Dodaj do ulubionych

Ratunku!!!!!Pomocy!!!od jutra wracam!!

25.11.06, 00:25
Witam kochane dziewczyny
Jak pisałam w czwartek przerwałam ścisłą- nie dałam rady pracować!!
Cóz-podjadłam i........tyje!!
Chciałam od dzisiaj wrócić na Dc i nie udało mi się!!
Kurcze M U S Z Ę!!!!!
Tak fajnie chudłam -przez 10 dni 6,5 kg!!!
Mam straszny ciąg do słodkości-co robić! CO ROBIĆ?????
Jutro sidzę cały dzień na forum!
Pozdrawiam Alina
Obserwuj wątek
    • gosiurka44 Re: Ratunku!!!!!Pomocy!!!od jutra wracam!! 25.11.06, 11:53
      Alina, głupio mi bo sie madrze,a le skoro ma pomóc, to sie pomądrze. Poczytaj
      forum MM, tam jest ładnie opisane uzaleznienie od weglowodanów, im wuecej ich
      jeszcz, tym wiecej potrzebujesz. jedynie wyjscie to przez 2 tygodnie CAŁKOWICIE
      wyeliminowac cukier. Dasz rade i zobaczysz bedzie dobrze. Zreszta fowiem Wam ze
      forum Montiniacka( zła pisownia) jest super, no i dziewczyny pieknie tak chudna,
      tylko wolniej za to z jedzeniem i bez jo-jo. Alina, skoro tak sie meczysz na DC,
      daj spokoj, spróbuj MM, naprawde.Mozna jesc i to dobre rzeczy, no i sie nie
      meczysz.Ile masz do zzucenia?
      • alima3 Re: Ratunku!!!!!Pomocy!!!od jutra wracam!! 25.11.06, 12:14
        Witam
        Dziękuję Gosiurka :)
        Ale mam nadzieję,że 10 dni wytrzymam-a to mi narazie wystarczy!
        Jak pisałam schudłam 6.5 kg(ale dzisiaj się nie ważyłam-nie mam odwagi)
        Do tej pory idzie mi dobrze(chociaż -co było do przewidzenia -znowu czuję głód)
        Wieczorkiem napiszę jakie mam dzisiejsze wyniki.
        Pozdrawiam Alina

        • 87lnbv Alina 25.11.06, 14:03
          będzie dobrze, dasz radę, przecież nie zniweczysz tego co osiągnęłaś?
          chyba nie chcesz, żeby Ci ktoś powiedział: "człowiek inteligentny nigdy
          nie jest otyły"
          ale się wymądrzyłam
          Alima Alima Alima Alima Alima Alima Alima Alima to okrzyk
          • 87lnbv Gosiu 25.11.06, 14:10
            mądrz się mądrz, to nam pomaga, a ja własnie po DC i po świętach wskoczę sobie
            na te dietkę M... coś tam, DC już nie chcę, bo resztę kg trzeba zrzucić w mądry
            sposób, już wiem, że potrafię, od razu taką dietką wyrobię sobie nawyki
            żywieniowe...
            ale tak zupełnie na boku dodam, że ze mną jest coś inaczej, gdyż no np wczoraj
            podjadłam wszystkie potrawy i ciasta, i dziś powiedziałam sobie basta i wiem,
            że tak będzie, czy u mnie nie ma tego mechanizmu uzalezniającego od
            węglowodanów? ja tak w sumie w próżnię pytam, poczytam sobie to forum MM, może
            tam coś pokumam?
            rodzinka pojechała na zakupy, a ja nawet pralki nie nastawiłam i gledzę hi hi,
            będę jeszcze wieczorkiem...
            przez to forum mój mąż trochę się złości, chyba zapomniał, jak grał w ogame,
            gra strategiczna w internecie...pa
            • gosiurka44 Re: Gosiu 25.11.06, 15:21
              Nie, Ty juz jestes po odwyku od weglowodanów, bo na DC sie odzwyczaiłas, to
              chodzi o te zle weglowodany;-)Tak trzymaj. Ja dzisiaj jestem
              obzarta;-(sic!Zjadlam cala nadziewana papryke i podjadalam miesko z fasolka.
              Efekt, NAZARTA, fuj, a obiecałam sobie wstawac z lekkim niedosytem od stołu. Za
              kare nie ma torebki na kolacje.Ja na Montiniacu swego czasu chudłam bezbolesne 7
              kg i jadłam, no i nie tzreba było tak cholernie pilnowac jedzenia, a tu zjesz i
              juz nastepnego dnia masz 1, 2 kg w gore.Ja absolutnie nie zycze sobie tych 2 kg
              w gore, bo 65 przezyje, ale 67 juz nie. niby 2 kg ale jakie wazne.
              • 87lnbv głodna 25.11.06, 20:39
                rozumiem...
                cieszę się bardzo, że od poniedziałku będzie jakieś dobre jedzonko-wreszcie...
                oj głodna dziś jestem i to bardzo, postuję po andrzejkach, taka zasadę będę
                miała już po DC, czyli po obżarstwie dzień postny, wytrzymuje jakoś, ale b.
                ciężko, przygotowałam cały obiadek na jutro-goście i ciasto zrobiłam, mniam
                moje ulubione, ciemna masa z kaszy mannej na biszkoptach,na wierzch też
                biszkopty i czekoladka polana, pychota, oj jutro będzie ostra walka, żeby nie
                ugryźć choć kęsa, będę walczyć o zasadę...
                troszkę się łamię, bo przecież od poniedziałku mieszana, mam na jutro pekińską-
                uwielbiam wprost i chyba jak waga będzie 68.5 to troszkę sobie zjem zamiast
                jednej saszetki, az mnie ssie na smą myśl...
                tym miłym akcentem życzę udanej niedzieli Iwona
                • gosiurka44 Re: głodna 26.11.06, 09:51
                  Ja po obzarstwie 1 kg w gore;-(dzisiaj tylko saszetki i nie wiem czy nie
                  pociagne scisłej do srody, w nosie taki interes, troche jedzenia i kg w gore
                  • 87lnbv Re: głodna 26.11.06, 11:23
                    Gosia nie poddawaj się, widzę, że się zniechęcasz...
                    Na mieszanej niestety trzeba bardziutko pomalutku z jedzonkiem, lekkostrawnie,
                    bo trzeba rozchulać przemianę materii, mi poprzednim razem po wskoczeniu na
                    mieszaną nic nie przybyło, nawet 2kg mniej, dopiero jak naprawdę nawrzucałam w
                    siebie, jak za starych dobrych czasów, to przybyło 2,5kg.
                    Po andrzejkach też miałam 1,5 więcej, ale jadłam z apetytem, rzuciłam się
                    jednym słowem, dziś rano już ok 68.5, ale wiesz, wczoraj była głodóweczka, dziś
                    waniliowy, kawka, parę paluszków i wędzony kurczaczek ciupeńka.
                    Proponuję Ci Gosia kilka dnie na 2 saszetkach z niewielkim podjadankiem, tak
                    200-300kcal, a później sobie zwiększ do zalecanych 400kal i tylko tydzień, bo
                    szkoda kaski, ja tak polecę z programem, a później jeszcze tydzień z 1 saszetką
                    i też pomału do 800kcal, i 1000kcal, zależy mi strasznie na 65kg do świąt.
                    Ja mam teraz 68.5 i też mam już fiźla, bo u mnie każde odstępstwo od programu,
                    to skok znów na 70, oj toż mnie cholera weźmie. Musimy się trzymać, efektu jojo
                    nie będzie, zobaczysz, później będziemy jeść norm do 2000kcal, bo przecież tyle
                    spalamy, praca, dom itp-nieprawdaż. Ale pomalutku, teraz przecież mamy do bani
                    przemianę materii, więc jak ma się to spalać???
                    Podniosłam na duchu? Miłej niedzieli, Iwona.
                    • gosiurka44 Re: głodna 26.11.06, 12:03
                      Podniosłas dzieki;-))Chociaz ciezko, oj ciezko. Scisła, to luzik, w porównaniu
                      do teraz;-(Na snaidanie torebka, a na obiad faszerowana papryka, z kolacja
                      mylse, czy jesc czy dieta i sobie odpuscic.Mi tez juz szkoda kasy na te torebki,
                      wbere pozorom, t sporo idzie. Sama mieszana, to 115 zł.Eee, tzreba jakos
                      przetrzymac, ja tez bym chciała jeszcze chociaz 2 kg
                      • 87lnbv Re: głodna 26.11.06, 20:32
                        Trzymaj się trzymaj, mi się udało kupić sporo saszetek jak byłam na ścisłej,
                        starczą mi do końca, wyszło mi po 4,5 za sztukę, na allegro i jeszcze z
                        gdańska...
                        chcę ostrożnie wchodzić na normalne jedzonko, żeby nie doszło te 2kg, czyli
                        nawet nastawiam się, że mieszaną do końca bez ubytku wagi, ale żeby waga nie
                        podskoczyła, a później już spokojnie na 1000kcal tak długo, aż będzie waga 65kg
                        i koniec odchudzania...
                        na allegro kupiłam bojówki (te drugie za duże-odsyłam), które są dość luźne-
                        konieczny pasek i nie chcę aż tak schudnąć, żeby zlatywały, bo b. mi się
                        podobają... pozdrawiam Iwona
                        • 87lnbv pekińska 26.11.06, 20:37
                          skusiłam się na pekińską, zamiast 1 torebki, mniam, mniam, jutro też pekińska,
                          troszeczkę mięska, więcej ciut dopiero we środę...
                          jutro chyba zacznę ćwiczenia, mam nadzieję, że się zmobilizuję
                        • gosiurka44 Re: głodna 27.11.06, 09:27
                          A, mi wskoczył 1kg kilogram i dupa, trzyma sie cały czas. Szlag mnie trafia,
                          gdybym jeszcze nie wiadomo jak sie nazarła. Wczoraj nawet bez kolacji było i tak
                          dupa, zla jestem, boje sie, ze juz mi sie waga nie ruszy. Chciałabym tak ze 3 kg
                          jeszcze. Obecnie mysle sobie, z e DC jest bezsensu. Na MM chudłam wolniej, ale
                          systematycznie, tydzien, w tydzien, mimo ze jadłam. A, tutaj schudłam szybko,
                          ale teraz masakra. Zreszta tak szybko?Moja przygoda z DC ciagnie sie od
                          wrzesnia. Tiaa, wyraznie jakis kryzys mnie dopadł, ale miałam nadzieje,z e cos
                          mi zleci jeszcze wtygodniu mieszanej, tu prosze wzlecialo do gory
                          • 87lnbv hmmm 27.11.06, 21:10
                            ciężko wyczuć gdzie tu przyczyna, może w tym, że nie podjadałaś wogóle i Twój
                            organizm ma opóźniony zapłon w trawieniu, więc może jeszcze wolniej go
                            rozkręcaj, pij dużo Gosia, a może zły też masz nastrój i przejdzie jak winka
                            wypijesz ha ha, ale nie mów że DC jest do bani, zobacz ile kg zrzuciłaś,
                            spokojnie Gosia, dojdziesz do wymarzonych 60kg, nie można mieć super wagi od
                            razu, też bym chciała też...
                            ja raczej nastawiłam się że na mieszanej i 1000kal wagę utrzymam, nie sądzę że
                            w dół poleci, organizm się już broni, ale później wytrwałością PÓJDZIE DALEJ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka