Jestem w 1 gimnazjum.
Jak wiecie z tym wiąże się nowa klasa, nowa szkoła, nowi ludzie...
Szkoła jest nawet spoko i nauczyciele też, ale mam problem ze swoją nowa klasą

Jastem w integratce

... Nie jestem z tego zadowolona, ale to moja best friends chciała tu iść, gdyż sądziła że więcej się nauczymy.!
Tym czasem klasa jest O K R O P N A.
Damska cześć klasy jeszcze jest nawet spoko (lecz z wyjątkami), gorzej z tą drugą częścią.
Chłopcy w klasie są strasznie dziecinni i działają mi na nerwy.
Jest taki jeden gostek- ob kolczykowany, jest gejem i mażoretką.!- on to mi najbardziej na te nerwy działom. Kolejny zaś uważa się za takiego 'gangstera', prowadzi jakieś 'interesy' i zadaje się z złym towarzychem...

I tak dalej...
Wiele razy namawiałam mą przyjaciółkę żebyśmy przeniosły się do innej klasy, ale ona na to:
- Nie! Tutaj jest dobrze. Jak chcesz to sama się przenoś...
Wychowawca już wiele razy próbował zintegrować klasę... bez skutecznie...

Cy byś Cię zrobiły na moim miejscu?