jozefosmenda
28.01.13, 11:33
Pamiętam jak za bajtla przy zimie zamarzały rury wodociągowe i woda nie leciała.Ale na sąsiedniej posesji przy ul.Dąbrowskiego 7, w piwnicy (wejście od "placu" ) był kran , z którego o dziwo woda leciała bez względu na mrozy i wszyscy chodzili tam z wiadrami.
Niewątpliwie mrozy były wtedy większe niż teraz ale ciekawi mnie czy dzisiaj komuś też coś zamarza i pewne służby wkraczają do akcji?