Dodaj do ulubionych

Nowy iMac - paryski szyk

IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 31.08.04, 15:36
Ale fotek to nie zamieścili... Miejsca brakło?
Obserwuj wątek
    • Gość: DJ Max- Nowy iMac - paryski szyk IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 31.08.04, 15:37
      Ale szybcy - fotki już są :)
    • Gość: jaco bezprzewodowa klawiatura i myszka.... IP: 217.153.29.* 31.08.04, 16:00
      to zadna atrakcja, trzeba pamietac o wymianie baterii (zbyt czestej nadal),
      poza tym, trudniej pisac na klawiaturze, gdy siedzi sie np. w fotelu, w
      znacznej odleglosci od monitora...
      • Gość: studio Re: bezprzewodowa klawiatura i myszka.... IP: 213.17.161.* 31.08.04, 17:04
        Akurat ta dolegliwość nie dotyczy Maców
    • Gość: zed Nędzna karta grafiki jak na tak drogi komputer... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.04, 17:33
      i pewnie niemożna jej wymienić.
      • Gość: J.R. Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.ifw-kiel.de 01.09.04, 09:36
        Gość portalu: zed napisał(a):
        > i pewnie niemożna jej wymienić.

        I pewnie tez NIE MOZNA sprawdzac polskiej pisowni...
        • Gość: helmutt Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.pbr.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 09:55
          Macintoshe to kiła. Za takie pieniądze można mieć wycackanego PC o 100 razy
          lepszych parametrach. A jak zrobią nową kartę grafiki to można wymienic. A w
          IMacu? KIŁA!

          Pani w sklepie do sprzedawcy: Jak moge zrobić pliki mp3?
          Sprzedawca: Niestety ten komputer nie obsluguje tej funkcji. Musi pani nabyc
          nowy model.

          SZOK. Chyba tylko glupi Amerykanin moze kupic takie badziewo bo i tak nie
          odroznia karty grafiki od kosci pamięci :)))
          • Gość: bubu Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.crowley.pl 01.09.04, 10:07
            Nie rób sobie żartów. PC to dno. G5 to komputer 3 razy szybszy od najszybszych pecetów. To durne
            PCciarskie przyzwyczajenie aby patrzeć na prędkość procesora, któraq w Macintoshu nie ma znaczenia.
            A mp3 - jedno kliknięcie, change selection to mp3 i już.
            • feldkurat prędkość procesora, nie ma znaczenia ;))))) 01.09.04, 11:53
              Liczy się fajoska obudowa. To zdanie w poście kol. bubu mówi wszystko. Macintosh to drogi lifestylowy gadżet, przy okazji spełniający funkcje stacji graficznej. Z powodu dwóch podstawowych wad: niekorzystego stosunku ceny do możliwości i braku elastyczności musi zostać i pozostanie produktem niszowym. Badania rynku wskazują, że mniej więcej w ciągu roku będzie na święcie więcej pecetów z Linuxem niż komputerów używających MacOS. Otwarta architektura pc wygrała walkę o standard światowy już grubo ponad 10 lat temu, także dlatego, że nie jest związana z żadną konkretną firmą, która dyktuje ceny z bardzo wysokiego sufitu. Strach pomyśleć, co by było, gdyby wtedy wygrało Apple a my musielibyśmy bulić jak za woły za komputer zapieczętowany niczym telewizor. Wszyscy za taki sam, niezależnie od tego, do czego chcielibyśmy go używać.
              PC musi tylko jeszcze wyzwolić się spod panowania badziewnego systemu operacyjnego Microsyfu, co jest kwestią czasu.
              • Gość: Gość Re: prędkość procesora, nie ma znaczenia ;))))) IP: *.teleinformatica.com.pl 01.09.04, 12:15
                Z całym szacunkiem, ale nie jest to takie proste.

                Po pierwsze - BMW, Jaguar, Mercedes też są "produktami niszowymi" i tak ma być z
                założenia.

                Po drugie - szybkość procesora G5 jest wystarczająca do większości zadań... :-)

                Po trzecie - Linuxowi, jako systemowi desktopowemu jest - delikatnie mówiąc -
                bardzo daleko do ergonomii i "wypasienia" Mac OS X (choćby taka podstawowa
                sprawa, jak brak większości komercyjnych kodeków multimedialnych), pomijając już
                niedostępność DisplayPDF, Quartz itd... tego nie będzie na Linuxie po prostu, bo
                te technologie nie są GPL.

                Po czwarte - zupełnie przypadkowo od lat zajmuję się zawodowo systemami
                operacyjnymi. Linux jest naprawdę super do wielu zastosowań... i są dziedziny,
                gdzie zastosowanie Linuxa jest bardziej efektywne ekonomicznie niż OS X (np.
                serwer internetowy/intranetowy). Ale Mac OS X ma po prostu oszałamiającą
                przewagę w zakresie "userfriendlyness" w porównaniu z dowolnym innym systemem
                opertacyjnym (Linux, Windows, OS/2 whatever...). Dlatego zresztą, coraz więcej
                adminów linuxowych do codziennej pracy używa iBooka lub PowerBooka z Mac OS X
                (który świetnie łączy cechy unixa ze wspaniałym, multimedialnym desktopem).

                Po piąte - codzienie używam i Maców i PC (PC w większości pod Linuxem) i nie
                porywam się na zastępowanie Maca dowolnie wypasionym PC, bo to nie ma sensu.
                Ja wiem, że bardzo młodzi ludzie uważają, że szybkość procesora mierzy się w GHz
                (a to jest szybkość zegara, jakim taktowany jest CPU, a nie procesora...
                akurat), i że im więcej GHz ma się w PC, tym pewien narząd staje się dłuższy
                :-), ale to nie przekłada się na realne życie.. niestety. Mac _jest_ wart swojej
                ceny (która w normaknych krajach nie jest większa, niż cena markowego PC - w
                USA, Francji czy UK nikt nie kupi składaka no name za 2Kzł...).

                I jedna uwaga na koniec... Mac nie jest komputerem produkowanym i wycenianym z
                myślą o małym i zaściankowym rynku w Polsce. Odbiorcami tego sprzętu są w 90%
                ludzie z najbogatszych krajów świata, gdzie cena $1299 uważana jest za śmiesznie
                niską (posłucaj sobie streamingu z Keynote z Apple Expo w Paryżu - publicznośc
                na tej wielkiej sali reaguje głośnymi owacjami na informację o cenach -
                pamiętajmy o tym.
                • Gość: Goscinek Re: prędkość procesora, nie ma znaczenia ;))))) IP: 217.5.156.* 01.09.04, 12:30
                  I ten facet ma naprawde ma jaja!!! Super to opisales i lepiej byc nie moglo. Moj szacunek.

                  Goscinek

                  (Administrator 15 Makow, 5 Puszek i 2 linuxow)
              • Gość: pestycyd Re: prędkość procesora, nie ma znaczenia ;))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 13:19
                Jesteś beznadziejnym gościem z beznadziejnymi argumentami. Twoje zaślepienie wynika z pewnej
                niemożności. Jakiej ..... ? Uświadom to sobie. Pozdrawiam serdecznie.
          • Gość: jasiek Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 10:25
            tak, tak. kiła. w PC 126p można przyciemnić sobie szybki i dołożyć grubą
            końcówkę rury wydechowej, nie mówiąc już o ultrafiolecie pod obudową!
            oj, kolego, kolego..... nie wiesz o czym mówisz.
          • Gość: jan Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 10:30
            Porównaj np. możliwości edycji video w iMovie (bezpłatnym) na Macu, i w Movie
            Maker (też bezpłatnym, bo za coś takiego wstyd by było brać pieniądze)na PC, a
            zobaczysz co "wycackany, o 100 razy lepszych parametrach" PC potrafi...
          • Gość: Gość Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.teleinformatica.com.pl 01.09.04, 11:43
            Wiesz.. ja naprawdę bardzo lubię ludzi, którzy mają umysł totalnie niezmącony
            znajomością tematu.. ale muszą sobie popisać. :-)

            Wszak już TP SA mówi, że "ludzka rzecz pop*szyć..." :-))

            Bo... akurat mp3, aac itd na Macach robi się o wiele szybciej i fajniej niż na
            PC (poczytaj sobie o iTunes, albo ściągnij iTunes na PC - jest free).

            Do tego Mac, to komputer dla ludzi potrzebujących więcej niż tylko składaka z
            piracką Windą. To jest dla ludzi, którzy zamiast koncentrować się na zmuszaniu
            komputera do pracy, po prostu chcą się zajmowac pracą, a nie komputerem.

            Za komfort, szybkość (G5 to 64-bitowy RISC) i ergonomię się płaci...

            Zastanawia mnie zawsze, dlaczego nikogo nie dziwi, że BMW serii 700 kosztuje
            nieco więcej niż Polonez.. pomimo, że jeden i drugi ma: silnik, cztery koła i
            kierownicę i jednym i drugim można dojechać z Warszawy do Krakowa... tyle, że
            tylko jeden z nich ma skórzaną tapicerkę, klimę, elektronicznie przyciemniane
            szyby i masę innych rzeczy... oraz nieco inną jakość wykonania i za to się
            właśnie płaci.
            • Gość: michal brawa dla "Goscia" IP: *.18.3.213.cust.bluewin.ch 01.09.04, 12:40
              Dokladnie wszystko to, co opisujesz przekonalo mnie (w pracy poznalem Apple, bo musialem),
              niegdysiejszego "sceptyka jappkowego" do przesiadki na Mac-a. Komputer to juz dawno
              narzedzie a nie sztuka dla wtajemniczonych. Im latwiejsza obsluga, tym lepiej.

              Dobrze, ze wspomniales tez o "niszowosci" tego produktu, ktora rajcuje np. grafikow i
              architektow w Szwajcarii (sami Mac-niacy). Te komputery rowniez wygladem bardzo sie
              wyrozniaja, pozostawiajac pod wzgledem designu wszystkich bardzo daleko w tyle (patrz:
              Powerbooki, iPod, nowe plaskie monitory). Za to tez trzeba zaplacic, co ja np. chetnie czynie.
              Mac to pod kilkoma wzgledami luksus. No i cos, co zwa "life style" albo bez "life".
              • Gość: MacUser Re: brawa dla "Goscia" IP: *.chello.pl 01.09.04, 13:43
                Masz racje :) jakiś porządek na Świecie musi panować. Muszą być, tak samo jak w
                Świecie samochodów, komputery dla Wybranych :) Luksus musi kosztować.
            • Gość: Detektyw Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: 80.53.144.* 01.09.04, 23:59
              Niepodrabialny styl, niech zgadnę... Krzysio? :-)
          • Gość: michal sprzedawce zwolnic IP: *.18.3.213.cust.bluewin.ch 01.09.04, 14:07
            bo niestety nie tylko kompromituje siebie swoja niekompetencja lecz rowniez szkodzi Apple. To
            juz wole takich, ktorzy w swej niekompetencji przyznaja rozkladajac rece, ze na jablkach sie nie
            znaja.
          • kris_mac Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute 01.09.04, 15:12
            Przecież Ciebie pewnie nie stać pewnie na taki komputer. Dlatego tak gadasz:). Używam Mac-ow do 12
            lat i nie chce nic innego:). A co do MP3 to powiem Ci nie kłam, bo ileż to razy na PC sie nie da zrobić
            konwersji takiej co na macu robisz w sek. :). Co do polskich znaków to też są:). A jeżeli już tak bardzo
            się czepiasz grafiki to np. Lord of The Rings robili macowym programem Shake i na macu :P. Polska
            Press ma kupe macow (bo co sa złe) ehs. Weźcie najpierw się przekonajcie a potem piszcie:)...


            Pozdrawiam

            Kris_mac
          • Gość: Ziuta Bzdura !!!!! IP: *.cm.chello.no 01.09.04, 15:14
            "Za takie pieniądze można mieć wycackanego PC o 100 razy lepszych parametrach"

            Komputera uzywam do pracy, a nie do "cackania". Wyjatkowo malo mnie obchodzi co jest w srodku
            komputera. Wazne jest, ze szybko i sprawnie zrobie na nim swoja robote. Podobnie jak z
            samochodem: uzywam go do jezdzenia, a nie babraniu sie we "wnetrznosciach", bawieniu w
            mechanika, wiecznym "usprawnianiu"!!!
            Natomiast jezeli chodzi o komfort pracy, to PC ma sie nijak do sprawnosci Mac'a !!!! Przez krotki
            czas pracowalam na PC i ciagle cos sie dzialo lub "zawieszalo" !!!! Czas lecial, a ja zamiast robic
            swoje zajmowalam sie naklonieniem PC do pracy !!! Az zrobilam awanture w biurze, ze jak chca
            miec gotowa robote w terminie, to albo kupia Mac'a albo niech sobie zatrudnia mechanika !!!
            Poskutkowalo wyjatkowo szybko !!! Na drugi dzien do biura przybylo nowiukie jabluszko :-)
            I praca zamienila sie w czysta przyjemnosc !!!

            " Chyba tylko glupi Amerykanin moze kupic takie badziewo bo i tak nie
            odroznia karty grafiki od kosci pamięci :))) "

            A poco mu odrozniac ?! Ja nie mam pojecia co jest w moim radiu, ani tv, ani samochodzie i wcale
            mnie to nie obchodzi i do szczescia nie potrzebne. Nie jestem z zawodu mechanikiem. Jak cos
            nawali, to oddaje do specjalisty i to jego zmartwienie wiedziec !!! Dla mnie jest wazne, ze mam
            komfort pracy, a jak taki mam to zarabiam pieniazki i stac mnie na specjaliste od reperacji albo na
            kupienie nowego sprzetu. A jak sama bede bawila sie w naprawiacza komputerow, to robota bedzie
            lezala odlogiem, a ja pojde "z torbami" !!!


            • kris_mac Re: Bzdura !!!!! 01.09.04, 15:25
              Gość portalu: Ziuta napisał(a):

              > "Za takie pieniądze można mieć wycackanego PC o 100 razy lepszych parametrach"
              >
              > Komputera uzywam do pracy, a nie do "cackania". Wyjatkowo malo mnie obchodzi co
              > jest w srodku
              > komputera. Wazne jest, ze szybko i sprawnie zrobie na nim swoja robote.

              I to sie nazywa list dnia:).
              A tak poważnie, to oni muszą coś pisać bo było by nie ładnie nie powiedzieć iż Windows to taki super
              system :))). Szkoda że co 2 nie wie że powstał od MacOS:).

              Kris_mac
            • Gość: michal Re: Bzdura !!!!! IP: *.18.3.213.cust.bluewin.ch 01.09.04, 15:58
              Ot co.

              Ja rowniez zapomnialem, co to np. permanentne zawieszanie sie oraz, co jeszcze wazniejsze,
              Macowcy nie znaja problemu wirusow!

              Przy okazji: czytam Was przy pomocy nowosci zwanej "Safari" (nowy, macowski Internet
              Explorer) i, mimo pewnych mankamentow, ma np. genialna blokade pop ups-ow (zmory
              polskich stron), zadnych problemow z polska czcionka oraz szybkosc, jakiej jeszcze nigdy nie
              doswiadczylem.

              Koniec koncow wcale nie zalezy mi, szczerze piszac, na popularyzowaniu Mac-ow, bo ich
              "niszowosc" i ekskluzywnosc bardzo mi odpowiadaja.
              • Gość: Andy Re: Bzdura !!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.09.04, 16:56
                >Macowcy nie znaja problemu wirusow!
                Wiec w jakim celu Symantec sprzedaje NAV for Mac?
                • Gość: michal jak to z tymi wirusami? IP: *.18.3.213.cust.bluewin.ch 01.09.04, 17:10
                  Nie twierdze, ze Mac-i sa same z siebie odorne i chwala Symantec-owi za opieke nad
                  uzytkownikami Apple (nota bene: sprzedaje sie by zarabiac, czy kupujacy towaru potrzebuje,
                  czy tez nie). Ja od 4 lat uzytkowania nie mialem ani razu przypadku wirusa i nie znam
                  dotychczas Mac-owcow, ktorzy by sie kiedykolwiek skarzyli. W tym samym czasie wielokrotnie
                  "zasyfiono" mi natomiast sporadycznie uzywanego rownolegle laptopa firmy Dell (ostatnio przez
                  samo wejscie do internetu).

                  Skad ten fenomen nie wiem i chetnie dam sie pouczyc przez jakiegos lebskiego znawce jak np.
                  "Gosc". Z gory dziekuje za info.
                  • Gość: mjut Re: jak to z tymi wirusami? IP: *.crowley.pl 01.09.04, 17:23
                    Ten Norton Antivirus to jakis bajer. Korzystam z Macow od 8 lat i jeszcze w zyciu wirusa nie widzialem,
                    choc slyszalem, ze one podobno sa. Sprawdzalem 2 miesiace temu nowy Norton Antivirus i jak zwykle
                    nic nie wykryl. Faktycznie Mac kosztuje sporo kasy, ale ta droga szczepionka jest skuteczna przeciwko
                    wszelkiej masci dialerom, wirusom, konikom, gatesom itp. Acha to nieprawda, ze Maki sie nie
                    zawieszaja, wczoraj otworzylem laptopa i pojawilo sie okno ze musze wylaczyc kompa. 2 raz cos
                    takiego widze 1 raz to bylo w zeszlym roku na wersji beta 10.2 :-).
                  • Gość: Ziuta Re: jak to z tymi wirusami? IP: *.cm.chello.no 01.09.04, 17:34
                    Na czym ten fenomen polega, to nie wiem..... Mozna sie domyslac, ze byc moze na ekskluzywnosci
                    Mac'ow ??? Wirusy produkuje sie zeby zainfekowac jak najwiecej komputerow, a poniewaz Mac'i sa
                    "ekskuzywne" i rzadsze niz PC, to wnioskuje, ze byc moze nie tak atrakcyjne dla "producentow"
                    wirusow :-)

                    Ja otworzylam kilka razy e-mail z zalacznikiem z wirusem....nic specjalnego, to tylko dokument z
                    "robaczkami" .....mojego Mac' arego to nie "wzielo" :-)

                    • Gość: michal czyli tak to IP: *.18.3.213.cust.bluewin.ch 01.09.04, 17:49
                      Te opinie juz slyszalem i wydaje mi sie prawdziwa w swej logice. Tym bardziej zalezy mi, by
                      pozostaly ekskluzywne. Mogliby podniesc troche ceny...

                      Doswiadczenia mam takie same.
                      • Gość: ziuta az takich pragnien, to ja nie mam !!! IP: *.cm.chello.no 01.09.04, 18:51
                        " Mogliby podniesc troche ceny..."

                        ...no, no....nie przesadzajmy az tak :-)
                • Gość: jaxa w jakim celu Symantec sprzedaje NAV for Mac IP: *.crowley.pl 01.09.04, 18:09
                  Gość portalu: Andy napisał(a):

                  > >Macowcy nie znaja problemu wirusow!
                  > Wiec w jakim celu Symantec sprzedaje NAV for Mac?

                  Chodzi o to, żeby na Macu usuwać pecetowe wirusy :). Macintoshom one niestraszne, są to po prostu
                  nie działające na komputerach Apple pliki/programy, ale właśnie dlatego, że użytkownicy Maków
                  przestali się nimi już dawno przejmować, mogliby przez swoją niefrasobliwość taki mail np. wysłać
                  przez Fwd: do pececiarza i go załatwić na cacy. Jak użytkownik Maca (np. artycha grafik) dostaje maila
                  od pececiarza (np. zlecenie od jakiegoś reklamodawcy), to ten mail może zawierać jakże popularne w
                  ostatnim czasie na blaszakach Beagle.dll, Netsky.dll albo inne syfiarskie .exe. Użytkownikowi Maka te
                  wirusy zwisają dorodnym kalafiorem, ale mógłby przez nieuwagę to zlecenie odesłać np. do firmy,
                  która mu prowadzi księgowość, a która też ma sierściuchy PC. No i problem gotowy. Stąd na Maca
                  produkuje się programy antywirusowe, które przez większą część czasu pracy mocno się nudzą, ale
                  znajdują zastosowanie w takich przypadkach jak opisany powyżej czy np. w firmach, gdzie są mieszane
                  sieci.

                  Ostatni upierdliwy wirus na Macintosha (ale nie krytyczny - niczego nie kasował, nie usuwał, nie
                  niszyczył - jedynie zawieszał komputer na starcie, i wywalał dowolny komunikat z tzw. bombą) to był
                  wirus z rodziny MBDF w wersji A lub B, i pojawił się jakoś w 1992 roku. Nie działa już na Mac OS X,
                  czyli na rodzinie systemów, która działa na Makach od 2000 roku, więc jest dosyć teoretycznym
                  zagrożeniem. Na starszych można go usunąć darmowym Disinfectantem np. z ftp://
                  ftp.zoology.ubc.ca/virus/Disinfectant.sea.hqx i in.

                  Oczywiście poza Symantekiem jeszcze jest McAffee i Virex for Mac czy Intego i ich VirusBarrier, plus
                  masa darmowego i szerłerowego softu, ale przeznaczenie tego wszystkiego jest właśnie takie:
                  powstrzymać i zabić wszelkie trojany i wirusy przed zarażaniem pececiarzy, z którymi się makjuzerzy
                  kontaktują. To tak jak z chorobami - nosiciel wirusa sam nie musi być chory, chodzi o to, żeby innych
                  nie zarażał, nie? ;-)

                  PSś Dzięki temu, uwaga - przeciętny użytkownik Maka może w tydzień uzbierać niezłą kolekcję
                  różnych pecetowych syfów i jak się wk...wi, to może, bez ryzyka dla siebie, gdzieś wysłać... ;-)))
                  • Gość: Andy Re: w jakim celu Symantec sprzedaje NAV for Mac IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.04, 02:37
                    > Chodzi o to, żeby na Macu usuwać pecetowe wirusy :).

                    Jaaaaasne ........... powiedzial swistak :)
                    Polecam www.faqs.org/faqs/computer-virus/macintosh-faq/
                  • Gość: ziuta PYTANIE ????? IP: *.cm.chello.no 02.09.04, 22:19
                    Jak czytam, to wiesz co nieco na temat wirusow. Otoz mam pytanie: pracuje na Mac'u, ale z powodu
                    jednego programu zainstalowalam Virtual PC. Czy te wirusy ktore trafia mi sie w poczcie (otwieram
                    na Mac'u) moga uszkodzic mi virtualnego PC ?
          • Gość: wydra Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:48
            no nie bardzo, za te same pieniadze kupisz , moze porownywalnego peceta, ostatnio bawilem sie w
            renderowanie objektow na maczku i kodowanie video mp4. P4 HT 3ghz i G5 1,6 (oba po 5tys netto)
            oba mialy po 1gb ramu i podobne dyski. jakosc i szybkosc pracy BEZ POROWNANAI na kozysc maczka
          • Gość: Przemek Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.olsztyn.mm.pl 02.09.04, 01:08
            No tak kolego, kupisz PC o 100 razy lepszych parametrach tylko zastanów się dobrze !!! Co z tymi
            parametrami zrobisz - pochwalisz się koledze ? Czy faktycznie wyciszniesz soki ze swojego PCkompa ?

            Zrób sobie różnymi kodekami Divixa i porozdawaj kolegom z podwórka, połowa z nich przybiegnie za
            chwile z płaczem że coś jest nie tak. A teraz idź z tymi płytkami do człowieka który ma maczka z OSX
            Pantera (cuś takiego jak twoje pirackie Win XP) i zobacz która płytka nie zadziała ? - Odpowiedź =
            wszystkie pójdą, a w między czasie ciupniesz sobie w Quake2 albo jakiś Tournamencik i to wszystko na
            Maczku. Lipa panowie, Lipa.

            Życze wam taki "parametrów" jakie na nowy iMac G5 i porządnego OS-a który te parametry wykorzysta.

            P.S.
            A masz kolego 1GB Ramu w Laptopie?, bo ja mam.
            • Gość: Andy Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.04, 02:49
              > ... zobacz która płytka nie zadziała ? - Odpowiedź = wszystkie pójdą,

              Aha - czyli w system, sa od razu wbudowane wszystkie kodeki nawet te, ktore
              dopiero powstana? LOL.

              > a w między czasie ciupniesz sobie w Quake2 albo jakiś Tournamencik

              Na PC wyszedl juz Doom 3 a ty wspominasz o Quake 2 sprzed kilku lat? Zycze
              przynajmniej 10% tylu pozycji co dla PC.

              > P.S.
              > A masz kolego 1GB Ramu w Laptopie?, bo ja mam

              Gratulacje - nie wiem tylko czym sie tu podniecac?
              • kris_mac Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute 02.09.04, 18:26
                Ale czym ty się podniecasz Doom3 ?. Ehs weź przestań bo mi slabo :). Pozatym ok na PC możesz sobie
                pograć, choc na Apple są wszystkie z nowszych gier jakie wychodzą (jest ich mniej) ale nie przesadzaj:).
                Pozatym w Polsce a na Świecie to też rożnica:). Co do laptopów PC i Apple to te PC sa do niczego nie
                podobne :). Nie mówiąc już o tym że, ty patrzysz na komputer do pracy pod kontem gier to
                powodzenia :)... Pc są cieżkie, duże, brzydkie i wogole działają jak ... :)

                Kris_mac
                • Gość: Andy Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.09.04, 00:43
                  > Ale czym ty się podniecasz Doom3

                  Niczym - mowie o nowosciach bo ktos sie chwalil, ze na Macu mozna JUZ pograc w
                  Quake'a 2. Jesli chodzi o podniecanie sie to ktos sie wczesniej podniecal 1 GB
                  ramu z tego co pamietam :)

                  > choc na Apple są wszystkie z nowszych gier jakie wychodzą (jest ich mni
                  > ej) ale nie przesadzaj:).

                  No teraz to lekko przesadziles :) Jest ich moze z 10-15% tego co na PC.

                  > Nie mówiąc już o tym że, ty patrzysz na komputer do pracy pod kontem
                  > gier to powodzenia :)...

                  Na komputer do pracy patrze pod katem pracy, co nie znaczy, ze czasami w wolnej
                  chwili nie lubie sobie pograc. A jesli juz chce pograc to otwieram byle jaka
                  strone sklepu z grami ewentualnie w desperacji ide do Empiku i kupuje jakis
                  porzadny tytul. Sprobuj to samo zrobic w przypadku Maca.

                  > Pc są cieżkie, duże, brzydkie i wogole działają jak ... :)

                  To proste - PC to komputery dla ludzi ktorzy wiedza, ze w srodku komputera nie
                  siedza male zielone ludki, ktore tym wszystkim sie zajmuja :)
                  • Gość: Mac and PC User Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.access.uk.tiscali.com 05.09.04, 13:26
                    Z tego co piszesz wynika, że praca na PC Ci odpowiada, zgadza się? No to chyba dobrze.

                    Pozwól, że zapytam, czy pracowałeś/używałeś przez dłuższą chwilę (np. miesiąc) komputer Apple z
                    systemem Mac OS X? Bo jeśli nie, to w jaki sposób możesz porównywać na czym się lepiej pracuje/gra?
                    Po liczbie tytułów gier? Szanujące się wydawnictwa gier komputerowych wydają je jednocześnie na PC i
                    na Mac'a. Czyli wg Twoich informacji o 10-15% tego co na PC wyszłoby, że tak naprawdę warto
                    spojrzeć tylko na te 10-15% gier, a reszta to wypełnicze półek. Sam w gry mało gram. Ostatnio
                    najbardziej podobała mi się gra Helo, graliśmy w nią na Xbox. A wiesz, że ta gra została napisana na
                    Mac'u?

                    Wracając do porównywania. Ja używam i PC z Windą i Mac'a z Mac OS X. Pewnych elementów ergonomii,
                    niezawodności, które mam na dość już starym (4 letnim) Mac'owym laptopie (iBook G3) PC chyba nigdy
                    nie osiągną. Znajoma ma najnowszego laptop'a PC. Jest naprawdę świetny, szybki niesamowicie. Tylko
                    dlaczego jak przesuwam okno w Windzie, to widzę po nim pozostające ślady jakby nie nadążał
                    odrysowywać? A karta grafiki tam jest naprawdę mocna: u mnie jest to jakaś ATI z 8MB, a w PCtowym
                    laptopie ATI Mobility Radeon 9000 z 64MB pamięci. I wiesz co? Choćby mój iBook był bardzo zajęty,
                    pracowałoby masę aplikacji, to nie zauważyłem aby kiedykolwiek zacinało się przesuwanie okien.

                    I co, nadal uważasz, że numerki mówią wszystko?

                    Pamiętam jak kolega kiedyś mi doradzał: jak chcesz bez problemu wypalać płyty na PC z Windowsem,
                    to załóż sobie osobną partycję, na której zainstalujesz osobnego Windowsa bez jakichkolwiek
                    dodatków aby przypadkiem coś mu nie przeszkodziło płyty wypalać. Sam tak kolega robił, bo
                    potrzebował wypalać b.dużo. Na Mac'u możesz robić w tym czasie wszystko co chcesz a płyta i tak się
                    wypali prawidłowo.

                    Generalnie, mimo że Mac'i, które używam nie są najnowsze, a więc są raczej wolniejszymi komputerami
                    niż PC, które używam w pracy, to jednak szybciej i efektywniej mi się pracuje na Mac'ach, gdzie wielu
                    problemów po prostu nie ma.

                    Po prostu aby porównać, trzeba najpierw spróbować.

                    P.S. O legendarnej nie możności rozbudowy Mac'ów. Ostatnio w swoim iBook'u wymieniłem
                    samodzielnie dysk na pojemniejszy i szybszy.
      • Gość: wydra Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:49
        i pewnie nie ma wirusów ;)) i serwispackow itd.
      • Gość: nie można Re: Nędzna karta grafiki jak na tak drogi kompute IP: 80.53.144.* 01.09.04, 23:57
        - Czyj to motor?
        - To nie motor, to czoper.
        - Czyj to czoper?
        - Zeda.
        - Kto to jest Zed?
        - Zed zszedł.
    • Gość: Gość Re: Nowy iMac - paryski szyk IP: *.teleinformatica.com.pl 01.09.04, 11:37
      Hmmm.. wystarczy wejść na www.apple.com i tam jest spory opis i sporo fotek...
      Jest nawet QT VR (czyli można sobie iMaczka poobracać w 3D myszką...).
      • feldkurat Genialny slogan reklamowy na stronie Apple :) 01.09.04, 11:58
        "From the creators of iPod" ;)))))))))))))))) I wszystko jasne.
    • Gość: sceptyk Taki Notebook na podstawce z odczepianą klawiaturą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 15:40
      ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka