Dodaj do ulubionych

Inwazja Kawek

08.06.11, 10:14
Czy macie podobny problem ? Naszymi osiedlami zawładnęły ptaki ( Kawki ) prawie w każdym bloku w niezabezpieczonych otworach wentylacyjnych gnieżdżą się ptaki. Z roku na rok jest ich coraz więcej. W chwili obecnej nad ranem są problemy z spaniem, gdyż ptaki swoim skrzekiem nie dają człowiekowi się wyspać. Nie wspomnę już o tym ze mogą istnieć przypadki roznoszenia kleszczy, tak jak miało to miejsce w jednym ze śląskich miast. Ich nachalność wysiadywania na balkonach i parapetach oraz ich zanieczyszczania jest już nie do zniesienia. Czy ktoś ma na to jakiś sposób ? bo raczej na spółdzielnie i administracje liczyć trudno. Na razie nie zanotowano przypadku zatrucia człowieka tlenkiem węgla spowodowanym przez ptaka, jak sami wiemy, lubują się one w zatykaniu przewodów kominowych. Dobrze by było aby administracje wzięły to pod uwagę. Najwyższy czas zrobić coś od siebie drodzy administratorzy a nie czekać aż zrobią to za was mieszkańcy.
Obserwuj wątek
    • g-48 Re: Inwazja Kawek 08.06.11, 10:40
      Podobno pomaga wywieszenie w oknie/balkonie zdjecia przewodniczacego RSM .Jezeli nie masz pod reka to Lenina,Adolfa czy Stalina tez podobno pomaga.
      Powaznie! Zapytaj ornitologow/w sklepie ZOOlogicznym(?) wiem ze istnieje karma ktora powoduje zmniejszenie populacji ptakow ale to jest tez w gestii zarzadu.
      • robertdebruss Re: Inwazja Kawek 08.06.11, 10:53
        Ale żeś mnie pocieszoł z tymi portretami, to już wola je wystrzylać niż miołby mi dyndać portret jakiegoś porąbańca w łoknie. Ale bołaby gańba !!!!!!! No chyba że pod tym portretym powiesioł bych wielki transparynt z napisym TEN A TYN MO TO ŻICI coby niekerzy przejrzeli na łoczy.
        • pipi43 Re: Inwazja Kawek 08.06.11, 15:12
          A byłeś już w ADM?
          Tam usłyszałeś, że "raczej na nich nie możesz liczyć"?

          Ja inwazji kawek nie zaobserwowałam.
          Z tego co piszesz - na szczęście.
          • robertdebruss Re: Inwazja Kawek 08.06.11, 21:06
            kup sobie białą laskę, prezentujesz taki sam poziom spostrzegawczości jak i ci z ADM. Widzą dopiero wtedy jak się ich tym w łeb przygrzeje albo samemu tego nie zrobi.Tylko dlaczego mamy to robić sami, przecież dzięki nam mają milutkie posadki i pensyjki, więc niech ruszą du...
            • pipi43 Re: Inwazja kawek? 09.06.11, 00:11
              Spostrzegawczości wystarcza mi żeby stwierdzić, że to tobie "w łeb przygrzało" i to zdrowo.
              Powtarzam - na moim osiedlu NIE MA inwazji kawek (kawek, nie Kawek).
              Masz jakiś problem ze zrozumieniem tego?

              "Widzą dopiero wtedy jak się ich tym w łeb przygrzeje albo samemu tego nie zrobi."
              Co to kurcze ma być? Ewidentny brak snu, czy ... tak już masz?

              • robertdebruss Re: Inwazja kawek? 09.06.11, 20:52
                Skąd ty wiesz ryży, piegaty, kosmołuchu o którym osiedlu jest mowa ? Jakie to stanowisko zajmujesz za nasze pieniądze w adm. że tak cie to ruszyło? Podciągnij te uszmodrane pończochy, małpę weź na plery i przejdź się po osiedlach to zrozumiesz.
                • pipi43 Re: 09.06.11, 21:16
                  Are you talking to me? Smętny, źle wychowany bucu?

                  Jeśli tak, to:
                  1) mój nick to pipi, a nie piPPi
                  2) nie będę się kręcić po osiedlach w poszukiwaniu ptactwa, bo to nie mój obowiązek
                  3) koCmołuch, nie koSmołuch (skąd tak daleko idący wniosek?)
                  4) nie mam nic wspólnego z twoimi pieniędzmi
                  5) skąd ty, ... wiesz, na jakim osiedlu JA mieszkam?

                  Jeśli masz jeszcze jakiś problem, to już nie pisz - skompromitowałeś się tymi chamskimi tekstami wystarczająco. To taka dobra rada gratis.
                  • robertdebruss Re: 09.06.11, 21:38
                    Zaczęłaś pierwsza pokra...więc odpłaciłem się jednako. Co zabolało ? to może na kawkę zaproszę w ramach szybkiej znajomości.
                    • pipi43 Re: 09.06.11, 21:52
                      robertdebruss napisał:

                      > Zaczęłaś pierwsza pokra...więc odpłaciłem się jednako. Co zabolało ? to może na
                      > kawkę zaproszę w ramach szybkiej znajomości.

                      A co zaczęłam???

                      Cyt:
                      A byłeś już w ADM?
                      Tam usłyszałeś, że "raczej na nich nie możesz liczyć"?

                      Ja inwazji kawek nie zaobserwowałam.
                      Z tego co piszesz - na szczęście.

                      Co cię tak wkurzyło? Że są osiedla, gdzie nie ma kawek?
                      Pewnie ruszysz w teren i podrzucisz tam pisklęta...
      • jozefosmenda Re: Inwazja Kawek 09.06.11, 23:54
        >>>g-48 napisał:
        Podobno pomaga wywieszenie w oknie/balkonie zdjecia przewodniczacego RSM<<<

        Gregor!
        Mówisz i masz:
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2757123,2,1,alezbardzo-mi-milo.html
        Skopiuj sobie i powieś nawet nad łóżkiem. Co rano ślepia otworzysz to zobaczysz mój sympatyczny uśmiech a'la Carramba!
        A swoją drogą nie rozumiem jak można nie lubić śpiewu ptaków z rana?
        Ja do lasu muszę jeździć by ich posłuchać i za benzynę płacę by tam dojechać a ktoś ma za darmo, przez okno balkonowe i jeszcze ma czelność narzekać?
        Przecież to jaja kwadratowe!
        Chyba, że to sztuczne kawki podstawione przez upierdliwych sąsiadów?
        • robertdebruss Re: Inwazja Kawek 10.06.11, 09:22
          No to jest szansa panie Józefie, może sie je pan dać wychytać i przenieść do siebie. Zaoszczędzi pan na paliwie i czasie na dojazd do lasu. Jak już pan coś powie to powie. Szkoda gadać. Jednak o sąsiadach to lepiej nie wspominać, bo moich mam w porządku i szuj raczej u nas nie ma. Co prawda jedna zawsze się znajdzie, ale ta pracuje w znanej panu instytucji.
        • robertdebruss Re: Inwazja Kawek 10.06.11, 09:36
          Po drugie panie Józefie, jak pan nie potrafi rozróżnić śpiewu ptaka od skrzeczenia kawki, no to już problem. Może to tak jak z panem ? co niektórzy na tym forum też nie potrafią rozróżnić pańskiego śpiewu. Stara się pan śpiewać jak słowik a inni to odbierają jako skrzeczenie. Więc jaki w tym urok ? słuchania.
    • barretta Re: Inwazja Kawek 08.06.11, 21:38
      Polecam petardy - kilka dni i się wyniosą -albo i nie - zależy w jakim czasie ich użyjesz.
      • losomar Re: Inwazja Kawek 08.06.11, 21:50
        Mysle że jednak powinieneś regularnie molestowac ADM.
        • robertdebruss Re: Inwazja Kawek 08.06.11, 22:40
          Losomar !!!!!! masz rację tak najpewniej zrobię. Pozdrawiam !!!! Innego wyjścia nie ma, trzeba dopuścić się brzydkiego posunięcia czyli molestowania w tym temacie pracowników adm.
      • robertdebruss Re: Inwazja Kawek 08.06.11, 22:36
        Droga BARRETTO jeżeli wzięłaś sobie przydomek od pistoletu samopowtarzalnego to trochę żle sobie przypisałaś tą nazwę, poprawnie pisze się Pietro Beretta. Trochę się na tym znam i to może w b.dobrym tego słowa znaczeniu. Ale wracając do Twojego wspaniałego pomysłu z petardami, czy nie uważasz że stanie się człowiek udręką dla sąsiadów ? no zaiście wspaniały pomysł. Prośba więc, jak się na tym nie znasz za bardzo, to lepiej zająć się czymś innym, może plotkami o modzie. W sumie jednak dziękuję za podsunięty pomysł i wysiłek, pozdrawiam.
        • barretta Re: Inwazja Kawek 09.06.11, 10:50
          Piękna słoneczna ciepła wiosna ... wróble upatrzyły sobie szczelinę dylatacyjną w pewnym pięknym bloku a że blok wysoki jest nowych lokatorów było wielu nie tylko tych czynszowych... od samiuśkiego rana mordy darły w nawoływaniu do swoich gniazd oblubienic. Kilka detonacji małych petard (jedna na dzień) spowodowały że się wyniosły. Nie zgrywaj mieszczucha znającego się na strzelaniu - zapytaj sadowników jak pozbyć się ptaszyny - i to wcale nie strachem na wróble i nie jak pisze jeden z nawiedzonych forumowiczów - trucizną!
          • waple Re: Inwazja Kawek 09.06.11, 18:11
            Zostawcie już te kawki w spokoju.Wysłałem im linka, kogo to sobie za sąsiada wybrały i co na nie szyjują.Jak mi odpiszą co postanowiły, to napiszę.Ale trudno się spodziewać aby tam zostały.
            • greenrs2 Re: Inwazja Kawek 09.06.11, 21:46
              Kawki to bardzo inteligentne ptaki (jak wszystkie krukowate), więc sądzę że wiedzą co robią... Na moim osiedlu popiskują tylko szybkie jak błyskawica jerzyki, gruchają gołębie a rano budzą mnie pięknym śpiewem sympatyczne kosy.
              • robertdebruss Re: Inwazja Kawek 09.06.11, 22:59
                Tak, to prawda, że kawki to bardzo mądre stworzenia szkoda tylko, że nie potrafią zrozumieć, że człowiek pracuje i czasami po całotygodniowej orce chce trochę się wyspać. Nie mówię, że nie lubię śpiewu innych ptaków śpiewających, ale darcie się wczesnym świtem za oknem wyprowadzi z równowagi nie jednego. Jak już mówiłem, to nie jedna czy dwie ale kilkadziesiąt wydzierających się ptaków na dodatek pleniących się z roku na rok jak szczury. Jeszcze na dodatek gniazdują kilka metrów od okna w otworach pod dachem. Kto nie miał z nimi do czynienia w taki sposób to nie wie jaki to horror. Chciałbym usłyszeć zdanie takiej osoby która ledwo świt ma pobudkę. W ich rejonie jakoś nie uświadczy się innego ptaka,wszystko przegnały. Miło nie ???????? Pozdrawiam i dziękuje za komentarz.
                • losomar Re: Inwazja Kawek 10.06.11, 10:35
                  Nie zazdroszcze można by spróbowac bachnąć jakas petardą ale to raczej bedzie ratunek na chwile.Obawiam sie ze bez regularnego molestowania admu sie nie da, bo Cie jeszcze jakis szurniety ekolog do sadu odda:).Napewno sa jakies straszaki na ptaki pamietam ze chyba w Wrocku był taki problem dano tam atrape jastrzebia czy cosik takiego no ale to juz lezy w gesti zarzadzajacego budynkiem.Ja miełem podobny problem tyle ze mega trudniejszy do rozwiazania mianowicie wieze koscielna w prostej lini 30 m od okna plus zegar wybijajacy melodie co kwadrans i dzwoniacy na max o 6.30 niezaleznie od dnia tygodnia,uwiez mi z kawkami szybciej wygrasz :).Pozdrawiam
                  • robertdebruss Re: Inwazja Kawek 14.06.11, 22:07
                    No faktycznie Twój problem jest niestety nie do przeskoczenia. Kawki przy tym to Pikuś, ty masz do czynienia z krukowatymi a to już poważniejszy problem. Na dodatek posiadają większą rzeszę fanów niż jacyś wielbiciele ptaszków. Jeżeli chodzi o stopień drapieżności to pozostaje kwestia własnej oceny.
                    • losomar Re: Inwazja Kawek 14.06.11, 22:28
                      Dobrze napisane :).
                • typ.niepokorny Re: Inwazja Kawek 16.06.11, 18:48
                  Szanowny Robercie
                  Osobiście przesadnej sympatii dla Pańskich poglądów i wpisów nie mam, ale w temacie kawek spróbuję podpowiedzieć.
                  Otóż: nie tylko kawki ludziom życie umilają. Podobne, a nawet gorsze właściwości mają np. gołębie. I z racji tego powstał popyt na usługi firm montujących siatki przeciw ptakom, np. na balkonach itp.Popyt rodzi podaż, więc kilka takich firm w woj. śląskim też jest.
                  Z tego, co Pan pisze wynika, że rzeczone bestie zagnieździły się w wylotach przewodów wentylacyjnych. I proste rozwiązanie brzmi: zamontować w tym miejscu siatkę , która nie spowoduje upośledzenia funkcjonowania wentylacji, ale też ma dość drobne oczka, żeby kawka do środka nie wlazła. Administracja powinna to załatwić najszybciej, jak to możliwe, bo jeżeli takie gniazdo "zakorkuje" wentylację, to konsekwencje mogą wesołe nie być.
                  Tak więc : papier, drukarka, pismo do ADM, pielgrzymka po bloku - żeby jak najwięcej podpisów zebrać i... NIE ZAPOMNIEĆ O KOPII PISMA DLA SIEBIE! Potem tylko gnębić szanownego zarządcę do skutku.

                  I druga dobra rada: zwrócić uwagę na to, co "przeciwnik" lubi najbardziej. A ptaszyska z reguły trzymają się miejsc, gdzie mogą się mnożyć i gdzie... jest co jeść! Tak więc : zwracać uwagę na sympatyczne staruszki, które dokarmiają "biedne ptaszyny", uważać na okolice śmietników ( bardzo często ludzie wykładają tam suchy chleb itp) i na same śmietniki - żeby były pozamykane; generalnie : zrobić co tylko się da, żeby ograniczyć im dopływ karmy.Fakt, że do zera zredukować się tego nie da, ale trochę można spróbować.

                  A na końcu z innej beczki : Wy macie kawki, ja też mam "życioumilacza". Petard używać nie chcę, od żarcia go odizolować nie jestem w stanie a na inne sposoby pomysłu nie mam. Chodzi mi o dzięcioła. Regularnie konsumuje sobie śniadanko 5 metrów od mojego okna... o 4.30 rano! Wie ktoś, czym taki młot pneumatyczny wyłączyć? Z góry dzięki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka