fifik_rsl
14.09.14, 21:16
Pewnie się zdziwicie że znowu pisze o Filarze. Mianowicie ten człowiek nie przestaje mnie zadziwiać. To że te same sytuacje widzi zupełnie różnie w poszczególnych miastach to już norma, ale obrotnością mi zaimponował.
Na wstępie małe porównanie podejścia do kwestii absolutoriów. W obu miastach sytuacja polityczna jest prawie identyczna. Miastem rządzą prezydenci nie mający większości w RM. Mamy rok wyborczy więc nie dostają absolutoriów. Komentarz Filara do tych sytuacji:
w Świętochłowicach
W czerwcu, mający większość w Radzie Miejskiej radni Ruchu Ślązaków nie zatwierdzili, a tak im się przynajmniej wtedy wydawało, sprawozdania finansowego prezydenta Dawida Kostempskiego za ubiegły rok. Była to decyzja polityczna. Regionalna Izba Obrachunkowa nie wniosła żadnych zastrzeżeń do wykonania ubiegłorocznego budżetu. RIO jest od tego, aby pilnować publicznych finansów. Jeżeli gdzieś znajduje się luka albo niedomówienie, Izba wnosi zastrzeżenia. Świętochłowicki budżet przeszedł gładko przez sito kontrolne.[...] Mimo tego opozycyjni radni - jak pisały sprzyjające im media - pokazały prezydentowi czerwoną kartkę nie zatwierdzając sprawozdania finansowego. Można dyskutować i nie zgadzać się z tą decyzją, ale taka jest demokracja.
Ruda
Po raz trzeci z rzędu prezydent Grażyna Dziedzic nie dostała od Rady Miasta absolutorium. Da się bez tego rządzić, ale trudno o lepszy sygnał, że mieszkańcy i reprezentujący ich radni, są już zmęczeni obecną kadencją.
Mój komentarz zbędny.
Ciekawiej będzie w tym miesiącu w związku z zejściami firm z inwestycji. W zeszłym miesiącu taka sytuacja miała miejsce w Halembie, gdzie z budowy zeszła firma remontująca most na Poniatowskiego. Filar skomentował to następująco: (trzeba przyznać że łagodnie jak na niego)
"Nie lada „kwiatek” - i to bez konkursu - mają natomiast mieszkańcy Kłodnicy. Dowiedzieli się właśnie, że jeszcze przez kilka miesięcy będą bez mostu przy ulicy Poniatowskiego. Władze miasta najwyraźniej powinny unikać inwestycji drogowych bo radzą sobie z nimi jak działacze Legii z liczeniem meczów kary za czerwone kartki."
Teraz go jednak czeka dużo trudniejsze zadanie, gdyż w naszych kochanych Świętochłowicach firma zeszła z koronnej inwestycji Kostempskiego, czyli oczyszczania Kaliny.
Na portalu www.swietochlowicki.pl/aktualnosci,misz-masz,20,1,r,974.html cała sprawa jest opisana. Ma być z tego powodu zwołana sesja nadzwyczajna.
Zostawiając problemy naszych sąsiadów z boku jestem ciekaw na jakie wyżyny swojej "elokwęcji" jest w stanie wznieś się ten redaktor, by przedstawić to jako sukces przedwyborczy Kostempskiego, albo przynajmniej jak całą winę zrzucić na wykonawcę.
Jeśli myślicie że to już będzie najtrudniejsza misja Filara to muszę Was rozczarować. Jak donoszą tamtejsze ptaszki Świętochłowicki boss wyznaczył ów redaktorowi tzw: "mission Impossible". Żona DK niejaka Agnieszka obecnie radna Sejmiku Wojewódzkiego zapragnęła zostać Prezydentem Mysłowic. Nazywana potocznie "Platformową Barbie" podobno za namową męża zamierza pójść w jego ślady. Oburzona jest cała miejscowa PO, bo kto lubi spadochroniarzy. Dla Agnieszki to przecież nie problem, bo skoro jej mąż może w Katowic dojeżdżać do pracy na Świony, to przecież ona może na Siemce. Pytacie pewnie a co ma do tego Filar. Ma i to dużo, bo on z tego miasta pochodzi. Pracował tam w Życiu Mysłowickim za czasów słynnego prezydenta Osyry, który zasłynął napadem...na samego siebie.
Wiedząc że JF zna dobrze mysłowicki klimat bardzo prawdopodobne wydają się plotki, iż to on będzie odpowiedzialny za próbę wsadzenia Agnieszki na tron.
Tylko pytanie czy Mieszkańcy Świętochłowic sprostają finansowo finansować aż trzy kampanie. Muszą utrzymać swoją gazetkę, znaczną część rudzkiej Prawdy (większość reklam dotyczy Świętochłowic więc wiadomo kto płaci.)
Teraz na potrzeby kampanii Barbie trzeba będzie jeszcze szybko gazetkę W Siemianowicach sfinansować. Dzięki temu Dawidek może sobie ukulać hasło wyborcze:
"Płaćcie za Siemce i Rudę, partnerów mych dwóch,
dla Was mam jedno z Kaliny smród! "
Co do samego Filara, to pomimo bardzo poważnych zadań jakie mogą go czekać nie wróżę mu dużych sukcesów. W obliczu wtopy z Kaliną Kostempski najprawdopodobniej utonie politycznie w jej fetorze, szczególnie jeśli jego miasto będzie musiało zwrócić ponad 26 mln zł unijnej dotacji na ten cel. Wątpliwie by jego Barbie zdobyła fotel w Świętochłowicach, a lansowana w u nas A. Skowronek także jakąś zdecydowaną faworytką nie jest. Zakładając jednak że uda mu się manewr w Rudzie, to dalej ma tutaj potężnego konkurenta w postaci miejskiej tuby - Wiadomości Rudzkich. Jak mogliśmy obserwować na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat redaktorzy tam pracujący są bardzo elastyczni w swoich osądach, dopasowując je idealnie do aktualnych potrzeb tego kto wygra wybory.
Dlatego ewentualne zwycięstwo Skowronek nie musi absolutnie oznaczać powrotu Filara do łask, zważywszy że część jej otoczenia, to ludzie blisko współpracujący kilka lat temu z A. Stanią, a oni tak łatwo mu nie zapomną co pisał na ich temat w poprzedniej kadencji.