gusia351
09.02.07, 13:19
Dzięki za dostępność na tym forum.
Przeczytałam wiele wypowiedzi i chyba jak dotąd nikt nie znalazł złotego
środka na pozbycie się tego grzyba i to jest najbardziej przygnębiające.
Mam 10-letniego syna u którego również to wykryto, badania robiłam w gruniu
2006 w CZMP w Łodzi, ale termin kolejnej wizyty mam odległy, no i zastanawiam
się co tu dalej robić.
Mój syn od małego ciągle przyjmował antybiotyki, doszło nawet do tego, że w
okresie przedszkolnym zaczął brać sterydy, jego problemem był zawsze
uporczywy, męczący kaszel i obfita gęsta wydzielina spływająca z nosa.
Robiłam wiele badań, ale właściwie wszystkie były w normie, a on nadal
chorował. Nafaszerowano go też różnymi środkami poprawiającymi odporność i
myślę, że to właśnie to też przyczyniło się do tego, że jego organizm nie
mógł sobie poradzić nawet z drobnymi infekcjami.
Rok temu trafiłam do Pani dr Gajos, ona rozpoczeła swoje działania od tzw.
oczyszczenia organizmu preparatami firmy Sanum, no i wszystko byłoby fajnie,
gdyby nie fakt, że syn, po wybraniu tych leków zaczął tracić na wadze, na
początku przyjęłam to ze spokojem, ale dzisiaj mnie to przeraża, bo jak długo
jego waga będzie szła w dół, na dodatek zaczęły się straszne bóle brzucha,
które wcześniej były tylko rano, zaraz po przebudzeniu i oddaniu kupy, teraz
są też w ciągu dnia. Po otrzymaniu wyników skonsultowałam się z pediatrą z
rejonu, przepisał nystatynę i lacidofil, a także z moją homeopatką, która też
mówiła żeby podawać nystatynę, citrosept i lacidofil. Niestety syn po
nystatynie dostawał biegunek, więc to odstawiłam .Pani homeopatka prosiła,
żebym zorientowała się co do możliwości kupienia kropli dr Reckeweg R 82,
niestety nie są zarejestrowane w Polsce, kiedyś były teraz nie, wię mam
wysłać do Sycowa receptę, aby tam zrobili coś podobnego, nie wiem czy to
jednak coś pomoże.
Oczywiście syn jest na diecie, ale nie tak strasznie rygorystycznej jak tu
czytałam, bo nie daje rady, ani on ani ja z ciągłym zabranianiem.
Chyba zrobię jeszcze jakieś dodatkowe badania, tylko nie wiem bardzo gdzie w
Łodzi to dobrze robią, bo może syn ma jeszcze jakieś paskudy.
Kto jest z Łodzi i boryka się z tym grzybem, a może zna naprawdę dobrego
lekarza, proszę o kontakt.