baba2
03.09.08, 05:21
Rząd wprowadził ochrone monopolu dealerów samochodowych i narzucił
cichcem podwyzke akcyzy na import samochodów.
Niby stawka sie nie zmieniła dla pojazdów do 2000cm3 3,1% i powyżej
2000cm3 jest 13,6% akcyzy,ale akcyza naliczana jest nie od ceny
zakupy a od ceny podawanej przez EUROTAX.Informacje eurotaxu sa
publikowane ksiązkowo.Ceny zmieniają się w zależności od podaży i
popytu co tydzień ,ksiązka ukazuje sie co miesiąc i sie ma nijak do
cen rynkowych.
Na ceny w internecie urzędy nie patrzą chociaz cena tego samochodu
oscyluje w granicach 45000-55000 zł a eurotax podaje cenę tego
rocznika na 76000zl
W praktyce akcyzę płaci sie od wartości z sufitu.
Srednio przy cenie auta w granicach 50.000zł akcyza zostala
naliczona o 806,00zł więcej niz wynika to z ceny zakupu bo Urząd
Celny naliczył akcyzę z eurotaxu z kwoty 76000,00zł.
Nie pomaga tłumaczenie ze auto kupione na aukcji (jest faktura
zakupu z aukcji) nie wystarczy ze jest przelew bankowy na kwotę z
faktury.
Koniec wolności gospodarczej w motoryzacji.Po ustaleniu monopoli w
aplikacjach prawniczych kolej na ustalenie następnych.
To się nazywa liberalizm czy neokomunizm czyli po prostu
Tuskolandia