Dodaj do ulubionych

Moja historia...

19.05.08, 21:11
...jest inna od przedstawianych tutaj. Mojego Albańczyka poznałam służbowo. Potem było spotkanie i poznanie się naszych rodzin. Rodzin, to znaczy naszych współmałżonków i dzieci, bo oboje jesteśmy w związkach. A potem tak się złożyło, że spędziliśmy dłuższy czas tylko we dwoje. Piękna sceneria, dużo wolnego czasu, brak codziennych trosk i wtedy coś między nami zaiskrzyło. Spacery, rozmowy o wszystkim i o niczym; powoli tworzyła się więź, przyjaźń. A potem pół roku przerwy; pojedyńcze listy, SMSy, krótkie rozmowy telefoniczne. I nagle jego decyzja - przyjeżdża! I moja decyzja - przyjeżdżaj! Wtedy to się stało. I trwa już prawie pięć lat. Spotkania, na które on jedzie samochodem prawie 2000 km, krótkie, zawsze za krótkie samolotowe weekendy. On nie zostawi swojej żony i dzieci, ja nie zostawię swojego męża i dzieci. Nigdy nie będziemy razem, a jednak nie potrafimy z tym skończyć. Wyrzuty sumienia przeplatane z tęsknotą. To jest nasze życie. Przez te lata poznaliśmy ja Albanię, a on Polskę. Doszukaliśmy się wielu różnic kulturowych, obyczajowych, również bytowych, ale tak naprawdę żadna z nich nam nie przeszkadza.
Moja historia to nie prowokacja! Ciekawa jestem waszych opinii. Czy mnie potępicie, czy zrozumiecie, choć ja sama siebie nie potrafię zrozumieć.
Obserwuj wątek
    • bleona Re: Moja historia... 19.05.08, 21:46
      wejdź na swoją pocztę gazetową, pozdrawiam
      • szkodra Re: Moja historia... 20.05.08, 11:21
        ja chyba potepiam.
        poniewaz skoro oboje nie chcecie zostawic rodzin tzn ze tak na
        prawde miedzy wami jest tylko fizycznosc pozadanie i swietnie
        spedzony czas.
        bo jezeli byloby to cos wiecej to na pewno nie byloby
        zaklamania.ciekawa jestem jak ta biedna kobieta musi sie czuc kiedy
        jej ,maz wraca z takeij wyprawy od ciebie i musi z nia wspolzyc tak
        samo twoj maz.

        nie wiem moze jestem staroswiecka ale nigdy bym nie spala z
        mezczyzna ktory ma zone
    • ally-t Re: Moja historia... 20.05.08, 17:31
      Hmmm... Ciezka sprawa. Wiem, ze zycie nigdy niejest czarno-biale i
      nic nie jest takie proste jak by sie chcialo, ale czasem trzeba
      sobie powiedziec - albo woz albo przewoz. Czynicie siebie samych
      nieszczesliwymi, a i napewno Wasi partnerzy tez cos zauwaza
      niedlugo - a byc moze juz wiedza. I tak tkwicie w Waszych chorych
      zwiazkach. A dzieci - one czuja, kiedy cos jest nie tak! Naturalnie
      to tylko moja opinia, ale na nie wlasnie czekasz! Pozdrawiam.
    • zeg-ata Re: Moja historia... 20.05.08, 20:13
      W pewnym stopniu ja rowniez przeciwna tego rodzaju zwiazkowi, bo
      nieswiadomie sami sobie wyrzadzacie krzywde, bo juz nie wspominamy o
      dzieciach, wspolmalzonkach. Ale zawsze szuka sie czegos czego nam
      brakuje. widocznie znalazlas w nim cos co juz twoj maz przestal ci
      dawac. ale nadal maz daje ci ta druga strone medalu, ktorej byc moze
      nie daje ci ta 2 osoba. To jest troche bledne kolo, ktore nie moze
      obyc sie bez pozniejszych konsekwencji, bo zdrada to jest takie
      cos,ze zdradza jedna osoba, ale konsekwencje zawsze ponosza dwiesad(
      Latwo jest osadzac innych i mowic ze nigdy by sie czegos takiego nie
      zrobilo, bo ktos inny ma zone czy meza. Nigdy tak naprawde nie wiemy
      co bysmy zrobili, do konca przeciez nie znamy samych siebie. Czesto
      przeciez nasze wybory czy postepowanie samo nas zaskakuje...Czasem
      latwo jest wejsc w trojkat ale nie latwo z niego wyjsc.
      jednak ja uwazam, ze tam gdzie sa dzieci z szukania namietnosci u
      osob 3 powinno sie zrezygnowac a probowac uratowac swoj zwiazek i
      obudzic pozadanie i namietnosc na nowo.A jesli sie nie da,uczucia
      wygasly to chyba lepiej odejsc..dla swojego dobra, dla dobra 2 osoby
      i dzieci..
      czy chcialabys aby Twoj maz wracal do domu po weekendach spedzonych
      z inna kobieta, kladl sie z toba do lozka i czule szeptal "kocham
      cie", choc tak byc moze nie czuje????chcialabys dotykac, calowac
      meza, ktorego przed godzina dotykala inna kobieta????
      Ten twoj "zwiazek" trwa bardzo dlugo i ciezko bedzie to skonczyc,
      ale czy chcesz skonczyc czy nie to juz nie nasza decyzjasmile)
      ....roznie sie ludziom zycie uklada.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka