Dodaj do ulubionych

Woronicza - ulica (prawie) donikąd

23.12.02, 13:07
Pytanie raczej retoryczne - kiedy (i czy w ogóle) planowane jest przebicie
wiaduktem ul.J.P.Woronicza do al.Żwirki i Wigury ? Obecnie jest to szeroka, 4-
pasmowa droga donikąd, czyli do wąskiej i "zaprogowanej" ul.Etiudy
Rewolucyjnej. Równoległa i wąska Racławicka jest za to wciąż zakorkowana, nie
mówiąc już o Marynarskiej.
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Woronicza - ulica (prawie) donikąd 23.12.02, 14:59
      To nie tylko problem budowy wiaduktu nad koleją radomską.
      Trzebaby przebudować 1-go sierpnia i Bakalarską, a tą drugą przebić do
      Popularnej.
    • Gość: Robert Re: Woronicza - na rowerze IP: *.astercity.net 24.12.02, 13:05
      tomfron napisał:

      > Pytanie raczej retoryczne - kiedy (i czy w ogóle) planowane jest przebicie
      > wiaduktem ul.J.P.Woronicza do al.Żwirki i Wigury ?

      Zdecydowanie nigdy!

      > Obecnie jest to szeroka, 4-
      > pasmowa droga donikąd, czyli do wąskiej i "zaprogowanej" ul.Etiudy
      > Rewolucyjnej.

      Tak jest to blad ZDMu. Ulice Woronicza nalezaloby koniecznie zawezic do jednego
      pasa ruchu a na wygospodarowanym terenie zbudowac sciezki rowerowe, ktore
      wlasnie mozna byloby na wschodzie poprzez park Arkadia doprowadzic do sieci
      sciezek rowerowych przy Sobieskiego.

      > Równoległa i wąska Racławicka jest za to wciąż zakorkowana, nie
      > mówiąc już o Marynarskiej.

      Rozwiazaniem zarowno dla jednej jak i dla drugiej jest rowniez budowa sciezek
      rowerowych.
      Trzeba zawsze o jednym pamietac: ROWER NIE KORKUJE MIASTA!
      • Gość: albert Re: Woronicza - na rowerze IP: *.acn.pl 26.12.02, 21:25
        Ul. Woronicza to część Trasy Włochowskiej.
        Planowana była dalej przez 1 Sierpnia do Popularnej.
        Już nawet rondo na skrzyzowaniu Al. Jerozolimskich i Popularnej przygowano jako
        wyjście tej Trasy Włochowskiej w kierunku Instalatorów/1 Sierpnia.
        • Gość: Andulka Re: Woronicza - na rowerze IP: *.chello.pl 04.01.03, 18:51
          Gość portalu: albert napisał(a):

          > Ul. Woronicza to część Trasy Włochowskiej.
          > Planowana była dalej przez 1 Sierpnia do Popularnej.
          > Już nawet rondo na skrzyzowaniu Al. Jerozolimskich i Popularnej przygowano
          jako
          >
          > wyjście tej Trasy Włochowskiej w kierunku Instalatorów/1 Sierpnia.

          Ale jest problem, bo w pasie zarezerwowanym w planach pod budowę tej drogi, na
          tyłach Włodarzewskiej (wzdłuż linii kolejowej do Radomia i równolegle do ul.
          Instalatorów) powstały nowe osiedla. Poza tym, miasto podobno nieferasobliwie
          sprzedało całą działkę w "kwadracie" Etiudy, Racławicka Żwirki, tory kolejowe,
          zapominając wyłączyć z tej transakcji pas wzdłuż torów potrzebny pod budowę
          drogi a teraz nie ma pieniędzy, żeby odkupić ten kawałek (już drożej oczywiście)
          • eela Re: Woronicza - na rowerze 12.01.03, 21:57
            Przy Etiudy Rewolucyjnej miało byc budowane osiedle. Warunkiem pozwolenia na
            budowę było przebicie Woronicza do Żwirki i Wigury. Jednak prawdopodobnie to
            osiedle nie powstanie, więc i Woronicza prowadzi do nikąd.
            • Gość: Andulka Re: Woronicza - na rowerze IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.9.* 12.01.03, 23:01
              eela napisała:

              > Przy Etiudy Rewolucyjnej miało byc budowane osiedle. Warunkiem pozwolenia na
              > budowę było przebicie Woronicza do Żwirki i Wigury. Jednak prawdopodobnie to
              > osiedle nie powstanie, więc i Woronicza prowadzi do nikąd.

              Z lokalnego nasłuchu mam nieco inne wieści. Rozbudowana miała być przede
              wszystkim Racławicka (dwie jezdnie), właśnie siłami inwestorów. Osiedle może
              kiedyś powstanie, ale pierwszy, wstępny projekt upadł na szczęście.
              Przewidziano mianowicie, obok niskich domów, kilkunastopiętrowe bloczyska a
              całe osiedle łącznie miało liczyć 20 tys. mieszkańców. Bez przebudowy
              Racławickiej nie dałoby się tam ruszyć. Tak wysokie domy chyba nie powstaną, bo
              to klin napowietrzający, już zresztą nadgryziony, bo przy
              Chodkiewicza/Rostafińskich powstały osiedla Eco Park i Przy Oranżerii. Wracając
              do Woronicza: na rogu Woronicza i Etiudy deweloper Arche zaczął już budowę, ale
              ją przewano (czy wstrzymano), ponoć ze względu na zbyt dużą liczbę pięter
              właśnie.
              Wzdłuż torów kolejowych ma biec trasa NS a Woronicza ma się z nią w tym właśnie
              miejscu łączyć węzłem komunikacyjnym. Na razie jest tam polanka-nieużytek.
              • Gość: Robert Re: Woronicza i Raclawicka - na rowerze IP: *.astercity.net 14.01.03, 18:13
                Gość portalu: Andulka napisał(a):
                Rozbudowana miała być przede
                > wszystkim Racławicka (dwie jezdnie), właśnie siłami inwestorów.

                Przebudowywać Racławicką? Po co? Moze ta uliczka nie jest super szybka uliczka
                ale dzieki temu jest tam bezpiecznie. Jakby powstala druga jezdnia to by
                rozpoczely sie kolejne wyscigi scigantow.

                > Osiedle może
                > kiedyś powstanie, ale pierwszy, wstępny projekt upadł na szczęście.
                > Przewidziano mianowicie, obok niskich domów, kilkunastopiętrowe bloczyska a
                > całe osiedle łącznie miało liczyć 20 tys. mieszkańców.

                Niska zabudowa tak, bloczyska precz!

                > Bez przebudowy
                > Racławickiej nie dałoby się tam ruszyć.

                Gdyby polowe z nich dojezdzalo do pracy na rowerze to Raclawicka bylaby w
                dalszym ciagu przejezdna. Jednak nasze chore spoleczenstwo wybralo smierdzaca
                puszke i bez niej nie potrafi sie poruszac, wiec nic dziwnego ze na ulicach
                dominuja korki i wyrwy. Czy ktos widzial korki na sciezkach rowerowych albo
                sciezke zniszczona na skutek zbyt wielkiej eksploatacji przez rowerzystow?
                • Gość: Andulka Re: Woronicza i Raclawicka - na rowerze IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 15.01.03, 10:59
                  Gość portalu: Robert napisał(a):
                  >
                  > Gdyby polowe z nich dojezdzalo do pracy na rowerze to Raclawicka bylaby w
                  > dalszym ciagu przejezdna. Jednak nasze chore spoleczenstwo wybralo smierdzaca
                  > puszke i bez niej nie potrafi sie poruszac, wiec nic dziwnego ze na ulicach
                  > dominuja korki i wyrwy. Czy ktos widzial korki na sciezkach rowerowych albo
                  > sciezke zniszczona na skutek zbyt wielkiej eksploatacji przez rowerzystow?

                  Mam mikroskopijne mieszkanie, symboliczny balkon wielkości ambony w wiejskim
                  kościółku i równie symboliczną piwnicę, okradaną zresztą. Pewnie sporo osób
                  chciałoby jeździć rowerami, ale nie ma ich gdzie trzymać. Metraże gomułkowskie
                  i gierkowskie (a takich jest chyba najwięcej)są dla rowerów nieprzyjazne.
                  Poza tym noszę wyłącznie wąskie spódnice... Też nieprzyjazne rowerom;)))
                  Pozdrawiam:)
                  • Gość: Robert Re: Woronicza i Raclawicka - na rowerze IP: *.astercity.net 15.01.03, 18:13
                    Gość portalu: Andulka napisał(a):
                    > Mam mikroskopijne mieszkanie, symboliczny balkon wielkości ambony w wiejskim
                    > kościółku

                    Trzymanie roweru na balkonie to profanacja tego sprzetu. Wystarczy kilka
                    tygodni a rowerk pokryje sie rdza, a dokladniej wszystkie czesci odpowiedzialne
                    za naped

                    > i równie symboliczną piwnicę, okradaną zresztą.

                    Piwnica tez nie bardzo do tego sie nadaje albowiem musisz miec troche miejsca
                    na jego serisowanie czyli na codzienne smarowanie lancucha

                    > Pewnie sporo osób
                    > chciałoby jeździć rowerami, ale nie ma ich gdzie trzymać. Metraże
                    gomułkowskie
                    > i gierkowskie (a takich jest chyba najwięcej)są dla rowerów nieprzyjazne.

                    Bzdura. Pod luzkiem zawsze jest wystarczajaco duzo miejsca wiec bez
                    najmniejszego problemu mozna rower trzymac pod luzkiem ale... na stojaco

                    > Poza tym noszę wyłącznie wąskie spódnice... Też nieprzyjazne rowerom;)))

                    Nic bardziej mylnego! W waskich spodnicach mozna jezdzic na rowerze jesli
                    oczywiecie masz rower miejski. A czy do autobusu tez wchodzisz w waskich
                    spodnicach?
                    > Pozdrawiam:)
                    • Gość: Andulka Re: Woronicza i Raclawicka - na rowerze IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 15.01.03, 19:28
                      Gość portalu: Robert napisał(a):
                      >
                      > Trzymanie roweru na balkonie to profanacja tego sprzetu. Wystarczy kilka
                      > tygodni a rowerk pokryje sie rdza, a dokladniej wszystkie czesci
                      odpowiedzialne za naped

                      No właśnie

                      >
                      > Piwnica tez nie bardzo do tego sie nadaje albowiem musisz miec troche miejsca
                      > na jego serisowanie czyli na codzienne smarowanie lancucha

                      No właśnie

                      > Bzdura. Pod luzkiem zawsze jest wystarczajaco duzo miejsca wiec bez
                      > najmniejszego problemu mozna rower trzymac pod luzkiem ale... na stojaco

                      Mam sofę ze skrzynią na pościel.... Nie mam "pod łóżka" :(


                      W waskich spodnicach mozna jezdzic na rowerze jesli
                      > oczywiecie masz rower miejski. A czy do autobusu tez wchodzisz w waskich
                      > spodnicach?

                      Tak, ale tylko do niskopodłogowych ;))))))

                      Też pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka