Dodaj do ulubionych

1/2 sesji , a prosty człowiek

01.11.13, 10:08
Dwa dni sesji? Znowu? A co to rok wyborczy już mamy? To co, w tym wyborczym to już
w ogóle sesji kończyć nie będziemy? Mnie to statystykę zużycia piwa podniesie. Pomyślał ktoś o tym? No chociaż z drugiej strony, to przynajmniej te tabletki na uspokojenie mi się nie zmarnują, jak moja stara nadal w Jarusia wgapiać się będzie. A jakoś tak dużo go ostatnio wszędzie. Raz chłop koleje reprezentuje, potem wodociągi, miasto, partię ..... że też się on nie pogubi.......
Ta sesja to taka pouczająca była. Wiecie mnie na tych studiach „manipulacji totalnej, politycznie zawsze jednostronnie nieobiektywnie uzasadnionej” paru takich chwytów uczono, które ten poseł z dużą zręcznością na sesji stosował. Trzeba przynać mówca z niego zręczny, doskonale wiedzący co chce powiedzieć i jakie wrażenie wywołać. Takie tam były np. drobne z pozoru wtręty wywołujące określone negatywne skojarzenia, delikatne prowokacje, przekręcanie sensu wypowiedzi rozmówcy i przypisywanie mu innego od zamierzonego znaczenia, a jak już coś palnął i został na tym przyłapany, tak zręcznie to tuszował, że wychodziło, że wszyscy głusi tylko on jeden dobrze słyszący. I trzaba to było go prowokować? Kilka prawd ważnych jednak powiedział. Ma mój szacun za stanowisko w sprawie górnictwa. Tak od wielu lat nie restrykturyzuje się na poważnie kopalń w kierunku poprawy bezpieczeństwa przy jednoczesnym obniżeniu kosztów wydobycia. Nadal na ich ciele funkcjonuje ogrom pasożytów, a Polska nie ma mądrej koncepcji rozwoju tej dziedziny przemysłu. Dodatkowo w kraju funkcjonuje bardzo silne (zakładam świetnie opłacane) lobby, by otworzyć nas na import tego surowca z zewnatrz. Własny przemysł , zwłaszcza strategiczny należy chronić, bo jak sprowadzimy kraj wyłącznie do roli konsumenta to go po prostu stracimy. No ale ja prosty człowiek jestem więc nie mnie się tu wymadrzać. To taka ..... no jak jej tam .....dygresja była.
Wracając do tej sesji , to było też dużo gadania o zapraszaniu i kindersztubie. Ja tam prosty człowiek jestem , mnie trudno obrazić, co najwyżej wścieknę się, potem skunksa w ciemniej uliczce dorwę i pouczę, ale nawet ja wiem, że w polityce, na stołkach inne zasady obowiązują. Jak się tam już wlazło to trzeba umieć się znaleźć w każdej sytuacji. Nie lubię obłudy, zakłamania, chamstwa, ignorancji, ale „ klasa” według mnie polega na tym by wymusić na adwersarzu szacunek i nie zniżając się do jego poziomu umieć z nim, jak tego wymaga potrzeba, rozmawiać i współpracować. Nawet wspólny front dla dobrej sprawy utworzyć. Mądry jednoczy, głupi dzieli. No ale ja prosty człowiek jestem , kto by mnie tam słuchał......

P.S.
A w przedmiocie zapraszania jak i paru innych rzeczy wymagających dopracowania polecam Edwarda Pitkiewicza „Etykieta menadżera” . Pomysł z niską emisja zacny, może co poniektórzy przestaną plastikiem w piecach palić.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka