Dodaj do ulubionych

"Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dalej?

16.04.10, 13:53
We wstępie przybliżę wam nieco fabułę książki, ale w wielkim skrucie.
18 letnia Blanka ma swoje marzenia, którymi są sława i pieniądze. Dąży do nich bez
przerwy, zapominając o podstawowych, najważniejszych wartościach, takich jak miłość i
przyjaźń. Przez swoje wygórowane ambicje traci swoją najlepszą przyjaciółkę. W między
czasie poznaje chłopkaka, włóczęgę - Marcina, ze smutną przeszłością, która zrobiła z
niego twardego, poważnego faceta o zupełnie innych poglądach niż Blanka. Jest
nieziemsko przystojny wink Zaczynają często rozmawiać, on zrdadza jej w końcu kilka faktów
ze swojej przeszłości, a ona stwierdza, że chce być jego przyjaciółką.
W pewnym czasie, następuje przełom w jej życiu. Zdaje sobie sprawę z tego, że cele, go
których tak konsekfentnie dążyła są puste i niczego nie warte, że przez nie straciła jedyną
przyjaciółkę i tak wiele radosnych chwil... Do tego przełomu przyczynia się Iwo - pół Polak,
pół Hiszpan, w którym Blanka się zakochuje. Jednak wkrótce zdaje sobie sprawę z tego, że
będąc wpatrzoną w Iwa, nie zdawała sobie sprawy z tego, co zaczyna dziać się, między
nią, a Marcinem... Niestety dochodzi do tego za późno, bo kiedy dziewczyna chce
porozmawiać z Marcinem, zamiast jego, znalduje smutny list pożegnalny.
Wkrótce przekonuje się się, jak wielki błąd popełniła wiążąc się z Iwem. Okazuje się on być
nieobliczalną, niewierną świnią. Zrywa z nim (choć on przez długi czas nie daje jej odejść) i
zaczyna swoje życie na nowo.
Po 3 latach poznaje Artura i zaręcz się z nim. I choć wydaje jej się, że całkowicie zerwała z
przeszłością, pragnie jeszcze na chwilę do niej powrócić, aby jej narzeczony dowiedział się
o niej więcej. Kiedy jednak opowiada mu o swoim życiu, okazuje się, że Artur jest
młodszym bratem Marcina...
Posanawiają, a raczej on postanawią, że muszą znleźć Marcina. Udaje im się to, jednak
Blanka zaczyna mieć wątpliwości, co do swych uczuć.

I w tym miejscu napiszę wam zakończenie mojej powieści, dosłownie trzy ostatnie kartki w
zeszycie. Chciałabym wiedzieć, czy jest sens kontynuowania tego, czy po prostu zostawić
tak jak jest. Bądźcie całokowicie obiektywni smile

(...)
- Tak długo na to czekałem - powiedział Artur, rozciągnięty na łóżku. - Potrafisz wyobrazić
sobie co czułem? Po tylu latach poszukiwań... Ach Blanko, jestem taki szczęliwy!
- Też się cieszę, że go znalazłeś...
- Znaleźliśmy. Gdyby nie ty... Dziękuję kochanie.
Zamilkł na chwilę, po czym stwierdził:
- Rozmawialiście, prawda? A ja wam przerwałem. Rozumiem, że macie wspólną przeszłość i
musicie pare rzeczy sobie wyjaśnić, nie koniecznie z moim udziałem. Spotkajcie się.
- Nie byłbyś zazdrosny?
- Ufam ci Blanko i ufam naszej miłości. Nie zaręczyliśmy się przypadkowo. Jesteś moją
narzeczoną, po prostu wiem, że będziesz mi wierna.
Blanka nic nie odrzekła. Spotkanie z Marcinem obudziło w niejdawne wspomnienia,
uczucia, co do których kiedyś nie miała pewności ożyły i wszystko stało się jasne. Kochała
Marcina. Nie tak, jak Iwa, przedstawiającego się jako przystojny, gorący latynos - dawny
ideał Blanki. Nie tak, jak Artura - szalonego młodzieńca. Kochała Marcina- po prostu -
Marcina.
Miała nowe marzenie: dom z czerwonej cegły otoczony krzewem różanym i siedząca na
ganku para. Ona w objęciach... Marcina. Widziała Artura jako wesołego wujka swoich
dzieci.
A teraz on mówił o narzeczeństwie i wierności... Ufał jej na tyle, że sam zachęcał do
rozmowy z Marcinem, nie wiedząc, że wpycha narzeczoną w ramiona brata.
- Dlaczego jesteś smutna? - spytał. - Odkąd zaczęliśmy go szukać, nie jesteś sobą.
- Co masz na myśli? - zmieszała się Blanka.
- Straciłaś energię, radość życia, ciągle bujasz w obłokach i nie chcesz się śmiać... I...
- TAk?
- Nic. Po prostu martwię się o ciebie.
- Nie musisz. Jestem trochę zmęczona, te ostatnie wydarzenia mnie wyczerpały. To
wszystko - rzekła unikając jego spojrzenia.
- Wiesz, że nie pozwolę ci odejść?
- Nie zamierzam odejść.
Ostatnie słowa wypłynęły z jej ust z wielkim przekonaniem. Sama nie wiedziała do końca
dlaczego. Nie była nawet pewna, czy skłamała, czy poiwedziała prawdę. Spojrzała w jego
oczy szukając w nich odpowiedzi. Czy domyślał się jej uczuć? Ale on tylko uśmiechnął się i
czule objął Blankę. W jego silnych ramionach, tak jak zawsze, poczuła się błogo i
bezpiecznie.
Kochała go. Bardzo go kochała. To jednak było najsmutniejsze, bowiem pomimo tak
wielkiej miłości, nie potrafiła kochac go mocniej, niż Marcina.... Postanowiła się z nim
zobaczyć.
- Chcę wyjść na chwilę - poiwedziała, uwalniając się z uścisku Artura.
- Do mojego brata? - sptał.
- Chyba tak- odrzekła szybko, po krótkim zastanowieniu.
- Idź. Ufam ci.
- Dziękuję.
- To ja dziękuję.
- Za co? - zdziwiła się Blanka.
- Za to, ze mogę ci ufać.
Blanka wyszła natychmiast, zostawiając ostatnie zdanie Artura bez komentarza.
Jeszcze nigdy nie była w takiej rozterce. Serce nic jej nie pomagało, gdyż nie potrafiło
stwierdzić, z którym z bracichce być. Rozum natomiast brał górę. Mówił "Artur cię kocha i
ty go też. Z Marcinem nigdy nic nie wiadomo. Odpowiedź jest jedna: Artur". Ale rozum nie
mógł zwyciężyć, bo głupie serce ciągle ukazywało zalety w obu panach, wprowadzając
zakłopotaną Blankę w coraz większy wir.
Tylko mArcin mógł o wszystkim przesądzić. Już teraz wiedziała, ze jeśli wyzna jej miłość,
na pewno będą razem, ale jeżeli nie... Blance zrobiło się słabo. Usiadła na ławce i skryła
twarz w dłoniach. Podnosząc wzrok, ujrzała kobietę, mającą pełny kosz czerwonych róż.
- Kupi pani kwiat? - sptała.
- Tak... - odrzekła cicho Blanka.
Trzymała w dłoniachpiękną, krwistą, dojrzałą różę. Zaczęła deloktować się jej zpachem,
gładzić palcami płatki, liście i kolce... Wstała. Przez chwilę szła wolno, ale stopniowo zaczęła
przyspieszać. Wreszcie biegła. Coraz prędzej i prędzej. Niczym burza weszła po schodzach
prowadzących do domu Marcina. Nacisnęła dwonek, drzwi się otworzyły i ujrzała go.
Wyciągnęła ku niemu rękę, której trzymała kwiat.
- Blanko... Blanko co ty robisz?- spytał nieco zaniepokojony.
- Przyszłam ci powedziec...
- Co powedziec?
- Że cię kocham - wyszeptała.
Przez moment patrzyli sobie prosto w oczy, aż nagle on spuścił wzrok i odwrócił sie.
Położył ręce na biodrach i rzekł:
- Nie możesz mnie kochac Blanko, tak samo jek ja nie mogę kochac ciebie.
- Dlaczego?
- Bo nie jesteśmy sobie przeznaczeni.
- Marcin... Popatrz na mnie!- krzyknęła, odwracając go ku sobie - I teraz poiwedz, że mnie
nie kochasz.
- Dlaczego wszystko utrudniasz? - mówił spokojnie, ale ze smustkiem.
- Bo za parę lat nie chcę obudzić się z przytłaczającą myślą, że mogło być inaczej...
Wszystko dokładnie sobie przemyślałam. Nigdy nie byłeś mi obojętny. Gdybyś od razu
powiedział, co czujesz, żylibyśmy sobie szczęśliwie, może mielibyśmy dzieci... ale ty... my
wciąż udawaliśmy.
- My? - spytał zaskoczony.
- Tak... ja przed samą sobą. Nigdy nie byłam w stosunku do siebie szczera, nie chciałam
wgłębić się w najmniejsze zakamarki mojego serca. Ale już to zrobiłam i ... i teraz wszystko
już wiem. Nie zamierzam znowu udawać. Pragnę wykrzyczeć całemu światy, ze cię
kocham! Chcę być wolna Marcin... NIe pozwól mi być więźniem we własnym ciele...
Pocałuj mnie... Proszę, błagam... Pocałuj tak, jak za pierwszsym razem, tylko mocniej,
goręcej... Nie stój tak, kochaj mnie! - mówiąc to, rzuciła mu się w ramiona, jednak on ją
odepchnął i wyszedł z domu...
- Jak możesz tak po prostu wychodzić?! Otworzyłam przed tobą moje serce ty draniu!
Wracaj! - krzyczała, dobrze wiedząc, ze nic to nie zmieni.
Zsunęła się po ścianie z policzkami mokrymi od łez... Pierwszy raz od dawna, zanosiła się
od płaczu...

Dalszą część umieszczę w komentarzu pod spodem, bo tutaj brakuje mi już miejsca XD

Z góry sory za błędy




Obserwuj wątek
    • heather_ Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 13:56
      oczywiście, bardzo mi się podoba. nie poddawaj się i pisz dalej! zawsze możesz ciekawie
      ubarwić całą fabułę. chętnie przeczytam Twoją książkę. (:
      • sweetgirl28 Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać 17.04.10, 19:56
        Jasne to świetne.
    • slodkiporanek Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 14:03
      Jeśli w jakiś sposób, pisanie sprawia ci przyjemnosc, to oczywiscie ze jest sens.
      nie przepadam za tego typu ksiazkami, bo sa przewidywalne.
      gdybys cos zmodyfikowala na bardziej... niespodziewane, na pewno powiesc by na
      tym zyskła.
    • demusz Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 14:05
      super, mam ochotę przeczytać całość. :3
      • bgirl Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 14:14
        nie przejmuj się krytykami, pisz dalej, później może być tylko lepiej ;]
    • slipknot. Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 14:13
      muszę ci powiedzieć, że osiągnęłaś to co nie często udaje się autorom książek. - twoja powieść
      jest nieprzewidywalna. bardzo mi się podoba , chętnie przeczytałabym całą. nie poddawaj się !
      • dominisiaaa Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 14:32
        chętnie przeczytam całośc.
        • misia_147 Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 14:36
          Też chciałabym przeczytać całość ; ]]]
    • angelina5 Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 14:45
      Marcin szedł przed siebie zastanawiając się co ma zrobić. Wrócić i powiedzieć Blance jek
      bardzo mu na niej zależy? Już kiedyś popełnił ten "błąd" i nie chciał go powtórzyć.Z
      drugiej strony, tym razem ona czuła to samo. Jednak w tej chwili Blanka należała do
      Artura. Była jego ukochaną narzeczoną. Nie był w stanie pozbawić brata jego szczęścia.
      Postanowił wrócić i wszystko Blance wyjaśnić.
      Zastał ją opartą o ścianę z kamiennym wyrazem twarzy. Gdy na niego spojrzała, tak
      wrogo i nieprzyjemnie, poczuł w sercu ukłucie.
      - Przepraszam, że wyszedłem - wykrztusił. - To wszystko bardzo mnie przytłacza, czasem
      nie wiem, ja się zachować... Szczególnie w takiej sytuacji...
      - Nie zadręczaj sie- przerwała mu Blanka szorstkim tonem.- Trochę się zapomniałam.
      - Zapomniałaś się?
      - Zapomniałam, ze to ziemia, nie raj.
      Te słowa obudziły w nim lęk. Tak samo napisał w liście, kiedy chciał się z Blanką pożegnać.
      Czy tym razem, to ona się z nim żegnała?
      - NIe wyprę się tego, co poiwedziała -ciągnęła dalej. - Bardzo cię kocham i nic tego nie
      zmieni. Nie lubie udawać... Ale czasami trzeba... Skłoniłeś mnie do płaczu, nienawidzę cię za
      to. Nienawidzę cię również dlatego, że zostawiłeś mi tamten list- przez ciebie cierpiałam.
      Nienawidzę cię za to, że odepchnąłeś mnie, kiedy wyjawiłam swoje uczucia. Ale najbardziej
      nienawidzę siebie, bo pomimo tych wszystkich gorzkich słów, jakimi cię obdarzyłam, moja
      miłość nie zgasła... Jadnak jestem realistką. Arócę do Artura i będę nieszczęśliwa... Coż, taki
      mój los. Widać spełnienie marzeń, nie jest mi dane...
      - Kiedy tak mówisz pęka mi serce Blanko. Myślisz, że mi jest łatwo? Odszedłem. Tak. Ale to
      tylko dlatego, że bardzo cię kocham. Tak. Kocham do szaleństwa... Reszta nie ma
      znaczenia. Gdyby nie Artur... Zrozum, to mój brat. Nie mogę mu tego zrobić.
      Wpatrywał się w nią jak w zachód słońca... Była taka piękna i tak szybko znikała...
      - Znowu nie mogę cie kochać Blanko...
      Po jej policzku ponownie spłynęła łza. Marcin czule objął ukochaną.
      - Pocałuj mnie szepnęła Blanka.
      - Ale...
      - Ostatni raz. Nie mów jednak, ze mnie kochasz. Rozstanie byłoby zbyt trudne.
      Marcin bez słowa musnął ją ustami.
      Zapadła cisza. Długa i niekomfortowa. Nie chcieli odejść, wciąż trzymali się za ręce.
      - Pociąg odjeżdża - rzekła Blanka. - Mogę jeszcze wyskoczyć... Jeszcze nie jest za późno.
      Możemy poczekać na następny pociąg i wyruszyć w świat... raze. Wystarczy jedno twoje
      słowo, a wyskoczę.
      - Nie Blanko.. Pociąg jedzie zbyt szybko. Wyskakując, zabijesz się.
      - Jadąc dalej, pogrążę się w rozpaczy.
      - Ale będziesz żyła.
      - Co to z życie?
      - Dosyć pogaduszek. Jesteś za daleko, nie usłyszę cię.
      - Będę krzyczeć.
      - To nic nie da. Zostałem na peronie. Sam. Czekam...
      - Na co?
      - NA ciebie. Ale ty nigdy nie wrócisz, bo twoje podróż jest wieczna. Ja jednak będę czekał,
      choć dobrze wiem, że to bez sensu.
      - Nie możesz wiejść do innego pociągu?
      - Co to za podróż bez ciebie?
      - Może wrócę?
      - Nie wrócisz Blanko...
      Znowu zamilkli zatopieni w rozpaczy.
      - Kocham cię -rzekł Marcin.
      - Miałeś tego nie mówić- powiedziała zasmucona Blanka.
      - To bez znaczenia. Ty i tak już nie słyszysz.
      - Echo zawsze będzie mi niosło te słowa - wyszeptała.- A ja będę płakać w tym pociągu i
      myśleć, że mogło być przecież inaczej...


      I co Wy na to? To niby koniec, ale mogę napisać jeszcze drugą część, która w
      przeciwieństwie do tej, zakończyłaby się happy endem. Tylko nie wiem czy jest sens pisać
      dalej.

      Co o tym myślicie?
      • angelina5 THE END 16.04.10, 14:47
        smile
      • trzpiotka Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 15:18
        To jest CUDOWNE! Takie wzruszające... Koniecznie pisz dalej! I w drugiej części zrób
        szczęściwe zakończenie, bo nie znoszę smutnych. Podoba mi się motyw z pociągiem, lubie
        takie przenośne znaczenia.
        Cieszę się, ze stosujesz sporo dialogów, bo nie przepadam za książkami przepełnionym
        opisami, z resztą, moło kto takie lubi. Sama piszę i rozumiem co chciałaś przekazać poprzez
        taki styl pisania. O dziwo nie przeszkadzają mi powtórzenia, mam wrażenie, że tak ma po
        prostu być
        Tak 3maj! Mi się bardzo podoba big_grin
      • klama_kcmil PISZ DALEJ. 18.04.10, 12:47
        Strasznie fajne, podoba mi się smile)
    • razzle Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 14:52
      mi to za bardzo nie podchodzi - fabuła oklepana, szablonowe postaci. no ale są
      gusta i guściki.
      przydałoby się więcej opisów, bo fragmenty, które przytoczyłaś, składają się
      praktycznie z samych dialogów. i znajdź sobie jakąś chętną osobę do korekty
      prac, bo ortografia trochę kuleje, no i wszędzie pełno powtórzeń i innych błędów
      językowych.
      • exam. Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 15:00
        mnie się podoba.
        pisz dalej.
      • angelina5 Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 15:12
        Fabuły raczej się nie czepiaj, bo do kończa jej nie znasz. Zarysowałam tylko akcję,
        omijając kilka ważnych wątków. Np. chorobę Marcina.
        Będów technicznych jestem świadoma. Gybym nie pisała do szuflady na pewno byłoby
        ich mniej, a nawet wcale. Dowodem na to są nagrody, które zdobywam za prace wysłane
        na konkursy, nie żebym się chwaliła wink
        Ale ma prawo ci się nie podobać i dziękuję ci za obiektywną wypowiedź smile
        • smileymiley1995 WOW... 16.04.10, 15:59
          To jest świetne...naprawdę bardzo dobre!surprised
        • razzle Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 16:50
          angelina5 napisał(a):

          > Fabuły raczej się nie czepiaj, bo do kończa jej nie znasz. Zarysowałam tylko ak
          > cję,
          > omijając kilka ważnych wątków. Np. chorobę Marcina.
          > Będów technicznych jestem świadoma. Gybym nie pisała do szuflady na pewno byłob
          > y
          > ich mniej, a nawet wcale. Dowodem na to są nagrody, które zdobywam za prace wys
          > łane
          > na konkursy, nie żebym się chwaliła wink
          > Ale ma prawo ci się nie podobać i dziękuję ci za obiektywną wypowiedź smile

          rozumiem, że ten post był do mnie?

          hm, może z tą fabułą źle się wyraziłam - chodziło mi mniej więcej o to, że
          gdybym trafiła na opis tej książki, na pewno bym jej nie kupiła/nie
          wypożyczyła/cokolwiek. wiem, że aby ocenić jakikolwiek tekst, powinnam
          przeczytać go w całości, ale musi być w nim również coś, co sprawiłoby, że w
          ogóle zachciałoby mi się do niego zabierać. a tego, osobiście, w twoim utworze
          nie widzę. sry. jeśli przeczytałabym twoją ewentualną książkę, pewnie zrobiłabym
          to z nudów albo przypadkiem - a na pewno zdajesz sobie sprawę z tego, że takie
          za długo w pamięci czytelnika nie pozostają.
          nie bawię się w żadnego krytyka literackiego, bo nim nie jestem i nigdy nie będę
          - po prostu próbuję ocenić Niespełnione marzenia z punktu widzenia
          przeciętnego czytelnika, którym jestem na przykład ja. kurczę, ja po prostu mam
          takie nieoparte wrażenie, że jak już będziesz autorką, to taką, której książki
          miło i szybko się czyta, ale i równie szybko zapomina. a chyba nie o tym marzy
          każdy pisarz, prawda? i nie odbieraj tej wypowiedzi jako ataku, broń Boże. jak
          już wspominałam - są gusta i guściki, a widzę, że wielu ludziom tutaj twoja
          praca się podobała.
    • kikunia Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 15:25
      pisz dalej. ; )
    • cukiereczek. świetne ! 16.04.10, 15:28
      Jak dla mnie super , bardzo mi się podobaa ; ))
      jak napiszesz drugą część to daj znać , chętnie przeczytam .
      • gumowamalina Re: świetne ! 16.04.10, 15:40
        pisz dalej chętnie przeczytałabym całość, może wrzucaj na bloga?big_grinbig_grinbig_grin
    • deedee Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 15:50
      fajne .. kontynuuj wink
    • castille Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 16:03
      To jest świetne, bardzo chciała bym przeczytać całość. smilekiss
    • scarletrose Ogółem jest dobrze, jednak... 16.04.10, 16:17
      Nie zaprzeczę, że piszesz nieźle, bo piszesz, aczkolwiek do popadania w zachwyt
      jest jeszcze daleko. Przede wszystkim na początku trochę zraziła mnie fabuła -
      Artur jest bratem Marcina? Poczułam się niczym w modzie na sukces, naprawdę,
      takie zagrania chyba są tam normą. Ale mniejsza z tym. W odpowiedzi na czyjś
      komentarz uchyliłaś jeszcze rąbka tajemnicy, że Marcin był/jest chory (nie
      jestem pewna, bo tego nie określiłaś). Pozostawione są jednak wątpliwości -
      skoro Marcin był włóczęgą i miał trudne życie, to jak było z Arturem? Tego nie
      napisałaś, a przecież są ze sobą spokrewnieni. Dialogi są dosyć mdłe, typowe dla
      każdego harlequina. Poza tym jest ich o wiele za dużo - a gdzie opisy przeżyć
      wewnętrznych? Za mało, zdecydowanie za mało. W ogóle nie przywiązujesz też wagi
      to tego, jak wyglądało dane miejsce, a w miarę porządny opis by się przydał
      (byleby nie za długi - wtedy czytelnik poczuje się znudzony). Co tam jeszcze...
      ach, nie, błagam, nie pisz kolejnej części! Zrobisz z tego niepotrzebną farsę;
      lepiej zacznij coś nowego niż ciągnąć tę historię i dalej męczyć bohaterów. Co
      za dużo to niezdrowo (szczególnie można to zauważyć w przypadku pani Meyer...).
      Takie jest moje zdanie. Ogółem? Poprawnie. Nie wzbudziło to we mnie jednak jakiś
      głębszych emocji, a chyba powinno. Ale ćwiczenia czynią mistrza. Życzę
      powodzenia w dalszych przygodach z literaturą i mam nadzieję, że nie
      przesadziłam z krytyką ;>
      • angelina5 Re: Ogółem jest dobrze, jednak... 16.04.10, 16:54
        Chyba jednak troszkę przesadziłaś...
        To pokolei.
        Po pierwsze, nie porównuj tego do mody na sukces, bo doprawdy, nie wiesz o czym
        piszesz, nie znasz całej książki tylko krótki zarys fabuły i zaledwie 6 ostatnich stron .
        Dlatego właśnie nie opisałam jak wygląda miejsce zdarzenia, bo zrobiłam to wcześniej,
        apropo - to Rosja, a dokładniej Moskwa, bo tam przebywał Marcin.
        Marcin jest włóczęgą, bo jako dziecko uciekł z pijackiej rodziny. Dlatego właśnie Nie chce
        odbierać bratu Blanki, bo już kiedyś go zawiódł, sostawiając go samego z nieobliczalnymi
        rodzicami.
        Dialogi są dosyć mdłe, typowe dl
        > a
        > każdego harlequina.
        Dziękuję za komplement, uwielbiam harlequiny wink
        Opis przeżyć wewnętrznych... Popracuję nad tym, dzięki za radę. Ale zastosowałam ich
        znacznie więcej w całej książce, podkreślam, że to tylko fragment.
        Nie pisać kolejnej części? Właśnie na złość Tobie napiszę tongue_out
        Ćwiczenia czynią mistrza? Zapewne. Potwierdza to ilość wygranych przezemnie konkursów
        pisarskich wink

        Na przyszłość. Krytykuj tylko to, czego jesteś na 100% pewna, np. tego jednego
        fragmentu, bo nie wiesz, co było dokładnie 112 stron wcześniej
        • scarletrose Re: Ogółem jest dobrze, jednak... 16.04.10, 17:02
          Spotkanie brata mężczyzny, w którym było się zakochanym, zaręczenie się z nim i
          dopiero potem dowiedzenie się, że jest z tamtym spokrewniony wystarcza mi, żeby
          porównać Twój utwór z modą na sukces. Nie chciałam Cię urazić, lecz pomóc - to
          naprawdę oklepana fabuła. Na dodatek "wyjęty spod prawa" tajemniczy
          Marcin włóczęga... ile to już takich literatura widziała! Myślę, że każdy autor
          chciałby czymś zaskoczyć swoich czytelników, a nie tylko ubierać powstałe już
          historie w zmienione wydarzenia. A co do kolejnej części: jasne, to Twoja
          sprawa, możesz ją napisać, lecz sama chciałaś poznać odpowiedź na swoje pytanie,
          toteż odpowiedziałam. Nie uważasz jednak, że będzie to już robienie komedii?
          Przesadnie wiele mało realistycznych wydarzeń (na dodatek w romansie) sprawia,
          że życie bohaterów zamienia się w istną katorgę. "Ćwiczenia czynią mistrza?
          Zapewne. Potwierdza to ilość wygranych przezemnie konkursów pisarskich wink" - nie
          zmienia to faktu, że nadal robisz błędy, a przecież umieściłaś swoją pracę po
          to, byśmy ją ocenili, czyż nie? Po za tym, trochę skromności. Mistrzem jeszcze
          nie jesteś.
          • scarletrose Jeszcze coś! 16.04.10, 17:05
            Naprawdę myśląc, że pisząc miejsce miałam na myśli kraj, w którym rozgrywa się
            akcja? Weź dowolną książkę i przekartkuj kilka stron. Zauważ ile jest tam opisów
            otoczenia - miejsc, w których aktualnie znajduje się bohater. To ważne
            dla każdej książki, nawet romansidła.
            • scarletrose Re: Jeszcze coś! 16.04.10, 17:05
              * myślisz - przepraszam, pomyłka xD
              • angelina5 scarletrose 16.04.10, 18:02
                A Ty ciągle o tym samym! Myślisz, że jestem taka tępa, że nie opisałam jak ta Rosja
                wygląda?! Powtarzam po raz kolejny, nie oceniaj tego, czego tak naprawdę nie wiedziałaś,
                ale to, co do czego jesteś absolutnie pewna, czyli w tym przypadku fragment, który
                podałam. Nie podoba Ci się? No i gitara! Mówiłaś coś o opisie przeżyć wewnętrznych, że za
                mało ich. Nad tym popracuję. Ale ostro przesadzasz oceniając ogólem moją książkę,
                znając tylko jej zarys i to baaaardzo skromny.
                I wiem, ze nie jestem mistrzem, mam 15 lat i ciągle się uczę. Nie uważam się za geniusza,
                gdyby było inaczej, nie pytałabym was o zdanie. Ale nie dam się też bezpodstawnie
                obrażać, no sorry.
                • scarletrose Re: scarletrose 16.04.10, 18:06
                  Hej, czy ja Cię obraziłam? Kiedy, gdzie? Możesz mi to pokazać?
                  Miejsce akcji... raju, chyba przecież wyraziłam się jasno? Nie chodzi mi o to,
                  jak wygląda Rosja, tylko o to, że nie przywiązujesz uwagi do opisów obecnych
                  miejsc akcji - pokoju w którym znajdują się bohaterowie, ulicy czy nawet tego,
                  jak wyglądają. Tyle.
                  Chciałam tylko pomóc, bo dla mnie samej krytyka jest bardzo ważna i prowadzi do
                  doskonalenia się. Ave.
                  • angelina5 Ojejciu... 16.04.10, 18:36
                    Nie kochana, nie wyraziłaś się jasno. Napisałaś coś w tylu, czy myślę, że wystarczy, iż
                    napiszę, że była to Rosja... Nie mam zamiaru się z Tobą kłócić dziewczyno, jednak będę
                    broniła swoich przekonań, tak jak Ty bronisz swoich. Chyba obie jesteśmy uparte XD
                    Nie ważne, wyraziłaś swoje zdanie, jest git.
                    Na pewno wykorzystam Twoją radę względem opisów, bo sama przyznaję, ze ma ich za
                    dużo.
                    Ale w życiu nie zgodzę sie z tym, że jest to podobne do mody na sukces.
                    I żeby już skończyć tą... rozmowę? Powiem, że troche sie zagalopowiałam, mówiąc, ze
                    mnie obrażasz. Miałam na myśli to, że nigdy nie posunęłabym się do tego, aby brać
                    przykład z MODY NA SUKCES XD
                    Rozumiesz o co mi chodzi? Jeśli nie to trudno.
                    Ale na pewno będę stosowała nieco wiecej opisów.

                    I koniec z kłótniami, bo z natury jestem raczej spokojna

                • angelina5 Aha i jeszcze jedno 16.04.10, 18:09
                  Żeby porównać moją książkę do mody na sukces, musiałabyś ją najpierw przecztać. Ale
                  skoro takie masz skojarzenia, to prosze bardzo, wolny kraj. Ja jednak zostaję przy tym,
                  że "Niespełnione marzenia", a "Moda na sukces" to dwie zupełnie inne bajki.
                  Pozdro
                  • scarletrose Re: Aha i jeszcze jedno 16.04.10, 18:12
                    Okay, niech Ci będzie. Ja tylko mówię, co myślę, o co nas przecież prosiłaś. Po
                    prostu twierdzę, że ten utwór do oryginalnych nie należy.
    • messalina Nie sadzilam, ze 'moda na sukces' tak insipiruje. 16.04.10, 16:29
      Ave.
      • vemisia Koniec. 16.04.10, 16:40
        Nie przepadam ze tego typu książkami.Są nudne i w ogóle.Ale to nie ode mnie
        zależy ja mam swój gust ale jak widać innym kociakom twoja książka się spodobała.

        Gdyby to ode mnie zależało to The End.
        • angelina5 Re: Koniec. 16.04.10, 16:57
          No i gitara, ma prawo Ci się nie podobać, ale jesli byłabyś tak uprzejma, to napisz, co
          konkretnie Ci się nie podobało. Sam pomysł, czy sposób pisania. Chcę wiedzieć, co
          ewentualnie proponujesz mi zmienić
          • vemisia Re: Koniec. 18.04.10, 12:33
            angelina5 napisał(a):

            > No i gitara, ma prawo Ci się nie podobać, ale jesli byłabyś tak uprzejma, to na
            > pisz, co
            > konkretnie Ci się nie podobało. Sam pomysł, czy sposób pisania. Chcę wiedzieć,
            > co
            > ewentualnie proponujesz mi zmienić

            Wiesz co to już nawet nie chodzi o twoje opowiadanie,to jest po prostu
            gust.Oczywiście jeżeli lubisz pisać to rób to dalej.big_grin
      • angelina5 Re: Nie sadzilam, ze 'moda na sukces' tak insipir 16.04.10, 16:55
        Mody na sukces nie oglądam, SOŁ...
    • theblackone. Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 16:39
      Bardzo przewidywalne. I trochę oklepane.
      Ale ładnie napisane - to jedna z najlepszych opowieści, które czytałam na Kotku. Więc, jeśli
      sprawia ci to przyjemność - pewnie, pisz dalej. :}
      • angelina5 Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 17:00
        Już drugi raz czytam, ze przewidywalne. Czy możesz mi napisać, co w tym jest
        przewidywalne? Nie piszę tego dlatego, że przeszkadza mi Twój koment, ale chciałabym
        wiedzieć, co ewentualnie zmienić.
        • theblackone. Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 17:40
          Chodzi o to, że wiadomo, że ten gorący latynos okaże się być głupkiem, i że napewno Blanka
          nie będzie miała z nim dzieci, a mądry, ale prosty facet nie będzie nigdy jej zadowalał. To taki
          stereotyp. Jak tylko się pojawia, już wiadomo, o co chodzi. Spróbuj inaczej. Może okaże się,
          że to właśnie gorący latynos okazał się być najbardziej opiekuńczy, kiedy jego babcia nagle
          zachoruje na raka? A może ten mądry, z walizeczką i pracą w dużej firmie, będzie brał
          narkotyki? Unikaj stereotypów, myśl poza schematami. Powodzenia. :} Tak jak kiedyś
          powiedział mój ukochany pan od polskiego, 'to, co dzieje się teraz, nie jest tak interesujące,
          jak to, co może się stać za chwilę.'
          • angelina5 I o to mi chodziło! 16.04.10, 18:13
            Dzięki theblackone, szczerze mówiąc, nawet myślałam o takim obrocie sprawy, ale nie
            wiedziałam, czy byłoby to dobre.
            Thanks za radę kiss
    • piano Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 17:12
      pisz, pisz ;D
    • akka Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 17:19
      Fajna jest ta twoja książka!! brawo
    • g_o_s_i_a Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 17:20
      Łał, super, naprawdę super.
    • yzz. tutaj. przeczytaj. 16.04.10, 17:41
      ciekawa jestem co by było gdyby 'główny' chłopak był nieziemsko brzydki <lol2>
      wszystkie te opowiadania są takie same. jest zagubione, biedne dziewczę, które
      poznaje swego cudnego księcia z bajki, a później gdzieś zaplątuje się jakaś
      podła świnia płci w zależności od opowiadania. powiewa nudą, bo opisywanie
      samych miłosnych wzlotów i upadków jest już mocno przereklamowane... nie macie
      pomysłów na opowiadania, a piszecie. jaki to ma sens? ludzie nie chcą czytać
      ciągle tego samego. może jakaś książka akcji? albo grozy?

      co do samej treści: to trochę nierealne żeby facet, ot tak ufał dziewczynie na
      amen i jej tak gadał o tej wierności. to dobre, ale na telenowelę.
      "- Nic. Po prostu martwię się o ciebie.
      - Nie musisz. Jestem trochę zmęczona, te ostatnie wydarzenia mnie wyczerpały. To
      wszystko - rzekła unikając jego spojrzenia."
      - rzekła? daj spokój. wyszukany
      język wcale nie jest fajny.
      "krwistą(...)różę" - what??? jeśli już to krwistoczerwoną.

      no i ten cały Marcin na końcu to po prostu... trudno mi to opisać. jego
      zachowanie było tak chamskie, że aż nie prawdopodobne.

      ogólnie to nawet dobrze piszesz tylko:

      po pierwsze:
      - pomyśl nad ciekawszym tematem do pisania

      po drugie:
      - nie zamieszczaj kulminacyjnej sceny na forum i nie streszczaj, bo wszystko już
      będzie wiadomo i nie nikt nie będzie chciał tego czytać.

      po trzecie:
      - za dużo tutaj miłości Blanki. jeśli chcesz zainteresować czytelnika to
      wprowadź trochę akcji, a nie takie nudy: w stylu kocham jednego, ale jednak
      nie, może tego drugiego. o, jest jeszcze trzeci.


      no i raczej tyle.
      życzę powodzenia, bo piszesz dobrze tyle, że temat beznadziejny.
      pozdrawiam, yzz.
      • angelina5 Re: tutaj. przeczytaj. 16.04.10, 18:23
        Masz racje. Nie potrzebnie zamieściłam tutaj punkt kulminacyjny, bo wile osób nie rozumie
        tak naprawde w czym tkwi sens wszystkiego. Ty też wink
        Dzięki za rady, bo większość jest super, ale Blanka nie jest biedną, małą, zagubioną
        dziewczynką. Wprost przeciwnie. Jest piękna i bardzo wybredna.
        Ale w sumie to chyba Cie posłucham, ale zrobię też tak, jak większość kotkowiczek mi
        doradzało.
        Napiszę 2 część, jednak najpierw wprowadzę kilka zmian do pierwszej. Bo to co napisałam
        teraz, to tylko szkic, jeszcze wiele można w niej zmienić.
        Jeszcze raz dzięki za rady i wielkie thanks za to, że nie porównałaś tego do MODY NA
        SUKCES XD
        • angelina5 BASTA 16.04.10, 18:49
          Po głębszym zastanowieniu i po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, jednak nie będę
          kontynuować "Niespełnionych marzeń". Po paru krytycznych komentarzach stwierdzam,
          że mi się to też przetsaj podobać XD
          Napiszę coś zupełnie innego i może mi wyjdzie.
          Dzięki wszystkim za rady. Zarówno za poparcie jak i za krytykę. Wszystko postaram się
          wprowadzić w życie.
          Jak chcecie, to możecie usunąć ten wątek, żeby nie zaśmiecał forum.
          No i GRACIAS za to, że w ogóle chciało wam się to czytać XD
          • pollyanna. ;) 16.04.10, 19:02
            Eee tam, mi się podoba. wink

            Tylko Marcin mi się skojarzył z Zenkiem z książki "Ten Obcy".

            Dla mnie git, tylko może w wypowiedziach mniej wielokropków.?
            I trochę dramatyczny ten koniec xd
    • girl_ Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 18:47
      pewnie! pisz i sie nie zastanawiaj,bo ja np. nie nawidze czytać książek a twoja jest świetna!kissbig_grin
    • violet_ "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 18:59
      jeśli sprawia Ci przyjemność pisanie - to jasne, pisz.
      jest całkiem ładnie, jedno z najlepszych na kotku.
      • blackcafe Książka na półce.. 16.04.10, 19:33
        A chciałabym zobaczyć tę książkę w księgarni, albo u siebie w domu..
        Czyli, no, chciałabym ją przeczytać, trzymać w dłoni.

        Napisz co innego, jak chcesz, lecz to dokończ, proszę ..
        smirk
        • angelina5 Re: Książka na półce.. 16.04.10, 20:45
          Eh, sama już nie wiem... Ale dzięki za tak miłe słowa kiss
          Może jednak napisze tą drugą część smile
    • kapi Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 16.04.10, 19:53
      Te fragmenty mi się nawet podobają . Są ładnie sformułowane , styl pisania jest
      dokładny , według mnie akcja się za szybko rozpędziła . Potrzebuję więcej opisów
      . Np. opis wyglądu domu Marcina , ta pani , która dała różę czy jakoś tak . Nic
      nie było tam o niej napisanego takiego ciekawego , że czytelnik by się
      zastanowił skąd się wzięła , itd.
      Ja lubię książki kiedy dużo się w nich dzieje . Wiem , że to jest bardziej
      romans , lecz czasami romans też potrzebuje trochę akcji . I coś może więcej niż
      te miłości , hmm ? I romantyczność , pocałunki , może i sceny erotyczne staraj
      się pisać bardzo uczuciowo , mam nadzieję , że wiesz o co mi chodzi .
      Ogólnie nie radziłabym zaczynać następnej części . Pozdrawiam serdecznie ,
      kapi .
    • paulusia098 Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 17.04.10, 19:16
      bożee , piękne , popłakałam się ; ((
      • oolluussiiaa96 Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 17.04.10, 19:41
        fajne to jest wink
    • klaudencja świetne! <3 17.04.10, 19:56
      Gdybyś wydała książkę na pewno bym ja przeczytała. Życzę powodzenia w dalszym
      pisaniu! (;
    • rashel Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 17.04.10, 20:06
      Również piszę książkę,więc wiem co czujesz. smile Nieustanne wątpliwości. Sądzę jednak, że
      powinnaś pisać dalej bo powieść zapowiada się całkiem ciekawie.smile
    • alexis960 Re: "Niespełnione marzenia" - jest sens pisać dal 17.04.10, 20:07
      Ajś fajna , bardzo fajna ... z chęcią przeczytam całą książkę , daj znak jak
      skończysz . ; ]]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka