Gość: magdalenka
IP: *.ostrog.net.pl
17.08.14, 13:06
Witam, serdecznie od jakiegoś czasu całkowicie pochłoną mnie temat floatingu, czyli własnego Morza Martwego. Jest to co prawda temat mało znany w Polsce ale z tego co zauważyłam szybko się rozwija. Moja znajoma od dwóch lat posiada salon SPA właśnie z kapsuła do seansów floatingowych. Po tym okresie zamówiła już kolejną kapsułę, ponieważ ma za dużo chętnych jak na jedną. Z tego co się dowiedziałam na dzień dzisiejszy to konkurencja jak na Polskę jest znikoma zaledwie osiem ośrodków posiada owe kapsuły. Na Śląsku jest tylko jeden ośrodek mojej znajomej więc kolejny nie robi konkurencji. Co do kosztów to wiadomo lokal plus media. Największy koszt to chyba samej kapsuły ale znalazłam używaną odrestaurowaną w całkiem przystępnej cenie, do tego dochodzi roztwór jednak sól Epsom kupowana w takich ilościach też kokosów nie kosztuje, a pracować będę sama na własny rachunek. Jak myślicie ma sens taki ośrodek, aby bez wypadu na wczasy "naładować bateryjki" ?