ludzik8coco
29.06.06, 23:27
Witam!!
Moje dolegliwości ogólnie trwają około 3 lat.
W teście ślinowym na Candidę zauważyłem niedawno odnogi typowe dla Candidy.
Moja główna dolegliwość z którą nie daję sobie rady to jelito grube.Jest to
różnego rodzaju dyskomfort trudny do zdefiniowania.Czesto występują lużne
stolce nawet do 6 razy na dzień, ale nie koniecznie mają konsystęcję silnej
biegunki.Bywa że wtedy dyskomfort jest niewielki i jest w miarę ok. ogólnie w
samopoczuciu. Ale występują też często powodujące większy dyskomfort stałe
skurcze końcowego odcinka jelita, powodujące nieprzyjemny ból. Wygląda to
mniej więcej w ten sposób, że oko jelita jest jakby skórczowo zwężone
powiedzmy 8 cm od odbytu i kał ma problem z dalszym przejściem mimo że nie
jest wcale twardy. Robią się takie ołówkowe i cieńsze nacieki kału, który
twardnieje bliżej odbytu i powoduje dalszy dyskomfortowy ból. Organizm
zmuszony jest do jakby ciągłego bezskutecznego parcia na kał, bez efektów,
lub z niewielki efektem.
Dodatkowe dolegliwości towarzyszące (często szczególnie po posiłku) to
ciężkie do zdefiniowania "zmęczenie", "senność toksyczna",powodujące brak
energi do pracy - nie jest to w tym czasie spowodowane niewyspaniem, wypicie
kawe w takiej sytuacji nie skótkuje, a raczej przynosi odwrotny efekt,
Zdarza się też regularnie ból pęcherza szczególnie przy wypiciu gazowanego i
częste siusianie(cewka nie boli przy siusianiu).
Musze zaznaczyć, że nie boli mnie prawie nigdy brzuch w sensie brzuch z
przodu poniżej klatki piersiowej- piszę w woli ścisłości co mam na myśli
jeśli piszę o bólu jelia - ból bliżej odbytu.
Nie mam typowych zaparć bo jako zaparcie rozumiem brak wypróżnień przez kilka
dni, a ja wypróżniam się codziennie, a dolegliwości są. Bywa kilka dni
spokoju.
Badania jakie miałem robione to :
- kolonoskopia, sigmoidoskopia, gastroskopia, USG brzucha, pęcherza,
- morfologia (teraz miałem robione i z tego co widzę to wyszło sporo
kwasochłonnych- jeszcze nie byłem u lekarza,)
* nic nie znaleziono, więc najprostsza diagnoza to zespół jelita drażliwego,
Brałem różne leki bez większych efektów. Aktualnie biorę :
- duspatalin Retard - niby trochę pomaga ale nie 100% - skurcze występują,
- asentra - antydepresyjny - mozliwe ze troche dziala antydepresyjnie, ale
nie znosi dolegliwości jelitowych,
Staram się w miarę zdrowo odzywiać, ale generalnie jem to co jest w domu,
ciężko zachować specjalną dietę,
Nie zauważyłem alergii na mleko, ale raczej produkty typu, ser zółty,makaron
pogarszają stan jeli -takie mam wrażenie,więc mało tego jem.
- Kawę- czasami piję 1 rano - reakcja organizmu nie jest negatywna, ale
zdarza się że może pogłębić skurcz jelita jeśli już występował,
- Papieros - nie palę ale jeśli mi się zdarzy zapalić, lub gdybym nawet był
biernym palaczem to skutek jest bardzo negatywny na skurcz jelit, może to
wspomóc wypróżnienie , albo całkowicie je uniemożliwić.
Czasami mam objawy obniżonego poziomu cukru (nie mam cukrzycy) i muszę szybko
coś zjeść.
Możliwe że moje dolegliwości to w dużym stopniu syndrom jelita drażliwego.
Ale wydaje mi się że może on być wspomagany inną chorobą.
- Czy Candida byłaby widoczna w badaniu kolonoskopowym?
- Może lambie powodują pośrednio skurcze?
Jeśli leki nie pomagają na rozluźnienie i skurcz jelit to bardzo dobrze
pomaga mi alkohol w postaci kilku kieliszków wódki , albo 1- 2 piwa.
Czasami nie mam wyjścia muszę się tak leczyć, ale ileż można.
Proszę o opinie i porady.Może ktoś ma podobne dolegliwości,ciężko mi znależć
taką osobę.
Edek