hefajstos-q
04.12.07, 22:31
<I płacą ją niezależnie od tego, czy dochód mają, czy też nie i niezależnie od
tego, jak duży podatek ryczałtowy oddali fiskusowi. Pozostaje więc pytanie o
równość obywateli wobec prawa. Biedny rolnik jest pod ochroną, ale szewc ledwo
wychodzący na swoje już nie?>
Jest jednak pewna różnica. Biedny szewc, jeżeli nie ma dochodu, to musi (lub
może)ogłosić upadłość swej działalności gospodarczej i przypuszczam objęty
jest systemem dla bezrobotnych. Rolnik nie ma prawnej możliwości ogłosić swej
upadłości (a jak się orientuję na własnym przykładzie, to na pewno nie miał).
Wg. prawa, jego dochód jest ustalony administracyjnie od ha, czy faktycznie
istnieje, czy też są straty. I jak to się ma do równości obywateli względem prawa?
Pozornie rolnik jest pod ochroną, ale biedny rolnik jest w sytuacji prawnej
znacznie gorszej niż pozostali obywatele.
Prawdziwym powodem niechęci wszystkich ekip rządowych do zmiany istniejącego
stanu prawnego, jest konieczność zwiększenia opłat z budżetu dla nierentownych
gospodarstw, aby zapewnić ich użytkownikom minimum socjalne (co jest tańsze i
społecznie bardziej pozytywne).
Wyjściem z sytuacji jest wyliczenie rzeczywistych dochodów wszyskich rolników
i na tej bazie bogatym naliczyć odpowiednie podatki i ubezpieczenia ale też
sprawiedliwie naliczyć należności dla najbiedniejszych. Inaczej, jak zwykle
powinna pomóc prawda, przy pomocy której należy rozwiązać problem.