sibeliuss 30.03.09, 13:25 Czy dawać dziecku kieszonkowe? Kiedy zacząć rozmawiać o pieniądzach? Jak pomóc mu poznać wartość pieniędzy? O czego zacząć wychowanie gospodarnego dziecka? dziecko.onet.pl/23852,0,0,gospodarne_maluchy,artykul.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moleslaw Re: Gospodarne maluchy 12.04.09, 07:24 Nie czytałam tego artykułu,ale myślę że dawanie jakis pieniędzy dziecku to nawet dobry pomysł.Nie mówię o stałym kieszonkowym,ale co jakiś czas.Mój syn uzbierał sobie 400 zl,fakt że czasami trzeba go bylo pilnować przed głupimi pomysłami typu naklejki za 50 zł itp.Z zaoszczędzonych pieniędzy kupił rower,mial kupić w sklepie za całą kwotę ale że wszystkim opowiadał o tym,to nadarzyła sie okazja kupienia nowego rowery dla dziecka za sto zł. od cioci ktora kupiła go na komunię dla kogoś ale okazało się ze ktoś już kupił i ona musiała dać coś innego.Tym sposobem mały za resztę kupił kask,ochraniacze i rękawiczki Już mówi że zbiera na nowo i teraz już sam zaznacza że nie wyda na głupstwa bo lepiej potem kupić coś konkretnego Odpowiedz Link
aiczka Re: Gospodarne maluchy 14.04.09, 11:18 A ja z kolei jestem zwolenniczką stalego kieszonkowego o umiarkowanej wysokości, bez kontroli wydatków (chyba, że w sensie pokazania w rozmowie, że jakaś decyzja jest niekorzystne). Oddzielalabym także kieszonkowe od wydatków na przybory szkolne i inne realne potrzeby. Stale kieszonkowe jest bardzo wygodne zarówno dla rodziców jak i dla dzieci. Obie strony wiedzą, ile wynosi i jak często jest wyplacane "świadczenie". Dziecko nie jest zmuszone do proszenia i tlumaczenia się za każdym razem, kiedy chce coś kupić - może sobie po prostu zaplanować wydatek. Rodzice nie muszą się za każdym razem zastanawiać, czy przychylić się do prośby czy nie i ile to już wlaściwie dali dziecku w tym miesiącu. W przypadku ponadprogamowych próśb mogą powiedzieć wprost "dostaleś już kieszonkowe, musisz poczekać do następnego miesiąca". Każdy ma inną wizję wydatkowania pieniędzy - jedni lubią "uskladać" na coś dużego, inni kupic co miesiąc ulubione czasopismo. Warto, żeby każdy sam mógl sobie posprawdzać różne opcje. Ja np. "przetrenowalam" tę, w której caloroczne oszczędności w ciągu wakacji pożera inflacja (BARDZO żalowalam, że nie kupilam w porę jednego dolara). Odpowiedz Link