Gość: buba
IP: 178.73.48.*
18.11.11, 17:49
Jakies dwa tygodnie temu psy z okolic Rydygiera i Zajaczka mialy ogromne klopoty neurologiczne.
Konczylo sie w klinice na kroplowkach. Nie wsszystkie przezyly. Zdechl tez kot. Okazalo sie ze byly zatrute trutka na slimaki, ktora ktos dodal do wyrzuconych w okolicy ul. Zajaczka flakow.
Czy ktos stracil w ten sposob psa? Ja wiem o 4 chorych psach i jednym kocie? Czy ktos wie o takich przypadkach? Moze warto zglosic sprawe na policje.