Gość: KrzysztofPlebs
IP: *.3.pl
24.11.03, 04:45
Nie pierwsza i nie ostatnia świnia, która czerpała z koryta.
Akurat w tej materii "czerwoni" nie różnią się jak widać
od "czarnych - międzyparafialnych". polski system informacji
jest tragiczny. Zapada wyrok, człowiek nadal jest naczelnikiem.
To powinien być automat. Ale skoro w Wesołej szukali takiego
jednego małego człowieczka niejakiego jana Rocha St.
poszukiwanego listem gończym warszawskiego sądu, a on spokojnie
prowadził hurtownię napojów, w której popijali piwo ( i nie
tylko, bo jeszcze między innymi serwował podróbę - rzekomy
koniak "Armaniac") i policjanci i straż miejska i jeden
niedoszły na szczęście minister sprawiedliwości - prokurator
Prokutatury Okręgowej w Warszawie, to nic mnie nie jest w stanie
zdziwić, nawet to że nie żyjący już oszust, mąż znanej adwokat -
Jacek O. miał z jednej daty i z jednej godziny dwa różne
zaświadczenia z Centralnegho Rejestru Skazanych, według
jednego " nie figurował" według drugiego jak najbardziej, bo za
perswadowanie lokatorowi przy pomocy łopaty dostał rok w
zawiasach.