Dodaj do ulubionych

SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE

06.01.05, 01:08
Pogubiłem się w końcu - gdzie idziemy, o której się spotykamy, jak się trzeba
ubrać i co zabrać. I myślę, że nie tylko ja. Więc bardzo serdecznie proszę
kogoś, kto ma poczucie, że się nie pogubił, żeby dał znać co i jak. Myślę, że
ten wątek wszystkim nam ułatwi.

roody
Obserwuj wątek
    • nascendi sobota 8 stycznia, 10:00, na pęli Gwiaździsta 06.01.05, 09:31
      Ahoj,
      Nie zmieniajmy już miejsca startu aby uniknąć pomyłek i czekania na marne. Za
      Gwiaździstą przemawia też dobry dojazd dla przyjezdnych. Od Spójni warto się
      przejść, ale może zróbmy to innym razem.
      A zatem:
      Spotkajmy się przy budce ekspedycji MZA, tam gdzie autobusy (a czasem i wrony)
      zawracają na pęli Gwiaździsta. Od 10:00 do 10:15.
      Jeśli znajdziemy wrak yellow submarine, to żółte kalosze mogą być bardzo
      trafione. Zwłaszcza w komplecie z żółtym sztormiakiem. Ale normalne buty na tę
      porę roku też wystarczą.
      Sprzęt foto-optyczny może się przydać.
      Mirek proponuje przedłużyć spacer do Młocin. To by oznaczało najprawdopodobniej
      powrót z Pułkowej (181,148). Pewnie nie wcześniej niż o 12 i nie później niż o
      15.

      Zmuszeni do skrócenia będą mogli dojść do Marymonckiej w okolicach Dewajtis lub
      Przy Agorze.

      nascendi

      • jota.40 Re: sobota 8 stycznia, 10:00, na pęli Gwiaździsta 06.01.05, 09:47
        Ha! To może ustalimy w połowie tej trasy (albo w drodze powrotnej z Młocin)
        popas u Kamedułów, mam na myśli tradycyjną herbatkę w krypcie. Bo jakże tak
        maszerować od dziesiątej do piętnastej, bez herbatki?...
        • nascendi herbatka 06.01.05, 10:09
          > Ha! To może ustalimy w połowie tej trasy (albo w drodze powrotnej z Młocin)
          > popas u Kamedułów, mam na myśli tradycyjną herbatkę w krypcie. Bo jakże tak
          > maszerować od dziesiątej do piętnastej, bez herbatki?...

          Aż do piętnastej pewnie nie zejdzie, chciałem podać orientacyjne ramy czasowe.
          Zboczyć na herbatkę można, tylko to zjamie godzinę jeśli nie dłużej (ze stratą
          dla osób ograniczonych innymi późniejszymi planami, jak ostatnio).

          A może by tak napełnić herbatką termosy?

          Jeszcze inna możliwość to zajście do McDonalda na Pułkowej.


          • donkej Re: herbatka 06.01.05, 12:05
            Nie, no, nie Makdonald! To już lepsze termosy, tylko umówmy się, że wszyscy
            bierzemy prowiant, żeby nie było niesprawiedliwości społecznych :-)
            • Gość: jota.40 Re: herbatka IP: *.chello.pl 06.01.05, 12:12
              Popieram. Wszystko, tylko nie McDonald. Masz rację, nascendi, że krypta pożre
              czas, ale może się okazać, że nie ma aż takich ograniczeń? Kto wie. W
              przeciwnym razie - rzeczywiście, termosy i prowiant, panowie i panie!
              • mefracko Re: herbatka 06.01.05, 13:17
                Deklaruję swój udział w sobotniej wyprawie, ale mam ograniczenie czasowe do
                godziny 12.

                Pozdrawiam
                Tomek
              • nascendi Re: herbatka 06.01.05, 13:31
                > Popieram. Wszystko, tylko nie McDonald. Masz rację, nascendi, że krypta pożre
                > czas, ale może się okazać, że nie ma aż takich ograniczeń? Kto wie.

                Ja też nie gustuję w herbacie z domieszką styropianu, prędzej w podwędzanej z
                ogniska, tylko że już nie zdążę skołować kociołka. No i z nabraniem wody może
                być problem. Chyba że każdy by zabrał trochę wody i ktoś ma kociołek 3-5
                litrowy, wtedy można by zakończyć namiastką biwaku. Kiełbaski upiec - czemu nie.
                Ograniczenia czasowe, jak najbardziej, rozpoznamy na bieżąco. Ja ich nie mam
                ale wolę zakładać że inni mogą mieć.

                n.
                • donkej Re: herbatka 06.01.05, 13:43
                  o rrrrrany kiełbaski!!!
                  A nie możnaby ich popijać tym, co z termosu? Bo taki kociołek to ciężki...
                  • jota.40 Re: herbatka 06.01.05, 16:54
                    Mirosławie, czy znajdzie się w tych chaszczach godziwe miejsce na rozpalenie
                    małego ogniska? I czy nie przepędzi nas nadgorliwa straż miejska?...
                    Parę kiełbasek mogę na wszelki wypadek zabrać, ale z tym kociołkiem
                    rzeczywiście będzie gorzej ;))...
          • Gość: d Re: herbatka IP: *.chello.pl 07.01.05, 00:27
            Nie dojdziemy do McDonalda (czy jak mu tam). Nie można do niego dotrzeć idąc
            nad Wisłą. Chcecie chodzić wylotówką na Gdańsk?
            • roody102 Re: herbatka 07.01.05, 19:40
              E tam nie można. Można, od strony parku. Trzeba się tylko w maczety zaopatrzyć.
    • zoskaanka optymiści:) 06.01.05, 17:03
      jak najbardziej szykuję się na wycieczkę, ale mam coraz większe wątpliwości, bo
      pogoda nie zachęca do łażenia
      i tak mnie zastanawia, gdzie wy zamierzacie znaleźć coś suchego, co by się
      paliło w tym ognisku?:))))
      • Gość: goja Re: optymiści:) IP: 217.17.46.* 06.01.05, 17:10
        To ja tez sie pisze na wycieczke.
        Malo tu sie udzielam ale chetnie czytam to forum

        Pozdrowka
        goja
    • roody102 Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE 06.01.05, 19:05
      Kiełbaski? Biwak?! To może wziąć namiot?! :)
      Ale o termosie z herbatą to sam pomyślałem, jak mnie dziś w mieście przewiało.
      Okej, postaram się być, dzięki za doprecyzowanie :)
      • jota.40 Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE 07.01.05, 00:44
        Tak, ja po przestudiowaniu prognozy pogody na weekend też straciłam złudzenia
        co do ogniska. Chyba trzeba się pożegnać z tym kuszącym pomysłem. Ale co tam,
        ja będę, chyba żeby lało jak z cebra. Mżawka mi nie przeszkadza.
      • Gość: d Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE IP: *.chello.pl 07.01.05, 00:47
        Na mój babski rozum, na trasie którą zaproponowaliście jest tylko jedna
        okoliczność ogniskowa. Wylot Rudawki tuż za kopalnią piasku.
        Informuję również, że w tych warunkach klimatycznych nie dotrzemy nawet do
        kolektora młocińskiego.
        W lipcu trzeba mieć dużo szczęścia i trafić na niską wodę, potem ominąć
        rozlewiska (bociany i dziki), wejść górą w park młociński, następnym kolektorem
        zejść nad Wisłę i zwiedzić łąki na zalewiskach.
        • Gość: Mirosław Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 07:55
          Dotrzemy.Stan wody nie jest jeszcze zbyt wysoki,a starorzecza można poprostu
          obejść.
    • katmoso Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE 07.01.05, 12:07
      ja też chętnie się wybiorę, chyba, że będzie porządnie padać. A więc do
      zobaczenia
      Kasia
    • toja_28 Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE 07.01.05, 17:59
      buuu, a ja nie mogę tym razem (zbliża się sesja). Ale chętnie przeczytam
      relację i obejrzę zdjęcia.
      Pozdrawiam, M.
    • Gość: Habert Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 18:23
      Witajcie !
      Jeśli chcecie odnaleźć barkę udajcie się na praski brzeg Wisły !!! Osobiście
      wiem gdzie ona kotwiczy (-ła). Mniej więcej na wysokości ul. Dewajtis ale po
      drugiej stronie Wisły ! W zeszłym roku jeździełem tam rowerem i przypadkiem się
      na tą barkę natknąłem. Zrobiłem nawet kilka zdjęć. Jest spora można by na niej
      zatańczyk w kilkanaście osób. Można na nią wejśc bez problemu. Jedyne czego nie
      jestem pewien to czy ona tam jeszcze jest ;) W każdym razie w 2004 r. tam była.
      • Gość: Habert Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 18:32
        Come Back !
        A propos, jest jeszcze inna zaginiona jednostka onegdaj pływająca ale tym razem
        po bielańskiej stronie WIsły. Nie będziecie musieli długo szukać, a
        zaoszczdzony czas spożytkujecie na wypicie lampki szampana na moją cześć w
        krypcie ! Zlokalizujcie piaskarnię, stańcie do niej twarzą na wprost i po
        prawej stronie ok. 100 m od miejsca nad brzegiem WIsły gdzie kończą się
        piachowe połacie znajduje się tajemnicza jednostka. Ciekawostką jest fakt, że
        jest ona obecnie zatopiona, ale nie w wodzie lecz w ziemi ! W miejscu gdzie się
        znajduje ok. 10 m od brzegu WIsły (według stanu na dziń 30.12.04 r.)
        kilkadziesiąt może naście lat temu była Wisła i być może były tam doki lub coś
        w tym rodzaju. W zamierzchłej przeszłosci mam także przed oczyma obrazy innej
        jednostki na tym samym brzegu WIsły gdzieś na wysokości przed Parkiem
        Młocińskim chyba przy brzegu też coś było. Ale ponieważ to było gdzieś tak z 10-
        15 lat temu głowy nie daję, ze nie porwało jej stado zagubionych łosi
        kampinowskich. W każdym razie powodzenia jutro !
        Wielu bareczek życzę
        • roody102 Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE 07.01.05, 19:42
          A to nie jest po prostu stary sprzęt z piaskarni?
          • Gość: Mirosław Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 23:00
            Chodzi pewnie o stare barki pozostawione w porcie "zimowisko" na Żeraniu ale tu
            nie o nie chodzi.
    • roody102 Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE 08.01.05, 00:02
      Wezcie aparaty fotograficzne, kto ma :)
    • r2d2_kris Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE 08.01.05, 08:40
      roody, pogodę to chyba wymodliłeś, jest cudnie /patrząć przez okno/.
      jestem z wami, jeżeli będzie dużo zdjęć i nie macie gdzie ich umieścić , służę
      swoim serwerem, szczegóły możemy omówić mój adres kleib@leibk.com.
      • roody102 Re: SOBOTNIA WYCIECZKA - USTALENIA KONCOWE 08.01.05, 09:52
        Właśnie wpadłem napisać, że "góra" nam chyba sprzyja, bo pogoda jest
        importowana co najmniej z kwietnia :) Zbieram się!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka