Dodaj do ulubionych

co to mzopo?

05.09.07, 18:56
witam.na forum mnóstwo komentarzy dotyczy jakiegoś mzopo... co to za
firma? ile osób tam pracuje,bo opisywane są tylko jakieś "wyjątki",
za każde info będę wdzięczny.
Obserwuj wątek
    • plk7 Re: co to mzopo? 05.09.07, 19:14
      Miejski Zakład Obsługi Placówek Oświatowych
      • kapioh1 Re: co to mzopo? 05.09.07, 20:55
        Raczej Miejski Zespół Oskubywania Publicznej Oświatki. Czyli pensje
        odwrotnie proporcjonalne do tyciej pracki......
    • adams_katowice Re: co to mzopo? 05.09.07, 21:58
      nie za dużo tych informacji... a może jest ktoś na tym forum z mzopo
      i się wypowie ...
    • darayavahu Re: co to mzopo? 06.09.07, 10:35
      Kolego polecam
      mzopo.pl/
      • adams_katowice Re: co to mzopo? 06.09.07, 22:20
        darayavahu napisał:

        > Kolego polecam
        > mzopo.pl/
        dziękuję,odwiedziłem,sporo zatrudnionych ale pewnie to
        szaraczki,jeżeli pisze się tylko o tych dwóch paniach
        • roman_edukator Re: co to mzopo? 06.09.07, 22:37
          Bo to najbardziej wydajne i inteligentne sztuki, poza nimi tylko kierowcy się liczą.
          • adams_katowice Re: co to mzopo? 06.09.07, 22:47
            no proszę firma, w której prym wiodą panie pełniące obowiązki,
            kierowcy i może jeszcze... sprzątaczki?
            • roman_edukator Re: co to mzopo? 06.09.07, 22:50
              hehe, dobre, ale chyba nie ten poziom, one przynajmniej (sprzątaczki) wykonują
              prace, której efekty My petenci potrafimy dostrzec..
              • adams_katowice Re: co to mzopo? 06.09.07, 23:00
                oooo jesteś "wizytatorem" mzopo?
                • roman_edukator Re: co to mzopo? 06.09.07, 23:40
                  bywam, ale teraz to chyba "bywałem" zamordyzm i knucie, nie bardzo wiadomo kto
                  się czym zajmuje i u kogo szukać pomocy, spychologia, dzieci posłać do szkoły
                  strach, trzeba po ościennych miastach szukać. Ja rozumiem, że każde "nowe"
                  wymaga czasu na wdrożenie się, ale "nowe" już 3 miesiące i z pewnością nie
                  "lepsze". Sromotna pomyłka. Dobrze, że poniżej są dyrektorzy szkół ze swoją
                  mikro-autonomią, może rozum nie pozwoli im przenieść szalonych i bezsensownych
                  posunięć "nowej" władzy.
                  • adams_katowice Re: co to mzopo? 07.09.07, 14:39
                    widzę,że na forum tylko Roman ma coś do powiedzenia o mzopo, czy
                    jest jeszcze ktoś, kto tam bywa? jak pracują w biurach związanych z
                    bezpośrednimi kontaktami z pracownikami szkół?
                    • mohrhardt Re: co to mzopo? 07.09.07, 14:51
                      Idź i sprawdź, zamiast pytać subiektywnych forumowiczów. Swoją drogą
                      ciekawi mnie fakt osądzania kompetencji wszystkich na około.
                      Dowiedziałem się nawet, że sam ich nie posiadam, bez wiedzy na temat
                      tego co, jak i gdzie robię, ani nawet kim jestem.
                      • adams_katowice Re: co to mzopo? 07.09.07, 14:57
                        hmmm na tym forum można zauważyć,że Ty krytykujesz wszystko i
                        wszystkich...
                        • mohrhardt Re: co to mzopo? 07.09.07, 14:59
                          A to jakaś zmiana, bo dopiero słyszałem, że zawsze jestem na tak...
                          • adams_katowice Re: co to mzopo? 07.09.07, 15:03
                            mohrhardt napisał:

                            > A to jakaś zmiana, bo dopiero słyszałem, że zawsze jestem na tak...
                            no cóż jestem tutaj nowy... a dziś raczej piszesz na NIE np. o
                            podwyżkach w szpitalu
                            • mohrhardt Re: co to mzopo? 07.09.07, 15:11
                              Konkretnie jestem na nie dla podwyżek dla lekarzy i na nie dla ich
                              podejścia do pacjenta i do całej tej akcji protestacyjnej. Lekarze
                              twierdzą, że zarabiają 1000-1400 netto, skąd więc u nich takie
                              majątki? A stąd, że w szpitalu czy przychodni pracują po 2h i
                              odcinają kupony od kolejnych pacjentów, przepisując im
                              Rutinoscorbin. W ten sposób zmarł mój kolega, którego lekarz nawet
                              nie raczył zdiagnozować uznając, że ma grypę. Niestety, na grypę już
                              w dzisiejszych czasach się nie umiera, a jemu się zdarzyło. Niech
                              zarabiają rzeczone 7000 brutto, jednak na jednym etacie i z pełnym
                              poświęceniem oraz z rzetelną wiedzą!
                            • assasini Pozwól, że sprecyzuję... 07.09.07, 16:04
                              Pan Mohrhardt jest na TAK w stosunku do działań naszych rudzkich władz.
                              Natomiast na NIE we wszystkim co ośmiela się zawierać jakąkolwiek ich krytykę.
                              Teraz jest szansa , że zdobędzie się na obiektywizm i troszkę uczciwości - na
                              podwyżki dla lekarzy zgodę wyraziły właśnie nasze ukochane władze...
                              • mohrhardt Re: Pozwól, że sprecyzuję... 07.09.07, 17:02
                                Kochany assasini zauważa jedynie to co chce. Działania władz oceniam
                                różnie, pozytywnie np. oceniłem działania związane z akcją zatrutej
                                wody, pozytywnie też oceniam od strony pomysłu i wykonania
                                kampanię "Ludzie...". Negatywnie oceniam parcie na wykonanie po
                                trupach Parku Wodnego w Kłodnicy, uznając, że jest to
                                przedsięwzięcie nierentowne i może spowodować kolosalne straty w
                                miejskiej kasie. Nie jestem także entuzjastą budowy rynku w NB,
                                przynajmniej nie teraz. Podwyżki dla lekarzy też mi się nie
                                podobają, dlaczego o tym się już wypowiedziałem. Nie sądzę także,
                                aby ktokowliek wypowiadał się na tym forum obiektywnie, bo ciężko
                                przyjąć, że wyrażanie swojego zdania jest obiektywne. Tyle tytułem
                                wyjaśnienia.
                                • assasini Re: Pozwól, że sprecyzuję... 07.09.07, 17:06
                                  mohrhardt napisał:

                                  > Kochany assasini ....

                                  Jak już to "kochana".... assasini to forma żeńska od "assasino". ( wł.).
                                  Pana ( nad) gorliwość w obronie słusznych decyzji władz skutecznie zasłania
                                  Pana obiektywizm....
                                  • mohrhardt Re: Pozwól, że sprecyzuję... 07.09.07, 17:21
                                    Przykro mi, że nie dostrzegłem Twojej formy żeńskiej. Nie jestem
                                    jednak wszech wiedzącym medium, aby stwierdzić, że właśnie z języka
                                    włoskiego zaczerpnęłaś swój nick. Dla mnie Assasini brzmiało po
                                    męsku, tak jak Fellini, jeżeli pozostać w trendzie włoskim. Widzę,
                                    że argumenty odbijają się od Ciebie jak od ścianki wspinaczkowej
                                    więc przypomnę Ci, że projekty Parku W. czy rynku też są popierane
                                    przez "władzę".

                                    Jeżeli chodzi o podwyżki innych klas społecznych to zgadzam się. Nie
                                    dostają ich bo są "mało medialni" i wogóle jest ich mało. Nie
                                    potrafią tak jak np. lekarze czy górnicy po chamsku wziąć swoje.
                                    Podobnie jak 3/4 społeczeństwa pracującego w prywatnych zakładach i
                                    innych. Jest ich po prostu za mało, tam kto się wychyli dostaje w
                                    łeb. Jak to mówią "w kupie siła" i nie mam na myśli problemów
                                    gastrycznych.
                                    • adams_katowice Re: Pozwól, że sprecyzuję... 09.09.07, 22:52
                                      tak... grupy bez "przebicia" są zmuszone pracować za najniższe
                                      stawki i żyć złudzeniami
                              • adams_katowice Re: Pozwól, że sprecyzuję... 07.09.07, 17:02
                                no tak... podwyżki dostają nauczyciele (a w wywiadach wciąż
                                zarabiają 1000 złotych), rzucili coś lekarzom i pielęgniarkom... a
                                jest grupa w tym mieście, o której zapomniano... to personel
                                administracyjno-techniczny szkół i przedszkoli, smutne to, bo
                                większość osób jest zatrudniona na 3/4 etatu a płaca oscyluje wokół
                                minimum
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka