Dodaj do ulubionych

7 głosów?!

18.11.14, 21:54
Dlaczego tak mało?!
Już nawet inny tu-zawzięcie-dyskutujący był lepszy. Prawie dwukrotnie lepszy. :D
żródło
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: 7 głosów?! 18.11.14, 22:40
      Jeśli Skubacz z jedynki miał całe 88 ,to ja bym się z amariana nie śmiał ;)
      • amarian2 Re: 7 głosów?! 18.11.14, 22:50
        A to ty mietlorzu o mnie?
        :)
        Chciałbym widzieć wyniki liderów ( a ja malutki) w nie swoich okręgach???
      • mietlorz707 Re: 7 głosów?! 18.11.14, 22:55
        Oj tam, cieszmy się z małych rzeczy.
        Nawet jeśli są tak małe jak liczba głosów oddanych na Mariana.
        • nick_na_raz Re: 7 głosów?! 19.11.14, 08:20
          No proszę was! Czytacie amariana? Wyjaśniał skąd i jak startował, nie prowadził żadnej kampanii, żadnej agitacji, no to ile miał tych głosów zdobyć, wśród ludzi, dla których jego osoba na liście była nic niemówiącym nazwiskiem?.
          • hepik1 Re: 7 głosów?! 19.11.14, 10:01
            Dwa razy na forum zapewniał,że start w wyborach go nie interesuje.
            Potem napisał ,że liczy sie każdy glos.
            Pytanie czy dla siedmiu głosów warto z geby było robić cholewkę? ;)
            • rysiek_rudzki Re: 7 głosów?! 19.11.14, 15:52
              Jeżeli Hepik rozumiesz start w wyborach, jako robienie sobie z gęby cholewki to Ci współczuję. Mogą mnie czasem drażnić wywody Mariana, ale on przynajmnie ma odwagę stanąć przed elektoratem. Natomiast Ty, z tego co czytam na forum, jedynie komentujesz ze swojego domowego zacisza. Skoro masz taki szeroki ogląd rzeczywistości to zejdź z piedestału i sam postaraj się o poparcie innych dla Twojej wizji. Zobaczymy wtedy jaki z Ciebie lider...
              • hepik1 Re: 7 głosów?! 19.11.14, 16:08
                Robienie cholewki z gęby nie polega na starcie w wyborach.
                Robienie cholewki z gęby polega na pisaniu,że w żadnym razie się nie startuje a potem jednak
                7 głosów to tylko efekt i obciach ;)
                • aptykorz aż 4 głosy 19.11.14, 16:22
                  hepik kiedy to było , chyba 2 lub 3 lata temu jak dostałeś 4 głosy w SLD
                  obrażony opuściłeś salę ,
                  miałeś wtedy gębę jak cholewka , przypomnij bo nie pamiętam ?
                  • hepik1 Re: aż 4 głosy 19.11.14, 18:08
                    > hepik kiedy to było , chyba 2 lub 3 lata temu jak dostałeś 4 głosy w SLD
                    > obrażony opuściłeś salę ,
                    > miałeś wtedy gębę jak cholewka , przypomnij bo nie pamiętam ?

                    Obawiam się,,że mnie zaczynasz tylko bawić ;)
                    • aptykorz Re: aż 4 głosy 19.11.14, 18:46
                      nie pamiętasz , to przypomnę bo jest w necie : restauracja "Casablanca" w Nowym Bytomiu dnia 4 marca 2012 r.
                      fota hepika przed opuszczeniem sali , po głosowaniu hepik opuścił obrady SLD mając 4 głosy (w tym jeden swój) , wysoko cie cenią towarzysze :-)
                      • hepik1 Re: aż 4 głosy 19.11.14, 18:55
                        Zaintrygowałeś mnie.
                        Jest w necie czyli jest link.
                        Dawaj śmiało.Jak zona mnie tam rozpozna,uwierzę,,że byłem w Casablance.
                        Z żona i tak pojdę w zaparte ,że mnie tam nie było ;

                        PS
                        Boże,durnie tu pisza głupoty a ty nie grzmisz? ;)
                • rysiek_rudzki Re: 7 głosów?! 19.11.14, 16:25
                  Nie przesadzajmy. Polityka to jeden z najstarszych, o ile nie najstarszy, zawodów;) Zmienianie zdanie jest kwintesencją uprawiania polityki. Robić z tego zarzut to jak mieć za złe pannie lekkich obyczajów, że nie jest dziewicą.
                  • 1802ef Re: 7 głosów?! 19.11.14, 17:36
                    hepik i mietlory, czy jestescie tacy na codzien czy tylko rzniecie glupa , twoja glowa hepiczku
                    bedzie kiedys suluzyla za spluwaczka w muzeum im. Chroboka i potomni docenia twoje zaslugi
                    • hepik1 Re: 7 głosów?! 19.11.14, 18:14
                      > a glowa hepiczku
                      > bedzie kiedys suluzyla za spluwaczka w muzeum im. Chroboka i potomni docenia tw
                      > oje zaslugi

                      Podobnie,bawisz mnie.
                      Wczesną wiosną,kiedy bedę miał wiecej czasu zrobię sobie risercz z wszystkich wypowiedzi na mój temat Szabatowskiego,Sławika i całej reszty referendalnego motłochu.
                      • bed-wa Re: 7 głosów?! 19.11.14, 19:54
                        Hepik ciebie to nie bawi a wrecz przeciwnie.Natomiast sposob w jaki sie wyrazasz dobitnie swiadczy o tym ze jestes dokladnie na poziomie "durnia i referendalnej hołoty".To twe lustrzane odbicie.I jak to mowisz:czesc twej pamieci.
                  • fifik_rsl Re: Wartość danego słowa 20.11.14, 01:10
                    Śmiem się Ryśku nie zgodzić. W mojej ocenie o jakości i poziomie prowadzonej polityki w znacznej mierze świadczy realizowanie obietnic i dotrzymywanie danego wyborcom słowa. To że u nas, czy to na poziomie miejskim czy krajowym bywa z tym krucho, to w dużej mierze wina akceptowalności takich zachowań.
                    Jeśli polityk zmienia partie jak rękawiczki to zwykło się o nim mówić karierowicz. W pewnym momencie się zapętli bo żadna partia już mu nie zaufa, bo będą mieli na uwadze że zdradzi też ich przy pierwszej lepszej okazji gdy u innych dostanie więcej.
                    Podobnie jest z amarianową deklaracją "nie będę startował" Niby pierdoła, ale skoro po kilku deklaracjach człowiek zmienia zdanie, bo go zmusiła niby sytuacja, to ja jako wyborca mam duże obawy czy w innych kwestiach także drastycznie nie zmieni swoich poglądów gdy "zrobi się nagła potrzeba" Czy było warto to już Pan Marian musi sam przed sobą rozstrzygnąć.

                    Ja uważam że dane słowo, to jedna z najważniejszych deklaracji i osobiście bym się na taki krok nie zdecydował. Żeby nie być gołosłownym sam ok 2 lata temu zadeklarowałem że nie będę kandydował w tych wyborach i pomimo kilku zachęt słowa dotrzymałem. Podobnie jak piszę że przed wyborami ujawnie na kogo zagłosuje, to też słowa dotrzymałem. Na ten moment nie zrobiłem tylko jednego, nie rozliczyłem GD, a obiecałem to zrobić. Przed I turą zabrakło mi czasu, ale przed ciszą wyborczą tury II tekst się pojawi.
                    • w36 Re: Wartość danego słowa 20.11.14, 03:16
                      fifik_rsl napisał(a):

                      > Podobnie jest z amarianową deklaracją "nie będę startował" Niby pierdoła, ale s
                      > koro po kilku deklaracjach człowiek zmienia zdanie, bo go zmusiła niby sytuacja
                      > , to ja jako wyborca mam duże obawy czy w innych kwestiach także drastycznie ni
                      > e zmieni swoich poglądów gdy "zrobi się nagła potrzeba" Czy było warto to już P
                      > an Marian musi sam przed sobą rozstrzygnąć.

                      No wiesz, ja z tego bym żadnej afery nie robił, nawet wypominania. To że kiedyś powiedział że nie będzie startował a jest na liście, nie miało i nie ma żadnego konkretnego znaczenia dla nas ogólnie. Raczej osobista, emocjonalna uwaga sam do siebie, po przegraniu poprzednich wyborów. A nikt nawet nie wymagał od niego takiej deklaracji.
                      Przecież jako radny nie skompromitował siebie ani samorządu. Nie jest co prawda ideałem ale jak na warunki rudzkie a szczególnie na tle pewnych egzemplarzy z RM, osobiście postrzegam udział amariana w RM zdecydowanie pozytywnie.

                      Co innego gdyby taki, powiedzmy, Domżalski czy Kania zobowiązał się nigdy nie ubiegać się o żadne funkcje dotyczące majątku publicznego. Oooo. To by było coś znaczącego. Wielka rzecz.

                      A tu amarian miał święte prawo się wpisać na listę, skoro jest aktywną i znaczącą osobą w grupie referendystów, i to jeszcze z praktyką w RM.
                      Przynajmniej w teorii sprawa wygląda normalnie, tyle tylko że lista FS okazała się być katapultą do foteli dla porzuconych przez inne partie, podrzutków w potrzebie. Która na szczęście nie zadziałała.
                      Ale to inne zagadnienie, nie mające związku z nic nie znaczącą deklaracją z przeszłości.


                      > Żeby nie być gołosłownym sam ok 2 lata temu za
                      > deklarowałem że nie będę kandydował w tych wyborach i pomimo kilku zachęt słowa
                      > dotrzymałem.

                      Zuch chłopak!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka