Dodaj do ulubionych

WCZORAJ ZACZĘŁAM

09.05.07, 11:36
Witam wszystkich ! Jestem zdeterminowana i pełna wiary, że się uda.
Oczywiście najpierw niemo śledziłam Wasze sukcesy. Teraz postanowiłam
zawalczyć i ja. Odchudzam się od września 06 ( ograniczyłam prawie do minimum
węglowodany i tłuszcze). Od stycznia chodzę na siłownię trzy razy w tygodniu.
Idzie to bardzo powolutku. Z 80 kg zeszłam na 73. Mam 164 cm i marzy mi się
60 kg. Tyle miałam przed urodzeniem czwórki dzieci. Nigdy nie miałam i nie
będę miała figury modelki ( jestem typową "gruszką" :-( ) ale chciałabym
znowu poczuć się dobrze sama ze sobą. Proszę o duchowe wsparcie i tzrymanie
kciuków. Pozdrawiam. Gosia
Obserwuj wątek
    • aneettee Re: WCZORAJ ZACZĘŁAM 09.05.07, 14:06
      Czesc,
      Na wstepie zycze powodzenia i wytrwalosci.
      Ja zaczelam sie odchudzac 4 tygodnie temu, mam 165cm wzrostu i zaczelam od 72kg.
      Przeszlam 3 tygodnie scislej i teraz jestem na mieszanej tydzien. Przez te 4
      tygodnie schudlam 6,5 kg, ale mieszcze sie z luzem w ubrania w ktorych
      chodzilam jak wazylam 63, wiec wiecej mi ubylo najwyrazniej centymetrów niz
      kilogramów. Trzymam za Cibie kciuki i wierze ze napewno uda Ci sie osiagnać cel.

      Pozdrawiam
    • mysunia32 Re: WCZORAJ ZACZĘŁAM 09.05.07, 14:22
      Również życzę powodzenia i wytrwałości:-)
      Ja też najpierw znalazłam to forum. Po przeczytaniu różnych historii o
      odchudzaniu doszłam do wniosku, że warto spróbować ( skoro inni dają radę to ja
      też sobie poradzę). Na dzień dzisiejszy jest mnie mniej o 6,5 kg ale mam
      jeszcze do zrzucenia drugie tyle, a jak się uda to może więcej.Przede mną
      jeszcze tydzień na ścisłej, potem przechodzę na mieszaną. Być może będzie
      jeszcze jedna ścisła ale nie wiem czy dam radę :-). Pokus jest wiele
      szczególnie , że zbliża się okes grilowania . Pozdrawiam.
    • zosimama1 Re: WCZORAJ ZACZĘŁAM 09.05.07, 15:35
      Bardzo dziękuję. Na razie mogę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona
      smakiem "posiłków". Naczytałam się że to świństwo (no bo jedni nie cierpią tego
      inni tamtego...) więc zaczęłam od owoców leśnych, cappucino i pomidorowej. I na
      prawdę nie jest tak źle.
      Gotując mężowi i dzieciom pokus mam ogrom. Najgorzej będzie w weekend. Postaram
      się unikać spotkań towarzyskich z jedzonkiem w temacie. BĘDZIE DOBRZE !!!
      POZDRAWIAM
      • mysunia32 Re: WCZORAJ ZACZĘŁAM 09.05.07, 16:33
        Unikanie spotkań towarzyskich z jedzonkiem to dobry pomysł. Ja niestety
        poległam na wyjeżdzie weekendowym. Skuszona zapachami wciągnełam :-) pierś z
        kurczaka i warzywka i to przez 2 dni z rzędu. Powróciłam jednak znowu na
        ścisłą.Co do smaków " posiłków" to na początku kupiłam koktajle kakaowy i owoce
        leśne, i zupki : kurczkową, jarzynową i nieszczęsny żurek. Ale zupek nie byłam
        w stanie przełknąć więc wymieniałam je na same koktajle dodatkowo capucino i
        wanilia. Piję koło 4 litrów płynów , jem 2 torebki dziennie + dodatkowo jem pół
        batona DC z kawką i da się wytrzymać.
    • zosimama1 Re: WCZORAJ ZACZĘŁAM 10.05.07, 09:08
      Dzisiaj dzień trzeci.Na wadze minus 2,1 kg!!! Jak to jest możliwe? Wody wypijam
      morze więc to chyba nie z ubytku wody. Trochę brakuje mi ruchu. Czuję się
      dobrze i nie jestem głodna. Tylko co jakiś czas czuję żołądek (może się skurczy
      wreszcie hi hi). Mam nadzieję że wytrwam.
      POzdrawiam
      • mysunia32 Re: WCZORAJ ZACZĘŁAM 10.05.07, 09:33
        Jest to możliwe :-) ja po 4 dniach miałam na minusie ponad 3 kg, a potem waga
        spadała już dużo wolniej około 300-400 gram dziennie.Zmieniłam też taktykę z
        ważeniem. Ważyłam się codziennie rano ale doszłam do wniosku, że to bez sensu i
        teraz ważę się raz w tygodniu.
        Wytrwasz.
        pozdrawiam:-)
    • zosimama1 Re: WCZORAJ ZACZĘŁAM 17.05.07, 16:48
      Witam. Dzisiaj jest mój dziesiąty dzień diety ścisłej, czyli prawie półmetek.
      Przyznam się, że nie wierzyłąm że dam radę tydzień wytrzymać więc początkowo
      kupiłam saszetki i batoniki tylko na 7 dni. Teraz mam już oczywiście resztę i
      nie zamierzam się poddać. Wręcz przeciwnie jestem gorącą propagatorką DC wśród
      znajomych którzy pytają jak udało mi się tak schudnąć. Uwierzycie? Po tygodniu
      było już na prawdę widać, wyciągnęłam z szafy spodnie i spokojnie się dopinam.
      Sukces!
    • zosimama1 Re: WCZORAJ ZACZĘŁAM 22.05.07, 09:30
      Dzisiaj 15ty dzień diety ścisłej, zaczynam ostatni tydzień. Jest bardzo dobrze,
      ubyło 5 kg i codziennnie ubywa po 200 - 300 g. Czuję się doskonale, czasem
      tylko strasznie ale to strasznie chce mi się spać w ciągu dnia. Pogoda sprzyja
      bo spacerować można całe dnie, mąż wspiera mnie jedząc obiady w Ikei. Przeżyłam
      dzielnie "na kawce" imieniny córki i teściowej, knajpowe spotkanie ze znajomymi
      i znajomych z pizzą u nas. Robię wszystkim pyszne śniadanka i kolacyjki i NIE
      JESTEM GŁODNA. Nie mam ochoty na słodycze ani na podjadanie czegokolwiek.
      Bardziej obawiam się, że będę musiała w końcu zacząć jeść inne rzeczy... A w
      perspektywie mam wielką imprezę w drugim tygodniu mieszanej i nie wiem jak to
      rozwiązać. Nie jeść nic? Jeść sałatki? Nie do końca wiadomo co do nich
      wsadzili. PIć wino z wodą? Tylko kawka? A może sobie troszkę odpuścić i
      następnego dnia to spalić ćwicząc?
      • mysunia32 Re: WCZORAJ ZACZĘŁAM 22.05.07, 12:30
        Myślę, że będąc na mieszanej możesz pozwolić sobie na jakieś małe jedzonko w
        czasie imprezy. Oczywiście bez szleństw typu : ciasta , torty, sałatki z
        majonezem. Musisz poszukać na forum bo ktoś już kiedyś poruszał ten temat i z
        tego co wiem to " voluptas" dała odpowiedz co można zjeść.
        Ja jestem drugi tydzień na mieszanej. Na minusie mam 8 - 8,5 kg ( zależy kiedy
        się zważę).Od jutra wracam na ścisłą bo chcę zrzucić jeszcze chociaż 7 kg. Jest
        ciężko. Jak przeszlam na mieszaną to 2 razy dziennie biegałam na wagę żeby
        sprawdzić czy przypadkiem nie przytyłam :-)( w ciągu dnia mam wahania wagi
        nawet o 1,5 kg)Od dwóch tygodni jeżdzę na rowerku stacjonarnym, staram się
        przejechać codziennie 10 km.
        pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka