szybkowyszłam po przeczytaniu 12 Tez Konstytucyjnych
          www.pis.org.pl/dokumenty/12tez.htm
          1. Konstytucja musi uwzględniać chrześcijański fundament Narodu oraz
          niepodległościowe, wolnościowe i demokratyczne tradycje historyczne
          Rzeczpospolitej Polskiej.
          itd...
          Ciekawam, czy przy tej akcji w końcu nastąpi reakcja,
          czy antenki się zmobilizują i przegłosują?
          A moze nie bedzie referendum, jeno głosy izby wystarczą tongue_out
          • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 11.02.06, 08:49
            Gaju, nie czytaj horrorów po nocy. Zmora Cię będzie dusić....
            Do snu, to czyta się takie....wszyscy się kochali i żyli długo i szcześliwie ....
            • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 11.02.06, 08:52
              A w braku takowego, polecam lekturę forumowego kryminału, rodem z PRL -u smile))
              • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 11.02.06, 12:29
                przeczytane w interia.pl
                A ten wasz dzisiejszy prezydent, choć nie za wysoki, to wygląda na poczciwego.
                I jakoś tak mu dobrze z oczu patrzy - mówi kobieta, która od pół wieku
                wprowadza do Białego Domu gości prezydenta USA, w tym dziennikarzy.
                -
                jak się ma 80 lat to chyba z tymi oczkami coś już nie taksmile)
            • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 12.02.06, 11:41
              KNK tak pieknie wpisala sie na Dziendoberkach,ze az mi glupio tak prozaicznie
              kontynuowac..."Emerytki chlapia w basenie" ponoc wychlapuja za duzo wodysad tu
              calosc www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70091,3158881.html.
              Ja po preczytaniu mam wrazenie,ze latwo zrobic wielki problem z malej/ choc
              kosztownej/ sprawy. Czy to cecha narodowa czy zwiazana z wiekiem? Jako
              nieemerytka ale basenowiczka stoje po stronie kierownika, ze zabronil paniom
              wskakiwania do brodzika / niewyobrazam sobie tegosmile/- bo to jest niebezpieczne
              /i nawet u niesfornych dzieci/- kazda mamuska , nie mowiac o ratowniku- tepi
              wskakiwanie. Ale moze poszlo nie o ilosc wody co o niespozyta energie pan
              emerytek, i pozazdrosil im drugiej mlodosci?
              • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 12.02.06, 11:42
                www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70091,3158881.html- bez kropki
              • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 12.02.06, 13:03
                Dzięki za uznanie smile). To dzisiejszy wschód słońca tak mnie poetycznie nastroił.
                Maria Pawlikowska - Jasnorzewska, to jedna z moich ulubionych poetek, a trochę
                poezji dodaje uroku prozie życia.
                Przeczytałam juz wcześniej o tych emerytkach. Jak dla mnie to niech
                chlapią.Dlaczego (pewnie) dzieciom wolno chlapać, a im nie? Dzieci mogą być
                radosne i nieokiełznane, a emerytki, (przeżywające wtórne dzieciństwo), to nie?
                A tak na serio, to chyba poszło o formę, a nie o treść.
                • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 11:51
                  Od jakiegos czasu mam wrazenie,ze zyje w oparach absurdu - nie OTAKE Polske mi
                  chodzilo, ale na zadna emigracje sie nie wybieram /i nie do Albani, bo to samo
                  bedzie /. Ale od 2 dni czytam o szefie MSZ i mi jakos tak zal...
                  "Prezydent Lech Kaczyński i jego kancelaria chcą przejęć politykę wobec Rosji i
                  USA. Natomiast premier samodzielnie prowadzi politykę w sprawie Unii
                  Europejskiej. W tych sprawach Meller jest pomijany."
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3162158.html
                  Mam wlasciwe okreslenie na polityke PiS. Ale wiem, ze "sledza z uwaga co mowia
                  na ich temat w internecie"/ cytuje/smileciekawe,ze wczoraj wcale nie bylo na wizji
                  premiera rzadu.
                  • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 13:04
                    i słusznie że nie bylo premiera! niech nikt nie waży się być choć trochę
                    popularny bardziej od drobiu.
                    Wracając do ministra zagr. ciekawam gdzie oni znajda osobe chociaz troche
                    zblizoną do pp Skubiszewskiego, Bartoszewskiego czy Geremka.
                    Zrobiło się parszywie dośćsad
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 14:30
      Do niedawna Św Walenty kojarzył się w Polsce tylko z zawołaniem "Rżnij Walenty,
      Panie Święty", co poniekąd jakoś tam z obecnie hucznie obchodzonym świętem mogło
      mieć wspólne konotacje, chociaż w rzeczy samej, zawołanie ponoć czegos innego
      dotyczyło. A teraz czeka nas ukościelnienie święta zakochanych, czyli
      walentynkowy pokropek wink
      "Święty Walenty to chrześcijański biskup, a tradycja obchodzenia dnia
      zakochanych sięga średniowiecza. Ochrzcimy walentynki! - zapowiada ks. Leszek
      Uroda z krakowskiej parafii św. Floriana, w której są relikwie patrona
      zakochanych . Ks. Uroda chce "ochrzcić" Walentynki, uprzytomnić, że dzień
      zakochanych to święto kościelne, a nie komercyjne. Zakochani mogą wysyłać do
      parafii e-maile z wyznaniami miłosnymi, które zostaną odczytane w kościele
      podczas nabożeństwa do św. Walentego. Pomysł ochrzczenia walentynek popiera
      krakowska kuria. - Świetna inicjatywa, bo wyciąga głębię z komercji i pozorów -
      mówi ks. Robert Nęcek, rzecznik archidiecezji krakowskiej. Przypomina, że święty
      Walenty stał się oficjalnym patronem zakochanych już w XV w. za czasów papieża
      Aleksandra VI."
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3162239.html
      No, cóż - nie po raz pierwszy.....ale czy "ukościelnienie" obchodów, zmniejszy
      ich komercję?
      • 3gatunek Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 14:44
        Nic nowego pod naszym ukochanym sloneczkiem.
        chcialbym przypomniec niepamietajacym i powiadomic niewiedzacych, ze wiekszosc
        tradycji, świąt a nawet miejsc kultu przejmowanych jest przez (aktualnie) nam
        panujacy swiatopoglad.
        Najswiezszy przyklad tego mamy w rosji gdzie ichniejsza demokracja wybrnela z
        rewolucji pazdziernikowej dajac jej antypolski smaczek.
        Nie dziwi mnie wiec ze zaczyna sie przejmowanie swieckich zwyczajow przez tych
        tam...
        • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 15:31
          Jak jest dokladnie w tej materii z Bozym Narodzeniem i Wielkanoca, juz mi sie
          miesza. Moze ktos wyjasni?
          • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 16:10
            Boże Narodzenie
            www.racjonalista.pl/kk.php/s,3147Wielkanoc
            www.racjonalista.pl/kk.php/s,162
            • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 16:12
              www.racjonalista.pl/kk.php/s,3147
      • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 15:42
        Mila Kanoko,-
        komercyjny cel i powod obchodow Walentynek naturalnie sie nie zmieni,
        a ostatnia rzecze o ktora chodzi przedstawicielom Kosciola to jest walka z tym
        zjawiskiem.
        Chodzi tu raczej o "skanalizowanie" mozliwie najwiekszej czesci wplywow
        do kieszeni firm i instytucji zwiazanych, mniej lub bardziej oficjalnie z
        Kosciolem.
        W tym przypadku nie mam watpliwosci co do slusznosci twierdzenia: "jak nie
        wiadomo o co chodzi - chodzi o KASE" smile)

        Ostetacyjnie nie uczestnicze w obchodach tego "swieta".
        Jest ono sztucznie transplantowane na polski grunt i bez zadnej tradycji
        w naszej obyczajowosci.

        Okolicznosc iz ludzie b. mlodzi tradycyjnie, sa gotowi do przejmowania tego
        rodzaju nowosci i traktowania ich jak od zawsze istniejace "instytucje"
        obyczajowe na naszym, polskim gruncie nie obliguje mnie do niczego.

        Podobnie jak fakt iz uwazane za swieto i polaczone z doroczna kilkusettysieczna
        parada, obchody odpowiednika amerykanskiego Christopher Street Liberation Day
        w bliskiej mojego miejsca zamieszkania Kolonii w ktorej (ponoc) ca. 25%
        mieszkancow przyznaje sie do sklonnosci homo/lesbo/bi-seksualnych jest rowniez
        moim "swietem".

        Ponad milionowa Kolonia (Köln) udzielajaca schronienia najwiekszemu w Europie
        skupisku gejow i lesbijek jest (o ironio!) rowniez najwiekszym, najbogatszym
        i jednym z najstarszych biskupstw Kosciola Katolickiego w Europie, z katedra
        o ktorej prymas Glep i czarnosukienkowi Kolesie mogli by tylko pomarzyc smile)
        www.schaetze-der-welt.de/bilderbuch.php?id=98&quality=45
        Tradycje obchodow takich "swiat" maja w Niemczech wieksze tradycje niz
        walentynki w Polsce, mimo wszystko nie slyszalem o pomyslach robienia "kasy"
        przy tej okazji przez Kosciol.
        Pewnie to tylko sprawa czasu i importu takich idei z mniej katolickiego ale
        bezdyskusyjnie bardziej swietojebliwego Kraju Kraka, Warsa i Sawy smile.
        • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 17:17
          Knk, skad Ty tak zaraz wszystko wiesz?
          Kiedy juz jestesmy w tym temacie, to na pewno czytalas przed kilkoma
          tygodniami w Polityce przedruk z Internetu: List otwarty do posla M. Gertycha.
          Przytocze tu, moze i innych rozbawi.
          Szanowny panie posle,
          Ostatnio czytalem w jednym z licznych pana wywiadow, ze dla pana,
          praktykujacego katolika homoseksualizm jest odraza, tak jak jest napisane w 3
          Ks. Mojzeszowej i nie mozna tego ominac(........)Mimo tego potrzebuje Pana
          pomocy odnosnie kilku specyficznych praw, by moc je wdrazac w czyn.

          1. Gdy spalam byka na oltarzu ofiarnym, wiem, ze to powoduje won,ktora jest
          Bogu przyjemna(Ks. Mojz.....). oroblem jest z moimi sasiadami. Mowia. , ze dla
          nich ten zapach nie jest przyjemny. Czy mam ich ignorowac?

          2. Chialbynm sprzedac swoja corka jako niewolnice za kare jak to opisuje 2Ks.
          Moj...W tych czasach jaka bylaby wg pana najlepsza cena?

          3. Wiem, ze nie powinienem miec kontaktu z kobieta w czasie jej nieczystosci
          miesiecznej (Ks. Mojz...). problem jest jak sie tego dowiedziec? Usilowalem
          zapytac, ale one czesto byly obrazone moim pytanie.

          4. Moja zona po wielu latach stracila upodobanie w moich oczach.
          Znienawidzilem ja, gdyz odkrylem w niej odrazajaca ceche - gadulstwo. Wypisalem
          jej list rozwodowy (Ks. Mojz.....)i chce ja odprawic, tylko nie wiem jak jej go
          doreczyc. osobiscie, czy przez policje?

          5. Mam jednego sasiada, ktory uparcie chce pracowac w dzien szabasu. W 2 Ks.
          Mojz... jest jasno powiedziane, ze ma byc skazany na smierc. Czy moralnie
          jestem zobowiazany, by go zabic sam?

          6. Jeden z moich przyjaciol twierdzi, ze nawet jezeli jedzenie owocow jest
          obrzydliwoscia (3Ks...), to mimo wszystko jest mniej gorsze od homoseksualizmu.
          Nie zgadzam sie. Czy moze Pan osadzic?

          7. W 3Ks. Mojz....jest powiedziane, ze nie moge sie zblizac do oltyarza Boga,
          jezeli mam problem ze wzrokiem. Musze zdradzic, ze nosze okulary do czytania.
          Czy musze miec wzrok 20/20 czy musze negocjowac?

          8. Wiekszosc moich przyjaciol obcina sobie wlosy, rowniez w tzw. kolka, mimo
          ze jest to jasno zabronione (Ks....) Jak oni maja umrzec?

          9. Wie, zw wg #Ks...., jezeli dotkne martwego wieprza, staje sie nieczysty.
          Ale czy moge nadal grac w pilke nozna, jezeli bede nosil rekawice?

          10. Moj wujek nie respektu #Ks.... poniewaz sieje dwie rozne rosliny na tym
          samym polu. Jego zona zreszta rowniez, bo nosi ubrania z dwoch roznych
          materialow (mieszanine bawelny i poliestru). Ma rowniez zwyczaj przeklinania.
          Czy naprawde musze zebrac cale miasto, zeby ich ukamieniowac?
          Czy nie moglibysmy ich po prostu spalic zywcempodczas prywatnego zebrania
          rodzinnego, jak to zrobilismy dla tych ktorzy sypiaja z ich rodzina? (Ks....)
          Wiem, ze wnikliwie przestudiowal Pan te tematy i jestem pewien, ze ze mi pan
          pomoze (.....) zpowazaniem J.F.

          • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 17:31
            serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3158277.html Odznaczeni Polacy, mieszkajacy
            w Polsce, medalem "Sprawiedliwy wsrod narodow swiata" boja sie ujawniac, jest
            to dla nich co najmniej klopotliwe.
            • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 18:35
              Wstrząsające.
              • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 14.02.06, 19:03
                Ale są i tacy, którzy próbują wyjaśnić i przybliżyć trudne sprawy relacji polsko
                - żydowskich, jakie miały miejsce w Polsce przed wojną, w czasie II wojny
                światowej, w czasie okupacji i po wojnie. Polacy i Żydzi żyli razem(?) obok
                siebie(?) przez wiele wieków. To wpływało i na jednych i na drugich. I nie tylko
                w tym jednym mieście były dwie kultury....
                www.jednomiastodwiekultury.friko.pl/pl/index.html
                Oglądałam ten film. Jest prawdziwy, niczego nie ubarwia i nie upiększa.Polecam.
                W sumie - krzepiące.
                • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 15.02.06, 20:25
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=36872616&v=2&s=0
                  na szcz. forum przed chwilą
                  • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 16.02.06, 08:17
                    wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=15151&wid=8190207&rfbawp=1140074126.088&ticaid=11179
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 16.02.06, 09:41
      USA: wszczepiają czipy pracownikom

      Firma CityWatcher.com jako pierwsza w USA zaczęła wszczepiać swoim pracownikom
      czipy, które służą jako identyfikatory zezwalające na dostęp do zastrzeżonych
      pomieszczeń. Do tej pory takie urządzenia wszczepiano psom i pracownikom
      prokuratury w Meksyku
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3166309.html
      Nowy, wspaniały świat?
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 16.02.06, 11:21
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3166593.html
      Po pierwsze podoba mi się ta tradycja i uważam że ci studenci przesadzają.
      Po drugie sztuczne futra wcale nie są ekologiczne.
      Kran
      • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 16.02.06, 17:54
        Tytul pierwszego postu pod wiadomoscia "msza zamiast lotu" brzmi: "i komu to
        przeszkadza?" Dalej nie wchodzilam, wiec odpowiadam tu: mnie przeszkadza.
        Co do tych wszczepianych czipow, senasacyjnie i oczywiscie przerazajaco
        brzmi. Zeby tez jeszcze podali ile osob zgodzilo sie na to i w jakich firmach
        i czy firmy ubezpieczeniowe pokrywaja koszty zabiegu.
        • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 16.02.06, 18:24
          Minister Dorn powiedzial, ze "ptasia grypa nie zagraza Polakom", prezydent
          Kaczynski powiedzial ze "polski antysemityzm to nieporozumienie", a dzien po
          tragedii w Katowicach premier Marcinkiewicz wiedzial i powiedzial, ze "zadna
          ofiara nia zmarla z wychlodzenia."
          Skad taka pewnosc wladzy, ze ludzie sa debilami, dlaczego dziennikarze tez tak
          uwazaja? Kiedys mowiono, ze uczciwa prasa ma przede wszystkim informowac.
          Jesli to jest informacja, ze prezydent, premier, minister tak powiedzieli to
          dlaczego nie dodaje sie slow "XX uwaza", a moze dziennikarze wierza w slowo
          objawione przez wladze? A moze chodzi o to, ze wypowiedziane przez oficjalna
          osobe najwieksze klamstwo, lub kretynstwo dla wielu staje sie prawda?
          Manipulowanie a informacja - to wielce krucha materia, wiec moze nie mam
          racji, ale osobiscie moze mi sie to nie podobac.
    • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 17.02.06, 06:30
      Nie naleze do entuzjastow metod politycznych rozgrywek J.Kaczynskiego ani nie
      jestem sympatykiem PIS-u.

      Nie moge jednak odmowic racji pewnym ich inicjatywom legislacyjnym,
      z zastrzezeniem obaw iz przy okazji, jak zawsze, PiS probuje upiec kilka
      pieczeni na tym samym ogniu.
      Ze problem korupcji i zjawisk okolokorupcyjnych jest slabym punktem kazdej
      demokracji, a szczegolnie tak mlodej jak w Polsce, gdzie skala zjawiska dotyka
      cale spoleczenstwo - nic nowego.

      Gdy ubrany w policyjny mundur stroz prawa (sic) bierze za przymkniecie oka na
      zlamanie przepisow drogowych 50-100 zl. prywatnego "odszkodowania" - pal licho,
      ale do przelkniecia.
      To taki sama biedna i bezradna wobec egzystencjonalnych problemow codziennosci
      "plotka" jak miliony innych.

      Gdy jednak rekiny i mistrzowie plywania w metnych wodach meandrow
      niedoskonalego i pelnego dziur prawa: Palestra i reszta Wymiaru Sprawiedliwosci
      tworza zamkniete i rzadzace sie szczegolnymi prawami rodzinno/znajomosciowych
      i lobbystycznych powiazan, zamkniete korporacje, to juz jest zle!
      i to tak iz gorzej byc raczej nie moze!.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3168748.html
      Jak nie przepadam za metodami obecnie rzadzacych elit w Polsce, akurat w tej
      sprawie, chec podjecia jakiejkolwielk antykorporacyjnej dzialalnosci - popieral
      bede zawsze.
      Zjawisko jest typowe dla wszystkich demokracji i nie dotyczy wylacznie
      Adwokatury ale np. niektorych swiadczen lekarskich czy stomatologicznych itp.

      Korporacje zawodowe i zaciekla obrona i lobby ich interesow powoduje iz
      przecietny zjadacz chleba jest bezbronny w sytuacji zawiklania (nawet
      przypadkowego) w sytuacje dochodzenia lub procesu prawnego, czy np. uszkodzenia
      lub wybicia (usuniecia) 2-ch zebow w zuchwie.
      Nie ma wyboru: albo bedzie placil niemilosiernie wygorowane stawki zadane przez
      swego pelnomocnika prawnego czy zachowa w miare cywilizowany wyglad swego
      usmiechu, albo... rzuci sie "na slepo" w kamienie mlynskie "wymiaru
      sprawiedliwosci" lub bedzie zrazal otoczenie szczerbatym wygladem sad

      Wszystkim z Was (spoza zawodowych ukladzikow) ktorych dzieci chca lub studiuja
      prawo by zostac np. Adwokatem, albo chca zostac np. technikiem dentystycznym
      (itp.itd) - zycze dobrego humoru i wielkiej dawki zyciowego optymizmu smile.

      pE
    • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 17.02.06, 10:44
      Sport to... zdrowie! smile

      sport.gazeta.pl/turyn2006/1,71324,3168956.html
      przyzwyczajony juz do stanu polskiego wyczynowego sportu (ogolnie) nawet sie
      nie denerwuje z powodu wynikow jakie osiaga polska Reprezentacja.
      Duch sie liczy i idea olimpijska i to jest w porzadku.

      Zasmucil mnie jednak przypadek zaslabniecia polskiej biegaczki!.
      Nie sama opisywana w artykule okolicznosc problemow lekarza polskiej ekipy
      z uzyskaniem obslugi diagnostycznej przypadku p.Kowalczyk co juz swiadczy o
      braku absolutnej profesjonalnosci i rozeznania osob towarzyszacych polskiej
      Ekipie na Igrzyskach.
      Zastanawia mnie, jak to wogole mozliwe iz w profesjonalnym sporcie (nie
      oszukujmy sie!) z ktorego zyje (i to swietnie!) cala banda oficjeli i osob
      towarzyszacych, na najwazniejszej w hierarchii imprezie sportowej (Olimpiada!)
      takie sprawy jak posilki Zawodniczki, bilans energetyczny oraz sklad i ilosc
      produktow spozytych tuz przed najwazniejszym Jej wystepem pozostawia sie do
      dowolnosci 20-letniej dziewczyny!.
      Zoladek sie jej "scisnal" to... nie jadla nic albo polowe i odpowiedzialni za
      stan przygotowan w tym diety i zdrowia zawodnikow NIC o tym nie wiedza!.

      Zajeci byli "wazniejszymi sprawami" - do cholery? sad(

      Totalny brak profesjonalizmu i (chyba) niemota umyslowa ludzi odpowiedzialnych
      za tzw. sport wyczynowy w Polsce sad.
      Wszystkie ekipy narodowe osiagajace jakiekolwiek wyniki dzisiaj w sporcie
      jada z zapleczem medycznym umozliwiajacym im dokladne analizy stanu zdrowia
      i wszelkich danych wydajnosciowych organizmu sportowcow bioracych udzial w
      Imprezie - jeszcze takiej jak Olimpiada.
      Na 50-ciu trenerow, lekarzy, dietetykow i specjalistow od odnowy biologicznej
      jedzie 2-ch "prezesow i oficjeli" do pieprzenia glupot, sciskania rak i udzialu
      w przyjeciach.
      I oni maja SUKCESY!
      sport1.aolsvc.de/coremedia/generator/www.sport1.de/Sportarten/Olympia2006/__Medaillenspiegel/AOL/Main,customer=aolsvc,templateId=channelizer.jsp.html

      NIC sie w polskim sporcie nie zmienilo od czasow Marusarza sad
      Tylko Swiat poszedl do przodu i sukcesow mniejsad
      Szkoda, ze towarzyszacy p.Justynie Kowalczyk "opiekunowie" nie zaproponowali
      zeby zabrala ze soba torbe oscypkow ktorymi (jak bedzie glodna) moze sie zapchac
      a reszte ... oficjele sprzedadza gdzies na bazarze i bedzie kasa do podzialu sad

      Tragedia.
      • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 17.02.06, 11:20
        Ja myślę że dziewczyna była pod ogromną presją i tu trzeba szukąc przyczyny.
        A presję stworzyły media i kibice.
        Natomiast to że mogła się przekręcić z powodu burdelu włoskiego to skandal!
        Nikt tam nie mówi po angielsku, kierowca karetki nie może znależć namiotu
        lekarskiego itp.
        Ja nie rozumiem czemu Francuzi i Włosi nie uczą się choć podstaw angielskiego.
        Ja sama jestem przeciwna dominacji tego języka ale analfabetyzm na Olimpiadzie
        ( po niemiecku też nikt nie mówi ) to poruta.
        Kran.
        • popaye Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 17.02.06, 11:54
          Janie.Kranie,-
          ze, Ty, ja i nam podobni znaja wloskie "porzadki", nasze szczescie i bierzemy
          to pod uwage w planowaniu naszych urlopow i innych rozrywkowych wizyt w pieknej
          Italii.

          Ze taki stan jest nieswiadomy i wywoluje zdziwienie u zawodowych dzialaczy
          odpowiedzialnych za organizacje pobytu i wszelkich spraw dot. opieki nad ekipa
          sportowa - wybacz ale to juz SKANDAL!.

          Polakow mieszkajacych od lat na stale we Wloszech, w tym lekarzy doskonale
          zorientowanych w porzadkach "italianskich", bieglych w jezyku, zwyczajach
          i organizacyjnym balaganie uwazanym za normalnosc we Wloszech - chyba nie
          brakuje?.
          Coz przeszkadza "organizatorom" od siedmiu bolesci wystepow polskiej
          reprezentacji olimpijskiej zaprosic nawet na zasadach wolontariatu bywalych w
          szczegolach wloskiej specyfiki organizacyjnej takich ludzi?.
          Nie bede Ci przypominal iz taki obrot rzeczy jest normalnoscia w praktykach
          nieporownywalnie bogatszych reprezentacji narodowych jak np.Niemiec!

          Bywali w specyfice terenowych zwyczajow i jezyku wolontariusze sa zawsze
          wciagani do prac kazdej grupy organizujacej pobyty i obsluge reprezentacji
          (druzyny) na obcym dla dzialaczy "terenie"
          Poza dyplomem - podziekowaniem i lampka szampana dla tej grupy pomocnikow, nie
          kosztuje to NIC a sprawia przyjemnosc takim spolecznikom i jest powodem do
          wzrostu dumy i powiazan z Ojczyzna miejscowych polonusow i swiadczy o
          profesjonalizmie organizacyjnym dzialaczy.

          Albo.. ja wszystko widze opacznie?
          Tylko wyjasnij mnie skad te wyniki takich co tak robia?
          Maja lepszy "material genetyczny" (Zawodnikow) do dyspozycji? - czy to raczej
          pojecie z najciemniejszych zakatkow teorii o "wyzszosci" jednej rasy nad inna?.

          pozdr.
          pE
          • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 18.02.06, 10:18
            Popaye, wybacz, ale niektóre Twoje wpisy - w tym i ten - odbieram jako
            Herrenvolk vs Polnische Wirtschaft sad((( i czy faktycznie, taka jest Twoja
            intencja, czy ja mam spaczony odbiór?
            • warum Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 18.02.06, 12:34
              Znow sie nieproszona wtrace/i "ustosunkuje", magiczne slowo, daje tyle do
              myslenia..smile/.Nie przepadam za sportami zimowymi, ale Popaye poruszyl wg mnie 2
              istotne kwestie dotyczace igrzysk wszelakich. 1.Przygotowanie i mozliwosci.
              2.Zawodnicy i dzialacze. O Ordnungu nie bede, ale jak Grecy, Wlosi i podobnie
              "zorganizowani" wzieli sie za organizacje miedzynarodowych zwodow na taka skale,
              to zaczelo byc kiczowato/ w lecie "trawa z metra" rozwijana jako wykonczenie,
              juz po oficjalnym otwarciu; w zimie zabraklo organizatorom elementarnej
              umiejetnosci przewidywania/ albo zabraklo zarzadzania/,ze wypadki sie moga
              zdarzyc ,a towarzystwo bedzie wymieszane jezykowo. Blad tkwi w "uproszczonym
              nasladownictwie". Igrzyska to nie tylko prestiz dla kraju, ktory je organizuje
              ale i obowiazki, ktore pkt.po punkcie nalezy przestrzegac - szczegolnie tam
              gdzie dotycza bezpieczenstwa uczestnikow. No i w tym, niektore kraje sa
              pilniejsze... jak slusznie zauwazyl Pe.
              To przedsiewziecie , do ktorego trzeba sie kompleksowo PRZYGOTOWAC, a nie liczyc
              na szczescie,ze sie nic zlego nie przydarzy.
              Ja to juz sobie wyobrazam co byloby u nas: te specjalnie na wielkie imprezy
              szybko pobudowane lotniska, i autostrady, a i stadiony smile Ale jestem
              przekonana,ze celujaco bysmy zdali z umiejetnosci "sobieradka", czyli mimo braku
              srodkow,bysmy potrafili skoordynowac pomoc / bo w naglej improwizacji mamy
              mistrzostwo swiata/.
              A wracajac do tej olimpiady w Turynie ... nasi jakos strasznie cienko wypadaja,
              ale i jada z nastawieniem -"uczestnictwa"/ skad wzieli tylu zdolnych ?tak
              probnie? na zwiad jak to wyglada?/, a nie wygrania - niektorzy startuja na
              pozyczonym/ wlasciwie "zuzytym" przez darczyncow/ sprzecie, bo naszego zwiazku
              nie stac na kupno wlasnego. Na zakupy sprzetu nie stac, ale na bezplatne wozenie
              tabunu dzialaczy sportowych to stac. Wiec tak dlugo, gdy sie nie zrozumie,ze
              sport to biznes i im wiecej zainwestujesz tym wiecej sie zwroci, tym dluzej
              bedziemy cieszyc sie,ze nasi "uczestnicza" w igrzyskach, mistrzostwach. Choc ja
              lubie jak graja nasz hymn i nasi stoja na podium. Dzialaczem sportowym byc,,,,
              to piekny facha, nawet bilety na MS dostaje sie /z przydzialu/, a nie z
              losowania..smile
            • popaye Re: Kanoko,- 18.02.06, 14:22
              Kanoko,-

              zle to odebralas, intencja mojego wpisu byla akurat odwrotna.
              Ostatni moj wpis w sprawie odnosil sie do poprzedniego - Jana.Kran-a,
              ktorej jak wiem wieloletnie doswiadczenia z niemieckim obyczajem, porzadkami
              i wynikami w sportowych rywalizacjach - nie sa obce.

              Meritum:
              Olimpiade mozna ogladac w przekazie roznych stacji TV.
              Mam akurat ta mozliwosc iz obserwuje transmisje w polskiej i niemieckiej TV
              ktore, sila rzeczy nadaja bezposrednie przekazy z konkurencji w ktorych
              zawodnicy czy zespoly narodowe startujace w poszczegolnych konkurencjach maja
              najwieksze szanse.

              Nie porownuje niczego bo tu nie moze byc zadnych porownan!.
              Ani kasa ktora dysponuja te obydwie reprezentacje na przygotowania i sam wystep
              na Olimpiadzie, ani ranga wynikow rywalizacji sportowej jaka zajmuja wszelkie
              imprezy (szczegolnie miedzynarodowe) w hierarchii spraw zajmujacych te obydwa
              spoleczenstwa, jak i znaczenie oraz powszechnosc uprawiania wszelakich sportow
              przez wiekszosc Obywateli i tego tradycje u obydwu Sasiadow.

              Nie zapominaj Kanoko prosze iz w Niemczech nie ma B-ci Kaczynskich,
              polityka jest (porownywalnie) nudniejsza oraz mniej bulwersujaca ogol,
              a spolecznstwo, powszechnie bardziej interesuje sie sportem i wynikami
              Reprezentacji narodowej niz w Polsce .

              Nie maja powodow do specjalnej krytyki bo, jak do tej pory (godz. 13.30 w
              sobote) zajmuja 1-sze miejsce w klasyfikacji medalowej z 14-ma krazkami
              kolorow roznych.

              Nie dorownamy im my-Polacy KASA na finansowanie przygotowan oraz warunkow
              wystepu Reprezentacji sportowej (jakiejkolwiek dziedziny) jak i nie ma
              perspektyw aby w ich polityce pojawil sie szybko geniusz klalsy J.Kaczynskiego
              (dzieki Bogu dla Nas - Polakow).
              Co mnie odrobine wyprowadza z rownowagi to fakt iz nie korzystamy ze
              sprawdzonych (spojrz na wyniki!) i kosztujacych niewiele, prawie tyle co nic
              organizacyjnych.
              W wyczynowym sporcie margines "improwizacji" w porownaniu z przestrzeganiem
              zelaznego planu perfekcyjnego przygotowania, prac naukowego zaplecza
              i profesjonalizmu dzialaczy jest bez znaczenia.

              Jezeli moje slowa Ciebie nie przekonuja, przypomnij sobie kariere przecietnego
              (do tej pory) skoczka narciarskiego p.Malysza - ktory zdesperowany miernota
              uzyskiwanych wynikow chcial juz zrezygnowac z udzialu w wyczynowym sporcie
              - do momentu gdy zajeli sie Nim prawdziwi profesjonalisci: biomechanicy,
              dietetycy, fizjolodzy a nawet psycholog jednego z polskich Instytutow
              Sportowych.

              Jak dlugo ta grupa fachowcow zajmowala sie p.Malyszem mielismy w Nim mistrza
              Swiata i zwyciezce najpowazniejszych turniejow.
              Gdy (byc moze z powodow niezaleznych od Mistrza!), wazniejsze od pracy
              doskonalych fachowcow staly sie ruchawki personalne i podzial interesow oraz
              kasy w PZN w ktore na dodatek wlaczyl sie (werbalnie) i sam Mistrz, mamy....

              CO MAMY - zobaczysz dzisiaj w bezposredniej transmisji z Jego kolejnego wystepu
              na Olimpiadzie.

              Co to ma wspolnego z Herrenvolk - ja nie mam pojecia!.
              Szczegolnego rodzaju "Polnische Wirtschaft " pasuje mnie tu odrobine lepiej smile)

              pozdrawiam serdecznie,-
              pE

              ps. telewizyjny wystep Lekarza ktory bedac " odpowiedzialny za opieke medyczna
              nad polska Reprezentacja w PKOL-u", wylewa lzy rozpaczy nad balaganem
              organizacyjnym panujacym w tym wzgledzie we Wloszech, uwazam
              za szczegolna jego kompromitacje!.
              Fakt iz Olimpiada odbedzie sie we Wloszech byl wszystkim, a jemu chyba
              szczegolnie!, - wiadomy od lat.
              Byl czas "zapoznac sie" z wloskimi zwyczajami i organizacja (w tym od strony
              opieki medycznej) innych powazniejszych imprez sportowych w tym Kraju.
              Jak to bylo dla Niego za trudne (he, he) mogl sie spytac kogokolwiek, nawet nie
              majacego zawodowo nic wspolnego z wyczynowym sportem - np. Jana.Kran-a smile))
              • nokata Re: Kanoko,- 18.02.06, 20:42
                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3170505.html
                Podejrzanemu o korupcję Centralne Biuro Antykorupcyjne będzie mogło potropić nawet życie seksualne albo religijne. Pozwala na to rządowy projekt ustawy skierowany właśnie do komisji sejmowych


                CBA - zgodnie z projektem - zajmie się zbieraniem danych dotyczących najbardziej osobistych spraw: • pochodzenia rasowego i etnicznego; • poglądów politycznych; • przekonań religijnych lub filozoficznych; • wyznania; • przynależności partyjnej lub związkowej; • stanu zdrowia; • nałogów; • życia seksualnego.

                Biuro może te dane zbierać bez wiedzy i zgody osoby, której one dotyczą. Prawo zajrzenia w te dane ma mieć tylko funkcjonariusz upoważniony przez szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jeśli podejrzany o przestępstwo nie zostanie za nie skazany, to te dane zostaną komisyjnie zniszczone. Dane będą niszczone dopiero po uprawomocnieniu się wyroku.

                Zdobycie tych osobistych danych będzie dla funkcjonariuszy Biura niespecjalnie trudne. CBA ma bowiem mieć olbrzymie uprawnienia. Jego funkcjonariusze dostaną prawo do rewizji, także osobistej, i zatrzymywania osób. Mogą użyć chwytów obezwładniających, kajdanek, kolczatek drogowych, kaftanów bezpieczeństwa, paralizatorów, granatów łzawiących i miotaczy gazu, pocisków niepenetracyjnych, a w szczególnych sytuacjach - broni palnej. Za zgodą sądu Centralne Biuro może kontrolować korespondencję i podsłuchiwać podejrzanego, a bez zgody dostanie dane typu billingowego.

                Zza sciany slychac zlosliwy chichot towarzysza Stalina i szept Towazysza Berii:
                Nu, polak, pogadi...

                O, kurwa, o ja pierdole sad
                Komuno, kiedy Ty sie skonczysz?
                • popaye Re: Kanoko,- 18.02.06, 21:43
                  ze, trzeba cos zrobic by ukrocic bezprzykladna korupcje, nieuczciwe zapedy
                  Korporacji czy niezgodne z prawem dzialania lobbystow - nie podlega dyskusji.
                  Czy metody wypracowane przez J.Kaczynskiego to jest akurat ten sposob - hmmm...
                  watpie.
                  Watpie, bo metoda ta zaklada iz Kaczynscy, jezeli nawet wierzyc w
                  Ich "krysztalowej czystosci" zamiary, beda trzymac wladze w Polsce zawsze!.

                  Wtedy biada nam - Obywatelom bo w tym celu Jareczek nie moze ani chwile
                  zaprzestac swoich dzialan w stylu jak do tej pory: podchody, zmasowana kampania
                  klamstw i insynuacji, ciche uklady, trzymania w ciaglym strachu i za
                  morde "koalicjantow" (Getrycha i Leppera), oraz robienie pajaca z pelniacego
                  obowiazki premiera itp.
                  Na rzadzenie i rozwiazywanie istotnych problemow spoleczno-gospodarczych
                  zabraknie czasu i energii a Rzad ograniczy sie do dzialan wylacznie
                  populistycznych.

                  Jak sie to wszystko p.J.Kaczynskiemu nie uda to... biada Jemu i pomocnikom
                  bo przepisy prawa ktore ustanowi ich Rzad beda obowiazywac gdy wladze przejmie
                  obecna Opozycja smile.
                  Ze posluzy sie nimi do dzialan skierowanych przeciw obecnie rzadzacym - nie mam
                  watpliwosci smile.

                  Wtedy Komisje Sejmowe w rodzaju "wanna i napowietrzny rurociag gazowy
                  Wassermanna" czy "erotyczne przygody Dorna pomiedzy wystepami w Radyju i Trwam"
                  podniosa ogolnonarodowe poczucie humoru w spoleczenstwie ale juz szczegolowego
                  badania "zycia seksualnego Jaroslawa K." przeprowadzanego przez potezna armie
                  Urzednikow "odpowiedniego" Centralnego Biura - bym na Jego miejscu nie
                  lekcewarzyl.
                  Chyba..., ze On, hmmm... - "zawsze dziewica" smile))
                  • nokata Popaye-u 18.02.06, 22:02
                    To co piszesz, w kazdej wystukanej literce jest prawda.
                    Ale prawda bedaca podzbiorem prawdy globalnej.

                    Jednak osmiele sie w swej naiwnosci postawic pytanie
                    o nieco szerszy aspekt mojego postu.

                    Co kaczory robia z Polski.

                    Moim zdaniem jest to nie tylko obsranie rzadkim kalem roku 1980, 1989,
                    ale rowniez czesciowo straconej jednak dekady 1989-1999 (do wejscia do UE).

                    Moim zdaniem nieuka, i osoby dla ktorej istota dzialania powinne byc K+K+K
                    coraz bardziej to, co w zamysle dwoch gnomow mialo byc oczyszczeniem panstwa
                    jest nie tylko jego faszyzacja
                    (Gisiewski jako minister propagandy? czy raczej pisc lancuchowy)
                    ale i totalitaryzacja i talibanizacja panstwa.
                    Nie jest to panstwo teokratyczne, w czystej i wysublimowanej
                    akademicko teokratycznej postaci.
                    Nazwanie Polski AD 2006 panstwem teokratycznym byloby
                    obelga
                    dla teorii panstwa teokratycznego
                    Gorzej, bo pod haslami dekomunizacji robiona jest wlasnie komunizacja Polski.

                    Metody dokladnie takie jak 45 lat temu,
                    Tyle ze zamiast Bieruta mamy J-L.K
                    Zamiast KC mamy OD,
                    Zamiast sejmu AD 1952 mamy sejm AD 2006,
                    Zamiast Polskiego Radia mamy RadioMAryja,
                    Zamiast TVP mamy TRWAM.
                    Zamiast UB mamy CUA

                    Czy naprawde tego Popaye-u przemily nie widzisz???
                    Czy nie widzisz ze nie chodzi tu o detale a o pryncypia?

                    I to wlasnie te (Hospody pomyluj za nazewnictwo)
                    Pryncypia Ustrojowe zostaly sprostytuowane,
                    jak wschodnia dziwka na trasie Warszawa-Torun????

                    hmmmm
                    • omeri Re: nokata 18.02.06, 22:12
                      Co to jest OD?
                      • nokata Re: nokata 18.02.06, 22:21
                        @
                        • omeri Re: nokata 18.02.06, 22:26
                          @ i dzięki
                    • popaye Re: Nokato 18.02.06, 22:43
                      alez ja nie watpie w slusznosc Twoich obserwacji i wnioskow.
                      Podobnie jak Ty, boleje nad tym, a nawet niektore dzialania i roztrzygniecia
                      obecnie rzadzacych ( o metodach juz nie mowiac) mnie przerazaja sad.

                      Tylko ja sie juz nie dziwie.
                      Wyprobowana metoda zaczerpnieta ze zrodla ktore slusznie zasygnalizowales
                      okazala sie w polskich warunkach niezwykle skuteczna!.
                      Przypomnij sobie, pewnego rodzaju zaskoczenie, nawet dla dzialaczy i sympatykow
                      PIS-u, gdy przy pomocy tak prymitywnych metod wygrali Wybory Parlamentarne
                      i ich prawie "pewnosc" iz ta sama metoda wygraja - Prezydenckie!.

                      I ku zaskoczeniu sporej czesci Obywateli, w tym nas wszystkich (nie ma co
                      ukrywac!) udalo sie Im bo... to Polska wlasnie!.

                      Jak jeszcze w polowie ub.roku widzialem w programach-ransmisjach z pielgrzymek
                      na Jasna Gore wielkie transparenty na murach i w rekach rydzykowych pielgrzymow
                      o "jedynych, uczciwych i niezaklamanych katolickich mediach: Radyjo, TvTrwam
                      i ND" - smiac mnie sie chcialo, bo ta "uczciwosc i niezaklamanie" mogl kazdy
                      codziennie widziec, sluchac i ocenic - wystarczylo wlaczyc odbiornik
                      radia czy tv.
                      Kaczynski smial sie mniej i.. wyszlo na Jego! sad
                      Bo.. to Polska wlasnie!.

                      Fakt iz my - obydwaj, wiekszosc uczestnikow tego forum i... miliony innych
                      mysla podobnie, czy... wogole mysla, nie oznacza (niestety), ze stanowimy
                      polska "wiekszosc".
                      Wiekszosc to jednak "moher" i nic nie pomoze ubolewanie nasze - to jest fakt!.
                      Z reka na sercu, trzeba tez Im przyznac iz Oni tez maja swoje "racje" a tymi
                      nie umial/nie chcial/nie widzial potrzeby zajac sie, nawet na modle
                      populistyczna i prymitywnie ale z duza propagandowa "pompa", zaden z dotychczas
                      sprawujacych wladze w Polsce "ukladow politycznych".

                      Przeceniano widocznie poziom zrozumienia zasad demokracji i powszechnego
                      rozeznania praw globalnej, ponadnarodowosciowej ekonomiki.
                      Namacalnie udowodniono iz Polska to wcale nie wylacznie Nokaty, KNK, popayE czy
                      Mantry tylko wiekszosc gotowa przelknac kazdy KIT i zamach na ich konstytucyjne
                      prawa za... kilkaset zlotych becikowego, obiecanki podniesienia rent - nawet
                      jak ta podwyzke zezre inflacja, czcze obiecanki i... igrzyska polegajace na
                      szukaniu "winnych" - obiektywnie czy nie.
                      Igrzyska przeciez lubia wszyscy!
                      A... jeszcze jakby Malysz zdobyl zloty medal - to tym bardziej! smile))

                      pozdrawiam,-
                      pE
                      • omeri Re: Popaye 18.02.06, 22:50
                        I to jest wlasnie tragifarsa. dlaczego nie wyjechalam w 1980 roku???
                        • popaye Re: Omeri 18.02.06, 23:16
                          Omeri - Najmilsza,-

                          zapewniam Ciebie iz gdyby sie tak stalo, tez bys miala zycie nie wolne od
                          wszelkich trosk i problemow, bo wszedzie dobrze gdzie nas nie ma smile)

                          Poza tym, sorry ale Ty, i akurat Ty, z Twoimi doswiadczeniami zycia i nauki
                          Zagranica, bezpieczna brakiem nieswiadomosci "blekitnookiego podejscia",
                          znajomoscia jezyka, kultury i obyczaju - mozesz to zrobic zawsze, rowniez teraz.

                          Wspomniana przez Ciebie "tragifarsa" to rodzaj masochizmu, mila Omeri,
                          podobnego do tej gdy boleje nad faktem mojego wyjazdu z Polski,
                          w emigracji widzac tylko negatywne jej strony smile)
                          Oboje zdajemy sobie sprawe iz poprawia nam humor jak nad swoimi zyciowymi
                          rozstrzygnieciami - pobolejemy, bedac jednoczesnie zbyt wygodnym(a) by
                          cokolwiek w tym zmienic smile)

                          pozdrawiam serdecznie,-
                          pE
                          • omeri Re: Omeri 19.02.06, 09:40
                            Popaye - Najmilszy,-
                            cóz i znowu masz rację, podsumowując kurz und buendig (krotko i zwięźle). Tym
                            niemniej nadal mnie zadziwia ten kraj zwany ojczyzna i ten naród - niby
                            wybrany. Skąd tyle tej ciemnoty, głupoty zacietrzewienia? Czy tu bedzie kiedys
                            normalnie nudno? Czy tu bedzie mozna żyć spokojnie, planować, budowac cos w
                            perspektywie wieloletniej, a nie tylko "od wyborów do wyborów"
                            Niby nie powinnam narzekać, ale mam co raz wiekszy wstręt do rzeczywistości i
                            co raz bardziej myśle o czworonoznym psim przyjacielu, ale te alergie. Jak tam
                            Twoje batalie medyczne? Własnie czekam na przyjazd psiapsiołki z Duesseldorfu,
                            takze z medycyną dla mnie.
                            Pozdrawiam równiez serdecznie
                            Omeri
                            • popaye Re: Omeri 20.02.06, 09:05
                              Przemila Omeri,-
                              jak z tego wynika obojgu nam dobrze i to tak iz ... dobrze nam tak! smile
                              Z mojej perspektywy moge Ci tylko zazdroscic, ze masz psa - cichego,
                              wyrozumialego, oddanego i spokojnego przyjaciela.
                              Chyba umiem docenic Twoje szczescie bo jestem .... zonaty.
                              Na temat moich alergii (malzenskich) moglbym napisac gruba ksiazke smile

                              Moje batalie medyczne (dzieki za pytanie) koncza sie ... kapitulacja (moja!)sad
                              Czuje sie tak dobrze, ze wlasnie pakuje pizame i szlafrok by, dzis jeszcze,
                              wyladowac w Klinice smile)
                              pozdrawiam,-
                              pE
                      • nokata Re: Nokato 18.02.06, 23:23
                        Widzisz Popaye-u, nie odmawiam prawa nikomu do jego wlasnego punktu widzenia.
                        Malo mnie interesuje, czy ktos modli sie do Allaha, Boga, Manitou, czy kamienia z piwnicy Najjasniejszego sekretarza KC czy RM. Jest to jego sprawa.
                        Oceniam czlowieka, na podstawie wiernosci zasadom,
                        a nie na podstawie tego jak potrafoi te zasady zinterpretowac.

                        Postepuje DOKLADNIE w mysl tego co mowil Ten,
                        na ktorego poganie kalem obludy umazane usta powoluja sie:
                        "Wszystko wiec co byscie chcieli zeby wam ludzie czynili i wy im czyncie .
                        Albowiem na tym polega Prwo i prorocy" (Mt 7:12)
                        Rozszerzajac o przykazanie, jakie dal Jezus na spotkaniu z saduceuszami

                        Chodzi mi tak naprawde tu o drugie:
                        "Bedziesz milowal blizniego swego jak siebie samego"
                        (Tamze, 22:39)
                        (cytaty: Biblia Tysiaclecia, wydanie 3 1980 rok)

                        Powiedz mi wiec Popaye-u przemily,
                        z ktorym w nieraz zaciete dyskusje wchodze i zlosliwosci nie szczedze
                        Choc nie atakuje ani Twego jestestwa, ani nie podwazam prawa do
                        wlasnego punktu widzenia, chociazby mi sie ono czasami i nie podoba,
                        czy sposrod kliki Radia Maryja, a chodzi mi tu o ta czesc zabek i ropuszek,
                        ktora slyszac ze kozy w pacanowie kuja sama lapy nadstawia,
                        lub o kupy przylepnnego gowna uksztaltowanej przez siebie sama
                        w ostroslup diamentu podobnemu a oznakowanego dwoma literkami i spojnikiem,
                        jest chociaz pieciu sprawiedliwych, o ktorych Noe z Bgiem dyskutowal?
                        bo nie pozwole sobie na potepienie sluchaczy RM w czambul.

                        I drugie pytanie, a dotyczace totalitaryzacji, wrecz Wellsowatytacji (Rok 1984)
                        w temperaturze Fahrehneit 451.
                        Czy nie jest to sprzeczne a podstawowymi zasadami konstytucji
                        i czy propozycja kaczek, by zamiast kontytucji byla prostytucja prawa
                        nie jest wlasnie komunizacja demokracji? Czy nie przypomina to roku 1933/1935?

                        A jezli juz te pytania postawilismy, to i postawmy nastepne:
                        jak sie ma nauka z ktora zastepy osob z odchyleniami
                        schizofreniczno paranoidalnymi
                        zaprzegniete, badz zaproszone do systemy wladzy
                        przez nie mniejszymi dewiacjami socjologicznymi
                        mogace pochwalic sie wybroczyny,
                        majac za tarcze i przewodnik ideowy
                        do tego co nieszczesni mowia i czynia?

                        tiaaaaa

                        Oboje moj mily kolego (o ile zezwolisz mi na tak osobiste tytulowanie sie)
                        znamy odpowiedz.
                        Nijak.

                        A polecam przy okazji ksiazke "Zaginiona Ewangelia"
                        (autora nie pomne, jutro poprawie sie).
                        Doskonaly pomiedzy wierszami opis, jak mozna wiara manipulowac.

                        Stad ostatnie na dzis pytanie:
                        Czy patrzac na mechanizmy opisane w tejze ksiazce,
                        i majac na uwadze dzialania niejakiego Konstantyna, bez dania racji Wilkim zwanego, a dokladniej starego pederasty Euzebuisza,
                        ktory z porucznia Konstantyna przygotowal kanon biblijny,
                        odrzucajac ksiegi, ktorych nie rozumial,
                        mozemy byc pewni, ze to co jest nasza Ksiega Wiary jest tym co Mistrz i jego Apostolowie nam zostawili?
                        • nokata Re: Nokato 18.02.06, 23:31
                          errata: rok 1984 napisal oczywiscie g.Orwell
                          Przepraszam Was i zainteresowanego.
                          pomieszalo mi sie z Wojna Swiatow Wellsa
                          Chociaz i tu mozna by znalesc paralele.
    • popaye Re: Igrzyska czyli sport = zdrowie (psychiczne?) 19.02.06, 09:52
      po wystepie naszego Asa atutowego na Zimowych Igrzyskach czytam dzisiaj:
      sport.gazeta.pl/turyn2006/1,71324,3171427.html
      Poniewaz juz poruszalem w tym watku sprawe stanu polskiego wyczynowego sportu
      i samego A.Malysza, przy okazji tego artykulu chcialem wyjasnic tym ktorzy o
      skokach narciarskich wiedza to "co widac" podczas transmisji TV, ze sprawa
      samej dyscypliny a w tym wynikow p.Malysza wcale nie jest taka prosta jak to na
      pierwszy rzut oka wyglada.

      Adam Malysz, nawet znajdujacy sie w szyczytowej formie, teraz nie ma
      (praktycznie) szans na zwyciestwo w zadnych zawodach miedzynarodowej rangi.

      Niewiele w tym winy samego p.Adama, czy odpowiedzialnych trenerow, obojetnie
      kto to bedzie, a samych przepisow.
      Wbrew pozorom to wlasnie przepisy a nie wylacznie aktualna forma jakiegokolwiek
      zawodnika decyduja o tym, ze moze nie kto (personalnie) ale jaki (typ fizyczny)
      uczestnika ma wogole szanse zwyciestwa.

      Talent i przygotowanie sportowe jest naturalnie warunkiem podstawowym ale nie
      decyduajym!.

      Wszystko co "leci" musi kiedys spasc - jak powiedzial jeden z zawodnikow
      austriackich, i ma racje bo to prawa fizyki.
      Jedyny haczyk w tym iz pozniej "spadnie" zawodnik ktory przy optymalnej wadze
      (ta maja prawie wszyscy z czolowki) ma .. dluzsze narty lub, jak jeszcze do
      zeszlego roku bylo mozliwe: bardziej rozciagliwe gacie w kroku! smile)
      Powyzsze tez wynika z zelaznych zasad fizyki.
      Problem "rozciagliwych gaci" rozwiazano generalnie zarzadzeniam zabraniajacym
      ich uzywania i tym "pociagnieciem piora" poslano na sportowa emeryture m.in
      dwoch asow nad asy ostatnich lat w skokach narciarskich Martin_a Schmitt_a
      i Sven_a Hannawald_a i czesciowo pozbawiono szans naszego A.Malysza.

      Schmitt i Hannawald wcale nie "zapomnieli" z dnia na dzien jak sie skacze
      ladujac raptownie zamiast w czolowce - ok. 30 miejsca w kazdych zawodach.
      Im zabraklo powierzchni nosnej umozliwiajacej dluuugie skoki ktora mieli
      wlasnie w.... rozciagliwych gaciach (spodniach narciarskich) - zabronionych z
      dnia na dzien! smile)

      Decydujacym rowniez o dlugosci skoku pozostala dlugosc nart! - przy limitowanej
      ich szerokosci, najwazniejszy obecnie czynnik niezbednej do "latania"
      powierzchni nosnej.
      Ta dlugosc nie moze byc dowolna!.
      Limituje ja tzw. Indeks BMI (Body Mass Index), obliczany wg.wzoru:
      BMI = (wysokosc zawodnika w metrach do kwadratu) podzielona przez jego wage -
      ubranego w kombinezon i buty, w kilogramach.
      Optymalny, wg. przepisow obowiazujacych dzisiaj jest BMI o wartosci conajmniej
      20 (dwadziescia).
      Jezeli ta wartosc nie jest osiagnieta - narty musza byc odpowiednio krotsze!

      W ten sposob preferowani sa zawodnicy o budowie Janne Ahonen_a czy Czecha -
      Jandy oraz reszty aktualnej czolowki swiatowej (Austriacy, Norwedzy, Finowie),
      - typy fizyczne (wysoki, dobrze zbudowany) ktorych warunki fizyczne w/g
      uprzednio obowiazujacych przepisow byly odlegle od optimum.

      Zeby Malysz "pluca wyplul" i skakal z dnia na dzien lepiej i zeby towarzyszylo
      Jemu najszersze poparcie i wola kibicow..... - realnie nie ma niestety szans sad.

      Zmiana trenera tez Jemu niewiele pomoze, a tylko zmiana obowiazujacych obecnie
      przepisow.
      Malysz to wie, wiedza Szkoleniowcy ale... troche rozroby nie zaszkodzi bo tu
      jeszcze chodzi o kase, wplywy i ... komercyjne interesy smile)
      Jedyna rada: miec w Reprezentacji roznych (fizycznie) zawodnikow i wszyscy
      musza byc "dobrzy" (utalentowani i pracowici) oraz poparci profesjonalna opieka
      szkoleniowcow i zaplecza naukowego.
      Kamil Stoch z obecnego skladu Reprezentacji ma chyba najwieksze szanse w
      przyszlosci (jako typ fizyczny i talent) i na Jego sportowym rozwoju trzeba
      opierac nasze nadzieje.
      A... najlepiej gdybysmy mieli takich "Stoch_ow" kilku! (jak czolowe
      Reprezentacje innych Krajow).
      Tylko, hmmm... na to trzeba KASY i onizenia poziomu prywatnych ambicyjek
      i pedu do "interesu" (finansowego) u wszystkich odpowiedzialnych za skoki
      narciarskie Opiekunow i zawodowych Dzialaczy smile)

      Moze... trzeba tych "od Kaczorow" ?
      Oni ponoc tacy "praworzadni i sprawiedliwi"! smile))

      • warum Re: Igrzyska czyli sport = zdrowie (psychiczne?) 19.02.06, 11:29
        Popaye, Ty mnie przekonasz do uwaznego ogladania sportowsmile/ A.Malysz i tak
        pozostanie narodowa "ikona" .Bo to od niego zaczal sie pewien ferment w sportach
        zimowych. Trenersko-menedzersko-finansowysmile
        • alfredka1 Re. troche inne igrzyska :)) 19.02.06, 11:54
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=36960068&v=2&s=0
          • popaye Re: Re. troche inne igrzyska :)) 19.02.06, 12:33
            no i przyznaj sie Alfredko, ze ogladasz z zainteresowaniem! smile)

            Ja, przynajmniej TAK!
            Przyjemnosc korzystania z przekazu niezaleznych, niezaklamanych i jedynych
            uczciwych mediow nie ma sobie rownych!.
            Wszystkim polecam!
            Szczegolnie aktywnym uczestnikom watku "0dchuchana po mrozach FPR" smile)

            pozdrawiam,-
            pE
            • warum Re: Re. troche inne igrzyska :)) 19.02.06, 16:41
              Bylo juz na forum o "elitach", to moze teraz o "etykiet/k/ach"? Jak cie widza,
              tak cie pisza,lekko zlosliwy przeglad prasy wklejam
              www.kurier.lublin.pl/index.php?name=News&file=article&sid=23309
              i jako abnegat w temacie doloze moj ulubiony fragment :"W programie „Teraz my” w
              TVN Piotr Misztal, poseł Samoobrony, chwalił się kolekcją złotych łańcuchów.
              Podobne inspiracje blokową subkulturą pojawiły się w ubiorze samego Andrzeja
              Leppera podczas służbowej podróży do Chin. Wtedy reprezentował Polskę w
              biało-czerwonym dresie, adidasach i jesionce. Zdjęcie tak ubranego
              przewodniczącego Reuters opublikował w „China Daily”, jednym z najważniejszych
              chińskich dzienników. Teraz namiętnie wysyłają je sobie internauci." ciach.
              Opublikowane w papierowej gw zdjecie bylo swietne. Nie umialam go odszukac,zeby
              tu pokazac, ale chce zapytac czy moglibysmy zrobic konkurs na fotke roku?
              Warunki: 1/ polskie publikacje,2/ kategorie rozne-a/ slawni ludzie b/ zabawne
              sytacje ...konkurs z nagroda w postaci kolorowego wydruku na sciane! Oczywiscie
              z oryginalnymi podpisami autorow/ chronimy wlasnosc intelektualna i prawa
              autorskie i swoje kasetki na drobnesmile/- tyle,ze tworzymy ranking fajnych zdjec?
              Bo zdjecie/ wcale nie przyciete!/ LK tez moznaby tam umiescic. Mnie brakuje tej
              bieglosci, ale fotka/ bez retuszu!/ to jest to, co naprawde poruszasmile
            • alfredka1 Re: Re. troche inne igrzyska :)) 19.02.06, 17:21
              nie zaprogramowałam TEGO , chcemy spokojnie dożywać lat swoich.......
    • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 20.02.06, 09:29
      Kanoka życzyła żeby nasze lektury były na tym wątku bardziej optymistyczne...
      Ale z czego się tu cieszyć ?

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3170824.html
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3172863.html
      • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 21.02.06, 20:31
        Czy dzisiaj już nie będzie przeglądu prasy??? sad( Sama musiałam wybierać co
        ważniejsze i ciekawsze artykuły by przesłac mojej siostrze za wodą. Ależ się
        umęczyłam....
        • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 21.02.06, 20:50
          smile)
          Byłam dzisiaj w Stolicy.
          • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 21.02.06, 21:03
            Odpoczywaj po zgiełku wielkiego Miastasmile)
            • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 21.02.06, 21:06
              alfredka1 napisała:

              > Odpoczywaj po zgiełku wielkiego Miastasmile)



              i jego świateł.
          • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 21.02.06, 21:13
            Jak jeżdzisz do Wwy, to nie przejeżdżasz kolo mnie?
            • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 21.02.06, 21:25
              ?
              Typowo:
              Samochodem: Nieporęt,Płochocińska,Modlińska, Jagiellońska, Trasa Siekierkowska,
              Ursynów
              lub
              PKS - Metro Dw. Gdański,Ursynów.
              • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 21.02.06, 21:28
                Czyli przejeżdzasz prawie obok mnie i eweliny
                • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 21.02.06, 21:28
                  Nieporęt?
                  • omeri Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 21.02.06, 21:30
                    Okolice Nieporętu to ewelina, a ja na polnoc od skrzyżowania Płochocińskiej z
                    Modlińską
                    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj cz.V 21.02.06, 21:31
                      smile)
                      Chodź na herbatęsmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka