aiwom2
05.03.14, 18:13
Gdyby zrobic kontrole wszystkich lekarzy to znajdzie sie choc jeden uczciwy?
"Już prawie 1400 skarg na lekarzy-naciągaczy trafiło do NFZ. Okazuje się, że Fundusz płacił za zabiegi, których pacjenci nigdy nie mieli, i wizyty w szpitalach, które nigdy się nie odbyły. Chodzi o kwoty od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Pacjenci skarżą się po przeanalizowaniu swoich kont w ZIP-ie, czyli Zintegrowanym Informatorze Pacjenta. Działa on od lipca 2013 r. i od tego momentu każdy, kto poprosi o dostęp do niego, może sprawdzić, gdzie był leczony i za jakie świadczenia Fundusz zapłacił.
Zanim ZIP zaczął działać, wykrycie, że ktoś brał pieniądze za świadczenia, których wcale nam nie udzielił, graniczyło z cudem. Teraz widać to jak na dłoni. Wystarczy sprawdzić. Do oddziałów NFZ codziennie dzwonią ludzie zaniepokojeni tym, co obserwują na swoim koncie. - Prawie 1400 - to liczba tych skarg, które Fundusz otrzymał na piśmie. Tylko te możemy rozpatrzyć - wyjaśnia Sylwia Wędrzyk z NFZ."
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,15545625,Jedna_wizyta_u_stomatologa__a_ten_zglosil_do_Funduszu.html#BoxSlotII3img