mariner4
08.10.09, 08:24
Niewidomy student o imieniu Filip wpadł pod pociąg metra i stracił nogę.
Lekarze warszawskich szpitali odmawiają leczenia bo, "jego matka publicznie
kwestionuje kwalifikacje lekarzy".
Czyli pełnoletni chłopak odpowiada za o co mówi jego matka.
Lekarze więc zastosowali odpowiedzialność zbiorową.
Tym co słabo znają historię mówię, że podstawowy zarzut stawiany systemom
totalitarnym było stosowanie właśnie odpowiedzialności zbiorowej. Reszta to
tylko konsekwencje tejże.
Za nieprawomyślną wypowiedź np w PRL karano całe rodziny. Za wypowiedź tatusia
nie przyjmowano na studia syna i tak dalej.
Najwyższy czas poddać medyków konkurencji. To są manowce państwowej SZ.
Najlepiej zarabiająca grupa zawodowa uczyniła sobie ze społecznej SZ prywatny
folwark.
Jak donosi TVN24 podobno jest t zgodne z prawem....
M.