kapioh1
21.06.10, 14:26
Od dawna fascynują mnie rudzkie tablice rejestracyjne. Oczywiście,
są numery banalne, byle jakie, takie ze sterty tablic wzięte. SL coś
tam, coś tam. Sam mam taką i przekonałem się, iż rudzcy
funkcjonariusze banału numerowego nie oszczędzają. Aż mi się zdaje,
że im bardziej przypadkowa tablica, tym bardziej rygorystyczny
funkcjonariusz. Albo ze mnie taki kierowca...Sa natomiast tablice
szczególne, takie SL22222, piękne, prawda? Albo SL00001, miód. No a
takie symetryczne cacuszko SL66966? Tyle razy rejestrowałem auto a
tu nic. Zawsze banalna dupa, rzekłbym. Za to ci biedni, pokrzywdzeni
przacownicy UM trafiają, przez przypadek, jak w totolotku! Co znam
urzędnika, to numerek ładny, zgrabny, do nowego modelu autka
dopasowany i do osobowości posiadacza. Ostatnio dowiedziałem się,
jaki numer wyciągnęli przypadkowo ze sterty dla nowej lymuzyny
Andrzeja Stani. SL56789! Ha! Taka odliczanka......Niech każdy wie,
albowiem, gdy z pyskiem oponów i glancem alusów zajedzie lymuzyna
Opel Ynsygnia to trzeba machać, jak na taksówę!! Podwiozą, gdzie
trzeba, gdyż to w końcu wspólna własność mieszkańców Rudy Śląskiej.
Pozdrawiam :)))