chihiro2
04.07.06, 15:59
Moja kolezanka za miesiac odchodzi z firmy (duzej, szanowanej,
miedzynarodowej), gdzie spedzila ponad rok (notabene, ja tez w tej firmie
pracowalam, poltora roku). Poprosila szefa o referencje na pismie. Odmowil.
Dziewczyna jest swietna, wspaniale sobie radzila/radzi i wszyscy to wiedzia.
Rzecz w tym, ze szef jest leniem i zwyczajnie mu sie nie chce pisac.
Powiedzial, ze jak bedzie potrzebowala, to moze ewentualnego nowego
pracodawce poprosic o przedzwonienie do szefa i on wtedy chetnie porozmawia o
mojej kolezance. Dodal tez, ze taka jest polityka firmy - referencji sie nie
wydaje. Problem z telefonem jest taki, ze szef za trzy miesiace przeprowadza
sie do USA i tam moze go byc trudno zlapac telefonicznie.
Co Wy o tym sadzicie? Czy moze byc tak, ze firma ma polityke niedawania
referencji? Ja uwazam to za skandaliczne, ale nie wiem, jak mozna referencje
wymusic... Macie jakis pomysl?