viki2lav Re: prozy!!! 28.10.03, 14:59 no bil mnie panie policjancie , po kazdej wyplacie, bral kija i lal, szesc razy mialam reke w gipsie, dzieci tez.... Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:00 E-e, czuje bowiem ze od prozy W nosie robia mi sie kozy Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:08 ech - prozac zycia to przyjazni kat, mowie wam. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_c Re: prozy!!! 28.10.03, 15:02 Oni sa niesamowici z tymi rymami Ja tak nie potrafię :( Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: prozy!!! 28.10.03, 15:06 Z Mrozka rysunkow: dzieci mowi do gazety - Tato, co to jest proza zycia? Glos zza gazety: mamusia. Odpowiedz Link Zgłoś
one_i_oni Re: prozy!!! 28.10.03, 15:07 Brezli przytacza wmig żarciki kunsztu słowkowej majoliki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: prozy!!! 28.10.03, 15:06 chwila prozy: neon-leon-neon-leon!, skandowała grupa straceńców uzbrojonych po zęby i gotowych do ataku. mariola ujęła rękojeść ciężkiego miecza plazmowego i rzuciła się pierwsza w otwór podziemia ziejący smrodem i oślizgły od galaretowatej bryi wydzielanej przez potwora. zadając mocne ciosy rąbała drżące, wijące się cielsko torując drogę grupie wojowników chroniących neona, który niósł magiczny klucz w drewnanej szkatułceeee... dziękuję i przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 15:09 e314 lamane na 3, odbior! powtarzal sie w kółko sierzant Kudełko I znów nie bylo odzewu, i znów zaspałem - pomyślał sierzant Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:14 - Gdzie sa wszyscy ? zastanawial sie pilot "Enola Bay II". Przeciez cisza radiowa miala byc tylko przed akcja, a nie po ... Odpowiedz Link Zgłoś
nioszka Re: prozy!!! 28.10.03, 15:18 aha i kawy zupełnie nie ma s kim pić i tych kołoczków com je przyniosła nikt nie chce jeśc, chyba na zmarnowanie pójdą Odpowiedz Link Zgłoś
rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 15:18 Tracę już cierpliwość! - wykrzykął Stefan waląc dziennikiem w katedrę. Klasa struchlała. Nowakowski w rzędzie pod oknem spokojnie czytał dalej gazetę pod ławką. Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: prozy!!! 28.10.03, 15:22 Hrabia Krwawicz załkał, wpijając swe rubinowe usta w jej zwiewną kibić. – Zuzanno! powiedz „tak’ albo w łeb palnąć mi sobie przyjdzie....!, trząsł się cały w konwulsjach pożądania. Jego mundur szwoleżerów czwartego pułku artylerii lśnił w blasku kandelabrów zdobiących salę balową. – Miarkuj się, acan! krzyknęła płocha niewiasta, zakrywając upudrowaną twarzyczkę płachtą gazety zaborczej. – Odpowiedz Link Zgłoś
one_i_oni Re: prozy!!! 28.10.03, 15:31 tiresias napisał: > Hrabia Krwawicz załkał, wpijając swe rubinowe usta w jej zwiewną kibić. – > > Zuzanno! powiedz „tak’ albo w łeb palnąć mi sobie przyjdzie....!, t > rząsł się > cały w konwulsjach pożądania. Jego mundur szwoleżerów czwartego pułku artylerii > > lśnił w blasku kandelabrów zdobiących salę balową. – Miarkuj się, acan! > krzyknęła płocha niewiasta, zakrywając upudrowaną twarzyczkę płachtą gazety > zaborczej. – hyhy, Tire, smy się nie spodziwali takiego liryzmu w wykonaniu Waszmosci, zewzruszyłeś nas niemalże ;) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:37 Tiresias napisal : – Miarkuj się, acan! krzyknęła płocha niewiasta, zakrywając upudrowaną twarzyczkę płachtą gazety zaborczej. ... Gdy ja odkryla, Krwawicz sie odkochal w trymiga, gdyz twarz Zuzanny cala pokryta byla malymi ekscytujacymi literkami, niczym wysypka. Jakosc druku w tych trudnych czasach pozostawiala wiele do zyczenia. Zuzanna przejrzala sie w jego lsniacych szwolezerskich oficerkach i zakryla glowe niebieskim prochowcem. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:25 - Nowakoski. To ty umiesz czytac ? probowal zaszyderowac Stefan. Na jutro za kare przepiszesz mi cala gazete na papierze podaniowym w linie. Razem z ogloszeniami ! - Spieprzaj, dziadu. Rzucil mu z usmiechem Nowakoski i pokazal Stefanowi hawajski gest na szczescie. Nowakoski od polowy podstawowoki szykowal sie bowiem do polityki i nie gubil sie w sytuacjach trudnych. Odpowiedz Link Zgłoś
rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 15:28 To ze Nowakowski umie czytac nie implikuje natychmiastowo, ze umie pisac - tlumaczyla Stefanowi pedagog z kuratorium. Stefan drżał już na całym ciele. Dobrze, cóż mi pani radzi? - wyszemrał mdlejąc Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:31 - Zacznijmy od rzeczy najprostszych. Przede wszystkim prosze juz zdjac ten kubel z glowy. Nie musi go przeciez pan nosic caly czas. Zle pana slychac i moga udawac, ze nie rozumieja wykladu, gnojki jedne, rzucila rzeczowo pani pedagog z kuratorium i usmiechnela sie cieplo. Odpowiedz Link Zgłoś
rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 15:36 Koleżanko, gonię resztką sił, ten kubeł to symbol mojej alienacji. Jakże mam go odrzucic? - Stefan wreszcie przyznał sie przed sobą, że jest zmęczony. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:40 - ponadto ten kubel jest mi zbroja, dodal. Jak mnie bija bejsbolami, to przez kubel mniej boli niz bezposrednio , wie pani ... papiery amortyzuja troche. Odpowiedz Link Zgłoś
rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 15:46 O, kolego, sprawy, jak widzę, zaszły za daleko! Czuję, że muszę udać sie na wizytację i zbadać ten problem osobiście - obruszyła się pani pedagog. Poza tym zafrapowała ją postać Nowakowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: prozy!!! 28.10.03, 15:47 trzymac sie kubla tylko do wlasciwego momentu podejsc wkrecc dac sie wybrac dolaczyc czekac ciac odciac sie przejsc dalej postawa otwarta tymochowicz rece ne zaciskac w piesc chyba i kiedy a nie chiba i kedy dac sie wybrac wejsc zassac uniknac opodatkowania wyjsc zanim prasazainwestowac bez podatkow zniknac byc wspominanym mile usmiechem slowem gestem na razie jeszcze nie jestem niech tamten facet dzieli sie z innymi na pol kiedy mnie juz nie bedzie ja juz przeciez bylem - migalo pod kublem Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:55 tak oto Stefan przy pomocy Nowakoszczanskiego bejsbola i kubla przeniosl sie w piaty wymiar, a potem chwako przeskoczyl w nastepne. Pani wizytator ze znawstwem przygladala sie poczynaniom ucznia. "Na szczescie nie bylo za pozno", pomyslala. Na sama mysl, ze mogla w ostatnim momencie nie skojarzyc nazwiska tego uroczego chlopca i postaci z pierwszych stron gazet oblewal ja zimny pot. Odpowiedz Link Zgłoś
rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 16:04 Te, wizytatorka, podobało sie? - Nowakowski strzepnał niewidoczny pyłek ze swojej marynarki. Był zagorzałym wielbicielem sznytu lat 50-tych i tych prawdziwych chłopaków ówczesnych. Czuł się zły i elegancki. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 16:16 - Nie zgrzales sie aby, kochanie ty moje ? spytala ciagle usmiechnieta Pani Wizytator i poglaskala Nowakoskiego po plerezce. Reka przykleila jej sie do grubej warstwy miodu utrzymujacego kunsztowna konstrukcje. - Jazda mie stond z tymy lapamy ! warknal slodki cherubinek. Chiba, ze chcesz robic za sublokatorkie u tego tu ... dorzucil wskazujac niedbalym gestem Stefana i jego kubel. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: prozy!!! 28.10.03, 16:24 Mimo wszystko, coś ją ujęło w tym chłopcu. Zamyśliła się patrząc niewidzącym spojrzeniem przez okno klasy wprost na boisko, gdzie dziewczęta z VIc miały zajęcia w-f z magistrem Biegaczem. Magister, ubrany w granatowy dres, krzyczał w megafon zagrzewając dziewczęta w biegu na 800 metrów. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 16:33 Krzyki Magistra Biegacza wyrwaly ja z otepienia. Przypomnialo jej sie szkolka podoficerow Waffen-SS i pozniejsze lata, spedzone w studium nauczycielskim (dalej patrz post Brezly'ego ponizej) ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: prozy!!! 28.10.03, 16:22 wizytatorka, wizytka, wizytantka-pantaleonka, wizytowka, wizygotka, wizardka z Idu (o przygniecionym ego), wizytowa wiza, vis-a-visowa karta kredytowa, wizualizowala kolejne mozliwe wcielenia. Interwizja, Eurowizja, rewizja, dywizja. Synowie pulku, batalionu, kompanii, plutonu, druzyny... Dlazego tak trudno porownywac to co sie stalo z tym co bylo mozliwe - myslala patrzac na N. Mogl byc moze Noakowskim, a stal pelen oblesnego konkretu jako jedyna realizacja wirtualnych kombinacji. Scheisse - warknela do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 16:29 ... Scheisse - warknela do siebie w swoim narzeczu. Poczula nagle zew krwi przodkow spod Tannenbergu, Sadowy i Vedunu. I poczula, ze leje na nazwisko z pierwszych stron i na tego zaklejonego miodem szczyla w marysce i z bejsbolem w reku. Nowakoski sluchal Wizytatorskiej Improwizacji z rozdziawem dziobatej gemby. Nie kminil, co jest grane, ale czul, cos jest nie w porzo ... Odpowiedz Link Zgłoś
rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 16:41 i nagle dotarło do niego, że ona jest spox. Jest twarda i ludzka zarazem. Nowakowski utkwił w niej badawcze spojrzenie. Pani pedagog uśmiechnęła się lekko. To zawsze działa, pomyślała sobie, performance zawsze działa. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: prozy!!! 28.10.03, 16:45 -Nagle cos N-skiemu zgrzytnelo w mozgu. Zasmierdziala przepalona synapsa. Potem druga. Cos stawalo sie jasne. -Iche melde gehorsamst - rzucil ku wlasnemu zdziwieniu. Podjela natychmiast. Z radoscia. -Maul halten! Abtretten! Eins, zwei! - Hormony trysnely jej z wszystkich gruczolow, az dal sie slychac dzwiek gwaltownie zmieniajcych konformacje receptorow. Poczula w sobie wagnerowska moc a jednoczesnie zaczela wyobrazac sobie akty erekcyjne budowli i postaci. Slyszala gdzies granie rogow i szum Renu. Widziala wznoszace sie w gore Walhalle Ludowe i Targowe. Odpowiedz Link Zgłoś
rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 16:49 Nowakowski dyszał ciężko, oczy mu błyszczały, Ren wzbierał, zew brzmiał Nie strzymam! krzyknął tchórząc. Pani pedagog obróciła sie szybko dzierżąc miecz i błyskawicę Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 17:00 [dalsza wymiane zdan podajemy w tlumaczeniu, gdyz odbywala siew starocerkiewnogermanskim, ktory to idiom moze bycczesciowo obcy czesci czytelnikow] - No to z czym do goscia , petaku - wrzasnela Frau Inspektor. Padnijpowstanpadnijpowstanpadnijpowstan i ruki pa szwam (dodala zwrot, ktory jej utkwil w glowie, jeszcze z czasow postalingradzkiej pokuty) Poprawila na glowie skrzydlaty helm (wyciagniety uprzednio z torebki) i zblizyla sie do Nowakoskiego, ktory coraz mniej kminil, ale za tocoraz bardziej sie bal. W jej oczach ujrzal blyskawice Thora i w ogole caly piekieny ekwipunek Walhalii Ludowej... Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 17:02 No normalnie tak pekal, ze nawet nie odwazyl sie obetrzec z dziobatej twarzy kropelek hormonow, ktorymi tryskala Frau Inspektor. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: prozy!!! 28.10.03, 17:08 Trwali tak zamrali w wysokonergetyzcnym stosunku duchowsluzbowym, czas plynal im wolno (zageszczenie energii zakrzywilo wokol nich czasoprzestrzen na kszalt gustownej pickelhauby), nie zauwazyli wiec ze wokol nich sprytny pan Gmulc (czyt. lc jak l/ i c/) od ZPT wybudowal cos na kszalt klatki z miekiego materialu magnetycznego i odprowadzal generowana przez walkiriujaca pania wizytator energie Machtgefilu na zewnatrz, w postaci energii energii elektrycznej. -Maryjo slodka, 3.5 megawata - mozna cala szkole oswietlic i jeszcze sprzedawac na zewnatrz. Lec jeszcze, Kaziu, po iolatory. Odpowiedz Link Zgłoś
rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 17:05 Nowakowski już miał paść na kolana i czołgać się wiernopoddańczo gdy popchneły go drzwi do klasy otwierane z hukiem przez śmigłą grupę sprzatczek podległych Woźnej. Każda czymała po mokrej ścierze w jednych rękach i po wiadrze z mydlinami w drugich. Nowakowski zbaraniał do szczętu. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 17:11 - Nie rzucim ziemi skad nasz rod ! spiewal razno huf woznych, ruszajac Nowakoskiemu z odsiecza. Mopy pochylily sie do pozycji bojowej, zaszumialy fartuchy i podlogowe sciery. Po klasie i po korytarzu rozlegl sie tetent wozninych trzewikuf Behape... -- a ja niestety zmykne :o( Odpowiedz Link Zgłoś
rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 17:21 Nowakowski, do dyrektora! Natychmiast - zagrzmiała Woźna. Nowakowski jakby tylko na to czekał, smyrgnął rączo przez drzwi jak spłoniona gazela. Woźna westchęła i strzepnęła ścierę odruchowo. Pani pedagog sklęsła się w sobie jakoś, zaszurała nogami niepewnie, zszarzała. Wyszła sztywno z klasy sznurując usta. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 12:30 Jej oblicze jednak szybko rozjasnialo, kiedy spostrzegla, ze wszystkie cztery wozne, kiedy znalezli sie juz za drzwiami, puszczaja do niej oko. Kazda po jednym. Frau Inspektor w mgnieniu czterech oczu rzpoznala sytuacje. To nie byly zadne wozne ! To byl tylko (az ?) genialnie ucharakteryzowany gruppenfürher WOLF, jej przelozony sprzed lat ,a zarazem wielka niespelniona milosc jej zycia. A jednak zycie ma sens, pomyslala Frau Inspektor, tyle lat minelo, a on pamietal i wreszcie sie pojawil. I to jak ! Fau Inspektor wziela sie jednak w garsc i wyprezyla sie regulaminowo, stukajac obcasami kazionnych kuratoryjnych szpilek. Nieregulaminowy byl tylko jej blogi usmiech. Nowakoszczak tez zorientowal sie , ze chyba cos nie halo. Coraz mniej kminil i coraz bardziej wymiekal. Aaaale kaszaaana .... przemknelo mu miedzy uszami cos na ksztalt mysli, gdy zobaczyl czery "wozne" i Frau Inspektor wymieniajac starorzymskogermanskie pozdrowienie . Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 13:31 Teraz muszę zdobyć dowody i napuscić kontrwywiad - Nowakowski leciał na fali złudy, że jest ważny dla kogoś. To wszystko ma swoje drugie dno i znaczenie i ja je wyciągnę na światło dzienne! - kontynuował w myślach przysięgę wierząc, że jest szkolnym Stirlizem. Kuratorium zadżry w posadach! Bwahahahahaha! zaniósł się diabolicznym chichotem. W duchu, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 13:39 Tja. diaboliczny chichot okazal sie byc tylko nerwowym smiechem przez lzy. Zreszta szybko zamarl i stezal, gdyz skreciwszy za rog korytarza prowadzacego do gabinetu dyrektora, Nowakoski stanal twarza w twarz z grupka hozych dziewoi, ubranych w skrzydlate helmy, zbroje i takie tam rozne akcesoria, ktorych nazw nie znal. Byly to Walkirie. Teraz dopiero dotarlo do niego, ze muzyka , ktora slyszal od pewnego czasu, to nie byl radiowezel ... Za plecami uslyszal kroki i odwrocil sie gwaltownie. To Gruppenführer Wolf i Frau Inspektor zblizali sie niespiesznie, z dziwnymi usmieszkami na nordyckich twarzach. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 13:49 usiadł wiec na posadzce. zwiesił głowę. łzy kapały bezgłośnie. pozostało mu tylko czekać na Thora. szkoda - zdążył pomyśleć, bowiem zapadła dymna ciemność... Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 14:11 *** Zdarzenia te ogladaly na monitorze dwie uskrzdlone postaci w bieli. - Ty, moze powinenes juz interweniowac, co ? W koncu to twoj podopieczny. - E, wiesz co, niech sie jeszcze troche podenerwuje, gnojek jeden. Zebys wiedzial, jak czasami mam ochote po prostu wziac i spowodowac mu wypadek ? On jest straszny... czy ja zawsze musze byc Strozem takich kutafonow ? - Eno wez, bo ci Szef znowu po premii poleci. A poza tym to niezgodne z etyka anielska-strozowska . - Powiedziec Ci, gdzie mam te etyke ? Gleboko pod giezlem ja mam, no ... A czy zgodne z etyka jest podrzucanie mi za kazdym razem, jak nie przestepcy to dewianta albo przynajamniej nieszczesliwego poety ? Co ? TO jest zgodne z Etyka ? Pierdole to, jeszcze chwilke sie popatrze i posmieje ... Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 14:26 Jak manipulator Szefowi, tak Szef manipulatorowi - pomyślał kolega z pracy Manipulatora - Jak głupek nie chce dochowywac postanowień Soboru Watykańskiego II, to tak się to właśnie skończy, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 14:33 - No dobra, zastanawial sie Stroz, posmielismy sie, posmielismy, tylko jak teraz kurde wybrnac z tej sytuacji ? Gruppenführer Wolf, Frau Inspektor i Walkirie to troche duzo. Czas nagli, chyba nic naturalnego nie wymysle , chyba juz tylko eksmachina mi zostala, noszkurdebalans. W takim tempie, to ja zapas eksmachin wyczerpie zanim on do dwudziestki dozyje, gnojek jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 14:37 Hmmm, jaką tu wybrać? co chcemy osiagnąć? - czochrał sie w brodę Stróż Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 15:03 - Ty, no pospiesz sie, bo albo ci sie klient sfajda ze strachu, albo nie daj Szefie, rzeczywicie cos mu zrobia. - Wiesz co, z tym sfajdaniem, to brzmi zachecajaco ... no dobra, zartowalem. wyslemy mu Dobra Wrozke. - O Jezu, ales sie wysilil, kurna. Dziwisz sie, ze masz u Szefa tyly ? *** Blysnelo. Miedzy Gruppenführerem Wolfem a Nowakoskim pojawila sie piekna brunetka, na oko lekko po trzydziestce. - No, kolego, Ty sie chyba wczepku urodziles. Wal trzy zyczenia, poki nie bedzie za pozno. - Zabierz mnie stad natychmiast ! Blyskawicznie zareagowal Nowakoszczak. Byl glupi ale rownoczesni cwany i jednak dosyc przytomny. *** Dyrektor surowo spogladal zza biurka. - Nowakoski. Jest mi bardzo przykro, ale w zwiazku z twoimi wyczynami zostales wydalony zeszkoly w trybie natychmiastowym. Aha, i niemysl, zue ma tojakis zwiazek z aresztowaniem twojego Ojca. *** - Wrozko, no przyznam sie, ze moglasto zalatwic nieco lepiej, ale dobre i to. Czy Ty naprawde jestes Dobra Wrozka ? - Nie zadawaj tylu pytan i nie wybrzydzaj. Chcesz z powrotem do Wolfa i Frau Inspektor ? masz jeszcze dwa zyczenia. dawaj i niech sie ten incydent skonczy. Mam dosc ciekawszych spraw na glowie niz dogadzanie rozwydrzonym malolatom. No? - No to chce byc bogaty , jak Gejts. - Nie ma sprawy. Chcesz - masz. - Znaczy - juz ? - Aha. Mozesz sprawdzic stan konta, jesli chcesz . wal trzecie, ale szybko. - No to chce byc zbudowany, jak Szwarceneger. - Ales Ty gupi. No dobra - prosze. Nowakoszczak poczul nagle, ze jego ubranie zrobilo sie na niego zbyt duze. - Eno, bez jaj ! Pomylilas sie ! - E-e. Jak mial 14 lat, tak jak ty teraz, to Szwarci byl bardzo drobnym chlopcem. Dlatego zaczal pakowac. - O kur... Ty , moment, znaczy, a co z Gejtsem ? - Hehehehe .. no jakby Ci to powiedziec ... hehehehe . Poczytaj sobie troche o nim, to sie dowiesz, kiedy sie dorobil , hehehehehe ... teraz, jak cie wywalili z budy, bedziesz mial wiecej czasu na czytanie , hehehehe. I Wrozka zniknela. Dodajmy, z byla to Niezbyt Dobra Wrozka. *** Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 15:24 - Koleżanko - zagail Stróż - Kolezanko, jest pani samodzielnym pracownikiem, ma pani carte blanche, ale uwazam, ze pani złosliwośc jest nie na miejscu. Mam na mysli ostatnie zlecenie - Bialobrody gmera w szpargałach na biurku.... ee, niejaki Nowakowski - znalazł złocisty blankiet zlecenia dla firmy outsoursingowej Dei Ex Machinae Consolidated. - Kolego, prosze bez takich, zrobione? zrobione - NDW nawet nie spojrzala na Stróża. Przmierzała gabinet stukajac obcasami i gryząc paznokiec powleczony brokatowym lakierem w odcieniu Gotycka Purpura. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 15:39 - Ty, no wez ty sie odwal od Pani Wrozki. To nie twoj klient. To ja jestem jego Aniolem Strozem i mnie sie podoba. Co prawda bedzie z nim teraz troche roboty, bo pewnie jakas depresyjka sie przypaleta, a to juz pryszcz - od tego sie nie umiera. Nietety. Ale zalatwila go pani rowniotko. Bardzo Pani dziekuje, Madame. Stoz Nowakoskiego pochylil sie i pocalowal wymanikiurowana dlon. - Nie ma sprawy, cala przyjemnosc byla po mojej stronie. Zyczenia mial latwe, a tez nie lubie takich gnojkow. A teraz Panowie wybacza, wzywaj amnie pilne sprawy. - Wiesz co ? chyba bede musial jakis raport napisac do Szefa. Tak sie nie robi z klientami, nawet niesympatycznymi. ty sie masz nim opiekowac, a nie zsylac na niego nieszczescia. - Ossochozi ? Zyje ? Zyje. No wlasnie. To jest, niestety , najwazniejsze . A za to swoje chamstwo powinien odpokutowac troszke. Aha, no i jeszcze jedno : sprobuj tylko pisnac Szefowi slowko, to nawet do kibla bedziesz musial swoj monitor z klientem na podgladzie nosic. I ze spaniem beda klooty... ho ho ho tak tak tak, aniol stroz nie zna dnia ani godziny, mowie Ci ... Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 15:59 *&^%$#@! - mruczała pod nosem NDW płynąc 10 cm nad schodami, bo sie spieszyła. Na parterze przystanęła i wstukała NOWAKOWSKI w swój personalny kompjuterek. Namierzyła go na nasypie kolejowym w pobliżu szkoły. Siedział osowiałi i starał sie zrozumieć to wszystko. Bezskutecznie. Dobra, już ja ci pomogę - pomyślała NWD z podejrzanym (złym?) błyskiem w oku. Obok własnie się materializowała butelka wina. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 16:23 Flaszka zmaterializowala sie, wylatujac z okna przejezdzajacego pociagu i trafiajac Nowakoszczaka w potylice. Nie za mocno jednak, - Jezuuuu, alez to artystka, jeknal z podziwem Aniol Stroz, Jak ona to robi ? Dosc mocno , zeby zabolalo, nie za mocno , zeby nie zabilo, no i ten pociag, zeby wyszlo naturalnie ... Ty sie chlopie patrz i ucz ! Chybabym sie w niej zakochal, gdyby nie to cholerne anielstwo. Stroz nie po raz pierwszy zalowal, ze jest Aniolem. Ech, kurde, nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie, takie diably to maja dopiero zycie pozagrobowe ... kolataly sie po anielskiej glowie dysydenckie mysli. - Noszkurde, znowu cos ! mialknal Nowakoszczak masujac potylice. A co to znowu , skad sie tu to wzielo ? mruknal patrzac metnym wzrokiem na lezaca obok butelke. Sza-to-ja-bol, przesylabizowal, wino owocowe wysokoslodzone ... Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 19:00 NWD stała jeszcze przez chwilkę w holu, tknęło ją pewne przemożne przeczucie, więc szybko wyciągnęła z torebki lusterko z gigantycznym rubinem wprawionym w rączkę, i przejrzała się, by je złapać. Coś SIĘ dzieje, przeczuwam całkiem wyraźnie, nie wiem jak to nazwać, hmmm. Tylko, na Jowisza, jak się to ma do Nowakowskiego? – nie mogła zrozumieć NWD. Tymczasem Nowakowski glapił się tępym wzrokiem na nalepkę. Co mi tam – pomyślał – przynajmniej pełna! Przecknął się w końcu, otrzepał spodzień chcąc puścić się biegusiem przed siebie z gotowym planem co do butelki w głowie, kiedy nagle coś go tknęło i obrócił się. Znajomo wyglądająca facetka stała gryząc paznokieć pomalowany na jakiś odlotowy kolor, którego Nowakowski nawet nie umiał nazwać. Patrzyła na niego złym spojrzeniem. Nowakowski postanowił nie dać się zbić z tropu. A, to ty – wycedził decydując się nie tytułować jej, skoro i wyglądała tak smarkato - Czego znowu? Płyń lepiej, lala, bo nie ręczę za siebie, wróżka-nie wróżka, naczadziłaś! NDW uśmiechnela sie leciutko i podała mu korkociąg. Ech, Nowakowski, Nowakowski, ja też miałam ciężki dzień. Powiedz mi lepiej, co dalej zamierzasz? To ty mi powiedz – zarechotał, upił z gwinta i wytarł usta wierzchem ręki. Ty mnie, Nowakowski, nie denerwuj! – wkurzyła się NDW i zabrała butelkę. Chlapnęła sobie zdrowo i skrzywiła się. Słodkie! – pogroziła niebu. - To twoje życie, więc coś musisz postanowić a nie siedzieć i czekać na przypadek, więc? Nowakowski postawiony po raz pierwszy w życiu przed taką kwestią zapił i zamyślił się. Pamiętaj, że wbrew temu co ci pakują do łba, nie ma tylko i wyłącznie „albo- albo”, istnieje też „i to, i to” – klarowała NDW – I to jest dopiero interesujące! O rany, już ta godzina?! na mnie już czas, zdzwonimy się, cześć! Nowakowski patrzył jak NDW zrywa się, strzepuje sukienkę i jak łamaga, na obcasach zbiega po nasypie. Zawiał wiatr, Nowakowskiemu coś wleciało do oka, NDW znikła. Odpowiedz Link Zgłoś
e.silver Re: prozy!!! 28.10.03, 15:28 heheh a ja mogę "strasznego dziadunia" na pdfie od Biedronki dorzucić :) Chcesz Nioszka? Odpowiedz Link Zgłoś
basia Re: prozy!!! 28.10.03, 15:40 rym na plaży,to proza przecież... przyszła proza do morza Odpowiedz Link Zgłoś
nioszka Re: prozy!!! 28.10.03, 15:53 doszło, dzięki :-) poczytam w wolnej chwili, w towarzystwie nie wypada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misio Re: prozy prosze !!! IP: *.bmts.com 31.10.03, 01:20 A jeden chlop na Podolu to jak poszedl orac rano, to wieczorem wyoral dowod osobisty. Dowod byl ziemisty, stechly, nadgryziony zebem czasu i przez pedraki, niemniej jednak wciaz wazny. Przedstawial obywatela pryszczatego, ktoremu z oczu nie patrzylo dobrocia. Nazwisko obywatela brzmialo Nowakowski. "Imie jego, niech sie w koncu dowiem imienia" wydyszal chlop, patrzac z wysilkiem na D.O. w swietle kaganka oswiaty pod strzecha. "Dyonizy Maria" - odczytal po chwili chlop zbielalymi wargami. "Nowakowski on, czy Nowakowska?" - dywagowal do switu. O swicie poszedl orac. Uff. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo1 Re: prozy prosze !!! 31.10.03, 01:23 Dzieki , Misiu. Ktos musial wreszcie przeciac ten ropiejacy wrzod, a nie bylo odwaznego. nareszcie Nowakoski ma imie, a nawet dwa. i nie ma co sciemniac, Dyonizy Maria - brzmi pieknie ;o) I niech twoj Aniol Stroz lepiej sie Toba opiekuje niz ten Dyonizowy ;o) C.D. bedzie jutro lub pojutrze, z pwodu, ze ciur Odpowiedz Link Zgłoś