Dodaj do ulubionych

WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 14:13
Zaczynam ten wątek, żeby udowodnić, że oprócz tych wszystkich smutnych
przygód jakie skłaniają Was do kontaktu z placówkami służby zdrowia, zdarzają
się też śmieszne historie. Wpisujcie co humorystycznego/głupiego spotkało Was
w szpitalu, przychodni itp., w kontakcie z personelem i współtowarzyszami
niedoli czyli pacjentami. Zaznaczam: nie chodzi o poprawienie wizerunku
społecznego tej instytucji.
Gorąco pozdrawiam, zdrówka życzę.

Miałam wtedy 17 lat, tak się poukładało, że trafiłam na oddział z dorosłymi.
Wspominam jednego arcywesołego pacjenta, który raczył pozostałych cierpiących
kuracją piwną - mnie kulturalnie nie częstował, bo jak twierdził
"nieletni pić nie powinni"- dobrze się znał na przepisach, no nie? Właściwie
to mianował się ekspertem od leczenia "tego co mają wszyscy" - do czasu, aż
pielęgniarka zauważyła, że w koszu na jego sali piętrzą się puszki i
poszczuła go ordynatorem. Ehh to samoleczenie, pytanie po co mu był szpital?

Ps. Opisujcie też jak sobie organizujecie czas w szpitalu.

Obserwuj wątek
    • Gość: twarda Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 14:58
      Miałam wątpliwą przyjemność przebywania na oddziale wewnętrznym w podobnych
      okolicznościach. Pacjentki: Ja - wówczas 16 lat i 7 pozostałych pań - średnia
      wieku 80 lat. Przez 2 tygodnie: Byłam przymuszona do słuchania Radia Maryja na
      okrągło ( dzień i noc ), zdobyłam wiedzę o wszystkich możliwych dolegliwościach
      geriatrycznych (opowiadanych obrzydliwie i ze szczegółami) i poznałam pikantne
      plotki z miejsc zamieszkania owych pań. Cud, że nie mam uszczerbku na zdrowiu
      psychicznym.
      • ugarit Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA 10.04.05, 15:26
      • Gość: Majka Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.05, 16:08
        A cóż w tym śmiesznego?? Więcej tolerancji Dziewczyno!
        • Gość: twarda Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 19:19
          Chciałam zauważyć, że w nocy zwykle chory chce spać, a nie słuchać wywodów ojca
          dyrektora.
    • Gość: ???? Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 17:28
      To raczej przygoda z pacjentem.Jakieś 20 lat temu na oddzial do mojej koleżanki
      trafiła pacjentka z prowincji.Któregoś dnia natarczywie dopytywała się gdzie
      jest stodoła.Nikt nie wiedział o co jej chodzi do momentu kiedy zrobiła kupę na
      gazetę i wyrzuciła przez okno z II piętra na chodnik dość ruchliwej ulicy.A
      zdumionemu/i oburzonemu/ personelowi oświadczyła że" s**ć do porcelany nie będzie!"
      • Gość: gośka Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 16:33
        a ja niedawno poszłam z anginą do mojego lekarza rodzinnego i oprócz
        antybiotyku kazał mi samej sobie wycisnąć ropę z migdałków żeby się nie
        rozeszło i co o tym sądzicie bo ja omal nie pękłam ze śmiechu
        • nurek99 Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA 16.04.05, 22:53
          Tak się mści dobra rada, potem Cię wyśmieją w internecie. I tak powiedział
          bardzo obrazowo bo 1/4 ludzi nie wie, co to ropa a tym bardziej migdałek
      • pimpek_sadelko Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA 14.04.05, 16:36
        maz przyjmowal pacjenta krwawiacego z zylakow przelyku. pacjent po spozyciu,
        maz sie pyta ile p[il i co. a on na to, ze nie duzo, ze to bylo lekko zolte i
        w srodku byla trawa, napoj mu nie zaszkodzil, tylko ta paskudna trwa sprawila,
        ze sie zle poczul:D
        • mxp4 Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA 14.04.05, 17:22
          Oddzial psychiatryczny "0" gdzie kuruje sie rozne nerwice, uzaleznienia, jakies
          dewiacje i lekkie choroby psychiczne. Chodzi wizyta. Cala swita lekarzy z
          ordynatorem na czele. Ida po kolei i podeszli do psychicznie chorego. Pani
          ordynator pyta: "no jak?" a pacjent odpowiada: "na wznak", pani
          ordynator :"acha..". W takim szpitalu to sa dopiero tragikomedie.
    • czarna_rozpacz ISO w placowkach publicznej sluzby zdrowia........ 14.04.05, 19:23
      to jest dopiero,
      kupa smiechu,
      • Gość: Położnik Re: ISO w placowkach publicznej sluzby zdrowia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 20:14
        Ordynator Ginekologi pyta pacjentkę po operacji ginekologicznej w podeszłym
        wieku ,jak się Pani czuje -
        -dobrze Panie doktór ale słabo widze-
        -jak to słabo-
        -ano Pana ordynatora to widze wyrażnie ,ale te doktory dalej to nie
        widze ,tylko takie jakby bałwany białe-
        -dobrze widzisz córko dobrze,odpowiada nasz kochany ordynator.
        • Gość: Położnik Re: ISO w placowkach publicznej sluzby zdrowia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 20:30
          Jeszcze jeden
          -a Pani tutaj skąd ?-to na wizycie
          -ja to pod Panem lezałam dwa razy już-
          -przykro mi ale nie pamietam-
          • draconessa Re: ISO w placowkach publicznej sluzby zdrowia... 14.04.05, 20:37
            Dobre!!!:)))

            Pacjentka w szpitalu do mojego szefa: "Panie doktorze, panie doktorze, niech
            pan szybko szykuje wypis, bo maz juz po mnie na deskorolce jedzie!!!" Dodam ,ze
            to bylo zima,a pacjentka i jej maz mieli dobrze ponad 50 lat;)))) Chora sie ,
            oczywiscie, z radosci przejezyczyla:)))
    • Gość: Kitel Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 20:38
      W psychiatryku podszedł do mnie pacjent z nożem stołowym, przystawił mi ostrze
      pod twarz i stwierdził: Ku..a, jakby nie choroba miałbym wszystkie laski! Po
      czym spokojnie odszedł.
    • Gość: Wywrotka Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 20:43
      Babka wrzeszczała na porodówce.
      Przyszedł lekarz i pyta dlaczego tak straszliwie krzyczy.
      Babka: bo booooooli !
      Lekarz: no ale musi trochę boleć, w końcu to jest poród.
      Babka: to Wasza wina że booooooli!
      Lekarz: moja ? napewno nie moja !
      Babka: A CZYJA ????

      • konti7 Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA 14.04.05, 21:16
        Na tydzień przed ślubem przyszły pan młody miał zacementowane przeze mnie
        bardzo ładną (i dość kosztowną )koronę porcelanową (lewa góna jedynka).By
        wstąpić godnie w związek małżeński,pan młody wraz z kolegami udał się na wiejską
        dyskotekę(dzień przed),tradycyjnie się upił i tradycyjnie wdał w bójkę.
        Telefon (na moja komórkę) ok. północy:
        -Doktoze,pseprasam - X.jestem,ząb mi wypadł!
        -Jak wypadł?
        -No,stachetą! -Wołając do eskortujących go kumpli: -Macie ten ząb?
        (Niewyrazne głosy w tle)
        -Doktoze,a pan mi lobił lewy,nie plawy?
        -Lewy.
        -A to pseprasam.Jus sie psestrasyłem,ze tyle kasy w bloto.To na scęście TEN MÓJ
        WŁASNY mi wybili!!!
    • barmul Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA 14.04.05, 22:16
      sala szpitalna:
      na łózku starsza Pani z kubeczkiem w ręku woła pielęgniarkę: siostro, czy mogę
      dostać jeszcze jedną taka tabletke, jak dostałam przed chwilą, bo tamtą
      zwróciłam (tu pokazuje kubeczek z wiadomą zawartością). Pielęgniarka odpowiada,
      że musi z tym się zwrócić do lekarza, bo to był bardzo silny lek, po czym
      wychodzi.
      Wraca po kilku minutach i widzi zadowolona starszą panią: dziękuję siostro, już
      nie trzeba, ja już to wszystko wypiłam....
    • Gość: minio Re: WESOŁE PRZYGODY Z SŁUŻBĄ ZDROWIA IP: *.aster.pl 17.04.05, 23:20
      W szpitalu chory woła - basen, basen...A lekarz na to ,panie Kowalski i w takim
      stanie chce pan pływać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka