mantra1
15.09.06, 10:15
Dzienniarka i pisarka. Zmarla we Florencji w wieku 77 lat po dlugiej i
ciezkiej chorobie. "Odkrylam" ja jeszcze w czasie studiow jako autorke ksiazki
"Lettera a un bambino mai nato", w ktorej opisywala wspolczesny jej swiat
swojemu jeszcze nienarodzonemu dziecku. Wtedy byla dla nas czyms w rodzaju
guru, a jedyny egzemplarz tej niedostepnej w Polsce ksiazki zaczytalysmy z
kolezankami na strzepy. Pare lat pozniej wydala "Penelopę na wojnie", ktora
przetlumaczyli na jezyk polski.
Po 11 wrzesnia wkroczyla na pierwsza linie frontu walki z terroryzmem,
wypowiadajac mu swoja bezpardonowa, prywatna wojne. Jej bezkompromisowe
artykuly wzbudzaly mnostwo kontrowersji. W swej walce z "Potworem", jak
okreslala islam byla oskarzana o rasizm religijny i ksenofobie. Szwajcaria
zazadala wrecz o wloskiego MSZ jej ekstradycji w kajdankach.
"Zachodzie, obudz sie!" grzmiala Oriana w swoich artykulach i wywiadach.
Czy doczekala tego zanim odeszla?
[*]