fifik_rsl
02.03.15, 20:28
Jak możemy przeczytać w artykule "Będzie się działo" umieszczonym na portalu www.rudaslaska.com.pl w 2015 w mieście planowana jest bogata paleta imprez, głównie o charakterze muzycznym. Tradycyjne Dni Rudy Śląskiej, uzupełnione w tym roku zostaną koncertem w ramach Lata z Radiem. Na pierwszy rzut oka nie wygląda to źle, jednak kiedy przyjrzymy się bliżej, to już niestety czar pryska.
Zdaję sobie sprawę z tego, że dotychczas każde święto miasta przypadające na rok po wyborach samorządowych zawsze było totalną kichą. Tak było za rządów A. Stanii, a także w pierwszym roku sprawowania władzy przez G. Dziedzic. Obecna Prezydent tłumaczyła tamtą sytuację koniecznością "zaciskaniem pasa".
W tym roku plany są lepsze niż zwykle w analogicznych okresach poprzednich kadencji, jednak do pozytywnej oceny niestety jest daleko. Gdy z roku na rok śledzę dobór gwiazd na dni miasta coraz bardziej umacniam się w twierdzeniu, że osoba odpowiedzialna za ich kontraktowanie ma wysublimowany gust muzyczny, który w żadnym wypadku nie pokrywa się z gustem i potrzebami zwykłych Rudzian. Jako przykład mogę podać tego niby rewelacyjnego gitarzysty który w poprzednim święcie miasta zagrał w sobotę w najlepszych godzinach (ok 20). Gościu faktycznie grał świetnie, jednak dla wszystkich, może poza osobą która go kontraktowała, był postacią anonimową. W efekcie na występie artysty który gra w najlepszym czasie koncertowym, a honorarium składa się z pięciu cyfr bawiło się pod sceną kilkanaście osób. To powinno dać do myślenia, a niestety nie dało, co jest przykre i ze szkodą dla mieszkańców.
Na ten moment jest w tym kraju kilka kapel mogących zapełnić plac pod zadaszeniem. Niestety z uporem maniaka się je omija. Gdyby skupić się tylko na tych które w naszym mieście jeszcze nie grały, to aż się prosi o Bajm czy Lady Pank. Byłem na ich koncertach w miastach ościennych i każdorazowo zrobiły niesamowity show i gromadziły tłumy. Zamiast tego mamy Bednarka który przecież nie tak dawno grał na rynku z okazji dni profilaktyki. Koncert był poprawny, ale dupy nie urwał. Pozytywnym akcentem jest Enej, ale to kapela na idealny suport gwiazdy wieczoru. Cree grają rewelacyjnie, ale Bastek i spółka trafia do specyficznej grupy osób. Nie jest to kapela mogąca porwać tłumy na festynie, a takim są Dni Rudy Śląskiej.
Reasumując, dla mnie ta rozpiska jest mocno przeciętna. Zupełnie inaczej bym ją oceniał gdyby grający kilka miesięcy temu Bednarek zostałby zastąpiony jakąś gwiazdą z polskiego topu, której hity potrafiłaby odśpiewać cała zgromadzona publika. Nie czarujmy się, ile piosenek Bednarka zostało hitami: trzy z czego jeden to cover. Nawet okrzyki Kamila do publiki typu "po przodu załogo" tego obrazu nie są w stanie zmienić.
Zapoznając się natomiast z ofertą Lata z Radiem aż chce się krzyknąć: K***a jak się chce to można! Mam dziwne przeczucie, że tutaj za repertuar odpowiadał wyłącznie organizator czyli Radiowa Jedynka, więc "geniusz" od Dni Rudy nie był już w stanie tego spieprzyć. Mrozu jako suport nadaje się idealnie, po nim gwiazda Maryla Rodowicz. Można jej nie lubić, można psioczyć, ale idę o zakład że jej koncert zgromadzi więcej osób niż wszystkie z Dni Rudy razem wzięte.
Zastanawiam się czy w tym mieście dożyjemy momentu, kiedy głównym kryterium doboru zapraszanych gwiazd będzie spełnienie oczekiwań jak największej liczby Mieszkańców tego miasta, a nie tylko wysublimowanych gustów organizatorów! Ile jeszcze koncertów "genialnych" muzyków do pustego targowiska jest potrzebnych, by w mózgownicach osób kontraktujących gwiazdy zapaliła się lampka z napisem "nie tędy droga".