28.10.03, 14:58
może być życia...
Obserwuj wątek
    • viki2lav Re: prozy!!! 28.10.03, 14:59
      no bil mnie panie policjancie , po kazdej wyplacie, bral kija i lal, szesc razy
      mialam reke w gipsie, dzieci tez....
    • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:00
      E-e, czuje bowiem ze od prozy
      W nosie robia mi sie kozy
      • one_i_oni Re: prozy!!! 28.10.03, 15:01
        prozac na proze
        łomójpanieboze! ;)
        • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:08
          ech - prozac zycia to przyjazni kat, mowie wam.
      • nioszka Re: prozy!!! 28.10.03, 15:02
        nos przeczyść, siadaj i gadaj
    • piotr_c Re: prozy!!! 28.10.03, 15:02
      Oni sa niesamowici z tymi rymami
      Ja tak nie potrafię :(
      • one_i_oni Re: prozy!!! 28.10.03, 15:03
        Piotrze_c porymuj z nami, ole!!! ;)
      • nioszka Re: prozy!!! 28.10.03, 15:04
        aha trza mieć wenę :-)
        • brezly Re: prozy!!! 28.10.03, 15:06
          Z Mrozka rysunkow: dzieci mowi do gazety - Tato, co to
          jest proza zycia?
          Glos zza gazety: mamusia.
          • one_i_oni Re: prozy!!! 28.10.03, 15:07
            Brezli przytacza wmig żarciki
            kunsztu słowkowej majoliki ;)
        • tiresias Re: prozy!!! 28.10.03, 15:06

          chwila prozy:

          neon-leon-neon-leon!, skandowała grupa straceńców uzbrojonych po zęby i
          gotowych do ataku.
          mariola ujęła rękojeść ciężkiego miecza plazmowego i rzuciła się pierwsza w
          otwór podziemia ziejący smrodem i oślizgły od galaretowatej bryi wydzielanej
          przez potwora. zadając mocne ciosy rąbała drżące, wijące się cielsko torując
          drogę grupie wojowników chroniących neona, który niósł magiczny klucz w
          drewnanej szkatułceeee...

          dziękuję i przepraszam
          • nioszka Re: prozy!!! 28.10.03, 15:08
            tire :-)
          • rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 15:09
            e314 lamane na 3, odbior! powtarzal sie w kółko sierzant Kudełko
            I znów nie bylo odzewu, i znów zaspałem - pomyślał sierzant
            • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:14
              - Gdzie sa wszyscy ? zastanawial sie pilot "Enola Bay II". Przeciez cisza
              radiowa miala byc tylko przed akcja, a nie po ...
              • nioszka Re: prozy!!! 28.10.03, 15:18
                aha i kawy zupełnie nie ma s kim pić i tych kołoczków com je przyniosła nikt
                nie chce jeśc, chyba na zmarnowanie pójdą
            • rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 15:18
              Tracę już cierpliwość! - wykrzykął Stefan waląc dziennikiem w katedrę. Klasa
              struchlała. Nowakowski w rzędzie pod oknem spokojnie czytał dalej gazetę pod
              ławką.
              • tiresias Re: prozy!!! 28.10.03, 15:22
                Hrabia Krwawicz załkał, wpijając swe rubinowe usta w jej zwiewną kibić. –
                Zuzanno! powiedz „tak’ albo w łeb palnąć mi sobie przyjdzie....!, trząsł się
                cały w konwulsjach pożądania. Jego mundur szwoleżerów czwartego pułku artylerii
                lśnił w blasku kandelabrów zdobiących salę balową. – Miarkuj się, acan!
                krzyknęła płocha niewiasta, zakrywając upudrowaną twarzyczkę płachtą gazety
                zaborczej. –
                • one_i_oni Re: prozy!!! 28.10.03, 15:31
                  tiresias napisał:

                  > Hrabia Krwawicz załkał, wpijając swe rubinowe usta w jej zwiewną kibić. –
                  >
                  > Zuzanno! powiedz „tak’ albo w łeb palnąć mi sobie przyjdzie....!, t
                  > rząsł się
                  > cały w konwulsjach pożądania. Jego mundur szwoleżerów czwartego pułku
                  artylerii
                  >
                  > lśnił w blasku kandelabrów zdobiących salę balową. – Miarkuj się, acan!
                  > krzyknęła płocha niewiasta, zakrywając upudrowaną twarzyczkę płachtą gazety
                  > zaborczej. –

                  hyhy, Tire, smy się nie spodziwali takiego liryzmu w wykonaniu Waszmosci,
                  zewzruszyłeś nas niemalże ;)
                  • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:37
                    Tiresias napisal :

                    – Miarkuj się, acan! krzyknęła płocha niewiasta, zakrywając upudrowaną
                    twarzyczkę płachtą gazety zaborczej.

                    ...

                    Gdy ja odkryla, Krwawicz sie odkochal w trymiga, gdyz twarz Zuzanny cala
                    pokryta byla malymi ekscytujacymi literkami, niczym wysypka. Jakosc druku w
                    tych trudnych czasach pozostawiala wiele do zyczenia. Zuzanna przejrzala sie w
                    jego lsniacych szwolezerskich oficerkach i zakryla glowe niebieskim prochowcem.
              • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:25
                - Nowakoski. To ty umiesz czytac ? probowal zaszyderowac Stefan. Na jutro za
                kare przepiszesz mi cala gazete na papierze podaniowym w linie. Razem z
                ogloszeniami !

                - Spieprzaj, dziadu. Rzucil mu z usmiechem Nowakoski i pokazal Stefanowi
                hawajski gest na szczescie. Nowakoski od polowy podstawowoki szykowal sie
                bowiem do polityki i nie gubil sie w sytuacjach trudnych.
                • rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 15:28
                  To ze Nowakowski umie czytac nie implikuje natychmiastowo, ze umie pisac -
                  tlumaczyla Stefanowi pedagog z kuratorium.
                  Stefan drżał już na całym ciele.
                  Dobrze, cóż mi pani radzi? - wyszemrał mdlejąc
                  • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:31
                    - Zacznijmy od rzeczy najprostszych. Przede wszystkim prosze juz zdjac ten
                    kubel z glowy. Nie musi go przeciez pan nosic caly czas. Zle pana slychac i
                    moga udawac, ze nie rozumieja wykladu, gnojki jedne, rzucila rzeczowo pani
                    pedagog z kuratorium i usmiechnela sie cieplo.
                    • rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 15:36
                      Koleżanko, gonię resztką sił, ten kubeł to symbol mojej alienacji. Jakże mam go
                      odrzucic? - Stefan wreszcie przyznał sie przed sobą, że jest zmęczony.
                      • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:40
                        - ponadto ten kubel jest mi zbroja, dodal. Jak mnie bija bejsbolami, to przez
                        kubel mniej boli niz bezposrednio , wie pani ... papiery amortyzuja troche.
                        • rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 15:46
                          O, kolego, sprawy, jak widzę, zaszły za daleko!
                          Czuję, że muszę udać sie na wizytację i zbadać ten problem osobiście -
                          obruszyła się pani pedagog.
                          Poza tym zafrapowała ją postać Nowakowskiego.
                        • brezly Re: prozy!!! 28.10.03, 15:47
                          trzymac sie kubla tylko do wlasciwego momentu podejsc
                          wkrecc dac sie wybrac dolaczyc czekac ciac odciac sie
                          przejsc dalej postawa otwarta tymochowicz rece ne
                          zaciskac w piesc chyba i kiedy a nie chiba i kedy dac sie
                          wybrac wejsc zassac uniknac opodatkowania wyjsc zanim
                          prasazainwestowac bez podatkow zniknac byc wspominanym
                          mile usmiechem slowem gestem na razie jeszcze nie jestem
                          niech tamten facet dzieli sie z innymi na pol kiedy mnie
                          juz nie bedzie ja juz przeciez bylem - migalo pod kublem
                          • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 15:55
                            tak oto Stefan przy pomocy Nowakoszczanskiego bejsbola i kubla przeniosl sie w
                            piaty wymiar, a potem chwako przeskoczyl w nastepne. Pani wizytator ze
                            znawstwem przygladala sie poczynaniom ucznia. "Na szczescie nie bylo za pozno",
                            pomyslala. Na sama mysl, ze mogla w ostatnim momencie nie skojarzyc nazwiska
                            tego uroczego chlopca i postaci z pierwszych stron gazet oblewal ja zimny pot.
                            • rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 16:04
                              Te, wizytatorka, podobało sie? - Nowakowski strzepnał niewidoczny pyłek ze
                              swojej marynarki. Był zagorzałym wielbicielem sznytu lat 50-tych i tych
                              prawdziwych chłopaków ówczesnych. Czuł się zły i elegancki.
                              • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 16:16
                                - Nie zgrzales sie aby, kochanie ty moje ? spytala ciagle usmiechnieta Pani
                                Wizytator i poglaskala Nowakoskiego po plerezce. Reka przykleila jej sie do
                                grubej warstwy miodu utrzymujacego kunsztowna konstrukcje.
                                - Jazda mie stond z tymy lapamy ! warknal slodki cherubinek. Chiba, ze chcesz
                                robic za sublokatorkie u tego tu ... dorzucil wskazujac niedbalym gestem
                                Stefana i jego kubel.
                                • pierans Re: prozy!!! 28.10.03, 16:24
                                  Mimo wszystko, coś ją ujęło w tym chłopcu. Zamyśliła się patrząc niewidzącym
                                  spojrzeniem przez okno klasy wprost na boisko, gdzie dziewczęta z VIc miały
                                  zajęcia w-f z magistrem Biegaczem. Magister, ubrany w granatowy dres, krzyczał
                                  w megafon zagrzewając dziewczęta w biegu na 800 metrów.
                                  • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 16:33
                                    Krzyki Magistra Biegacza wyrwaly ja z otepienia. Przypomnialo jej sie szkolka
                                    podoficerow Waffen-SS i pozniejsze lata, spedzone w studium nauczycielskim
                                    (dalej patrz post Brezly'ego ponizej)

                                    ;o)
                              • brezly Re: prozy!!! 28.10.03, 16:22
                                wizytatorka, wizytka, wizytantka-pantaleonka, wizytowka,
                                wizygotka, wizardka z Idu (o przygniecionym ego),
                                wizytowa wiza, vis-a-visowa karta kredytowa,
                                wizualizowala kolejne mozliwe wcielenia. Interwizja,
                                Eurowizja, rewizja, dywizja.
                                Synowie pulku, batalionu, kompanii, plutonu, druzyny...
                                Dlazego tak trudno porownywac to co sie stalo z tym co
                                bylo mozliwe - myslala patrzac na N. Mogl byc moze
                                Noakowskim, a stal pelen oblesnego konkretu jako jedyna
                                realizacja wirtualnych kombinacji. Scheisse - warknela do
                                siebie.
                                • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 16:29
                                  ... Scheisse - warknela do siebie w swoim narzeczu. Poczula nagle zew krwi
                                  przodkow spod Tannenbergu, Sadowy i Vedunu. I poczula, ze leje na nazwisko z
                                  pierwszych stron i na tego zaklejonego miodem szczyla w marysce i z bejsbolem w
                                  reku.
                                  Nowakoski sluchal Wizytatorskiej Improwizacji z rozdziawem dziobatej gemby. Nie
                                  kminil, co jest grane, ale czul, cos jest nie w porzo ...
                                  • rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 16:41
                                    i nagle dotarło do niego, że ona jest spox. Jest twarda i ludzka zarazem.
                                    Nowakowski utkwił w niej badawcze spojrzenie. Pani pedagog uśmiechnęła się
                                    lekko. To zawsze działa, pomyślała sobie, performance zawsze działa.
                                  • brezly Re: prozy!!! 28.10.03, 16:45
                                    -Nagle cos N-skiemu zgrzytnelo w mozgu. Zasmierdziala
                                    przepalona synapsa. Potem druga. Cos stawalo sie jasne.
                                    -Iche melde gehorsamst - rzucil ku wlasnemu zdziwieniu.
                                    Podjela natychmiast. Z radoscia.
                                    -Maul halten! Abtretten! Eins, zwei! - Hormony trysnely
                                    jej z wszystkich gruczolow, az dal sie slychac dzwiek
                                    gwaltownie zmieniajcych konformacje receptorow. Poczula w
                                    sobie wagnerowska moc a jednoczesnie zaczela wyobrazac
                                    sobie akty erekcyjne budowli i postaci. Slyszala gdzies
                                    granie rogow i szum Renu. Widziala wznoszace sie w gore
                                    Walhalle Ludowe i Targowe.
                                    • rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 16:49
                                      Nowakowski dyszał ciężko, oczy mu błyszczały, Ren wzbierał, zew brzmiał
                                      Nie strzymam! krzyknął tchórząc.
                                      Pani pedagog obróciła sie szybko dzierżąc miecz i błyskawicę
                                      • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 17:00
                                        [dalsza wymiane zdan podajemy w tlumaczeniu, gdyz odbywala siew
                                        starocerkiewnogermanskim, ktory to idiom moze bycczesciowo obcy czesci
                                        czytelnikow]

                                        - No to z czym do goscia , petaku - wrzasnela Frau Inspektor.
                                        Padnijpowstanpadnijpowstanpadnijpowstan i ruki pa szwam (dodala zwrot, ktory
                                        jej utkwil w glowie, jeszcze z czasow postalingradzkiej pokuty)

                                        Poprawila na glowie skrzydlaty helm (wyciagniety uprzednio z torebki) i
                                        zblizyla sie do Nowakoskiego, ktory coraz mniej kminil, ale za tocoraz bardziej
                                        sie bal. W jej oczach ujrzal blyskawice Thora i w ogole caly piekieny ekwipunek
                                        Walhalii Ludowej...
                                        • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 17:02
                                          No normalnie tak pekal, ze nawet nie odwazyl sie obetrzec z dziobatej twarzy
                                          kropelek hormonow, ktorymi tryskala Frau Inspektor.
                                          • brezly Re: prozy!!! 28.10.03, 17:08
                                            Trwali tak zamrali w wysokonergetyzcnym stosunku
                                            duchowsluzbowym, czas plynal im wolno (zageszczenie
                                            energii zakrzywilo wokol nich czasoprzestrzen na kszalt
                                            gustownej pickelhauby), nie zauwazyli wiec ze wokol nich
                                            sprytny pan Gmulc (czyt. lc jak l/ i c/) od ZPT wybudowal
                                            cos na kszalt klatki z miekiego materialu magnetycznego i
                                            odprowadzal generowana przez walkiriujaca pania wizytator
                                            energie Machtgefilu na zewnatrz, w postaci energii
                                            energii elektrycznej.
                                            -Maryjo slodka, 3.5 megawata - mozna cala szkole
                                            oswietlic i jeszcze sprzedawac na zewnatrz. Lec jeszcze,
                                            Kaziu, po iolatory.
                                        • rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 17:05
                                          Nowakowski już miał paść na kolana i czołgać się wiernopoddańczo gdy popchneły
                                          go drzwi do klasy otwierane z hukiem przez śmigłą grupę sprzatczek podległych
                                          Woźnej. Każda czymała po mokrej ścierze w jednych rękach i po wiadrze z
                                          mydlinami w drugich.
                                          Nowakowski zbaraniał do szczętu.
                                          • baloo1 Re: prozy!!! 28.10.03, 17:11
                                            - Nie rzucim ziemi skad nasz rod ! spiewal razno huf woznych, ruszajac
                                            Nowakoskiemu z odsiecza. Mopy pochylily sie do pozycji bojowej, zaszumialy
                                            fartuchy i podlogowe sciery. Po klasie i po korytarzu rozlegl sie tetent
                                            wozninych trzewikuf Behape...



                                            --
                                            a ja niestety zmykne :o(
                                            • rennt.lola.rennt Re: prozy!!! 28.10.03, 17:21
                                              Nowakowski, do dyrektora! Natychmiast - zagrzmiała Woźna. Nowakowski jakby
                                              tylko na to czekał, smyrgnął rączo przez drzwi jak spłoniona gazela.
                                              Woźna westchęła i strzepnęła ścierę odruchowo.
                                              Pani pedagog sklęsła się w sobie jakoś, zaszurała nogami niepewnie, zszarzała.
                                              Wyszła sztywno z klasy sznurując usta.
                                              • baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 12:30

                                                Jej oblicze jednak szybko rozjasnialo, kiedy spostrzegla, ze wszystkie cztery
                                                wozne, kiedy znalezli sie juz za drzwiami, puszczaja do niej oko. Kazda po
                                                jednym.

                                                Frau Inspektor w mgnieniu czterech oczu rzpoznala sytuacje. To nie byly zadne
                                                wozne ! To byl tylko (az ?) genialnie ucharakteryzowany gruppenfürher WOLF, jej
                                                przelozony sprzed lat ,a zarazem wielka niespelniona milosc jej zycia.
                                                A jednak zycie ma sens, pomyslala Frau Inspektor, tyle lat minelo, a on
                                                pamietal i wreszcie sie pojawil. I to jak ! Fau Inspektor wziela sie jednak w
                                                garsc i wyprezyla sie regulaminowo, stukajac obcasami kazionnych kuratoryjnych
                                                szpilek. Nieregulaminowy byl tylko jej blogi usmiech.

                                                Nowakoszczak tez zorientowal sie , ze chyba cos nie halo. Coraz mniej kminil i
                                                coraz bardziej wymiekal. Aaaale kaszaaana .... przemknelo mu miedzy uszami cos
                                                na ksztalt mysli, gdy zobaczyl czery "wozne" i Frau Inspektor wymieniajac
                                                starorzymskogermanskie pozdrowienie .


                                                • pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 13:31
                                                  Teraz muszę zdobyć dowody i napuscić kontrwywiad - Nowakowski leciał na fali
                                                  złudy, że jest ważny dla kogoś.
                                                  To wszystko ma swoje drugie dno i znaczenie i ja je wyciągnę na światło
                                                  dzienne! - kontynuował w myślach przysięgę wierząc, że jest szkolnym Stirlizem.
                                                  Kuratorium zadżry w posadach!
                                                  Bwahahahahaha! zaniósł się diabolicznym chichotem. W duchu, oczywiście.
                                                  • baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 13:39
                                                    Tja. diaboliczny chichot okazal sie byc tylko nerwowym smiechem przez lzy.
                                                    Zreszta szybko zamarl i stezal, gdyz skreciwszy za rog korytarza prowadzacego
                                                    do gabinetu dyrektora, Nowakoski stanal twarza w twarz z grupka hozych dziewoi,
                                                    ubranych w skrzydlate helmy, zbroje i takie tam rozne akcesoria, ktorych nazw
                                                    nie znal. Byly to Walkirie. Teraz dopiero dotarlo do niego, ze muzyka , ktora
                                                    slyszal od pewnego czasu, to nie byl radiowezel ...
                                                    Za plecami uslyszal kroki i odwrocil sie gwaltownie. To Gruppenführer Wolf i
                                                    Frau Inspektor zblizali sie niespiesznie, z dziwnymi usmieszkami na nordyckich
                                                    twarzach.
                                                  • pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 13:49
                                                    usiadł wiec na posadzce.
                                                    zwiesił głowę.
                                                    łzy kapały bezgłośnie.
                                                    pozostało mu tylko czekać na Thora.
                                                    szkoda - zdążył pomyśleć, bowiem zapadła dymna ciemność...
                                                  • baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 14:11
                                                    ***
                                                    Zdarzenia te ogladaly na monitorze dwie uskrzdlone postaci w bieli.
                                                    - Ty, moze powinenes juz interweniowac, co ? W koncu to twoj podopieczny.
                                                    - E, wiesz co, niech sie jeszcze troche podenerwuje, gnojek jeden. Zebys
                                                    wiedzial, jak czasami mam ochote po prostu wziac i spowodowac mu wypadek ? On
                                                    jest straszny... czy ja zawsze musze byc Strozem takich kutafonow ?
                                                    - Eno wez, bo ci Szef znowu po premii poleci. A poza tym to niezgodne z etyka
                                                    anielska-strozowska .
                                                    - Powiedziec Ci, gdzie mam te etyke ? Gleboko pod giezlem ja mam, no ... A czy
                                                    zgodne z etyka jest podrzucanie mi za kazdym razem, jak nie przestepcy to
                                                    dewianta albo przynajamniej nieszczesliwego poety ? Co ? TO jest zgodne z
                                                    Etyka ? Pierdole to, jeszcze chwilke sie popatrze i posmieje ...
                                                  • pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 14:26
                                                    Jak manipulator Szefowi, tak Szef manipulatorowi - pomyślał kolega z pracy
                                                    Manipulatora - Jak głupek nie chce dochowywac postanowień Soboru Watykańskiego
                                                    II, to tak się to właśnie skończy, hehe.
                                                  • baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 14:33
                                                    - No dobra, zastanawial sie Stroz, posmielismy sie, posmielismy, tylko jak
                                                    teraz kurde wybrnac z tej sytuacji ? Gruppenführer Wolf, Frau Inspektor i
                                                    Walkirie to troche duzo. Czas nagli, chyba nic naturalnego nie wymysle , chyba
                                                    juz tylko eksmachina mi zostala, noszkurdebalans. W takim tempie, to ja zapas
                                                    eksmachin wyczerpie zanim on do dwudziestki dozyje, gnojek jeden.
                                                  • pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 14:37
                                                    Hmmm, jaką tu wybrać? co chcemy osiagnąć? - czochrał sie w brodę Stróż
                                                  • baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 15:03
                                                    - Ty, no pospiesz sie, bo albo ci sie klient sfajda ze strachu, albo nie daj
                                                    Szefie, rzeczywicie cos mu zrobia.
                                                    - Wiesz co, z tym sfajdaniem, to brzmi zachecajaco ... no dobra, zartowalem.
                                                    wyslemy mu Dobra Wrozke.
                                                    - O Jezu, ales sie wysilil, kurna. Dziwisz sie, ze masz u Szefa tyly ?

                                                    ***

                                                    Blysnelo. Miedzy Gruppenführerem Wolfem a Nowakoskim pojawila sie piekna
                                                    brunetka, na oko lekko po trzydziestce.
                                                    - No, kolego, Ty sie chyba wczepku urodziles. Wal trzy zyczenia, poki nie
                                                    bedzie za pozno.
                                                    - Zabierz mnie stad natychmiast ! Blyskawicznie zareagowal Nowakoszczak. Byl
                                                    glupi ale rownoczesni cwany i jednak dosyc przytomny.

                                                    ***

                                                    Dyrektor surowo spogladal zza biurka.
                                                    - Nowakoski. Jest mi bardzo przykro, ale w zwiazku z twoimi wyczynami zostales
                                                    wydalony zeszkoly w trybie natychmiastowym. Aha, i niemysl, zue ma tojakis
                                                    zwiazek z aresztowaniem twojego Ojca.

                                                    ***

                                                    - Wrozko, no przyznam sie, ze moglasto zalatwic nieco lepiej, ale dobre i to.
                                                    Czy Ty naprawde jestes Dobra Wrozka ?
                                                    - Nie zadawaj tylu pytan i nie wybrzydzaj. Chcesz z powrotem do Wolfa i Frau
                                                    Inspektor ? masz jeszcze dwa zyczenia. dawaj i niech sie ten incydent skonczy.
                                                    Mam dosc ciekawszych spraw na glowie niz dogadzanie rozwydrzonym malolatom. No?
                                                    - No to chce byc bogaty , jak Gejts.
                                                    - Nie ma sprawy. Chcesz - masz.
                                                    - Znaczy - juz ?
                                                    - Aha. Mozesz sprawdzic stan konta, jesli chcesz . wal trzecie, ale szybko.
                                                    - No to chce byc zbudowany, jak Szwarceneger.
                                                    - Ales Ty gupi. No dobra - prosze.
                                                    Nowakoszczak poczul nagle, ze jego ubranie zrobilo sie na niego zbyt duze.
                                                    - Eno, bez jaj ! Pomylilas sie !
                                                    - E-e. Jak mial 14 lat, tak jak ty teraz, to Szwarci byl bardzo drobnym
                                                    chlopcem. Dlatego zaczal pakowac.
                                                    - O kur... Ty , moment, znaczy, a co z Gejtsem ?
                                                    - Hehehehe .. no jakby Ci to powiedziec ... hehehehe . Poczytaj sobie troche o
                                                    nim, to sie dowiesz, kiedy sie dorobil , hehehehehe ... teraz, jak cie wywalili
                                                    z budy, bedziesz mial wiecej czasu na czytanie , hehehehe.

                                                    I Wrozka zniknela. Dodajmy, z byla to Niezbyt Dobra Wrozka.

                                                    ***
                                                  • pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 15:24
                                                    - Koleżanko - zagail Stróż - Kolezanko, jest pani samodzielnym pracownikiem, ma
                                                    pani carte blanche, ale uwazam, ze pani złosliwośc jest nie na miejscu. Mam na
                                                    mysli ostatnie zlecenie - Bialobrody gmera w szpargałach na biurku.... ee,
                                                    niejaki Nowakowski - znalazł złocisty blankiet zlecenia dla firmy
                                                    outsoursingowej Dei Ex Machinae Consolidated.
                                                    - Kolego, prosze bez takich, zrobione? zrobione - NDW nawet nie spojrzala na
                                                    Stróża. Przmierzała gabinet stukajac obcasami i gryząc paznokiec powleczony
                                                    brokatowym lakierem w odcieniu Gotycka Purpura.
                                                  • baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 15:39
                                                    - Ty, no wez ty sie odwal od Pani Wrozki. To nie twoj klient. To ja jestem jego
                                                    Aniolem Strozem i mnie sie podoba. Co prawda bedzie z nim teraz troche roboty,
                                                    bo pewnie jakas depresyjka sie przypaleta, a to juz pryszcz - od tego sie nie
                                                    umiera. Nietety. Ale zalatwila go pani rowniotko. Bardzo Pani dziekuje, Madame.
                                                    Stoz Nowakoskiego pochylil sie i pocalowal wymanikiurowana dlon.
                                                    - Nie ma sprawy, cala przyjemnosc byla po mojej stronie. Zyczenia mial latwe, a
                                                    tez nie lubie takich gnojkow. A teraz Panowie wybacza, wzywaj amnie pilne
                                                    sprawy.
                                                    - Wiesz co ? chyba bede musial jakis raport napisac do Szefa. Tak sie nie robi
                                                    z klientami, nawet niesympatycznymi. ty sie masz nim opiekowac, a nie zsylac na
                                                    niego nieszczescia.
                                                    - Ossochozi ? Zyje ? Zyje. No wlasnie. To jest, niestety , najwazniejsze . A za
                                                    to swoje chamstwo powinien odpokutowac troszke. Aha, no i jeszcze jedno :
                                                    sprobuj tylko pisnac Szefowi slowko, to nawet do kibla bedziesz musial swoj
                                                    monitor z klientem na podgladzie nosic. I ze spaniem beda klooty... ho ho ho
                                                    tak tak tak, aniol stroz nie zna dnia ani godziny, mowie Ci ...
                                                  • pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 15:59
                                                    *&^%$#@! - mruczała pod nosem NDW płynąc 10 cm nad schodami, bo sie spieszyła.
                                                    Na parterze przystanęła i wstukała NOWAKOWSKI w swój personalny kompjuterek.
                                                    Namierzyła go na nasypie kolejowym w pobliżu szkoły. Siedział osowiałi i starał
                                                    sie zrozumieć to wszystko.
                                                    Bezskutecznie.
                                                    Dobra, już ja ci pomogę - pomyślała NWD z podejrzanym (złym?) błyskiem w oku.
                                                    Obok własnie się materializowała butelka wina.
                                                  • baloo1 Re: prozy!!! 30.10.03, 16:23
                                                    Flaszka zmaterializowala sie, wylatujac z okna przejezdzajacego pociagu i
                                                    trafiajac Nowakoszczaka w potylice. Nie za mocno jednak,

                                                    - Jezuuuu, alez to artystka, jeknal z podziwem Aniol Stroz, Jak ona to robi ?
                                                    Dosc mocno , zeby zabolalo, nie za mocno , zeby nie zabilo, no i ten pociag,
                                                    zeby wyszlo naturalnie ... Ty sie chlopie patrz i ucz ! Chybabym sie w niej
                                                    zakochal, gdyby nie to cholerne anielstwo.
                                                    Stroz nie po raz pierwszy zalowal, ze jest Aniolem. Ech, kurde, nie ma
                                                    sprawiedliwosci na tym swiecie, takie diably to maja dopiero zycie
                                                    pozagrobowe ... kolataly sie po anielskiej glowie dysydenckie mysli.

                                                    - Noszkurde, znowu cos ! mialknal Nowakoszczak masujac potylice. A co to
                                                    znowu , skad sie tu to wzielo ? mruknal patrzac metnym wzrokiem na lezaca obok
                                                    butelke. Sza-to-ja-bol, przesylabizowal, wino owocowe wysokoslodzone ...
                                                  • pierans Re: prozy!!! 30.10.03, 19:00
                                                    NWD stała jeszcze przez chwilkę w holu, tknęło ją pewne przemożne przeczucie,
                                                    więc szybko wyciągnęła z torebki lusterko z gigantycznym rubinem wprawionym w
                                                    rączkę, i przejrzała się, by je złapać.
                                                    Coś SIĘ dzieje, przeczuwam całkiem wyraźnie, nie wiem jak to nazwać, hmmm.
                                                    Tylko, na Jowisza, jak się to ma do Nowakowskiego? – nie mogła zrozumieć NWD.

                                                    Tymczasem Nowakowski glapił się tępym wzrokiem na nalepkę. Co mi tam –
                                                    pomyślał – przynajmniej pełna!
                                                    Przecknął się w końcu, otrzepał spodzień chcąc puścić się biegusiem przed
                                                    siebie z gotowym planem co do butelki w głowie, kiedy nagle coś go tknęło i
                                                    obrócił się.
                                                    Znajomo wyglądająca facetka stała gryząc paznokieć pomalowany na jakiś odlotowy
                                                    kolor, którego Nowakowski nawet nie umiał nazwać. Patrzyła na niego złym
                                                    spojrzeniem. Nowakowski postanowił nie dać się zbić z tropu.
                                                    A, to ty – wycedził decydując się nie tytułować jej, skoro i wyglądała tak
                                                    smarkato - Czego znowu? Płyń lepiej, lala, bo nie ręczę za siebie, wróżka-nie
                                                    wróżka, naczadziłaś!
                                                    NDW uśmiechnela sie leciutko i podała mu korkociąg.
                                                    Ech, Nowakowski, Nowakowski, ja też miałam ciężki dzień. Powiedz mi lepiej, co
                                                    dalej zamierzasz?
                                                    To ty mi powiedz – zarechotał, upił z gwinta i wytarł usta wierzchem ręki.
                                                    Ty mnie, Nowakowski, nie denerwuj! – wkurzyła się NDW i zabrała butelkę.
                                                    Chlapnęła sobie zdrowo i skrzywiła się. Słodkie! – pogroziła niebu.
                                                    - To twoje życie, więc coś musisz postanowić a nie siedzieć i czekać na
                                                    przypadek, więc?

                                                    Nowakowski postawiony po raz pierwszy w życiu przed taką kwestią zapił i
                                                    zamyślił się.

                                                    Pamiętaj, że wbrew temu co ci pakują do łba, nie ma tylko i wyłącznie „albo-
                                                    albo”, istnieje też „i to, i to” – klarowała NDW – I to jest dopiero
                                                    interesujące!
                                                    O rany, już ta godzina?! na mnie już czas, zdzwonimy się, cześć!
                                                    Nowakowski patrzył jak NDW zrywa się, strzepuje sukienkę i jak łamaga, na
                                                    obcasach zbiega po nasypie. Zawiał wiatr, Nowakowskiemu coś wleciało do oka,
                                                    NDW znikła.
    • westin Re: prozy!!! 28.10.03, 15:11
      O zgroza! Sama proza!
      • e.silver Re: prozy!!! 28.10.03, 15:28
        heheh a ja mogę "strasznego dziadunia" na pdfie od Biedronki dorzucić :)
        Chcesz Nioszka?
        • nioszka Re: prozy!!! 28.10.03, 15:30
          dawaj, Sreberko :-)
          • e.silver Re: prozy!!! 28.10.03, 15:31
            mnóstfo czytania ;) w te pędy szukam :D
            • basia Re: prozy!!! 28.10.03, 15:40
              rym na plaży,to proza przecież...

              przyszła proza do morza
            • nioszka Re: prozy!!! 28.10.03, 15:53
              doszło, dzięki :-)
              poczytam w wolnej chwili, w towarzystwie nie wypada...
    • Gość: misio Re: prozy prosze !!! IP: *.bmts.com 31.10.03, 01:20
      A jeden chlop na Podolu to jak poszedl orac rano, to wieczorem wyoral dowod
      osobisty. Dowod byl ziemisty, stechly, nadgryziony zebem czasu i przez
      pedraki, niemniej jednak wciaz wazny. Przedstawial obywatela pryszczatego,
      ktoremu z oczu nie patrzylo dobrocia. Nazwisko obywatela brzmialo Nowakowski.
      "Imie jego, niech sie w koncu dowiem imienia" wydyszal chlop, patrzac z
      wysilkiem na D.O. w swietle kaganka oswiaty pod strzecha.
      "Dyonizy Maria" - odczytal po chwili chlop zbielalymi wargami.
      "Nowakowski on, czy Nowakowska?" - dywagowal do switu.
      O swicie poszedl orac.
      Uff.
      • baloo1 Re: prozy prosze !!! 31.10.03, 01:23
        Dzieki , Misiu.

        Ktos musial wreszcie przeciac ten ropiejacy wrzod, a nie bylo odwaznego.
        nareszcie Nowakoski ma imie, a nawet dwa.

        i nie ma co sciemniac, Dyonizy Maria - brzmi pieknie ;o)

        I niech twoj Aniol Stroz lepiej sie Toba opiekuje niz ten Dyonizowy ;o)
        C.D. bedzie jutro lub pojutrze, z pwodu, ze ciur

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka