Dodaj do ulubionych

Nie wszyscy muszą

08.11.04, 22:40
"Każdy kto jest Polakiem 11 listopada wywiesza flagę. Kto nie jest Polakiem
oczywiście nie musi". Przytaczam tutaj wypowiedź (z pamięci) miejscowego
przewodnika społeczeństwa z warszawskiego Żoliborza.
Myślę, ze warto ją upowszechnić.
Obserwuj wątek
    • Gość: control Re: Nie wszyscy muszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 22:57
      Tygrys jak zwykle warczy radykalnie.
    • Gość: esscort Re: Nie wszyscy muszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 23:08
      Nie cierpię takiego w sumie bolszewickiego stawiania sprawy, takiego szantażu.
      Takiego wyrywania z kontekstu czyichś wypowiedzi. Nie mam ochoty oceniać ludzi
      po tym, czy wywiesili flagę czy nie. Jeżeli chcą wywieszać, niech wywieszają,
      jeżeli nie chcą, niech nie wywieszają. To jest ich sprawa. Po cholerę taki
      szantaż? Wydaje mi się, że takie babranie się to jest to, co niektóre tygrysy
      lubią najabrdziej. Baw się w to sam.
    • Gość: esscort Re: Nie wszyscy muszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 23:10
      I zapomniałem zapytać: jeżeli ktoś nie wywiesi flagi (czyli według ciebie
      Tygrysie nie jest Polakiem), to znaczy, że kim jest? Tego nie napisałeś.
      • tygrys01 Re: Nie wszyscy muszą 09.11.04, 00:16
        Poprostu, uważam, ze każdy kto czuje się Polakiem powinien przynależność do
        Narodu zaakcentować publicznie w ten sposób.
        Oczywiście kto nie czuje się Polakiem nie powinien tego robić. Kto czuje się
        Francuzem może wywiesić trójkolorową 14 lipca, itp. Kto nie akcentuje
        jakiejkolwiek przynależności do jakiejkolwiek grupy narodowościowej nie jest
        zdeklarowanym członkiem jakiegokolwiek narodu lub wstydzi się swojej
        przynależności etnicznej albo boi się jej ujawnienia.
        • Gość: control Re: Nie wszyscy muszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 08:31
          tygrys01 napisał:

          > Poprostu, uważam, ze każdy kto czuje się Polakiem powinien przynależność do
          > Narodu zaakcentować publicznie w ten sposób.
          > Oczywiście kto nie czuje się Polakiem nie powinien tego robić.

          A kto ci dał prawo mowienia ludziom, w jaki sposób powinni akcentować
          publicznie swoją przynależność do narodu? Kto Ci dał prawo weryfikowania ludzi
          według wymyslonych przez ciebie kryteriów? A w ogóle dlaczego należy
          manifestować swoją przynależność narodową? Czy nasz naród tutaj nad Wisłą jest
          zagrozony? Czy powinniśmy przeprowadzić jakąś weryfikację? Rozumiem, że w np.
          czasie wojny takie manifesty mają określoną rolę. Ale teraz niech wywiesza kto
          chce. Nie czujesz, że bredzisz?
    • roody102 Re: Nie wszyscy muszą 08.11.04, 23:52
      Jak czytam takie słowa, to przestaję czuć potrzebę obnoszenia się z moją
      polskością. Powiedzmy, że sam będę decydował, kiedy i co wywieszać w moim oknie.
      • tygrys01 Re: Nie wszyscy muszą 09.11.04, 00:33
        Czas aby Polacy wyszli z zakompleksienia i przestali się wstydzić swojej
        przynależności narodowej. Tym bardziej jest to ważne w czasch gdzie w miejsce
        państw wprowadza się jeuroregiony. No oczywiście nie dotyczy to państw
        hegemonow. Reszta wasali cicho sza i mołczać.
        • roody102 Re: Nie wszyscy muszą 09.11.04, 12:33
          Może rozwijanie własnego patriotyzmu zacznij od nauki czytania po polsku ze
          zrozumienien.
      • Gość: flaga Re: Nie wszyscy muszą IP: *.chello.pl 09.11.04, 00:41
        Nasłuchał się tygrys w niedzielę swego idola księdza oszołoma z parafii św.
        Wyznawców Polskich vel św. Rafała, św. Alberta i błog. Honorata (bardziej
        skomplikowanej nazwy już chyba nie można było wymyśleć) przy Gwiaździstej i
        zapodał wiernie na forum. Oczywiście, że wywieszę biało-czerwoną flagę, obok
        Unii Europejskiej, ale oszołomy nie muszą mi przypominać, kim jestem, a kim
        nie. Bo oczywiście mówiąc "Kto się nie czuje Polakiem, niech nie wiesza", w
        podtekście mają na myśli Żydów i cyklistów.
        • Gość: esscort Re: Nie wszyscy muszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 09:03
          Gość portalu: flaga napisał(a):

          >w
          > podtekście mają na myśli Żydów i cyklistów.

          A co z masonami? Czy masoni są juz nieaktualni?
        • donkej Re: Nie wszyscy muszą 09.11.04, 09:49
          Ten ksiądz M. zupełnie zwariował, a mówią, że kiedyś był sensownym facetem.

          Ale np.grób wielkanocny w tym kościele parę lat temu, uwaga:

          Orzeł
          na krzyżu
          w koronie cierniowej
          Pokazuje V (znak wiktorii)
          skrzydłem
          + jakieś białoczerwone akcenty

          Cudeńko
    • donkej Re: Nie wszyscy muszą 09.11.04, 09:45
      Na początku sądziłąam, że prowokujesz....???

      Hmmmm, cóż za nobilitująca sprawa - okazuje się, że nie przez więzy krwi lecz w
      jakiś inny jeszcze sposób mogę stać się członkinią narodu wybranego. Imponuje
      mi to.

      Na rowerze jeżdżę od dawna...
      • jota.40 Re: Nie wszyscy muszą 09.11.04, 10:23
        Uważaj, donkej, uważaj - tu wcale nie chodzi o naród wybrany !!! A wręcz
        przeciwnie ;)))...
        Ludzie, litości. Dlaczego niektórzy tak łatwo kupują tę sowiecką mentalność?
        Dlaczego niektórych tak biorą te kraczące ponuro, nacjonalistyczne autorytety?
        Gdzie wolność osobista, swoboda wyznania, godność?
        Owszem, wzruszał mnie widok licznych flag, wywieszonych w okolicach 1 sierpnia.
        Nie było ich zresztą zbyt wiele. 11 listopada jest ważną datą, ale w
        międzyczasie zdążyliśmy już parę razy odzyskać niepodległość. Czasem była ona
        całkiem fałszywa, a czasem nie - na przykład w '89 roku. Szkoda, że nie ma
        właściwie jakiejś konkretnej daty, kiedy można by to ufetować.
        Tak czy inaczej - nakłanianie do patriotycznych gestów na siłę jeszcze nigdy
        nie dało dobrych rezultatów.
        • donkej Re: Nie wszyscy muszą 09.11.04, 11:43
          Mnie też flagi w sierpniu bardzo bardzo wzruszały, ale masz rację: tu jest to
          kwestia przymusu oczywiście...
        • tygrys01 Wolnoć Tomku w swoim domku 09.11.04, 13:26
          Oczywiście każdy ma wolność postępować zgodnie z własnym poczuciem tego co
          należy a czego nie wolno. I w myśl tej zasady każdy sam sobie wystawia
          świadectwo. Ocena postaw należy do społeczeństwa i ludzie wolni do tego też
          mają prawo. Maksyma, =a ja będę robił po swojemu = przypomina mi raczej
          zachowanie małego Kazia a nie dorosłe korzystanie z wolności osobistej.
          == I tak na marginesie do panienki która nie wie czym jest rocznica 11
          listopada i dlaczego jest ona tak ważna i różni się od 8 maja, 1 maja, 3 maja,
          1 sierpnia, 22 lipca, etc, proponuję zajrzeć do podręczniuka historii szkoły
          podstawowej (chyba z 4 klasy). Mnie nauczyciele nawet w czasach komunistycznych
          doświadamiali, możliwe że teraz stało się to już nieważne albo historii uczy
          kadra która kończyła studia pod patronatem PZPR-u.
          • donkej Re: Wolnoć Tomku w swoim domku 09.11.04, 13:59
            No nieźle: po jednej stronie 11 listopada, po drugiej jednym tchem 8 maja, 1
            maja, 3 maja, 1 sierpnia, 22 lipca... bez komentarza
            Ale Święto 11 listopada jest świętem Piłsudskiego, a nie Dmowskiego, do którego
            tego typu poglądy pasują jak ulał.
          • roody102 Re: Wolnoć Tomku w swoim domku 09.11.04, 14:19
            Panienek, to sobie na pigalaku szukaj, chamie.
            • Gość: jota.40 Re: Wolnoć Tomku w swoim domku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.04, 14:30
              Ech, roody!... Dzięki w imieniu wszystkich dam..;))))
              Szanowny tygrysie. Panienką nie jestem już od dawna ;((. Mnie również uczyli
              nauczyciele w czasach komuny. Zupełnie mi to nie przeszkadza w świadomości,
              czym jest święto 11 listopada. Pierwszą antypaństwową demonstracją, w której
              uczestniczyłam (acz w młodym bardzo wieku) - był marsz wielu tysięcy osób,
              które przeszły 11 listopada 1979 roku, od katedry - pod Grób Nieznanego
              Żołnierza. To tak, nawiasem. Chodzi nam tutaj o coś zupełnie innego, wyraził to
              m.in. bardzo precyzyjnie esscort na samym początku. O przymus. I o to, że
              według ciebie wywieszenie flagi ma świadczyć o przynależności - lub nie - do
              narodu. Po prostu się z tym nie zgadzam.
              No i jeszcze podpisuję się pod uwagą, że 11 listopada, to święto Piłsudskiego.
              To PPS, tygrysie, a PPS wtedy jeszcze oznaczało mentalność, której obcy jest
              szowinizm i wytykanie palcem, kto mianowicie jest Prawdziwym Polakiem.
              • donkej Re: Wolnoć Tomku w swoim domku 09.11.04, 15:24
                Ach roody i joto droga, niezawodni jesteście!!!

                Choć sobie tak myślę, że w rzeczywistości niewirtualnej (no bo mnie słówko real
                nieco drażni) to chyba bym takiej dyskusji nie podjęła. Ale tu - cóż trochę się
                granice zacierają:-(

                W nagrodę opowiem Wam anegdotkę:

                Jeżdżę ostatnio po Warszawie z pewnym panem instruktorem, bo chcę prawo jazdy
                zdobyć, a ten pan różne bzdury wygaduje i wygaduje.
                Najczęściej nic nie mówię, tylko zaciskam ręce na kierownicy (czego nie należy
                robić) wyobrażając sobie, że to jego gardło, albo myślę, że ja to chyba bardzo
                dobrze będę jeździć, jeśli tak będę swoje nerwy trenować...
                Ale raz nie wytrzymałam...:
                - Bo w rządzie to sami Żydzi, zawsze Żydzi nami rządzą!!!! - mówi pan
                i ja na to:
                - Tak tak!!! I nawet królowa Polski to Żydówka!!!
                Pan Waldek zgłupiał. Ale po chwili mówi:
                - No tak, przecież ona nawet nieochrzczona była!!!!

                :-))))))))))))
                • Gość: ora Re: Wolnoć Tomku w swoim domku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.12.04, 00:33
                  Jeżeli to ten sam Pan Waldemar z którym ja jeździłam(też na Żoliborzu),to
                  współczuję..Raz sie tak wpieniłam na niego, że się ze złości...popłakałam!:o)
                  Ale ja nie mam takiego samozaparcia jak Ty..
                  • donkej Re: Wolnoć Tomku w swoim domku 02.12.04, 08:52

                    Pan Waldemar S dokładnie...
                    Jednak został zmieniony na miłą i fachową panią Jolę...!
              • roody102 Re: Wolnoć Tomku w swoim domku 09.11.04, 17:48
                Zaczyna się od flagi, a kończy się na zaglądaniu w rozporek do 7 pokolenia
                wstecz:
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2382083.html
                "Faszyzm ma to do siebie, że rodzi się niepostrzeżenie", jak śpiewał dawno temu
                Kazik.
                • garma Re: 11 listopada 09.11.04, 18:54
                  Na pewno wywieszę flagę biało-czerwoną, bo się cieszę, że mogę świętować to -
                  jak to ktoś nazwał - "święto Piłsudskiego" :-)
                  Nie pójdę chyba jednak na uroczystości przy Grobie Nieznanego żołnierza, żeby
                  się nie denerwować widokiem tego, co z golenią ma trudności.
                  A może pójdę, mimo wszystko...
                  • Gość: jota.40 Re: 11 listopada IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.04, 19:31
                    Bo to jest bardzo proste - święto 11 listopada przecież większość z nas bez
                    problemu uznaje, co? Dla mnie akurat jest ono bardzo istotne. Ważna to data, z
                    tym tez się zgadzamy. Tylko mierzi mnie teza o Prawdziwym Polaku, co sztandar
                    wywiesi i o Tym Innym (znaczy - kim???), kto nie wywiesi. Sądząc po ogólnej
                    ilości flag, jakie ludzie wywieszają z różnych okazji - w naszym kraju (a
                    przynajmniej - w naszym mieście) - żyją sami Eskimosi, czy co?... Wkurzają mnie
                    posiadacze Prawdy Jedynej i Niepodważalnej. Jak celnie zauważył roody - stąd
                    już tylko krok do zaglądania w rozporek.
                    • verdana Re: 11 listopada 09.11.04, 21:35
                      Mój pradziadek był szefem sądownictwa I brygady (potem w ogóle Legionów). Zmarł
                      tuż po zamachu majowym. Za lawetą szedł Piłsudski - bo to był pogrzeb
                      przyjaciela. Pradziadek leży na cmentarzu wojskowym.
                      Jest jednak pewne ale. Pradziadek był Żydem. I teraz nie wiem - mam prawo
                      wywieszać te flagi czy nie mam prawa. No, bo jeszcze zbezczeszczę...
                      • roody102 Re: 11 listopada 09.11.04, 23:11
                        To się po matce dziedziczy... [emotikon "gorycz"]
                        • Gość: cudaczek Re: 11 listopada IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.04, 00:02
                          faktycznie po matce, ale sam pisałeś roody o zagladaniu w rozporek, a matce
                          trudno w rozporek zaglądać bo nawet jeśli go ma to nie wiele sie tam zobaczy w
                          tym temacie. bo żydówki wbrew temu co mówia nie maja "w poprzek". goryczx2
                          • roody102 Re: 11 listopada 10.11.04, 00:21
                            Zostawmy już ten wątek. Ktoś gotów nie wyczuć goryczy.
                        • donkej Re: 11 listopada 10.11.04, 08:49

                          Nie tylko po matce: można samemu wybrać, to się prozelita nazywa.
                          Ja chyba niedługo wybiorę jak się zdenerwuję ;-), zawsze takie ciągoty miałam
                          • Gość: wiecie Re: 11 listopada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 09:41
                            Wiecie o tym, że wszyscy jesteście śmieszni...
                      • tygrys01 Re: 11 listopada 10.11.04, 10:02
                        Nie tylko Twój dziadek był Żydem i był patriotą polskim. Było wielu
                        znakomitych Żydów, którzy byli polskimi patriotami dla ktorych tutaj była
                        Ojczyzna i oni i ich potomkowie z całą pewnościa uznają Polskę za swoją
                        Ojczyznę i uszanują święto narodowe. Bo można być dobrym Żydem i być dobrym
                        Polakiem. Natomiast można być biologicznym Polakiem a nie mieć poczucia
                        przynależności do Ojczyzny czy Narodu. Stąd mowa o tym ktora to jest rocznica
                        niepodległości bo tyle ich było a to 11 lub 14 listopada, a to 8 czy 9 maja a
                        to 22 lipca a to Wybuch Powstania 1 sierpnia a to 1 września, a to 3 maja etc.
                        Stąd kobieta 40 kilku letnia, uznająca siebie za dorosałą wysunęła taką tezę
                        jak nie przymierzając 14 letnia panienka która się popisuje
                        swoją "niezależnością" (w cudzysłowie) poglądów.
                        • donkej Re: 11 listopada 10.11.04, 12:11
                          Konie koniec koniec
                          Basta
                          Tygrysy do zoo!!!!!!!!!!!!!!
                          • tygrys01 Re: 11 listopada 10.11.04, 12:19
                            donkej napisała:

                            > Konie koniec koniec Basta > Tygrysy do zoo!!!!!!!!!!!!!!

                            ===========
                            Tygrysy nadwiślańskie nawet w zoologu będą uczyć pozostałe zwierzęta tego, że
                            zoolog jest warszawski i polski i trzeba głośniej w tym czasie wyć, szczekać,
                            krakać, miałczeć, rżeć, muczeć etc.
                            • roody102 D.O.B. 10.11.04, 18:11
                              "Nikt nie będzie nam
                              Bezkarnie i bezwstydnie
                              Wszem i wobec
                              Lżyć, upadlać, lekceważyć,
                              Kalać, szmacić
                              I centralnie Dymać Orła Białego!"

                              Tymon Tymański, D.O.B.

                              Kto słyszał, te wie.
    • Gość: wiemwszystko Re: Nie wszyscy muszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 09:52
      Poczytałem wszystkie odpowiedzi i nie będę wdawał się w dyskusje ale z mojej
      strony czuje się w obowiązku wywieszać flagę w tym dniu a także 3 maja i 1
      siepnia...tyle.
      • jota.40 Re: Nie wszyscy muszą 10.11.04, 10:54
        Szanowny tygrysie. W sumie - dobrze ci idzie w rachunkach, ale... Pamiętaj!!
        Prawdziwy gentleman NIGDY nie wylicza damie lat!! A jeśli już stać cię na takie
        dokładne obliczenia - rusz głową i spróbuj zrozumieć, co napisałam wyżej. Nie
        chodziło mi o jakiś antypatriotyczny indywidualizm ani też o anarchistycznie
        pojmowaną niezależność. W dzień 11 listopada każdy może wywiesić flagę, choćby
        był Bułgarem czy obywatelem Islandii. Może wywiesić, jeśli czuje taką potrzebę -
        z szacunku dla naszego kraju. I odwrotnie - kto nie wywiesi, może mieć
        rozmaite powody: może głupi jest, może nie ma flagi w domu, może mu się nie
        chce, a może chciałby, ale się wstydzi... Może jest patriotą, ale nie lubi
        ostentacyjnych gestów? Mogłabym wyliczać w nieskończoność. Różne są życiowe
        przypadki. Według mnie, szanowny tygrysie, to nie jest takie proste - kto
        wywiesi, ten Polak Prawdziwy, a kto nie - ten brzydki i nie Polak. I wolno mi
        pozostać przy mojej opinii.
        Ale w sumie trafiłeś, duchem czuję się bardzo, bardzo młodo. Może nawet na
        poziomie lat czternastu.
        • tygrys01 Re: Nie wszyscy muszą 10.11.04, 12:15
          jota.40 napisała:

          > Ale w sumie trafiłeś, duchem czuję się bardzo, bardzo młodo. Może nawet na
          poziomie lat czternastu.==========
          No widzisz, młodość to stan ducha a nie wiek biologiczny, jak mawiali
          starożytni Rzymianie w bitwie pod Grunwaldem. W sumie wymieniłaś aż nadto
          powodów dla których gnuśni lub mali zaniedbują swoich obywatelskich
          obowiązków. W czasach gdy obserwuje się zalew internacjonalizmu i rozmycie
          wyrazistości narodu w kotle Europejskim, podkreślanie przynależności
          do „grupy” staje się wymogiem czasu. Nie tylko stylizowane tańce i obrzędy
          ludowe w ramach euroregionów ale duma z przynależności do polskiego
          społeczeństwa i Narodu powinna być w sposób wyraźny akcentowana przy
          narodowych rocznicach a szczególnie przy najważniejszym swięcie państwowym nie
          kwestionowanym bez względy na poglądy społeczme. Oczywiście sługusy obcych
          interesów, dawniej sowieckich a teraz internacjonalistycznych, chętnie
          przyklaskują swoim mocodawcom co niestety udziela się wielu ludziom nie
          zdającym sobie sprawy z groźby wynarodowienia.
          • roody102 Re: Nie wszyscy muszą 10.11.04, 18:18
            Wyglądam przez okno i widzę przedstawicieli narodu: piją piwo, ku..mi rzucają,
            plują, że na chodniku zostają po nich gęste kałuże, co jakiś czas
            zakrzyczą "Legia" - serce rośnie. I poczucie dumy narodowej takoż... A to tylko
            jedno z wielu oblicz Polski przecież.

            Żal mi Ciebie z Twoim czarno-białym, nieskomplikowanym oglądem świata, w którym
            nie ma miejsca na niuanse i subtelności, na racjonalną krytykę, na wątpliwości
            i dylematy.
      • roody102 Re: Nie wszyscy muszą 10.11.04, 18:15
        Ja wieszam flagę na pierwszego sierpnia, ale żółto-czerwoną, warszawską. To nie
        jest tak, że nie identyfikuję się z Polską. Ale trudniej mi się identyfikować z
        wieloma Polakami, szczególnie tymi, którzy szafują szabelką własnej
        prawdziwości. Za bardzo mi się to kojarzy z łysymi chłopcami we flekach. Bardzo
        chciałbym kiedyś móc z dumą powiesić w oknie flagę Polski, ale póki co za dużo
        jest tu syfu. Co mogę dla kraju robić, to ten syf piętnować i starać się z nim
        walczyć we własnym zakresie, ale do tego flagi i fanfary nie są mi potrzebne.
      • Gość: xieni Re: Nie wszyscy muszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 23:20
        własnie!!! u mnie w domu się wywieszało także wtedy kiedy nie było to dobrze
        widziane!
    • Gość: mb Re: Nie wszyscy muszą IP: *.idea.pl 10.11.04, 14:27
      To święto niewiele dla mnie znaczy, jeśli chodzi o poczucie tożsamości narodowej.
      WIEM jaka była historia, ale współczesne smętne obchody jakoś mnie nie ruszają.
      Znacznie bardziej czuję się Polakiem, gdy gra nasza reprezentacja piłkarska ważny mecz międzynarodowy i znacznie większą mam ochotę wtedy wywisić flagę.
      • Gość: wiemwszystko Re: Nie wszyscy muszą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 14:45
        "Znacznie bardziej czuję się Polakiem, gdy gra nasza reprezentacja piłkarska waż
        > ny mecz międzynarodowy i znacznie większą mam ochotę wtedy wywisić flagę."

        Ooo...ale gość

        "To święto niewiele dla mnie znaczy"

        totalnie mnie rozwaliłeś.
        • Gość: mb Re: Nie wszyscy muszą IP: *.idea.pl 10.11.04, 15:09
          Ano tak jest i nie będę tego ukrywał.
          WIEM o tym święcie, ale go nie PRZEŻYWAM.
          Smętne obchody mnie nie ruszają - a niby to jest radosne święto.
          Piszę zatem o tym, co PRZEŻYWAM i kiedy CZUJĘ polskość najbardziej.
          • garma zakazana czy pożądana 10.11.04, 23:00
            Czytając wypowiedzi co poniektórych można nabrać przekonania,
            że Polacy, którzy w Święto Niepodległości wywieszają flagi biało-czerwone, to:
            obnoszą się ze swoją polskością,
            lubią ostentacyjne gesty,
            są o krok do zaglądania w rozporek,
            niepostrzeżenie stają się faszystami.
            :)))))
            Co też ludziom się po głowach kłębi...
            • Gość: xieni Re: zakazana czy pożądana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 23:21
              Jezu! Jezu!
              • Gość: jota.40 Re: zakazana czy pożądana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.04, 23:31
                Właśnie.
    • tygrys01 Aż srce rośnie 11.11.04, 12:03
      Na Potoku w tym roku ukwieciło się biąło-czerwonymi aż serce rośnie. Nie
      ważne kto ma jakie przekonania spoleczne ale patrząc przez okno widzę, że
      jestem w Polsce. Choć powoli ale ludzie to zaczynają doceniać. Raźniej
      mieszkać między swoimi i nie czuć się obco we własnym kraju. Vivat Król, vivat
      Naród, Vivat wszystkie stany
      • Gość: uha-huha Re: "srce" nie rośnie IP: *.chello.pl 11.11.04, 15:43
        Stoję ja ci dziś na Placu Zwycięstwa i widzę Młodzież Wszechpolską - z flagami,
        a jakże, gwizdajacą gdy pojawi się ktokolwiek z władz państwowych (nie
        uszanowali nawet momentu podnoszenia flagi). Jakoś mimo biało-czerwonych flag
        nie czułam sie wśród swoich.
        • donkej Re: "serce" nie rośnie 11.11.04, 19:18

          Skrajności: Bladym świtem obudziło mnie radio (czy telewizor) od sąsiadów
          pełnym przeglądem piosenek legionowych,nie wyspałam się, potem wyszłam z moją
          Ryfką na spacer, a tu w Parku przy Komedii wre praca na budowie (klimatyzację
          dla teatru robiono). To jak? świętuje się, czy się nie świętuje?
      • Gość: esscort Re: Aż srce rośnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 16:36
        tygrys01 napisał:
        Vivat Król, vivat
        > Naród, Vivat wszystkie stany

        Coś ci się chyba pomyliło z konstytucja 3 maja.
        • garma Re: Aż serce rośnie 11.11.04, 19:04
          Tygrys napisał:
          >Na Potoku w tym roku ukwieciło się biąło-czerwonymi aż serce rośnie.

          Jeśli masz na myśli biało-czerwone flagi, to na Potoku wcale ich nie było dużo.
          Rozmarzyłeś się Tygrysie :)
          Ja natomiast natknęłam się dzisiaj na pracowitych ludzi, którzy stawiali
          ogrodzenie wokół potoczanskiego serka przy ul. Gwiazdzistej 13. Chyba chcą mieć
          w papierach patriotyczną datę rozpoczęcia budowy...
          • Gość: flaga Re: Aż serce rośnie IP: *.chello.pl 12.11.04, 00:19
            Możliwości są dwie: 1) albo Potok jest ślepo wpatrzony w ks. M., który orzekł,
            że jak kto nie czuje się Polakiem to niech nie wiesza, no to Potok nie powiesił
            (czyli sami Żydzi i cykliści) 2) albo Potok ma zupełnie w nosie to, co ks. M.
            wygaduje (i stawia - patrz: chrystusopodobne coś na baobabie, które miało
            zaprowadzić Potok na właściwą drogę).
            • garma Re: Aż serce rośnie 12.11.04, 10:55
              Flaga napisał(a):
              >Możliwości są dwie: 1) albo Potok jest ślepo wpatrzony w ks. M., który orzekł,
              >że jak kto nie czuje się Polakiem to niech nie wiesza, no to Potok nie
              >powiesił (czyli sami Żydzi i cykliści) 2) albo Potok ma zupełnie w nosie to,
              >co ks. M. wygaduje (i stawia - patrz: chrystusopodobne coś na baobabie, które
              >miało zaprowadzić Potok na właściwą drogę).

              Po pierwsze, to do kościoła na msze św. chodzi średnio 20% mieszkańców (w
              okresie zwykłym) i ok. 30% w okresie Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy, więc
              niewiele ludzi wie, co ksiądz mówi i do czego zachęca.
              Po drugie, większość mieszkańców po prostu nie ma w zwyczaju w jakiś szczególny
              sposób świętować Święta Niepodległości.
              Po trzecie, czy sądzisz, że jak ktoś nie czuje się lub nie jest Polakiem, to na
              pewno jest Żydem, bo innych nacji nie ma ?
              Po czwarte, niektórzy polscy cykliści wywieszają biało-czerwoną :-)
              • tygrys01 Re: Aż serce rośnie 12.11.04, 11:29
                garma napisała:
                > Po pierwsze, to do kościoła na msze św. chodzi średnio 20% mieszkańców (w
                > okresie zwykłym) i ok. 30% w okresie Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy, więc
                > niewiele ludzi wie, co ksiądz mówi i do czego zachęca.
                > Po drugie, większość mieszkańców po prostu nie ma w zwyczaju w jakiś
                szczególny sposób świętować Święta Niepodległości.
                > Po trzecie, czy sądzisz, że jak ktoś nie czuje się lub nie jest Polakiem, to
                na pewno jest Żydem, bo innych nacji nie ma ?
                > Po czwarte, niektórzy polscy cykliści wywieszają biało-czerwoną :-)
                ==============
                Na moje wyczucie (w czasie zaniku alkoholu w organiźmie) to masz zupełną rację.
                Istotnie przynaleńość do Narodu (więź emocjonalna) nie musi być tożsama z
                biologicznym, genotypowym powinowactwem. Zresztą jak wykazały badania (o
                których nie w tym miejscu) tzw. genami słowiańskimi charakteryzują się w
                dominującym stopniu ludy z dalekiego wschodu. Ja osobiście poznałem w życiu
                wielu cyklistów oddanych sprawie Polski w sposób do którego daleko wielu
                biologicznym Polakom. Więź wspólnotowa Narodu (paradoksalnie wielonarodowego)
                to coś o wiele więcej niż więź korzeni biologicznych. Ale odcinanie się
                deklaratywne od więzi z tradycją, kulturą i wspólnotowym interesem z pewnością
                nie świadczy o przynaleźności do grupy jaką jest Naród.
                p.s. Garmo, z mojego okna widać Mc 70 i tam w tym roku na 24 widocznych z
                mojego okna balkonów, było udekorowanych ok.15 ( w ubiegłym roku poniżej 10).
                Jes widoczny znaczny postęp. Pozdrawiam.
                • roody102 Re: Aż serce rośnie 12.11.04, 12:07
                  > Ale odcinanie się deklaratywne od więzi z tradycją, kulturą
                  > i wspólnotowym interesem z pewnością
                  > nie świadczy o przynaleźności do grupy jaką jest Naród.

                  Ale nie świadczy też o braku tej przynależności. W ogóle nie ma nic wspólnego z
                  przynależnością, tylko z jej pozytywnym bądź negatywnym wartościowaniem raczej.
                  Nie dopuszczasz do siebie myśli, że ktoś może się nie chcieć obnosić z barwami
                  narodowymi z innej przyczyny, niż pochodzenie i szacunek dla tradycji? Że ktoś
                  treść przedkłada nad formę?
                  • garma Re: Aż serce rośnie 12.11.04, 15:02
                    Tygrys napisa:
                    >p.s. Garmo, z mojego okna widać Mc 70 i tam w tym roku na 24 widocznych z
                    >mojego okna balkonów, było udekorowanych ok.15 ( w ubiegłym roku poniżej 10).
                    >Jes widoczny znaczny postęp. Pozdrawiam.

                    Ech, to Ty masz inny widok niż ja. U mnie to 5 na 100 :-)
                    • Gość: jota.40 Re: Aż serce rośnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.04, 18:43
                      A u mnie smutno powiewaja ze cztery, na osiem budynków kilkupiętrowych! No i
                      co?
                      Nawet głupi cieć nie oflagował budynków, pijany chyba był, jak zwykle. Za to
                      jest on z całą pewnością prawdziwym Polakiem, chociaż za każdym razem, jak go
                      widzę, mam wrażenie, że facet jest w ogóle z innej planety.
    • roody102 Re: Nie wszyscy muszą 13.11.04, 16:47
      Tytułem skojarzenia:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2389703.html
      Aczkolwiek z jedną uwagą - prof. Jedlicki myli się, gdy mówi, że z różnic
      wynika, że do wyników należy podchodzić z dystansem. Różnica wynika z tego, że
      pytania mają różny kontekst - to jest normalny efekt filtorwany w ankietach
      tego typu. Ważne nie jest to, że są drobne różnice, tylko to, że tredny są
      zbieżne. Nie wiem na jakiej podstawie profesor deprecjonuje wartość tego
      sondażu.

      A ogólnie... Ogólnie to ja jestem właśnie takim typem, który bardziej się
      identyfiukuje ze swoją okolicą i ma potrzeba wrastania w społeczność lokalną,
      niż w naród. Naród to dla mnie zbyt abstrakcyjna kategoria, żeby się z nią
      świadomie identyfikować. Ponadto ta zbiorowość przy każdej prawie okazji daje
      dowód tego, że mnie z nią niewiele łączy.
      • Gość: jota.40 Re: Nie wszyscy muszą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 19:20
        Ja sobie zdałam z tego sprawę nie tak dawno. Że zdecydowanie bardziej
        identyfikuję się z tym, co Niemcy nazywaja Heimat. Czyli mała ojczyzna. Nie
        chcę tu omawiać mojego patriotyzmu, ale w tej chwili wydaje mi się jakby
        bardziej racjonalny patriotyzm lokalny - warszawski i żoliborski. A to z tej
        przyczyny, że mam - złudne być może - wrażenie, że jakby więcej tu zależy ode
        mnie osobiście. Że mogę mieć jakiś realny wpływ na otaczajacą mnie
        rzeczywistość.
        • donkej Re: Nie wszyscy muszą 15.11.04, 12:18

          Tak - mała ojczyzna, społeczność lokalna - to, co MOŻNA OGARNĄĆ... Myślą,
          sercem, pracą . Inaczej grozi megalomania. Trudno powiedzieć z czego jest dumny
          ten, kto jest dumny z Narodu.
          • garma Re: Nie wszyscy muszą 15.11.04, 22:46
            Donkey napisała:
            >Trudno powiedzieć z czego jest dumny ten, kto jest dumny z Narodu.

            To zależy z jakiego Narodu :-)
            Polacy mogą być dumni z Kopernika
            • roody102 Re: Nie wszyscy muszą 16.11.04, 00:03
              No, niestety, bo Gołota zawiódł ;)
              • jota.40 Re: Nie wszyscy muszą 16.11.04, 11:05
                Ha, ha, ha!
                Ja jeszcze mam paru innych faworytów. Bardzo jestem dumna z Jacka Kuronia.
                Fakt, że istniał godzi mnie ze światem.
                • donkej Re: Nie wszyscy muszą 16.11.04, 18:19
                  No ale Jego można osadzić już w tradycji żoliborskiej;-) - nie musimy się
                  odwoływać aż do pojęcia Narodu
                  • garma Re: Nie wszyscy muszą 16.11.04, 20:01
                    Jak donosi Super Express Niemcy nam zazdroszczą Małysza :

                    > - Ten sezon należeć będzie do Adama Małysza - twierdzi Rudi Tusch, dyrektor
                    > techniczny reprezentacji Niemiec. - On będzie mistrzem świata!
                    > Niemcy w tym sezonie na szkolenie skoczków wydadzą 1,2 miliona euro. Mogliby
                    > dużo więcej, bo sponsorzy stoją w kolejce. Musieliby jednak mieć kogoś
                    > takiego jak Adam Małysz (26 l.).
                    >
                    > - Kto w tym sezonie będzie najlepszy? - pytamy Rudiego Tuscha.
                    >
                    > - Nie mam żadnych wątpliwości, że Adam Małysz. On bardzo mądrze się
                    > zregenerował, nabrał świeżości i dynamiki. Będzie w lutym mistrzem świata.
                    > Dzisiaj nie widzę nikogo, kto mógłby mu zagrozić. Nawet gdyby mistrzostwa
                    > świata w Oberstdorfie trwały tydzień lub dwa, Adam zdobyłby tytuł. On bowiem
                    > wspaniale potrafi rozkładać siły, mądrze dozuje wysiłek, rzadko kto robi to
                    > tak perfekcyjnie.

                    • roody102 Re: Nie wszyscy muszą 16.11.04, 20:15
                      Do Małysza mam sympatię, bo swego czasu, jak dopiero zaczynał odnosić skucesy,
                      pisałem o nim jeden z pierwszych swoich artykułów, który się ukazał drukiem.
                      Podobnie do Otylii mam sympatię. O Gołocie nie pisałem, a te dwa posty wyżej to
                      oczywiście żartowałem - mnie trochę drażni, że ze zwykłego bandziora, za którym
                      w Polsce ciągną się sprawy o pobicie robi się narodowego bohatera i poświęca mu
                      się w mediach tyle uwagi. Ale to na zupełnym marginesie, choć z patriotyzmem ma
                      jakiś tam związek.
                      • garma Re: Nie wszyscy muszą 16.11.04, 21:07
                        Roody napisał:
                        >O Gołocie nie pisałem, a te dwa posty wyżej to oczywiście żartowałem - mnie
                        >trochę drażni, że ze zwykłego bandziora, za którym w Polsce ciągną się sprawy
                        >o pobicie robi się narodowego bohatera i poświęca mu się w mediach tyle uwagi.

                        Bez przesady, bywają gorsze bandziory. Zresztą bokserzy to często "nerwowi"
                        mężczyźni :-)
                        A Gołota to zdaje się nasz olimpijski medalista...
                        • roody102 Re: Nie wszyscy muszą 16.11.04, 22:06
                          Może ja już się stary robię, ale mogłaby młodzież mieć innych idoli...
                          • Gość: jota.40 Re: Nie wszyscy muszą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 09:38
                            Ejże, roody, nie żartuj, wszyscy wiemy od dawna, że po cichu uwielbiasz
                            Gołotę... Nie ma się czego wstydzić...
                            UWAGA. TO ŻART.
                            Ja tam też się trochę dziwię, że się z tego patafiana robi takiego idola. Pół
                            biedy, że głupi i brzydki, ale przecież on ciągle przegrywa!!! A już zupełnie
                            nie rozumiem połowy mężczyzn w mojej rodzinie, którzy siedzieli pół nocy i
                            czekali na tę walkę. Wielka zagadka natury.
                            • garma Re: Nie wszyscy muszą 17.11.04, 22:05
                              można być dumnym z króla Jana III Sobieskiego
                              • Gość: jota.40 Re: Nie wszyscy muszą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.04, 23:22
                                Osobiście wolę Łokietka.
                              • tygrys01 Re: Nie wszyscy muszą 18.11.04, 12:55
                                garma napisała:

                                > można być dumnym z króla Jana III Sobieskiego
                                ==Spotkałem się z opinia, ze Jan III zapoczątkował upadek gospodarczy
                                Rzeczypospolitej angażując nadmiernie kraj w działania wojenne co doprowadziło
                                do upadku politycznego Polski. (nie jestem historykiem, powtarzam cudze opinie)
                                • garma Re: Nie wszyscy muszą 18.11.04, 21:42
                                  Tygrys napisał:
                                  >Rzeczypospolitej angażując nadmiernie kraj w działania wojenne co doprowadziło
                                  >do upadku politycznego Polski.

                                  Ale zwyciężył Turków-najeźdźców
                                  • garma Re: Nie wszyscy muszą 18.11.04, 21:47
                                    Jota napisała:
                                    >Osobiście wolę Łokietka.

                                    zostawił Polskę zjednoczoną
                                    • tygrys01 Re: Nie wszyscy muszą 18.11.04, 22:53
                                      garma napisała:
                                      > Jota napisała:
                                      > >Osobiście wolę Łokietka.
                                      > zostawił Polskę zjednoczoną
                                      =======
                                      Z ja Tygrys przewrotnie. Najwyżej cenię Stanisława Augusta Poniatowskiego.
                                      Wszystko co kulturą współczesną się zowie w Polsce zawdzięcza swój początek
                                      temu monarsze. Poza tym świadomość narodowa Polaków wytworzona w durzej mierze
                                      przez Stanisława Augusta pozwoliła przetrwać okres rozbiorowy. Jak podają
                                      historycy to przynależność do narodu na początku panowania SAP deklarowało
                                      tylko 20 % ludności zamieszkałej w granicach Rzeczypospolitej, a pod koniec
                                      jego nieszczęśliwego monarchowania do Narodu przyznawało się ponad 50 %
                                      ludności. W okresie międzywojennym ponoć omkoło 85% a po II światówce ponad
                                      90%.
                                      Vivat Król, Viwat Naród, Vivat Wszystkie Stany!
                                      • Gość: jota.40 Re: Nie wszyscy muszą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 23:04
                                        Ale, tygrysie, to przecież MASON był!! Mason, a może i krypto-cyklista... No i
                                        ten wątek z Katarzyną... Hm, hm. Ja tam nie wiem, czy on by się podobał
                                        przewodnikowi społeczności żoliborskiej ;)).
                                        Ale dobrze - powiem szczerze - ja go bardzo lubię. Bardzo.
                                      • donkej Re: Nie wszyscy muszą 19.11.04, 13:43
                                        Ja od dawna uważam, powiem w skrócie, że jakby pójść w historii konsekwentnie
                                        za sympatiami pewnych gremiów postendeckich, to niestety jedyną opcją do
                                        zaakceptowania dla nich byłaby Targowica...
                                        Tak sobie ostatnio myślałam o takim np. Staszicu - właściwie... Mason i jeszcze
                                        filosemita (Sterna w szacie polskiego Izraelity do Towarzystwa Naukowego
                                        przyjmował) , choć ksiądz.
                                        • garma Re: Nie wszyscy muszą 19.11.04, 23:59
                                          Tygrys napisał:
                                          >Najwyżej cenię Stanisława Augusta Poniatowskiego. Wszystko co kulturą
                                          >współczesną się zowie w Polsce zawdzięcza swój początek temu monarsze. Poza
                                          >tym świadomość narodowa Polaków wytworzona w duzej mierze przez Stanisława
                                          >Augusta pozwoliła przetrwać okres rozbiorowy.

                                          Jan III Sobieski też był mecenasem sztuki, popierał malarstwo i rzemiosło
                                          artystyczne. Spośród budowli królewskich najwspanialsza była rezydencja
                                          w Wilanowie.

                                          W literaturze Sobieski zapisał się jako autor listów do swojej żony Marysieńki
                                          uznanych za arcydzieło staropolskiej prozy epistolarnej.
                                          Przykładem może być list pisany w nocy 13 września 1683 roku "w namiotach
                                          wezyrskich", który wszedł do obiegu europejskiego. Do końca 1683r. doczekał się
                                          pięciu edycji w Polsce. Został też przełożony na kilka języków europejskich
                                          i osiągnął około dwudziestu wydań w różnych krajach: w Anglii, Austrii,
                                          Hiszpanii, w Niemczech i we Włoszech:

                                          "W namiotach wezyrskich 13 IX [l683] w nocy.

                                          Jedyna duszy i serca pociecho, najśliczniejsza i najukochańsza Marysieńku!

                                          Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu,
                                          o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały. Działa wszystkie, obóz wszystek,
                                          dostatki nieoszacowane dostały się w ręce nasze. Nieprzyjaciel, zasławszy
                                          trupem aprosze, pola i obóz, ucieka w konfuzji. Wielbłądy, muły, bydle, owce,
                                          które to miał po bokach, dopiero dziś wojska nasze brać poczynają, przy których
                                          Turków trzodami tu przed sobą pędzą;

                                          drudzy zaś, osobliwie des renegats, na dobrych koniach i pięknie ubrani od nich
                                          tu do nas uciekają. Taka się to rzecz niepodobna stała, że dziś już między
                                          pospólstwem tu w mieście i u nas w obozie była trwoga, rozumiejąc i nie mogąc
                                          sobie inaczej perswadować, jeno że nieprzyjaciel nazad się wróci, Prochów
                                          samych i amunicyj porzucił więcej niżeli na milion. Widziałem też nocy
                                          przeszłej rzecz tę, którejm sobie zawsze widzieć pragnął. (...)

                                          Wezyr tak uciekł od wszystkiego, że ledwo na jednym koniu i w jednej sukni. Jam
                                          został jego sukcesorem, bo po wielkiej części wszystkie mi się po nim dostały
                                          splendory; a to tym trafunkiem, że będąc w obozie w samym przedzie i tuż za
                                          wezyrem postępując, przedał się jeden pokojowy jego i pokazał namioty jego, tak
                                          obszerne, jako Warszawa albo Lwów w murach. Mam wszystkie znaki jego wezyrskie,
                                          które nad nim noszą; chorągiew mahometańską, którą mu dał cesarz jego na wojnę
                                          i którą dziśże jeszcze posłałem do Rzymu Ojcu św. przez Talentego pocztą.(...)"
                                          • garma Re: Maria Skłodowska-Curie 11.12.04, 18:13
                                            Natknęłam się na informację o tym, że Barbara Goldsmith - amerykańska pisarka
                                            znana z książek o wybitnych kobietach, napisała książkę pt. "Geniusz - świat
                                            wewnętrzny Marii Curie".
                                            Podobno B. Golsmith jest zafascynowana Marią Skłodowską-Curie (zastanawiam się,
                                            dlaczego w tytule książki zawarła tylko jeden człon nazwiska Marii).

                                            "Pisarka przedstawia biografię wybitnego naukowca-kobiety, która jako pierwsza
                                            uzyskała tytuł naukowy na Sorbonie w Paryżu w dziedzinie fizyki w 1893r. Była
                                            pierwszą kobietą, która została profesorem tej uczelni i zdobyła dwie Nagrody
                                            Nobla: w 1903r. za wkład w odkrycie radioaktywności i w 1911r. za wyodrębnienie
                                            polonu i radu - czytamy w biuletynie polskiego Ministerstwa Spraw
                                            Zagranicznych, zawierającym informację o książce.

                                            B Goldsmith zwraca uwagę na fakt, że bohaterka książki była Polką urodzoną
                                            w 1867r. w kraju, który po klęsce Napoleona pod Waterloo przestał istnieć na
                                            mapach Europy. Opisuje trudne życie badaczki, jej skromność i konieczność
                                            ciągłej walki z przeciwnościami losu.

                                            Einstein, którego cytuje Goldsmith, miał powiedzieć o Skłodowskiej-Curie, że
                                            była ona jedyną znaną mu osobą, której sława nie uderzyła do głowy. Według
                                            Goldsmith, Maria Skłodowska-Curie jest wzorem godnym naśladowania w naszych
                                            czasach."
                                            • donkej Re: Maria Skłodowska-Curie 11.12.04, 19:34
                                              Z dwóch nazwisk to nazywa się ją jedynie w Polsce. Na grobie w Panteonie
                                              paryskim widnieją - o ile dobrze pamiętam - oba.
                                              • garma Re: Maria Skłodowska-Curie 17.12.04, 13:53
                                                donkej napisała:

                                                > Z dwóch nazwisk to nazywa się ją jedynie w Polsce. Na grobie w Panteonie
                                                > paryskim widnieją - o ile dobrze pamiętam - oba.

                                                A sama Maria używała jedno czy oba ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka