julka130
28.11.06, 22:44
07:24 28.11.2006 Nr 3198, kolumna 4
Hutmen Zarząd złożył prospekt w KNF
Podtrzymane prognozy
Michał Śliwiński
Wrocławska grupa kapitałowa produkująca wyroby z miedzi złożyła prospekt
emisyjny i czeka na jego zatwierdzenie przez Komisję Nadzoru Finansowego.
Przedsiębiorstwo chce wyemitować 17 mln walorów z prawem poboru po 10 zł
każdy. Cena emisyjna jest około 10 razy niższa od giełdowego kursu. Z naszych
informacji wynika, że od około 12 grudnia mogą być notowane na giełdzie prawa
poboru (jedno prawo poboru daje możliwość zapisania się na dwie nowe akcje).
Będzie można nimi handlować kilka dni.
- Pieniądze z emisji zostaną przeznaczone na spłatę zadłużenia wobec
Impexmetalu (ok. 82 mln zł - przyp. red.), zasilenie kapitału obrotowego oraz
na przejęcia i nowe projekty - mówi Andrzej Libold, prezes Hutmenu. Nie chce
zdradzić, jakimi firmami się interesuje - czy polskimi, czy zagranicznymi. To,
kogo może Hutmen kupić i jakie projekty rozpocząć, zależy w dużej mierze od
nowej strategii Boryszewa i zależnego od niego Impexmetalu (są kontrolowane
przez Romana Karkosika). Ta ostatnia spółka jest wiodącym akcjonariuszem Hutmenu.
- Faktycznie to, w którym kierunku pójdzie Grupa Boryszewa, ma związek z
naszymi planami. Nic nie mogę więcej powiedzieć. Na razie naszym celem jest
utrzymanie wiodącej pozycji w Polsce w zakresie sprzedaży wyrobów miedzianych
oraz dalsza restrukturyzacja - podkreśla prezes Libold. Potwierdza, że
prognoza zysku netto grupy kapitałowej na ten rok w wysokości 40,2 mln zł jest
niezagrożona. Należą do niej, poza spółką matką, Huta Metali Nieżelaznych
"Szopienice" i Walcownia Metali "Dziedzice". - W firmie i grupie wszystko
idzie bardzo dobrze. W ciągu dwóch lat znacząco powiększymy zyski i
rentowność. Pomogą nam w tym między innymi pieniądze ze sprzedaży nowych akcji
- mówi A. Libold.
Kilka dni temu prezes spółki oraz osoba z nią powiązana kupiły blisko 2 tys.
akcji po średniej cenie 98,5 zł. To już kolejny zakup papierów. - Uważam, że
akcje są niedowartościowane - tłumaczy prezes Andrzej Libold.