Dodaj do ulubionych

Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 22:26
HURRA! :) Warszawa nam pięknieje :)
Obserwuj wątek
    • Gość: gh67 Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 22:31
      Krok po kroku i do przodu.

      A swoją drogą - ciekawe czy jeśli wszystko okaże się w porządku to ORCO pozwie protestujących za powstałe opóźnienie, niedawno jego przedstawiciele coś o tym przebąkiwali. Chyba byłby to niezły precedens.
    • mil1231 Brawo!!Doskonale!Warchoły i pieniacze won!!! 15.04.08, 22:33
      dostali wreszcie po ryju!!!i bardzo dobrze!!oby tak dalej!!
    • Gość: Wafel Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.acn.waw.pl 15.04.08, 22:36
      Nareszcieeeeeeeeeeeeeee!!!

      Moim zdaniem mieszkańcy takich bloczków nie powinni mieć prawa zaskarżania
      takich decyzji w miastach. Budować wysoko i nie oglądać się na wiejską chołotę
      osiedloną po wojnie w stolicy.
      • mil1231 uważam że tę chołotę w moherowych beretach należy 15.04.08, 22:48
        siłą wyrzucać z Warszawy- niech wieśniaki tłoczą się jak kurczaki w
        Nadarzynie- stolica ma byc miejscem prestiżowym a jak komus to nie
        odpowiada to niech wyp...
        • Gość: Jan Re: uważam że tę chołotę w moherowych beretach na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 08:18
          A Ty zajrzyj czasem do słownika ortograficznego, może rzadziej się będziesz błaźnił
        • Gość: wypad Re: uważam że tę chołotę w moherowych beretach na IP: 81.15.202.* 18.04.08, 10:57
          sam jak najszybciej wynieś się z Warszawy, a najlepiej na zawsze
          opuść Polskę prostaku
      • Gość: staszek75 Re: Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 00:19
        Nie wiem z czego się tak cieszysz.
        Pracowałem przez ponad rok w centrum na dwudziestym którymś piętrze
        i przyznam, że można było od czasu do czasu wyjrzeć przez okno i
        pokontemplować panoramę. Było co oglądać. Ale jak schodziłem na
        lunch, to okazywało się, że bardzo przyjemne stoliki na powietrzu
        giną w cieniu okolicznych wieżowców i nie ma już na co patrzeć.
        Wieje i zimno. A parkujące dookoła samochody rozjeżdżają co się da.
        Nie było już tak fajnie.

        Jeżeli nie planujesz tam się wprowadzić, a przypomnijmy że ma to być
        apartamentowiec dostępny tylko dla lokatorów (którzy kupią tam
        mieszkania za niebotyczne sumy), to poza może cieszącą oko bryłą,
        nic dobrego z tego dla Ciebie nie wynika.
      • Gość: Mokotowianka Re: Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.eranet.pl 16.04.08, 19:36
        Gość portalu: Wafel napisał(a):

        > Nareszcieeeeeeeeeeeeeee!!!
        >
        > Moim zdaniem mieszkańcy takich bloczków nie powinni mieć prawa zaskarżania
        > takich decyzji w miastach. Budować wysoko i nie oglądać się na wiejską chołotę
        > osiedloną po wojnie w stolicy

        SKĄD CI PRZYSZŁO DO GŁOWY, ŻE TO JEST "wiejska hołota"???
        Nawet, gdyby to byli ludzie, którzy po wojnie odbudowywali Warszawę i potem w
        niej zamieszkali - jakie masz prawo ich obrażać???
        (w dodatku nie ortograficznie!)

        PO DRUGIE:
        wykup mieszkania od tych ludzi, a zapewniam Cię, że się ze Śródmieścia chętnie
        wyprowadzą i nie będą protestować!

        Takie wypowiedzi, świadczące o lekceważeniu wszelkich praw innych Obywateli,
        świadczą tylko o poziomie wypowiadających się!
    • Gość: ktostam Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.chello.pl 15.04.08, 22:38
      nie znam sprawy, ale lokatorzy to ludzie..
      • mil1231 [...] 15.04.08, 22:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: erer Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.aster.pl 15.04.08, 23:17
      to niech ci ludzie sie wyniosą w inne miejsce a nie blokuja nudowy w warszawie...
      porazka
    • teodot Dziwna decyzja... 15.04.08, 23:30
      Sąd miał rozstrzygnąć przecież sprawy sformułowane w przepisach w sposób
      jednoznaczny. Dostęp do światła i nasłonecznienie mieszkań zgodnie z przepisami
      muszą być zapewnione i są to przepisy chroniące nie tyle prawa konkretnych
      mieszkańców (nie można się ich zrzec!) ile zasób mieszkaniowy jako taki. Chodzi
      o zapobieganie jego degradacji. Komentarze istnienia (wcale nie tak blisko!)
      Pałacu Kultury są tu absolutnie nie na miejscu.

      Zachwyt nad wieżowcami charakterystyczny jest dla ludzi z głębokiej prowincji i
      w ogóle ma w sobie coś strasznie prowincjonalnego. Podzielającym go polecam
      spacer w okolicach tych tak zachwycających ich wieżowców. W praktyce okazuje
      się, że przestrzeń wokół nich w tkance miasta stanowi coś w rodzaju wyrwy.
      Konieczność zorganizowania podjazdów do garaży i… śmietników, olbrzymie
      powierzchnie halli wewnątrz związane z komunikacją powodują (windy) i strzegący
      ich strażnicy powodują, iż jest to przestrzeń z tkanki miasta praktycznie
      wyizolowana. Nie organizują one przestrzeni miejskiej ale ją, by użyć właściwego
      słowa, zagracają.

      Lokalizacja wieżowca, o którym tu mowa jest możliwa tylko w mieście nie
      posiadającym żadnej polityki urbanistycznej. Jest oskarżeniem kolejnych ekip
      rządzących Warszawą. Takie rzeczy nie mają się prawa zdarzyć w mieście, które
      szanuje swą przestrzeń. I szanuje - to także - swoich mieszkańców.
      • mil1231 haha...co za matoł... 15.04.08, 23:34
        degradacja??to chyba właśnie tacy pieniacze jak ty sie do niej
        przyczyniają!Wieżowce to najwspanialsza rzecz jaka mogła spotkać
        centrum Warszawy! Dzięki temu mamy miasto oryginalne na skalę
        europejską- wiadomo że nie możemy konkurować ilością zabytków. a te
        kretynizmy o wyrwawnej tkance miejskiej...heh, szkoda nawet słów..
        • Gość: staszek75 Re: haha...co za matoł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 00:04
          To budowanie wieżowców sprawia że miasto jest oryginalne??
          Upadłeś chyba na głowę. Na świecie, szczególnie w Azji, znajdziesz
          takich miast do woli.

          Człowiek ma 100% racji pisząc o tym, że szaleństwo naszych
          warszawskich władz w zgodach na kolejne wieżowce w centrum nie ma
          nic wspólnego z planowaniem przestrzeni. To głupota i
          krótkowzroczność.

          Zagęszczanie zabudowy w centrum, przez które przechodzą w tej chwili
          główne ciągi komunikacyjne miasta (patrz brak obwodnicy), prowadzi
          tylko do jeszcze większych korków w całym mieście. Co więcej, jak
          pisze Teodot, przestrzeń wokół wieżowców jest paskudna i nie ma nic
          wspólnego z przyjaznym i estetycznym miastem - podjazdy, wyjazdy,
          śmietniki, szyby wentylacyjne, etc. Wystarczy kilka takich budynków
          i spacerując po centrum nie uda Ci się zobaczyć słońca. Smutne to i
          przygnębiające.

          Słyszałem, że stolica Australii - Canberra - jest zbudowana cała z
          kilkupiętrowych budynków. Nie ma tam żadnych wieżowców. I żyją. I
          myślę, że znacznie przyjemniej i sympatyczniej niż my, w naszym
          tandetnej, bałaganiarskiej i niezręcznej kopii Manhattanu.

          A zróbmy może w centrum park? Po co nam kolejne biurowce albo
          apartamentowce?
          • Gość: dc Re: haha...co za matoł... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 07:11
            Masz racje.I Teodot też.Miasto tak nowoczesne jak np.Tokio boryka się z tymi problemami,a mieszkańcy chyba nie tak zachwycają się wieżowcami.Tutaj w Warszawie jak zresztą w innych tego typu miastach rządzą względy ekonomiczne,czyli kasy.Brak gruntów pod budowe w centrum,co za tym idzie wysoka cena działek skłania inwestorów do budowy wieżowców.W porównaniu z innymi stolicami Warszawa nie ma (jeszcze) tak gęsto wysokich wieżowców.
          • Gość: le ming Re: haha...co za matoł... IP: *.aster.pl 16.04.08, 10:24
            "Słyszałem, że stolica Australii - Canberra - jest zbudowana cała z
            kilkupiętrowych budynków. Nie ma tam żadnych wieżowców. I żyją. I
            myślę, że znacznie przyjemniej i sympatyczniej niż my, w naszym
            tandetnej, bałaganiarskiej i niezręcznej kopii Manhattanu."

            Ale Canberra ma tylko 300 tys. mieszkancow.
          • Gość: mixer Re: haha...sam jestes MATOŁ :)) IP: 193.110.123.* 21.04.08, 13:56
            Wracaj na wiochę tam skad przyjechales i bedziesz mial za oknem park a nawet
            chlewik. Moze dojdzie do twojej glowy ze to nie miasto buduje wiezowce lecz
            prywatni inwestorzy. O ile pamietam firma która kupila ten teren galerii
            handlowej zaplacila cos kolo 40kk $ ... pewnie aby zbudowac park bys mial gdzie
            psa wyprowadzac ;>
            • Gość: jacek park a nawet cheliwk - oj przeflancowani nie widza IP: *.dsl.sil.at 22.04.08, 19:44
              roznicy

              tak walcza o posade portierow i windziarzy w wielkim miescie - w
              wielkim jak trzy wieze kosciola i blyszczacym jak staw na wiosne
              gmaszysku

              jak pojedzie taki do swojej Wolki w galowym mundurze to bedzie sie
              soltys w pas klanial pod fara
        • Gość: matoł z prowincji Re: haha...co za matoł... IP: *.rzeszow158.tnp.pl 16.04.08, 08:18
          W warszawie jedynie co mozna zrobić w tym momencie to budować w
          centrum wysokie drapacze chmur - na pewno będzie lepiej i piękniej
          bo gorzej już być nie może. Byleby nie były to wielkie
          prostopadłościany tylko cos oryginalnego. Mówienie że lepiej budować
          nisko bo w stolicy australii tak jest to jedno wielkie
          nieporozumienie. No bo co z tego? W Canberze jest tak a w Nowym
          Jorku inaczej. W Warszawie nic innego w tym miejscu nie pasuje jak
          wysoka zabudowa. Co- mają tam postawić kolejne baraki jak te co
          stoją obok PKiN? Albo zrobić nieudaną kopię przedwojennych kamienic?
        • Gość: Mokotowianka Re: haha...co za matoł... IP: *.eranet.pl 16.04.08, 19:41
          W szkole się mawiało "kto się przezywa, sam się tak nazywa" - jak śmiesz
          kulturalnego, spokojnie się wypowiadającego człowieka wyzywać od matołów???
        • Gość: wypad Re: haha...co za matoł... IP: 81.15.202.* 18.04.08, 11:06
          krytyka nie poparta minimum znajomości zagadnienia
          to bełkot, więc szkoda twoich słów krytykancie-kretynie
      • Gość: f. Brawo, Teodocie. Sąd jako urbanista, dobre, co IP: *.gprs.plus.pl 17.04.08, 12:12
        teodot napisał:

        "Sąd miał rozstrzygnąć przecież sprawy sformułowane w przepisach w
        sposób jednoznaczny. Dostęp do światła i nasłonecznienie
        mieszkań ...są to przepisy chroniące nie tyle prawa konkretnych
        mieszkańców (nie można się ich zrzec!) ile zasób mieszkaniowy jako
        taki. Chodzi o zapobieganie jego degradacji. Komentarze istnienia
        (wcale nie tak blisko!) Pałacu Kultury są tu absolutnie nie na
        miejscu.

        Zachwyt nad wieżowcami charakterystyczny jest dla ludzi z głębokiej
        prowincji i w ogóle ma w sobie coś strasznie prowincjonalnego."
        Koniec cytatu.

        Panom z łańcuchami na szyjach trochę sie role pomieszały. Być może
        nawet uważają że ich prywatne mniemania nt.wysokiej zabudowy
        ogłoszone jako wyrok zastąpią plany zagospodarowania
        przestrzennego. Madrości wypowiadane przy tej okazji nt roli PKiN
        czy wykładnie pojęcia "ład przestrzenny" obniżają powagę
        niezawisłego sądownictwa, wielkiej wszak zdobyczy ludu pracującego
        miast i wsi.

    • nfao5 Niech sie wyniosa do Grojca! 15.04.08, 23:36
      Ladne misto i bez wysokich budynkow! Jak sie im Warszawa z
      wiezowcami nie podoba...
    • giulianov Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda 16.04.08, 00:01
      Czy to ten ohydny bloczek między Złotymi Tarasami a Intercontinentalem? Wyburzyć
      to paskudztwo, najlepiej razem z mieszkańcami!
      • Gość: staszek75 Użyjcie głowy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 00:10
        Zanim napiszecie cokolwiek o warchołach i pieniaczach, użyjcie przez
        moment głowy i zastanówcie się, co Wy byście zrobili, gdyby przed
        Waszymi oknami, w odległości powiedzmy 15-20 metrów planowano
        zbudować 250 metrową wieżę. Może i Wasz bloczek jest brzydki, ale
        inwestor nie zamierza go zlikwidować, a Was przenieść do innego
        mieszkania. Nic z tych rzeczy. To by były zbędne koszty. Będziecie
        tam mieszkać dalej i zapalać światło w południe, żeby przeczytać
        gazetę albo trafić łyżką do talerza.

        Naprawdę, żal że mamy w mieście takich sąsiadów jak Wy...
        • kordian4real Re: Użyjcie głowy... 16.04.08, 01:31
          Proponuje rzeczowa dyskusje bez chamstwa i epitetow...Warszawa
          stracila szanse na "pieknosc" w sensie starej architektury, nie
          koniecznie zabytkow ale tzw historycznej tkanki zabudowy w
          wyniku "wizji" naszych PRL-owskich urbanistow.Byla szansa na
          odbudowe co najmniej 50% zniszczonych budynkow ale wybrano
          latwiejsza i szybsza droge wybuzania i budowania komunistycznej
          tandety ze sztandarowym "slubnym tortem" w sercu miasta. Stalo sie,
          trudno, co robic?, za pozno aby konkurowac z Wiedniem, Praga czy
          Budapesztem.
          Nie jestem zwolenikiem kopiowania azjatyckich metropoli ale skoro
          nie wybuzono Palacu Kultury, nie mozna pozwolic aby zostal
          dominujacym elementem naszej stolicy. Koncepcje zachodniej sciany
          uwazam za slusza pod warunkiem ze wladze miasta pozwola tylko na
          budowe wiezowcow zaprojektowanych przez swietnych architektow do
          ktorych zaliczam Lubskina. Nie zgadzam sie rowniez z opinia ze
          wiezowce musza kreowac martwe punkty, z dolnymi pietrami
          przeznaczonymi na sklepy, kluby, restauracje, kina etc, mozna
          stworzyc tetniace zyciem mini centra..I na koniec, z cala sympatia i
          zrozumieniem dla mieszkancow istniejacych blokow nie mozemy pozwolic
          aby styl zabudowy na nastepne stulecia stal sie zakladnikiem PRL-
          owskiej tandety. pozdrawiam i zapraszam do dyskusji..
        • Gość: m Re: Użyjcie głowy... IP: *.unregistered.net.exatel.pl 16.04.08, 08:15
          > Naprawdę, żal że mamy w mieście takich sąsiadów jak Wy...

          Zobacz sprawe z drugiej strony.
          Rozwoju miasta nie da sie powstrzymac, wiec masz do wyboru protesty,
          skargi i bezradne tupanie, bo nic nie poradzisz na ta sytuacje, albo
          wyprowadzke z centrum.
          Ja wynioslem sie po calym zyciu mieszkania w centrum na obrzeza
          miasta i w koncu moge sie wyspac, w koncu wiem co to odpoczynek po
          pracy i widze, ze trawa to nie to takie male obsrane przez psy i
          rozjezdzone przez chamstwo zielone cos przed klatka schodowa...

          Kupujesz maly domek, albo mieszkanie w spokojnej okolicy, mieszkanie
          w centrum wynajmujesz szczurom, zeby blizej mieli do pracy i zyjesz
          jak czlowiek.


        • test1982 A kto w południe siedzi w domu?? 16.04.08, 14:40
          Emeryci to niech się ruszą do parku, na świeże powietrze, lub spotkać się z
          innymi. Jak mu się nie podoba, to niech sprzeda swoje mieszkanie w samiutkim
          centrum i wybuduje za to willę w Konstancie, tłuku wiejski.
    • Gość: Archie Pajac ze Skrzydlem namieszały sądowi w głowie IP: *.aster.pl 16.04.08, 00:37
      Tak jak sąd uznal, nie wyznacza się wysokości zabudowy ustalajac
      decyzje o wz. Oto fragment odnośnego przepisu (tj. rozporzadzenia
      Ministra Infrastruktury dot. ustalania warunków zabudowy w sytuacji
      braku planu miejscowego). Sąsiedzi - trzymajcie się ! W NSA z
      pewnością wygracie !

      Archie

      § 7
      1. Wysokość górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub
      attyki, wyznacza się dla nowej zabudowy jako przedłużenie tych
      krawędzi odpowiednio do istniejącej zabudowy na działkach sąsiednich.
      (...)
      3. Jeżeli wysokość, o której mowa w ust. 1, na działkach
      sąsiednich przebiega tworząc uskok, wówczas przyjmuje się jej
      średnią wielkość występującą na obszarze analizowanym.

      Tak więc w tym wypadku wysokość nowo projektowanego budynku powinna
      być równa średniej wysokości budynku w obszarze analizowanym, a
      jeszcze bliżej projektu Liebeskinda niż pajac kultury stoją np.
      Holiday Inn czy pawilon Emilia - sami sobie policzcie wysokośc,
      która powinna być ustalona ...
      Dowolna wysokośc nowej zabudowy można ustalać tylko sporządzając
      plan miejascowy !
      Archie
    • Gość: Damon Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.acn.waw.pl 16.04.08, 03:01
      Hehehehehe nie ma to jak wyrwać przepis z aktu prawnego i bezwiednie cytować nie
      znając praktyki sądowej i stanowiska doktryny. Pracuję w tym sądzie i wiem, że w
      takich sprawach mieszkańcy nie mają żadnej szansy. Ich pełnomocnik się odgraża a
      tak naprawdę to ma w dupie ich sprawę. Ważne że naciągnie frajerów na kasę od
      kolejnego pisma procesowego które nic im nie da. Orco chciało odkupić mieszkania
      po korzystnych cenach ale pieniacze odmówili. Skoro tak to niech teraz siedzą po
      ciemku. A tak na marginesie to już w zeszłym roku biegli zrobili pomiary i tylko
      w jednym mieszkaniu złamana była norma co najmniej 90 minut dostępu światła w
      ciągu doby do mieszkania. Było 89 minut. Inwestor zapłaci karę i po krzyku.
      Wysokość zabudowy jest kształtowana decyzją o warunkach zabudowy w sytuacji gdy
      nie ma planu miejscowego. W decyzji dostali zgodę i mieszkańcy mogą sobie teraz
      pienić się do woli a i tak nic nie wskórają. A myślicie że jak powstał
      Intercontinental, Rondo 1 czy też Warszawskie Centrum Finansowe które stoją w
      kupie obok planowanego szklanego żagla. Jak widzisz, rozporządzenie na niewiele
      się zdało.

      A na marginesie nic mnie tak nie śmieszy jak te durnie się strasznie mądrzą o
      przestrzeni publicznej w centrum. A sam jeden z drugim siedzi potem taki trep w
      domu z piwem i nawet nie wie że ma park pod domem. No ale zawsze można
      pochrzanić głupoty o przestrzeni dla ludzi. Po co komu przestrzeń skoro i tak
      nikt z niej nie korzysta. Mieszkam około 400 m od miejsca gdzie będą budować ten
      wieżowiec. Powinni zabudować całe centrum wieżowcami. Mam w dupie te wasze parki
      z których i tak nikt nie korzysta. Wszyscy siedzą do późna w robocie, potem
      wracają do domu i sadzają dupę przed TV albo komputerem i sie strasznie napawają
      kur.wa przestrzenią publiczną ale w myślach. chcesz kur.wa park to wypie.rdalaj
      na Kabaty.
      • Gość: ble_ble Re: Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 03:48
        A tak z czystej ciekawości, czemu tak bardzo zależy ci na tych wieżowcach? Z
        przyczyn estetycznych? Naprawdę wieżowce na nikim nie zrobią specjalnego
        wrażenia, ani na potencjalnych turystach ani na nikim innym. Warszawa nigdy nie
        stanie się ani wielką, wspaniałą metropolią ani miastem szturmowanym przez tłumy
        turystów. Z miliona powodów zresztą... Dlatego władzom i w ogóle wszystkim
        najbardziej powinno zależeć na tym żeby Warszawa była jak najprzyjemniejszym
        miejscem do życia dla jej mieszkańców. A wieżowce ani nie umilają nikomu życia,
        ani też specjalnie nie upiększają miasta. Zwłaszcza stawiane bez ładu i składu,
        gdzie tylko jest kawałek wolnego miejsca. Pomiędzy stare brudne bloki itp.
        A tak nawiasem mówiąc ludzie korzystają z parków. Wystarczy zajrzeć do
        któregokolwiek z nich w jakikolwiek w miarę pogodny dzień...
        • blinski Re: Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda 16.04.08, 08:41
          tak, wieżowce są estetyczne prze samo to, że są wysokie. aż i po prostu, wiele ludzi ma takie poczucie estetyki. oczywiście oprócz tego, że muszą być wysokie, wolałbym, żeby była to znakomitej jakości architektura.
          a gadanie o 'tkance miejskiej' byłoby sensowne, gdybyśmy mówili teraz np. o krakowie, który jakiś kretyn chciałby zastawić drapaczami chmur. o, tak - tam było by to idiotyzmem, bo tam coś takiego jak tkanka miejska w ogóle istnieje. w warszawie trzeba ją dopiero stworzyć, a niskimi klocuszkami wciśniętymi między wysokie budynki już istniejące będziemy dalej brnąć w chaos, ani trochę nie zbliżając się do wizji miasta marzeń.
      • Gość: Jan Re: Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 08:23
        A Ty skąd przyjechałeś do Warszawy, że tak Ci tęskno do betonów i wieżowców?
    • Gość: edgr Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.gdynia.mm.pl 16.04.08, 03:48
      Mieszkam poza Warszawą i niby to nie moja sprawa, ale wieżowiec
      zapowiada się pięknie i grzechem byłoby go nie zbudować:
      www.zlota44tower.com/Zlota44.html
      Jednak:
      1. Nigdzie nie znalazłem zapierającego dech w piersiach
      przewidywanego widoku wieżowca z okien protesujących mieszkańców ani
      porównania z dotychczasowym widokiem na szarą, brzydką zabudowę i
      nieznośne popołudniowe słońce.
      2. Czy sędzia byłby tak samo obiektywny, gdyby także mieszkał w
      bloku przy Emilii Plater?
      3. Czy próbowano ugody z sąsiednimi mieszkańcami na zasadzie wykupu
      ich mieszkań i zaproponowania innych satysfakcjonujących lokalizacji
      (obciążenie dla kosztów inwestycji raczej nieznaczne, za cenę
      świętego spokoju), czy po prostu tradycyjnie po staropolsku ich
      olano?

      Pzdr
      edgr
    • Gość: jk Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.chello.pl 16.04.08, 05:19
      W takich miastach jak Krakow , czaska Praga budowanie wiezowcow to
      koszmar , horror , idiotyzm . Azjatyckie , arabskie nowobogackie
      metropolie , wspolnie z Moskwa moga sie scigac w wysokosci
      zabudowy , ale wymienionych miast w urodzie i atrakcyjnosci nie
      przebija , nie ma na to szans .
      W Warszawie architektoniczna zbrodnie popelniono w trakcie jej
      odbudowy . Mamy w duzej czasci koszmarna , tandetna i nudna PRL-
      owska zabudowe , rozproszona , rozrzucona , bez wyznaczonych
      pierzeji ulic . Ograniczanie wysokosci zabudowy do PRL-owskich
      standardow z pozostawieniem PKiN-u jako dominujacego gargamela nad
      tym badziewiem wydaje sie absurdalne .
      Niech w Wawie powstaje przede wszystkim dobra architektura , a
      budynek Libenskinda wydaje sie takowa byc , chociaz malkontenci z
      pewnoscia sie znajda . Wysokosciowce w stolicy nie burza harmonijnej
      tkanki zabudowy bo takowej nie ma . W wielu miejscach na
      niezabudowanych placach one moga tworzyc nowa miejska jakosc .
      Szansa Wawy jest polaczenie pozostalosci historycznej zabudowy ,
      gdzie wiezowcow w zadnym razie wciskac sie nie powinno z
      nowoczesna , wysoka zabudowa w poludniowo-zachodniej stronie centrum.
      Z utesknieniem zapewne wiekszosc warszawiakow oczekuje momentu , w
      ktorym PKiN przestanie dominowac nad stolica .
      • multiscang220 Re: Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda 16.04.08, 07:19
        Teraz wyjrzyjcie madrale przez swoje okna i spojrzcie ile anten jest
        zamontowanych na PKIN, nastepnie skontaktujcie sie z kims, ktos sie
        chociaz troche zna na telekomunikacji i wplywie promieniowania z
        tych anten na organizm ludzki. Nastepnie obliczcie odleglosc anten
        od najwyzej polozonych, nadrozszych apartamentow w wieżowcu
        Libeskinda. Teraz mozna zadac sobie pytanie, ile trzebac wydaac
        kasy, zeby sobie za nia zrobic samemu niezle kuku.
        • Gość: dc Re: Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 07:23
          Znajdą sie tacy,którzy za ciężkie pieniądze to kupią i chwalą się że mieszkają w samym centrum Warszawy.
      • Gość: asf hm, drobna uwaga IP: *.dhi.waw.pl 16.04.08, 09:17
        co to za mania, żeby przed kropką i przecinkiem robić spację? :)
    • Gość: autor nie chce zeby jakis dom IP: *.chello.pl 16.04.08, 08:55
      izraelskiego architekta zaslonil mi widok na Palac Kultury z odleglosci 7 kilometrow ...a tego sie obawiam ...
      • Gość: komagane Propozycje dla mieszkańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 09:28

        Nie wiem, jak to było w wypadku wiezowca Liebeskinda, ale znam
        historie podobną. Moja znajoma mieszka w budynku sąsiadującym z
        Intercontinentalem. Sąsiedztwo hotelu jest dla warunków zycia
        mieszkańców wybitnie uciążliwe, np. znajoma w odległóści bodaj 12 m
        zamiast swiatła ma przed oknem kamienna ściane hotelu bez okien.

        Mieszkańcy protestowali i prowadzili rozmowy z inwestorem, równiez
        na temat wysiedlenie ich bloku, co by nie mówić - gomułkowskiego o
        niewyszukanej architekturze. Inwestor podjął temat, ale zażądał....
        aby wszyscy mieszkańcy bez wyjątku zgodzili sie na przesiedlenie.
        Jak wiadomo, trudno jest uzyskać zgodę wszystkich: jedni są juz
        starsi i mało kontaktowi, inni wynajmują mieszkania i maja wiezowiec
        w nosie (nie im przeszkadza), inni znów sprzedali mieszkania na
        biura. Zainteresowani przesiedleniem stanowili bodaj 75 % ogółu.

        Wobec tego inwestor Intercontinentalu wycofał się z propozycji
        ugody. Hotel powstał, rekompensat nie wypłacono. W następstwie czesć
        lokatorów posprzedawała swoje mieszkania, a najbardziej
        zainteresowanymi klientami były agencje towarzyskie, nastawione
        na "pracę" w sąsiednim hotelu.

        I tyle moze właściciel mieszkania, któremu sąsiadująca inwestycja
        przeszkadza i przynosi straty.
        O ile wiem, jakies sprawy cywilne o odszkodowania tułaja sie jeszcze
        po sądach i może za pare lat najbardziej zdeterminowanym uda sie
        wywalczyc jakies odszkodowania. Albo nie.
    • Gość: Archie zwolennicy wieżowców to na ogół ... IP: *.aster.pl 16.04.08, 09:21
      ... zwykłe chamy i buraki ... kiedy się czyta na tym forum, a także
      w tym wątku argumenty tych, którzy na ogół bezkrytycznie i
      bezmyślnie popierają budowanie w Wwie każdej "pały" - byle jak
      najwyższej, to staje się dość oczywistym, że to na ogół zwykłe chamy
      i buraki pozbawione z reguły jakiejkolwiek wrażliwości estetycznej,
      poczucia smaku, wiedzy o mieście i społeczeństwie, ślepo zapatrzeni
      w azjatyckie lub północnoamerykańskie wzorce budowania, wyalienowani
      z europejskiego kontekstu kulturowego ... Ich argumenty, którymi
      atakują zwolenników planowania i budowania miasta z poszanowaniem
      europejskich wzorców kulturowych, tradycji, praw obecnych
      mieszkańców do przestrzeni publicznej czy światła i zieleni oraz
      porządku przestrzennego, to zwykle ataki ad personam, a nie
      argumenty merytoryczne, czym znakomicie wykazują swój "rodowód" -
      prowincjonalnych, zakompleksionych buraków, dla których nowoczesne
      jest to co duże, kolorowe, błyszczące obfotografowane i opisane w
      kolorowym magazynie i jeszcze , dla powiększenia ich "komfortu
      estetycznego" - zaprojektowane przez kogoś, kogo nazwisko
      przypadkiem usłyszeli jako tzw. "star-architekt". To amatorzy
      architektury (bo o urbanistyce nawet nie słyszeli na tyle, aby być
      jej amatorami, więc na wszelki wypadek negują jej istnienie, jako
      narzędzia planowania miasta), a więc merytoryczna wymiana argumentów
      z nimi jest po prostu niemożliwa(bo o profesjonalnej - z oczywistych
      powodów - nie ma nawet co marzyć).
      Takie są niestety (w większości) otwarte fora internetowe:
      amatorszczyzna, tandetne emocje i chamstwo...
      Archie
      • Gość: erw1 To jest centrum stolicy IP: *.handelsbanken.se 16.04.08, 09:55
        Jesli komus sie nie podoba,ze w centrum sa wiezowce niech sie
        wyprowadzi na wies. Bylbym w stanie zrozumiec, jakby wokol nie bylo
        wiezowcow i ten mialby byc pierwszym ale tak nie jest. Wiezowce w
        centrum to symbol Warszawy.
        • vitabravo Czy kolejny po PKiN koszmarek architektoniczny? 16.04.08, 10:29
          Tak bedzie z dużym prawdopodobieństwem.
          Żagiel na nizinnym centrum Mazowsza.
          • trust2no1 Re: Czy kolejny po PKiN koszmarek architektoniczn 16.04.08, 11:10
            Jak możesz tak mówić?!!
            Ten wieżowiec zaprojektował słynny architekt. Rozumiesz? SŁYNNY! Ten
            przepiękny gmach musi ci się podobać. On ma ci się podobać, nawet
            jak ci się nie podoba. A jak ci się nie podoba, to się wyprowadź do
            Grójca. :)
        • trust2no1 Re: To jest centrum stolicy 16.04.08, 11:07
          Symbolem to powinno być jednak coś, co jest dla danego miasta
          unikatowe. Mimo wieżowców La Defense symbolem Paryża jest nadal
          wieża Eiffela, a na hasło "Londyn" ludzie wciąż, cholera, jakoś
          kojarzą Westminster czy Tower of London, a nie wieżowce w Canary
          Wharf.
          Kolejny klocek nic tu nie zmieni, podobnie jak tuzin takich klocków,
          jak by nie był znany architekt, który to firmuje.
          W Warszawie niestety "Hitler i Stalin zrobili co swoje" i od tamtej
          pory te miasto jest urbanistycznym zombie. Żadne złote żagle, tarasy
          i inne szumnie nazywane korpowylęgarnie nic tu nie zmienią.
          Stawianie drapaczy chmur ma o tyle sens, że alkaidowcom będzie w nie
          łatwiej trafić...
      • Gość: =t= Re: zwolennicy wieżowców to na ogół ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 10:33
        > amatorszczyzna, tandetne emocje i chamstwo...
        > Archie
        Hmm. Trudno się nie zgodzić, jeśli wziąć pod uwagę że twoja wypowiedź nie
        zawiera żadnych argumentów, a za to sporą dozę epitetów.

        Po to trwa ta cała sądowa mitręga, by było absolutnie jasne, że cokolwiek
        powstanie - powstało zgodnie z obowiązującym prawem. A ci którzy są
        niezadowoleni, mogą być wdzięczni rodakom za głosowanie - bo przecież mamy od
        prawie 2 dekad takich twórców prawa (w tym budowlanego), jakich sobie wybieramy.

        W przypadku tego wieżowca, jak i intercontinentala, linijka światła została
        zachowana. Więc wszystko jest OK. A jeśli komuś "się pogorszyło", to może pozwać
        właścicieli wieżowca i żądać odszkodowania - tyle, że wiadomo że nikomu się nie
        pogorszyło, bo cena nieruchomości i czas potrzebny na odsprzedanie lokalu
        wystarczą by pokazać że żadnej szkody nie ma i nie było. Za cenę mieszkania w
        tym punkcie można bez problemu kupić elegancke mieszkanie w "parkowej", starej
        części żoliborza lub mokotowa, blisko metra.

        W przypadku szklanego żagla, przepisy dotyczące oświetlenia byłyby naruszone w
        odniesieniu do jednego lokalu. Został on wykupiony przez inwestora i zmieniono
        jego przeznaczenie z mieszkalnego na użytkowy, tym samym rozwiązując problem...
      • Gość: Dzikus Re: zwolennicy wieżowców to na ogół ... IP: 80.50.234.* 16.04.08, 11:03
        o cholera ale esteta sie odezwał, normalnie nie wiem co powiedzieć.
        To co napisałeś dowodzi tylko tego że sam jesteś chamem i burakiem.
        Mi jako zwolennikowi zarzucasz zapatrzenie się na architekturę Azji
        i Ameryki Północnej, a sam po chwili........z uwielbieniem
        odwołujesz sie do Europy. Ale bezmózg. Patrzy to sie na kulturę
        Polski czyli każdego kraju z osobna, a u nas pokrywa sie ona z Azją
        i USA. jeżeli nie pasuje to wypie..aj ćwoku do czeskiej pragi.
      • Gość: denzel chamstwo IP: *.2a.pl 16.04.08, 11:15
        Chyba nawet szkoda komentowac takie wypowiedzi,
        Wawa zasluguje na takie inwestycje, mieszkam w centrum i jestem
        dumny, gdy patrze w strone emilii plater, pewnie nawet nie wiesz kim
        byla ta kobieta, ach, szkoda gadac
      • Gość: WujekDR Re: zwolennicy wieżowców to na ogół ... - hehehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:20
        "zwolennicy wieżowców to na ogół zwykłe chamy i buraki"

        Hehe, odezwał się człowiek kulturalny i wykształcony, który chce ze stolicy
        zrobić Lubartów czy inne miasto powiatowe. Z twojej wypowiedzi wynika, że
        największe chamy i buraki to mieszkają na Manhattanie, w Chicago w Kuala Lumpur itd.
        Gratuluję poziomu bufonady. Jak również wykształcenia równego poziomowi kultury,
        i vice versa.
      • Gość: Mokotowianka Re: zwolennicy wieżowców to na ogół ... IP: *.eranet.pl 16.04.08, 19:54
        Archie,

        masz 100% racji!

        A do tego jeszcze jedno - brednie o mieście zniszczonym PO wojnie! Niech jeden z
        drugim wysadzi d.... z auta i przejdzie się np. Nowogrodzką - piękne, secesyjne
        kamienice, obecnie w większości odnowione lub właśnie odnawiane.
        Wieżowce pasują do nich jak brudne walonki do wieczorowej sukni!
    • Gość: ppaav Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:19
      Niech te barany przestaną blokować każdą inwestycję w Warszawie- to prawo
      zakrawa o żart, paranoję i głupotę... nic dziwnego że inwestycje w Polsce tak
      się ślimaczą, skoro garstka oszołomów może wszystko blokować! skandal
    • Gość: Michał Może niech poproszą o pomoc IP: *.aster.pl 16.04.08, 13:05
      ekologów i KE. Udało się w Augustowie, może uda się w Warszawie
    • Gość: Krzysztof K. Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.fema.krakow.pl 16.04.08, 15:28
      Niesłychane! Paru ludzi z jakiegos budynku przy ul. Emilii Plater
      może zablokować rozbudowę centrum stolicy. Naprawdę trzeba zmienić
      prawo, aby uniemozliwiać takie liberum veto!
    • Gość: Dzikus Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: 80.50.234.* 16.04.08, 16:20
      powinni im zburzyć ten blok tak przy okazji burzenia City Center po
      wieżowiec
      • Gość: komagane Re: Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 16:35
        Zgoda, powinni. I dać nowe mieszkania
        • el_matador9 Re: Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda 16.04.08, 17:53
          to wspaniale że powstanie to autentyczne architektoniczne "cudo"
          Libeskinda i zarazem Wunderkinda współczesnej
          myśli urbanistycznej i artystycznej,,,.ja jednakowoż dalej czekam na
          moje 759 metrowe monstrum wieżowe
          przy Placu Artura Zawiszy "Puerta del Sol", "WOROTA
          SOŁŃCA", "SUNGATE" ,"PORTES DU SOLEIL" z ekscentrycznym kosmodromem
          spodów latających
          o napędzie antygrawitacyjnym na dwieście sześćdziesiąt dziewiątym
          piętrze mastadonta...
          sam mieszkam tam na "dwieście czterdziestym szóstym", ojej muszę
          teraz szybko zjechać windą OTISA szybko na dół, przypomniało mi się
          iż mój pekiński mini-piesek a 4000 USD a< la piece( za sztukę ) nie
          był jeszcze na popołudniowym spacerku...
    • Gość: sLowRider Azja vs Europa 1:0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 19:07
      Ktoś ma tu kompleksy i leczy je sobie na forum :p do tego ma za duże
      ego bo marzy mu się tylko duże, wielkie i uważa że on jest
      najlepszy a reszta jest be :p

      Co do wieżowca - kolejna Azja się szykuje jeśli NSA nie przejdzie.
      Szkoda że Warszawa nie bierze przykładu z Paryza - Paryżanie po
      wybudowaniu Tour de Montparnasse postanowili nie budować tak wysoko.
      Podczas budowy protesty nie miały końca - chciano w pewnym momencie
      rozebrać budynek.
      Wtedy pojawił się pomysł żeby zostawić go ku przestrodze przyszłych
      pokoleń jako przykład "pawia" architektonicznego. A dzielnice
      biznesowe zaprojektować z dala od centrum.
      • Gość: jacek argument z tym PKiN to kompromitacja WSA IP: *.dsl.sil.at 16.04.08, 20:11
        ci ludzie nie maja pojecia o ladzie przestrzennym

        w ten sposob powstalo w Warszawie dziesiatki potworkow budowlanych

        urzednicy brali za to lapowki

        teraz potworki beda powtstawac w majestacie prawa
        • piedrole Re: argument z tym PKiN to kompromitacja WSA 16.04.08, 21:07
          Łapówki to nie nowość, oczywiscie na forum każdy jest prawy i czysty....a życie
          swoją drogą....
          • Gość: jacek argument z tym PKiN to kompromitacja WSA IP: *.dsl.sil.at 17.04.08, 21:46
            a cos konkretnego masz do zarzucenia - czy tak tylko z nudow
            macisz ???
    • Gość: abramovich Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.artcomp.waw.pl 16.04.08, 21:48
      powinni wyburzyć te paskudne bloki w centrum a w ich miejsce postawić jeszcze
      kilka takich nowoczesnych wieżowców, na pewno będzie to lepiej wyglądać
    • Gość: drojb Na obrazku Centrum wygląda jak szczęka menela IP: 212.76.37.* 16.04.08, 22:17
      z powybijanymi zębami. Pałac Kultury otoczony wieżowcami-pudełkami, a z nagła -
      ułamany ząb Liebeskinda.
      Palac powinien być jedynym, dobrze wyeksponowanym wieżowcem w centrum - w końcu
      to symbol W-wy.
      Problem polega na tym, że wtyka się nowe budynki bez planu urbanistycznego
      (zastąpiły go "warunki zabudowy", ktore sprowadzają się do: "kto da więcej").
      Wkrótce w centrum nie będzie czym oddychać, bo wieżowce zatykają przewiew wiatru.
    • Gość: Dzikus Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.acn.waw.pl 17.04.08, 04:12
      Ależ nie przejmuj się zatkaniem przewiewu wiatru. Specjalnie dla ciebie
      codziennie będzie wchodził pracownik magistratu na taras widokowy PKiN i
      pierdział przez 10 minut aż powstanie ruch powietrza w centrum. Spokojnie to
      tylko kwestia organizacyjna i dodatkowy etat.
    • Gość: mati191 Pałac Kultury uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.gprs.plus.pl 17.04.08, 22:47
      Nie rozumiem dlaczego ludzie powstrzymują rozwój miasta. Czy jeżeli ten drapacz
      chmur nie pasuje do okolicy niskich budynków czy będzie przysłaniał PKiN. Ludzie
      czy np. Stadion który ma zostać wybudowany na Pradze pasuje do otoczenie NIE!
      Więc go nie budować. Czy Autostrady pasują do pól i pobliskich wsi NIE! Według
      niektórych trzeba stanąć i nic nie robić jak jest zostawić. Typowe myślenie
      śmierdzącego lenia. Jeżeli taka jest Warszawa to niech zostanie niech następne
      pokolenia mieszkają w Warszawie ''dawnym Otwocku'' takie jest myślenie tych
      którzy są przeciw budowie wierzowca. Ja mieszkam na obrzeżach i niedługo bedzie
      tak że będę mieszkał w centrum jeżeli będziemy boduwac 10 piętrowe budynki.
    • Gość: boshe Pałac Kulturyi nie uratował wieżowiec Libeskinda IP: *.gdynia.mm.pl 18.04.08, 02:20
      TRAGEDIA,

      Tam tylko brakuje olbrzymiego 50 metrowego kibla w srodku warszawy!
      • el_matador9 Re: Pałac Kulturyi nie uratował wieżowiec Libesk 19.04.08, 11:45
        gdynianinie, pudło.....my niestety już mamy już w Warszawie swojego
        120 "metroveho" gigantycznego tureckiego "TOY=TOJ"a",wierną ogromną
        kopię miejskiej niemieckiej plastikowej przenośnej toalety przy
        Placu Artura Zawiszy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka