oliwka3331
12.05.07, 14:20
Witam,
Problem candidy jest dla mnie nowy (tzn. dopiero teraz o nim usłyszałam,
natomiast uświadomiłam sobie, że dotyczy mnie od lat). Około 6 lat temu
zaczęłam miec problemy z ustami (wiecznie wysuszone, spierzchnięte z
zajadami). Chodziłam do dwóch lekarzy dermatologów oraz do rodzinnego, ale
początkowo leczyli mnie lekarstwami na opryszczkę oraz antybiotykami. Po
jakimś czasie trwania kuracji w kącikach ust miałam duże otwarte rany.
Problemem było dla mnie jedzenie, picie, a nawet mówienie. Wówczas jeden z
lekarzy spytał mnie delikatnie, czy aby "od dołu" wszystko ze mną w porządku.
Zdziwiona przytaknęłam, zupełnie nie widząc związku. Lekarz przepisał mi
metronidazol, clotrimazolum, a na cięższe chwile Travocort. Po około dwóch
miesiącach stan moich ust zdecydowanie się poprawił. Od tamtej pory co jakiś
czas historia się powtarza. Niedawno zauważyłam u siebie niepokojące objawy
(pieczenie, upławy) więc wybrałam się do ginekologa. Zrobiłam cytologię -
wszystko OK - I Grupa, ale niestety usłyszałam o infekcji wywołanej przez
candida. Dostałam Pimafucin (3 tabletki do stosowania co drugi dzień)a mąż
Fluconazole (7-dniowa kuracja). Niestety objawy nadal nie ustąpiły, za to
pojawiły mi się 2 tygodnie temu rany w kącikach ust. Jestem załamana, już nie
wiem czym mam się smarowac. Co do pochwy to spróbuję -zgodnie z waszymi
poradami kwas borny. Ale czym smarowac usta? I jeszcze jedno, czy ta dieta o
której piszecie w moim przypadku jest potrzebna? Oczywiście, teraz jestem na
diecie przymusowej (nic ostrego i słonego). Proszę o rady