Dodaj do ulubionych

do laluna1000

    • lenona1 lalunko poratuj 14.01.07, 12:20
      Ja już nie moge, właśnie pokłuciłam się mejlowo z męzem- o ile to możliwe Powód
      zawsze ten sam- kasa, kasa, kasa a mianowicie to że za dużo wydaje- żebym
      jeszcze wydawała na siebie, ale nie to na dzieci, na dom. Chyba zaczne robić
      liste bo wyjechał w piątek i już dzisiaj marudzi że wydaje pieniadze. Oj jak ja
      lubiłam czas kiedy chodziłam do pracy przynajmniej miałam swoją kase a tak o
      wszystko trzeba się prosić- mam czasami dośc.
      No już się wyżaliłam ale oczywiście wcześniej leczyłam frustracje żarciem, i z
      tąd moje problemy, ciągle zajadam stres. Miałam zacząć od dzisiaj i kolejny raz
      do .. zmarnowałam dzień i nie wiem czy w ogóle to ma sens, chodze wsciekła
      dzieci płaczą bo wyczuwają. Normalnie koszmar, nawet nie mam czasu poleżeć w
      wannie ba nawet mam problem z prysznicem bo zaraz marudzą. Jeszcze musze
      ugotować obiad córci, i trzeba wyjść na spacer bo wreszcie wyjżało słońce.
      Może pare słów otuchy.
      • laluna1000 Lenonko! 14.01.07, 21:44
        Słoneczko, tak mi przykro ze dopiero teraz pisze.. komp nawalił.
        Nie martw się tym żarciem. Spokojnie, może to nie dieta dla Ciebie. Spróbój
        może narazie 1000kal, albo mieszaną. Sniadanie to podstawa, zjedz ,potem
        warzywka+ gotowane mięso, apotem zupke lub koktail. Daj spokój narazie, do tej
        diety trzeba się przygotować. powolutku.
        Nie przejmuj się kłótnią z mężem, zawsze chodzi o kase. Nie żałuj że nie
        chodzisz do pracy, bo możesz spędzać czas z dziećmi, a to najważniejsze.
        I nie stresuj się tak , nie warto. Życie jest zbyt krótkie. Pamiętaj że wygląd
        i kasa to drugoplanowe rzeczy. Być szczęśliwa! Uśmichnij się, rano zanuć
        ulubioną piosenke, przytul dzieciaki i.. chce się żyć!
        A kawalątek(nie cała!)czekoladki może Cię odreagować. Jeżeli nie stosujesz
        ścisłej to może jakieś ćwiczonka?
        Pozdrawiam Cię serdecznie, będzie dobrze.
        A jak możesz to wyslij mi ten link z teletubisiami, bo moja córcia to uwielbia
        • lenona1 Re: Lenonko! 17.01.07, 19:08
          Cześć, cześć co u Ciebie droga kolezanko- jak tam postępy, biorąc Ciebie za
          przykład wiem że jednak mozna, jak się tylko chce. Ja z powrotem zawalcze, bo
          dzisiaj cięzko mi bylo wejść w ulubione spodnie- w które już się mieściłam- a
          to znak że jest żle. Jak się trzymasz, i jak mężuś.Chyba sporo pracujesz bo
          jesteś coś mało na forum, u mnie też urwanie głowy- małe bardzo rozrabiają(
          starsza chce do przedszkola a młodszej idą ząbki- ciągle płacze. Pozdrawiam.
        • lenona1 Lalunko 17.01.07, 19:17
          Niestety nie umiem tworzyć aktywnych linków, ale na tej stronce znajdziesz
          wiele stron z ulubieńcami dzieci- są teletubisie i kliford ,bob budowniczy i
          małe zoo Lucy- wiele wiele inych bajeczek
          www.bbc.co.uk/cbeebies
          Zycze miłej zabawy i ostrzegam moja zaraz biegnie jak tylko zasiadam do kompa i
          już ustaliłysmy ze gra w dzień.
          • laluna1000 Lenona! 19.01.07, 22:04
            Cześć! Dzięki za adres. napewno się przyda. Masz całkowitą racje że nie mam
            czasu. Odkąd wróciłam do pracy i mój wyjechał to świat do góry nogami mi się
            wywrócił. Ciągle biegiem, do pracy, zakupy do domu, Zabawy z córcią , kąpanie i
            spać. I to jeszcze pół biedy, bo w zależności od zmiany kolejność ww rzeczy
            może być przestawiona. Ale jest jedna dobra rzecz w tym wszystkim, nie mam
            chęci na obrzarstwa i wynik to waga 88,8, A wczoraj było 88,1 ale zerzarłam
            czekoladowe dwa cukierki i od razu widać efekt. Jestem teraz na 1000kcal. i
            naprawde dobrze mi z tym. Czytałam że zaczynasz od nowa. Bardzo się ciesze.
            Mycha! Dasz rade, ale powolutku! Pamiętaj że trzeba do tej diety dojrzeć. U
            mnie wypadałoby zacząć drugi cykl, ale wiem że teraz nie dam rady... więc
            poczekam jak waga zacznie iść w góre, to będzie znak że już pora zaczynać.
            A jak u mężą? Jakoś to będzie. Prawdopodobnie przyjedzie na Święta, albo na
            komunie w maju do chrześniaka. Niby widujemy się przez Skype ale tylko jak jest
            w weekend w domu, bo tak jest na objeżdzie. Napewno się zdziwi gdy mnie
            zobaczy, bo zamierzam utrzymać.
            Jak tam dziewczynki? Malutka ząbkuje, coś już wykiełkowało? Pewnie bidulke
            boli... A co ja tam czytałam o tej Autostradzie? Nie martw się! Tu jest
            Polska , tak szybko nie buduje się tu autostrad...może zdążycie się
            przyzwyczaić... o ile wogóle wybudują... Wiesz , tu już nie jeden budował
            drobgi.. Więc nie martw się na zapas.
            Pozdrawiam serdecznie. I trzymaj się. Napewno się uda, dziewczny Ci pomogą, ale
            pamiętaj że ja też tu jestem i trzymam kciuki za Twój sukces. Pisz jak sprawy.
            Będe starać się tu zaglądać jak najczęściej i wspierać Cię jak się tylko da. Pa
            Buziaki
            • laluna1000 Odezwij się w końcu! 29.01.07, 11:23
              Lenonka! Co u Ciebie, odezwij się w końcu! Mam nadzieje że u Ciebie wszystko
              ok... Zaglądasz tu jeszcze czasem? pozdrawiam Cię serdecznie. Bużka
              • laluna1000 lenonka! 07.02.07, 20:31
                Cześć! No odświerzyłam nasz wątek, co u Ciebie? Ciesze się że jednak wróciłaś
                na DC.(swoją drogą to trzeba było od czasu do czasu sie odzywać nawet bez
                diety..)Mam nadzieje że teraz dasz rade. Napewno! Voluptas to super babka.
                Kobitka świetnie motywuje. Zresztą napewno czytałaś. Szkoda że ja tak nie
                umiałam się zmotywować....Ale najważniejsze że jesteś. Napisz co Ciebie, Jak
                Dzieciaszki? Powodzenia w szkole. I nie martw się o włosy. Mi po porodzie
                garściami wychodziły, ale odrosły. Ważne by jakieś witaminki i skrzyp polny
                łykać. Zresztą na ścisłej też by Ci się przydało. Bużka wielka dla Ciebie! papa
                • lenona1 lalunka 08.02.07, 19:09
                  No już jestem po pierwszym dniu, wiesz ja chyba wsześniej żle się do tej diety
                  zabrałam. Teraz przeczytałam chyba wszystkie wątki i już wiem że nie wolno
                  próbować jedzenia ze względu na ketoze. Musze wytrwać!!!
                  Moja córcia ostatnio zaczyna siadać i rośnie jak na drożdżach, oczywiście nie
                  omineły nas choroby najpierw Iga a potem Kaja ale to normalne jak ma się w domu
                  przedszkolaka. Ja ponad 3 tygodnie z małą przerwą byłam u rodziców dlatego ta
                  cisza w eterze, ale już jestem i wyjeżdżam dopiero w czerwcu więc będe się
                  teraz częściej odzywać.
                  A jak u Ciebie- jak znosicie rozłąke i jak córcia przyzwyczaiła się do tego że
                  czasem Cie nie ma i nie płacze? Czytałam że już waga poniżej 90 ale jestem z
                  Ciebie dumna!!!!!
                  • laluna1000 No odezwałaś się wkońcu! 08.02.07, 21:17
                    Cześć! Bardzo się ciesze że wróciłaś! Bardzo się tu mi sprzykrzyło za Tobą.
                    teraz napewno się uda! Lenonka! Warto, ja już waże 86 i dalej chudne, jem
                    normalnie z mniejszą ilością węglowodanów, ale przez DC nie mam zachciołek na
                    słodkie, tłuste. Żołądek mi się skurczył i naprawde np.saładka z pomidora,
                    ogórka, sałaty w zupełności mi wystarcza na pierwsze śniadanko, bez chleba z
                    dużą ilością wody, oprócz tego dużo warzyw, gotowanych mięs i ryb i suróweczek.
                    Reszte z umiarem, po troszeczku.
                    U mnie po staremu, jest nam ciężko, nie wiedziałam nawet jak bardzo..
                    Córeczka też bardzo przeżywa że go nie ma. Chodzi że zdjęciem , woła : Tata!
                    Tata! i całuje zdjęcie. Często gadamy przez telefon, a Patrycja potem bierze
                    tel i krzyczy :Tata! A jak go widzi przez kompa na Skype to po prostu płacze...
                    A mnie serce pęka.Ciężko, jeszcze do tej pracy wróciłam. Nawet spoko, opiekunka
                    przychodzi, mała ją chyba polubiła bo zawsze cieszy się jak przyjdzie i nawet
                    Pa Pa mamusi na pożegnanie zrobi, potem szuka mnie po domu ale nawet nie jest
                    tragicznie. Za to jak wracam to euforia radości panuje w domu! Świetne
                    uczucie...Staram się jej jak najwięcej czasu poświęcać, ale czasem to narawde
                    nie mam siły, ciągle gdzieś biegiem latam, do pracy, na zakupy, do domu itd.
                    Ale nie narzekam, tylko czasem mi smutno że co to za życie On tam, my tu...
                    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, wierze że teraz napewno Ci się uda!
                    • lenona1 Bądż silna!!! 10.02.07, 08:28
                      Jestem z Tobą - nie smuć się, zleci. Za to jak mąz Ciebie zobaczy taką
                      szczuplutką ( swoją drogą - jesteś niesamowita taka piękna waga) to będzie się
                      działo ;-) A rozłąka nigdy nie jest łatwa, ale pomyśl to Was umocni. U mnie
                      najdłużej męża nie było 2 miesiące ale tak się stęskniliśmy, że potem było
                      super- dopiero wtedy mozna zobaczyć jak się mocno kocha tą drugą osobę. Już
                      wiemy że to nasze uczucie jest bardzo silne. Wiesz dobrą stroną tego jest to ,
                      że pewnie tak dużo o swojej miłości i tęsknocie wcześniej nie rozmawialiście.
                      Zobaczysz to Was tylko umocni. Tylko maleńkiej żal- tęskni biedactwo. Ja miałam
                      w rodzinie przypadek- ze dziecko nie chciało rozmawiać z tatą, o tacie i w
                      ogóle się obraziło- dopiero jak przyjechał wszystko wróciło do normy, więc masz
                      bardzo mądrą córeczke o zdrowych emocjach. Ja wiem że łatwo mi się to pisze,
                      ale zobacz jak leci ten czas - zaraz będziecie razem. Głowa do góry. Wiesz
                      jesteś bardzo silna i zaradna - jestem z Ciebie dumna. Pewnie twój mąż ciągle
                      to powtarza.
                      A jak tam w pracy - wdrozyłaś się już?
                      • laluna1000 Dzięki 10.02.07, 13:23
                        Oh, Lenonka, jak mi tu Ciebie brakowało! Zawsze umiałaś mnie wesprzeć,
                        pocieszyć. Dziś już troche lepiej, będziemy dziś gadać przez Skype, mamy
                        kamerki więc nawet to jest fajne. Ale masz racje nigdy nie rozmawialiśmy tyle o
                        tęsknocie, miłośći , naszych dalszych planach. Jakoś to będzie. Lece do niego(a
                        właściwie lecimy) w kwietniu na dwa tygodnie. Już nie mogę się doczekać.
                        Szkoda mi Małej, widac że tęskni, a tym bardziej ona bardzo jest zrzyta z
                        ojcem, nawet pirwsze słowo u mniej to był :tata! Ale mnie to cieszy. Może
                        kiedys będziemy mieli synka, to moze bedzie bardziej mami synkiem... Ale to
                        marzenia, długo czekalismy na Małą, więc z drugim też tak pewnie będzie... w
                        sumie obojętne czy synek, czy córcia byle by było...
                        Co u pracy.. No spoko. Ale troche cięzko mi, pisałam Ci że pracuje w trybie
                        zmianowym i jak już ułoże wszystko sobie i powoli się przyzwyczaje to już
                        koniec tygodnia i od nowa. Więc na nic nie mam czasu, wszystko w biegu, staram
                        się jak najwięcej czasu poświęcać Małej, na forum jestem tylko gdy śpi,
                        wiczorem albo w południe. chodzimy czasem do "cioć"-moich koleżanek, ale nawet
                        nie bardzo mi się chce, więc zycie towarzyskie narazie sobie odpuściłam.
                        A co u Ciebie jak dietka? Jestes grzeczna? Rzadnego podjadania?
                        Ja troche sobie wczoraj pozwoliłam i już waga pokazuje 86,9, czyli prawie kilo
                        więcej. Zaczynam od marca nową ścisłą. Mysle że to jest dieta dla mnie. Śmieje
                        się że znów Święta a ja na diete... pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, pisz jak
                        najczęściej. Ja też jestem z Ciebie dumna, mimo porazki, podnosisz się i do
                        przodu! Nie kazdy by tak umiał....Super kobitka z Ciebie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka