A więc zaczne od tego ,że ...
od września zeszłego roku poszłam do gimnazjum..
do mojej klasy doszło pare nowych osób , a w tym za przeproszeniem szmata ..
pierwsze półrocze było ok, nie narzekam.
nawet polubiłam ją..
tylko że już na początku drugiego półrocza coś sie jej stało.. chodzi mi o to że po prostu ,,
ODJEBAŁO JEJ !!!!!!
no żal
np. na wf .. za każdym razem gdy grałyśmy np. w kosza było jej widać stanik..
ale nie tego się czepiam tylko tego że biegała po stadionie z jednym cyckiem w staniku ,a z
drugim w powietrzu.. a byli oczywiście chłopacy

masakra ,a ona jeszcze podjarana.
czy ona do cholery tego nie widzi??
wszystkich sie czepia . narzeka na wszystko ,przechwala sie... aż szkoda gadać.
kilka razy na wf chciałąm po prostu jej wygarnąć ,jak ona wygląda.. ale sie
powstrzymałąm.
moja kumpela zrobiłą to za mnie

az sie idiotka poryczała.
w maju powiedziała całej naszej klasie ze chce sie zminić.. ale sama nie wiem
jakoś żal mi się jej zrobiło. teraz moja przyjaciółka nie gada ze mną.

chodzi za tą całą
małpą.
połowa dziewczyn zaczeła z nią gadać.przesrane
Czy u was dziewczyny tak się zachowują?
Przesadzają? np. z tapetą, ciuchami , tego typu zachowaniem

?