Dodaj do ulubionych

PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 17:11
Historia ma sie tak. Wyjechalem z kraju 30 lat temu i spedzilem na emigracji.
Zblizajac sie do wieku emerytalnego chcialem wrocic do kraju i spedzic w
spokoju reszte zycia. Wrocilem 3 lata temu, mieszkam w domku, urzadzony ogrod
samochod. Przez te ostatnie 3 lata cierpie. Cierpie kiedy musze udac sie do
urzedu gdzie przyglupawy i niekompetentny a do tego chamski urzednik mnie
obsluguje i plecie bzdury, cierpie kiedy wodociagi, energetyka poczta mnie
naciaga, kazdy techniczyna ktorego wezwie probuje mnie oszukac. W ruchu
drogowym nieprawdopodobne chamstwo. Sasiedzi? Jeden brudas i niechluj(ciagle
w gumowych butach a wasami przykrywa brak przedniego uzebienia)z drugiej
strony "cwaniaczka"dorabiajaca w red district w Amsterdam. Odkrecaja liczniki
(do tylu) na wode i prad, kupuja anteny tv w komisach aby nie placic
abonamentu, handluja kradzionymi z budow materialami, dokradaja paliwo,
prowadza rozne biznesiki oczywiscie na czarno. Nie mowie tutaj o ludziach
biedy. Patrze na ten kraj i to spoleczenstwo jak na zoo, gdzie zadne prawo
nie obowiazuje, zaden honor czy etyka nie pracuje.Czy ja potrzebuje
psychiatry czy to "jest wlasnie Polska".
Obserwuj wątek
    • zubr_zalogowany Re: PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY 22.12.05, 17:21
      nie potrzebujesz psychiatry
      wyjedz z powrotem
    • Gość: Lava Re: PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY IP: *.sanetja.pl 22.12.05, 18:16
      To jest Polska własnie.... Jeszcze nie opisales żadnej przygody ze służbą zdrowia a to bylaby znakomita ciągłość tego co przedstawiłes. Tutaj sie nie wraca po tylu latach, wstrząs było do przewidzenia:(
      Wszystkeigo dobrego mimio wszystko!
    • Gość: anabel Re: PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY IP: 80.146.176.* 23.12.05, 07:39
      myslalam, ze wroce tu na emeryture, ale musze to jeszcze raz przemyslec. Dzieki
      za ostrzezenie. Psychiatry nie potrzebujesz.
    • magdola1 Re: PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY 23.12.05, 21:41
      uciekaj
    • Gość: dylo Re: PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY IP: *.aster.pl 29.12.05, 20:39
      Spieprzaj tam gdzie byłeś.;
      • malkontent_jeden Re: PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY 29.12.05, 22:23
        Gość portalu: dylo napisał(a):

        > Spieprzaj tam gdzie byłeś.;

        Pan Prezydent powiada : "Spieprzaj dziadu"...
    • Gość: plum Re: PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 22:30
      chlopie, uciekaj z tego kraju. radze, zrob to jak najszybciej, bo jeszcze sie
      przyzwyczaisz. a wtedy to polozyc sie i umrzec.
    • Gość: Daria Re: PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.12.05, 05:40
      Nie wiem w jakim kraju byles przez te 30 lat ale powiem ci jak jest w New York.
      Nie daj Boze zalatwiac cos w urzedac. Obsadzone sa glownie murzynami leniwymi i
      ospalymi kraca sie laza ni przed nimi ni za nimi nie zwrocisz uwagi bo sie
      narazisz a jak sie narazisz to nie predko wyleziesz z urzadu bo beda wzywani
      wszyscy tylko nie ty. Jesli trzeba sie w urzadzie najpierw umowic to nie
      znaczy, ze bedziesz szybciej. Oni wszystkim daja termin na godz. 9:00 a potem
      biora po uwazaniu tak ze od 9 do 5 mozesz czekac zwlaszcza jak jestes bialy to
      masz to pewne. Ogolny brak kultury, na ulicach trzeba sie przepychac bo ciagle
      na czleka ktos wlazi. W autobusie lub metrze jest walka o miejsca wiec wszyscy
      od drzwi sie rzucaja do wolnych. Nikt nie ma pierwszenstwa, czasem ktos ustapi
      babulence ale to raczej rzadkosc. Wszystko drogo papierosy powyzej $7
      paczuszka. bilet na autobus czy metro $2 w jedna strone a jezdzic trzeba
      codziennie. Nie wierzcie, ze zywnosc jest tania. Tanie sa same smiecie,
      najgorsze gowno, lepsze gatunki sa drogie a najdrozsza organiczna czyli taka
      jak jest w Polsce. Mieszkania wynajecie 2-3 pokoi z kuchnia 1300-2800 za
      miesiac czsem mozna taniej w piwnicy lub nawet nie ale z karaluchami jak wroble-
      fruwajacymi a ostatnio i z pluskwami /standard sie podniosl/. Z polakami sie
      nie zaprzyjaznisz bo wiekszosc to zli, prymitywni wiejscy prostacy. Prace
      wiekszosc ponizej aspiracji ciezkie wielogodzinne /10-12 godz i wiecej/.
      Zadnych zwolnien lekarskich tu chorobe swoja ukrywa sie ile sie da bo szew moze
      wywalic z pracy chorowitego. Urlop generalnie 2 tygodnie przez cale lata.
      Niebezpiecznie ze strony bandziorow i terroryzm wisi w powietrzu choc nikt nie
      chce o tym myslec. Emerytura od 75 roku zycia. Wieczna niepewnosc jutra bo
      zawsze mozesz znalezc sie na bruku. Jak cie nie wywala z pracy to sam
      odejdziesz bo juz nie wytrzymasz albo firma zbankrutuje. Pelno wariatow z tego
      powodu lub naprzyklad po narkotykach.
      Moglabym tak wymieniac 12 godzin. Ja bede bardzo szczesliwa jak powroce do
      Polski na emeryture.
      • Gość: iza42 Re: PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY IP: *.jetstart.xtra.co.nz 30.12.05, 10:36
        ojej co za koszmar...a ja myslalam ,ze Ameryka jest mlekim i miodem plynaca ,
        jak dobrze ,ze mnie tu nie ma .
        • Gość: iza42 Re: PSYCHIATRA, PILNIE POTRZEBNY IP: *.jetstart.xtra.co.nz 30.12.05, 10:40
          Acha , no i jeszcze uswiadomilam sobie jakie to blogoslawienstwo dla mnie
          jest ,ze nie pale ,to pozwala zaosczedzic mi sporo pieniedzy i zdrowia , czego
          Tobie przy Nowym Roku Tobie Dario zycze
    • ugarit Bredzisz.... 30.12.05, 11:06
      Gość portalu: schizo napisał(a):
      > Zblizajac sie do wieku emerytalnego chcialem wrocic do kraju i spedzic w
      > spokoju reszte zycia
      Tzn., że tam gdzie byłeś nie było szans na spokojną starość? Czy też przygnała
      Cię do kraju darmowa opieka lekarska?

      > Cierpie kiedy musze udac sie do urzedu gdzie przyglupawy i niekompetentny a
      > do tego chamski urzednik mnie obsluguje i plecie bzdury,
      "Przygłupawy" być nie może bo nie byłby tam gdzie jest. Proponuję używać
      słowa "niezbyt bystry". Nie zmieniu to co prawda Twojego stanu psychicznego ale
      nieobraża przy okazji urzędnika. W urzędach (jakichkolwiek i gdziekolwiek) z
      reguły jest tak, że odnosimy wrażenie pobytu w psychiatryku. Bo zwykle mają do
      nas mnóstwo bzdurnych pytań i całą górę kompletnie bzdurnych papierzysk do
      wypełnienia. Oczywiście to jest nasza - standardowa opinia o biurokracji. Nie
      jest to tylko i wyłącznie polska specyfika.

      > cierpie kiedy wodociagi, energetyka poczta mnie naciaga,

      Rozumiem, że te 30 wcześniejszych lat nie spędziłeś w Chinach czy na Kubie...
      I co - nie nauczyłeś się korzystać ze swoich obywatelskich praw? Bo w Polsce
      jest tak, że jeśli ktoś Cię próbuje oszukać to zawiadamia się Policję lub
      Prokuraturę. Nie musisz być pariasem w społeczeństwie nawet jeśli przez
      ostatnie 30 lat przywykłeś do tego....

      > kazdy techniczyna ktorego wezwie probuje mnie oszukac
      Jak wyżej lub po prostu nie płać za usługę jeśli jesteś z niej niezadowolony.
      To działa. Oczywiście wtedy gdy Twoje pretensje są uzasadnione a nie wyssane z
      palucha.....

      > Jeden brudas i niechluj(ciagle w gumowych butach a wasami przykrywa brak
      > przedniego uzebienia)z drugiej strony "cwaniaczka"dorabiajaca w red district
      > w Amsterdam.
      Trzeba było sobie "domek z ogrodem" kupić w lepszej dzielnicy a nie skarżyć
      się, że w slamsach mieszkasz. Przy okazji; przeszkadza Ci "ta cwaniaczka"
      dająca doopy w Holandi? Bo Tobie nie chce dać? Co Cię wogóle obchodzi co Ona
      robi by przeżyć? Masz w tym jakiś interes czy też plotkujesz sobie - jak baba
      jakaś - bo lubisz?

      > Odkrecaja liczniki (do tylu) na wode i prad, kupuja anteny tv w komisach aby
      > nie placic abonamentu, handluja kradzionymi z budow materialami, dokradaja
      > paliwo, prowadza rozne biznesiki oczywiscie na czarno

      Może Ty w jakimś getcie dla reemigrantów mieszkasz? Nauczyli się kombinować na
      emigracji i przywieźli te nawyki ze sobą? Bo to co opisałeś to
      charakterystyczne zachowania ludzi którzy przez całe życie "stali na zmywaku"
      lub "robili w azbeście" - w celu odłożenia jakiejkolwiek kasy - popadli w
      skrajność. I jak już odłożyli te parę dolcy i wrócili do kraju to okazało się,
      że tu nie ma komu i nie ma jak "imponować" tym swoim stanem posiadania... Bo za
      mało tam jednak odłożyli :-) I się później frustrują publicznie utyskując na
      otaczającą ich - zastaną - rzeczywistość, zamiast aktywnie ją zmieniać.
      Bo w czym jest Twój kłopot? - w tym, ze są nieuczciwi? - że, nie płacą
      podatków?. Zamiast beczeć na forum i rwać włosy z głowy po prostu zgłoś to tam
      gdzie trzeba i już. Dasz tym samym wyraz wzorowej obywatelskiej postawy a i
      niebagatelną rolę edukacyjną przy okazji spełnisz. Jak inni Twoi sąsiedzi
      zobaczą, że ten z końca ulicy kombinował na lewo ale w końcu go usadzili, to
      sami dwa razy się zastanowią zanim pójdą w ślady "tego z końca ulicy"

      > Patrze na ten kraj i to spoleczenstwo jak na zoo, gdzie zadne prawo
      > nie obowiazuje, zaden honor czy etyka nie pracuje

      Chyba rzeczywiście przebywałeś w jakimś totalitarnym kraju bo nie rozumiesz, że
      Państwo to TY. To TY je tworzysz wraz z jego honorem i etyką. I jeśli ktoś w
      Twoim otoczeniu łamie Twoje poczucie sprawiedliwości to masz ku temu
      odpowiednie środki i możliwości by się z tym nie zgadzać i stosownie reagować
      na gwałt urządzony w Twojej obecności. Właśnie po to Polacy dokonali ostatnio
      radykalnej zmiany władzy państwowej by móc czuć się jak u siebie, by móc
      skutecznie reagować. Bo Twój post jeszcze pół roku temu byłby w pełni
      uzasadniony ale obecnie jest żałosny.
      Bo to my wszyscy tworzymy to Państwo, bo to my wszyscy odpowiadamy za jakość
      tego Państwa, bo to na nasze sumienia spada fakt, ze np. ta kobieta (Twoja
      sąsiadka) się puszcza by przeżyć.....

      Jeśli więc miałeś zamiar przyjąć po powrocie pozycję "pasożyta" wegetującego na
      orgniźmie nas wszystkich to może jednak lepiej wróć tam gdzie wcześniej sam
      stanowiłeś pożywkę dla innych...
      • Gość: ff Re: Bredzisz.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 17:19

        > Rozumiem, że te 30 wcześniejszych lat nie spędziłeś w Chinach czy na Kubie...
        > I co - nie nauczyłeś się korzystać ze swoich obywatelskich praw? Bo w Polsce
        > jest tak, że jeśli ktoś Cię próbuje oszukać to zawiadamia się Policję lub
        > Prokuraturę. Nie musisz być pariasem w społeczeństwie nawet jeśli przez
        > ostatnie 30 lat przywykłeś do tego....
        >

        Rozsmieszasz mnie bratku swoja "blyskotliwoscia". Miales do czynienia z
        prokuratura, czy jakims urzedem? Chyba nie. Sprobuj, zawiadom policje o
        przestepstwie. Zobaczysz jak zareaguje. No chyba ze nalezysz to tych co wszyscy
        sie boja.
        • zubr_zalogowany Re: Bredzisz.... 30.12.05, 17:23
          bylbym sklonny zgodzic sie z tym co napisal ugarit
          niezaleznie od tego ze urzednicy panstwowi nie dzialaja najlepiej
          • paczula8 Mnie się też podobało:))) n/t 30.12.05, 19:22
      • Gość: schizo CALE SZCZESCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 20:53
        Sluchaj drogi Ugarit, popatrzylem na to zoo zw. Polska, popatrzylem na ludzi
        twojego pokroju i sposobu myslenia i wiesz co? Ja mam w doopie twoja, darmowa
        opieke medyczna, twoja policje, twoich urzednikow. Ja nie bede tutaj pisal do
        prokuratorow czy policji bo to jest ich robota. Duscie sie sami w tym szambie.
        JA SIE CIESZE ZE MAM GDZIE I DO CZEGO WROCIC.
        • ugarit Wiesz co, Schizo?? Goopi jesteś... 30.12.05, 22:13
          A sądzę tak po Twojej - Schizo - odpowiedzi.... No bo tak;

          > Sluchaj drogi Ugarit, popatrzylem na to zoo zw. Polska, popatrzylem na ludzi
          > twojego pokroju i sposobu myslenia i wiesz co?
          Zwróciłeś uwagę, ze w gruncie rzeczy, obrażasz sam siebie? Boś Polak przecież...
          I co Ci się w moim myśleniu nie podoba? Zwróciłem tylko uwagę na bezsens
          Twojego pierwszego postu. I jeśli poczułeś się obrażony to zapewniam Cię, ze
          nie miałem takich intencji. Zamiast inwektyw byłoby lepiej byś wykazał błędy w
          tym moim sposobie myślenia. Tak będzie lepiej....

          > Ja mam w doopie twoja, darmowa opieke medyczna, twoja policje, twoich
          > urzednikow.
          Bardzo dobrze. Dziadek mi zawsze mówił; "umiesz liczyć? - licz na siebie".
          I tylko drobne sprostowanie - to nie są żadne ugaritowe instytucje ale nas
          wszystkich. Pewnie, ze są dalekie od doskonałości ale kto ma je zmienić i
          dostosować do rzeczywistości? Oczywiście, ze my. Tylko my możemy to zrobić.
          Zresztą nikt nas nie wyręczy. Jeśli wszyscy konsekwentnie będziemy wymagać
          usługi na najwyższym poziomie, jeśli nie będziemy akceptowali wokół
          siebie "bylejakości" to na pewno otrzymamy to co chcemy. Nie ma
          potrzeby "dogadywania" z każdym lepszym urzędasem - bo on ma pieczątkę i może
          się na coś zgodzić albo może też rzucać nam kłody pod nogi. Zamiast tego
          proponuję pie..ąć ręką w stół aż mu zszywacz na wysokość nosa podskoczy. Na
          początku będzie pod górkę ale później Twoje ponowne pojawienie się w tym samym
          urzędzie powoduje podwyższony stan gotowości urzędniczej :-). I co z tego, że
          się boją kolejnej zadymy? - sprawy z którymi się do nich zgłaszasz są dla tych
          opie..czy priorytetem. Kochać Cię przecież nie muszą ale w kaszę też nie daj
          sobie dmuchać.

          > Ja nie bede tutaj pisal do prokuratorow czy policji bo to jest ich robota.
          Dlaczego nie? Mierzwi Cię to? Skąd Policja czy Prokuratura ma wiedzieć, że
          dzieje Ci się krzywda skoro Ty "nie będziesz pisał"?
          Dam przykład z własnego podwórka. Otóż w Polsce kradną nagminnie telefony
          komórkowe i zdarzyło się rok temu, że i mi buchneli z samochodu. Zapomniałem po
          prostu o niej. Standardowo więc postąpiłem zgłaszając szkodę w komisariacie
          policji. I standardowo również chcieli mnie potraktować - "rozumiemy,
          współczujemy, życzymy lepszej pamięci ale Pan nas zrozumie - tyle ich ginie, że
          szanse na odnaleźenie są niewielki. No ale w każdym razie - skoro się Pan
          upiera - zgłoszenie zostało przyjęte - damy znać..."
          I dali znać - po trzech miesiącach przysłali umorzenie dochodzenia z powodu nie
          wykrycia sprawcy. Jako obywatel tego kraju poszkodowany na mieniu mam prawo
          zajrzeć do akt prowadzonego śledztwa.I zweryfikowania w ten sposób decyzji o
          jego umorzeniu. I okazało się, że nic z tym nie zrobili, nawet najmniejszej
          notatki, najmniejszego śladu o jakimkolwiek podjęciu jakichkolwiek działań tam
          nie było...- " A co Pan-koorwa myślałeś, że ogłosimy stan pogotowia, że wszyscy
          rzucimy się na poszukiwanie Pana komórki. Z księżyca Pan spadłeś??" :-)

          Wiesz, ja ich rozumiem ale tu chodziło o moją przecież własność i właśnie tego
          się spodziewałem; że zamkną granice, że będą rewidować, że rzucą do akcji
          oddziały specjalne. Słowem, że coś z tym zrobią :D. I skoro się przeliczyłem to
          złożyłem do komendanta komisariatu zażalenie na umorzenie śledztwa.
          A co - mam takie prawo i z niego skorzystałem!! I zaawizowałem jednocześnie, że
          jak dalej będą mnie ignorować to następne umorzenie też zaskarżę tylko tym
          razem do szefa miejskiego Policji. I byłem gotów to robić aż do skutku. I czym
          skończyło się moje "pieniactwo"? Odzyskałem swoją własność - bo łatwo jest
          zidentyfikować telefon nawet wtedy jak złodzieje "przerobią mu tzw. nr IMEI.
          Jeśli tylko chcą - są w stanie znaleźć każdy telefon. Leży u mnie w szufladzie
          jako dowód "mojej zaradności" :-).
          Ale czy na pewno to była moja zaradność? A może po prostu skorzystałem tylko z
          przysługujących mi praw? Bo ja nie "miałem w doopie"........

          > Duscie sie sami w tym szambie
          a dlatego właśnie twierdzę, ze jesteś zwyczajnie goopi.

          > JA SIE CIESZE ZE MAM GDZIE I DO CZEGO WROCIC.
          a tu jeszcze dajesz dowód naiwności. Otóż Twoja obecność tu - po tylu latach
          emigracji - oznacza, że Twój dziadek i ojciec ongiś zrobili dobrą robotę. My
          Polacy nostalgię za tym "choojowym" krajem wysysamy z mlekiem matki. Nie
          uciekniesz od tego. Ale mimo wszystko też się cieszę, że masz gdzie i do czego
          wracać.

          " nie płacz, kiedy odjadę... sercem będę przy Tobie...." :-)
          • zubr_zalogowany brawo 30.12.05, 22:21
          • paczula8 Re: Wiesz co, Schizo?? Goopi jesteś... 30.12.05, 22:58
            :)))
            Nie będzie Schizol pluł nam w twarz;)
            • p.atryk To rozne sa te obrazy Polski 30.12.05, 23:12
              To tak prosto jest? Piescia w stol i ...zalatwione? A ja naiwny nie
              wiedzialem...:(((
              Pewnie pod zlym katem walilem albo moze w zlym dniu tygodnia,bo jakos mam inne
              doswiadczenia.I z odwolywaniem sie do roznych instancji tez jakos nie tak
              wychodzilo,jakby z prostej recepty ugarita wynikalo.Pewnie tez cos zle robilem-
              moze nie na takim papierze,albo co...
              Juz wiem!Inne wojewodztwo...
              • paczula8 Re: To rozne sa te obrazy Polski 30.12.05, 23:25
                Patryku, kiedy Ty ostatani raz byłeś w Polsce?
                Naprawdę wiele się zmieniło, urzędniczki też jakieś milsze i bardziej
                kompetentne niż kiedyś (bezrobocie?).
                Sąsiedzi ok i z pełnym uzębieniem, trawniczki równo przystrzyżone, bratki
                posadzone i baseny z czystą wodą;) Schizol zamieszkał w złej okolicy, a teraz
                się wścieka.
                • p.atryk Re: To rozne sa te obrazy Polski 30.12.05, 23:30
                  Paczula-niecale dwa miesiace temu wrocilem.Bylem trzy tygodnie,bajek nie
                  zwyklem opowiadac.
                • Gość: anonim DO PACZULI8... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 10:34
                  Moja droga paczulo8, wiele sie zmienilo w Polsce? Jak wiele? Brud i smrod
                  sprzatnieto z frontow domow i przeniesiono to na tyl. Oczywiscie z frontu jest
                  przystrzyzony trawniczek (bo posiadanie kosiarki do trawy podnosi prestiz w
                  sasiedztwie), jest oczko wodne (a jakze) ogrodek skalny tez. Wez i zajrzyj co
                  jest od podworka. Schizol mieszkal w zlej okolicy? A co to jest dobra okolica w
                  Polsce? W Konstancinie/W-wy, takie pod warszawskie Beverly Hills wychodzisz z
                  bogatego domu i od razu wpadasz w bloto po kolana a pyskiem walisz w lepianki.
                  Tak wyglada ta "lepsza okolica" i ta piekna Polska.
                  • paczula8 Re: DO PACZULI8... 31.12.05, 11:20
                    Mój drogi Anonimie, porównaj Polskę obecnie, z Polską 10, 15 lat temu. Naprawdę
                    nie widzisz różnicy, czy nie chcesz zobaczyć?
                    Oczywiście jest jeszcze wiele rzeczy złych , ale nie można wszystkiego potępiać
                    w czambuł . Nie mam siły opisywać zmian, które zaszły, rozejrzyj się i
                    spróbuj myśleć pozytywnie.
                    P.S miełam niedawno gości z Francji, byli Polską zachwyceni:)
                  • Gość: Daria Re: DO PACZULI8... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 01.01.06, 05:17
                    Jak zwykle sracie we wlasne gniazdo.
              • ugarit Re: To rozne sa te obrazy Polski 30.12.05, 23:30
                > To tak prosto jest? Piescia w stol i ...zalatwione?
                Nie musisz trywializować :-). Nigdzie nie napisałem, ze tuż po wejściu do
                biura, zamiast "dzień dobry", profilaktycznie należy walną w stół :-). By
                wiedzieli, ze nie będzie im z Tobą łatwo :D. Nie. Nie tak. W każdym razie Twoje
                dywagacje dotyczące "kąta natarcia" są bez zasadne. Przy czym jeśli chodzi o
                mnie to możesz próbować i z "dyńki" przyłożyć w biurko. Chętnie bym
                popatrzył :D

                Jak idziesz z jakąś sprawą do urzędu to trzeba się zwyczajnie przygotować.
                Czyli poznać przepisy dotyczące Twojego kłopotu. W dobie netu to nie problem
                znaleźć odpowiednie rozporządzenia. Zresztą tak jest zawsze - jak umawiasz się
                z koleżanką i spodziewasz się po tym spotkaniu czegoś więcej niż tylko kawy -
                to się przecież wykąpiesz i założysz świeżą bieliznę, prawda?. No w każdym
                razie ja tak robię :-). Przygotowuję się stosownie do okoliczności. I to
                pomaga; jak wiem czego może taki, zdeprawowany bezkarnością urzędas wymagać a
                do czego nie ma prawa. I dopiero wtedy gdy to urzędas zaczyna stanowić jakieś
                przepisy trzeba pie..ąć.

                Ot, i cała tajemnica sukcesu "obrotności" petenta (pięć złotych się należy...)
                • p.atryk Re: To rozne sa te obrazy Polski 30.12.05, 23:38
                  To cie rozczaruje.Nawet z k.p.a poszedlem przygotowany,oblozony opiniami
                  prawnymi i wykladnia SN .Nie zrobilo to na urzedniczce (to byla juz naczelnik
                  wydzialu UM) wiekszego wrazenia.Powiedzial mi wprost-moze (?) mam
                  racje,ale...nie podejmie korzystnej dla mnie decyzji.Bo nie.I juz.
                  Przyjmij,ze raz moze dziala (w blahych sprawach) ale w powazniejszych juz nie.A
                  to jednak zmienia postac rzeczy.
                  • ugarit Re: To rozne sa te obrazy Polski 30.12.05, 23:54
                    i właśnie dlatego - by Panstwo działało tak jak trzeba (tzn. zg. z literą prawa
                    a nie "widzimisię" urzędasa) zmieniliśmy sobie władzę. Bo ludzi to już za
                    bardzo wqu....ło.
                    Dasz wiarę, że jeszcze pół roku wstecz (a nie wątpię, ze i jeszcze teraz) są w
                    Polsce swoiste "raje podatkowe" dla firm?
                    Na przykład pewien przedsiębiorca z Poznania specjalnie kupił "kawalerkę" po
                    drugiej stronie tej samej ulicy bo tą drugą stronę ulicy obsługiwał inny niż
                    jego, Urząd Skarbowy?
                    I ten inny US inaczej interpertował te same przepisy podatkowe? W ten sposób
                    facet kupując niepotrzbną mu nieruchomość przeniósł się do "raju". Idiotyczne,
                    nie? Ale to nasza Polska rzeczywistość.
                    I mamy alternatywę; albo z bombonierką do PANA Naczelnika "załatwić" sprawę ale
                    walnąć pięścią i nie dać się tłamsić.
                    Mam świadomość tego co piszę. Wiem, że pół roku temu to byli "URZĘDNICY" ale
                    chodzi o to by byli "urzędnikami".
                    Jeśli od jutra każdy z nas zacznie twardo egzekwować swoje prawa to za rok nie
                    poznasz Polski. I nie jest to wiara bez zasadna.
                    • p.atryk Re: To rozne sa te obrazy Polski 30.12.05, 23:58
                      Szczerze tego tobie zycze.Idziesz na czata?
                  • zubr_zalogowany Re: To rozne sa te obrazy Polski 30.12.05, 23:58
                    mi tez zdazylo sie przegrac z urzednikami, mimo oczywistosci moich racji
                    ty po blednej decyzji urzednika masz prawo zaskarzyc ja do wlasciwego organu
                    (bedzie wskazany w pouczeniu), choc zdaje sobie sprawe, ze moze byc to
                    nieskuteczne, i ze na pewno nie tak to powinno dzialac

                    wiemy ze nie wszystko w tym kraju funkcjonuje dobrze
                    i ze mamy wsrod naszych sasiadow zlodziei i prymitywow

                    jednak chyba nikt nie ma podstaw, aby przedstawiac tak jednostronna i skrajna
                    wizje polski

                    mnie jednak razi, gdy ktos z powodu jakichs niepowodzen, frustracji, poczucia
                    wyzszosci, czy kompleksow potepia i opluwa - w tym kontekscie tak to dla mnie
                    zabrzmialo i celowo uzyje slowa w takiej pisowni - Narod

                    dlatego w pierwszym odruchu radzilem autorowi watku wyjechac z powrotem

                    odnoszac sie do stuacji lekarzy, czesto trudnych decyzji o emigracji
                    to co sie dzieje w kraju nie jest powodem do tego aby potepiac i ponizac
                    wszystkich Polakow
                    a poza tym nie sadze, aby ktokolwiek przy zdrowych zmyslach wyjezdzal stad
                    wylacznie z ulga - raczej jednak z zalem
            • Gość: ff Re: Wiesz co, Schizo?? Goopi jesteś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 10:27
              Pewnie ze nie bedzie plul nam w twarz, zwlaszcza zielunymi. Krew mnie zalewa
              jak czytam takie posty.
              • Gość: Daria Re: Wiesz co, Schizo?? Goopi jesteś... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 01.01.06, 05:23
                Autor: Gość: ff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                Data: 31.12.05, 10:27 + dodaj do ulubionych wątków

                skasujcie post

                + odpowiedz

                --------------------------------------------------------------------------------
                Pewnie ze nie bedzie plul nam w twarz, zwlaszcza zielunymi. Krew mnie zalewa
                jak czytam takie posty.
                ------------------------------------------------------------------

                Niech cie nie zalewa. Tacy co tak pluja na Polske tak jakby to nie byl ich
                kraj, przewaznie zyli za granica w koszmarnych warunkach w suterenach z
                karaluchami obgryzajac swinska noge na obiad. Wrocili wsadzili cygaro w
                szczerbaty ryj i ....my tu rzadzim! Usiluja sie dowartosciowac piszac paszkwile
                bo nit w Polsce sie nimi nie zachwyca.


                • Gość: slawek DO DARII IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 11:00
                  Droga Dario, z tego co piszesz domyslam sie, ze nigdy nie mialas nawet szansy
                  byc za granica a co dopiero widziec jak ludzie tam zyja, pracuja czy
                  mieszkaja.Kazda krytyczna uwage o was i Polsce traktujecie jak plucie czy
                  sranie w swoje gniazdo. Zdejmj obrecz ze swojej glowy. Szczerbate ryje to macie
                  tutaj w Polsce i macie to co macie. Macie syf, korupcje, niekompetencje,
                  chamstwo najwyzszej jakosci. WY TUTAJ RZADZICIE i macie to na co
                  zaslugujecie.Powodzenia
                  • Gość: Daria Re: DO DARII IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 02.01.06, 03:29
                    DO DARII
                    Autor: Gość: slawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                    Data: 01.01.06, 11:00 + dodaj do ulubionych wątków

                    skasujcie post

                    + odpowiedz

                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Droga Dario, z tego co piszesz domyslam sie, ze nigdy nie mialas nawet szansy
                    byc za granica a co dopiero widziec jak ludzie tam zyja, pracuja czy
                    mieszkaja.Kazda krytyczna uwage o was i Polsce traktujecie jak plucie czy
                    sranie w swoje gniazdo. Zdejmj obrecz ze swojej glowy. Szczerbate ryje to macie
                    tutaj w Polsce i macie to co macie. Macie syf, korupcje, niekompetencje,
                    chamstwo najwyzszej jakosci. WY TUTAJ RZADZICIE i macie to na co
                    zaslugujecie.Powodzenia

                    ---------------------------------------------------------------------------


                    Glupi polusie jestem od 16 lat obywatelka Stanw Zjednoczonych i, oczywiscie,
                    Polski. Z tego co piszesz to ja moge wnioskowac, ze nigdzie za granica nie
                    byles. Wypisujesz bzdury. Polonia to w 80% chamy wiejskie oni nawet w Polsce
                    sa nieokrzesani, brudni, ciemni, zakompleksieni, zapijaczeni itd. Niby w jaki
                    sposob mieliby przejsc metamorfoze za granica. Emigracja to przewaznie
                    dziadostwo wiec zadowalaja sie byle czym bo sa do tego przyzwyczajeni i ciulaja
                    dulary byle sie odbic od dna za wszelka cene. Byles na Greenpoint w NY? I co
                    tam jest elegancja francja? A te smierdzace trzydniowym potem
                    brudasy,nieogoleni, z tlustymi kudlami ostrzyzonymi domowym sposobem? A to
                    pijanstwo, szczerbate geby zakryte wasami i ten zapach kapusciano, alkoholowo,
                    nikotynowy. Slepy jestes? Nie, jestes taki sam i krytyka cie boli. Wstyd dla
                    Polski przynosicie jak cholera. A im glosniej krzyczycie, ze wy som tu pany w
                    tej Ameryce a Polska to dno tym bardziej przekonujecie , ze to wy jestescie
                    gowno warci. Spie..j

                    • Gość: autor Re: DO DARII IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 15:39

                      > Glupi polusie jestem od 16 lat obywatelka Stanw Zjednoczonych i, oczywiscie,
                      > Polski. Z tego co piszesz to ja moge wnioskowac, ze nigdzie za granica nie
                      > byles. Wypisujesz bzdury. Polonia to w 80% chamy wiejskie oni nawet w Polsce
                      > sa nieokrzesani, brudni, ciemni, zakompleksieni, zapijaczeni itd. Niby w jaki
                      > sposob mieliby przejsc metamorfoze za granica. Emigracja to przewaznie
                      > dziadostwo wiec zadowalaja sie byle czym bo sa do tego przyzwyczajeni i
                      ciulaja
                      >
                      Wstyd dla Polski przynosza ludzie takiego pokroju i mentalnosci jak ty.
                      • Gość: Daria Re: DO DARII IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 03.01.06, 03:47
                        Anonimie, to co pisze to sa fakty, to jest prawda. Czy przypadkiem nie powinni
                        sie wstydzic ci ktorzy dla paru dolarow zeszmacaja sie, przynosza wstyd
                        Polsce? Chodza napici, brudni smierdzacy. TO JA MAM SIE WSTYDZIC?! Ty jestes
                        poprostu tez z wiochy i osobiscie dotyka cie krytyka. Ksiazka szczuropolacy to
                        najczystsza prawda.
                  • swan_ganz kłopot z Twoją teorią na temat Darii jest taki; 02.01.06, 14:08
                    że wystarczy popatrzeć na jej adres IP i już będziesz wiedział, że pisanie
                    czegoś takiego; >" > Droga Dario, z tego co piszesz domyslam sie, ze nigdy nie
                    > mialas nawet szansy byc za granica a co dopiero widziec jak ludzie tam zyja,
                    > pracuja czy mieszkaja.Kazda krytyczna uwage o was i Polsce traktujecie jak
                    > plucie czy sranie w swoje gniazdo .."

                    jest pozbawione sensu......

                    Abstrahując już od tego, że akurat obserwacje Darii dotyczące naszej polskiej
                    polonii są jak najbardziej prawdziwe. Z ciężkim sercem to piszę bo Daria dała
                    się tu poznać w niezbyt dobrym świetle ale tym razem ma racje.

                    Jej opinia o "zagranicznych polaczkach" jest, niestety bardzo prawdziwa. Jak,
                    będąc za granicą, słyszę język polski to z reguły odchodzę gdzieś dalej a jeśli
                    się nie da to "zapominam języka w gębie". Bo to zwykle oznacza potencjalny
                    wstyd za rodaków :-(. I wiem, ze nie jestem w swojej reakcji odosobniony.

                    Znam powody, dla których Polacy postępują za granicą tak, jak postępują ale
                    jakoś nie neutralizuje mi to uczucia zażenowania jak widzę co robią, jakim
                    językiem komentują, jak wyglądają. Po prostu "obciach w całym zakresie".
                    • Gość: autor Re: kłopot z Twoją teorią na temat Darii jest tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 15:43
                      przeciez mowimy o tych samych Polakach. Polacy ci w Polsce sa tacy sami jak za
                      granica. Czym niby sie roznia? No tym ze ci z Polski sa zawistniejsi a ci
                      zagraniczni Polacy biora prysznic dwa razy dziennie a reszta to wszystko to
                      samo.
                      • Gość: Daria Re: kłopot z Twoją teorią na temat Darii jest tak IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 03.01.06, 03:53
                        buahhhabiora prysznic dwa razy dziennie! Uspokoj sie i nie kompromituj bo wielu
                        tu piszacych Rodakow bylo za granica. Watpliwe czy polacy za granica biora
                        prysznic raz na tydzien! Ci pochodzenia wiejskiego , oczywiscie, To jest brak
                        nawyku i zagranica niczego tu nie zmienia. Jestes zalosny pajac!
        • Gość: Daria Re: CALE SZCZESCIE IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 31.12.05, 03:18
          GOOD BAY :)
          • mmagda12 Re: Schizo 01.01.06, 12:17
            Az mnie "swierzbia raczki ,zeby Ci "pojechac" ,po co wogole wrociles jak tam
            bylo ci bardzo dobrze?
            • iza42 Szok kulturowy 01.01.06, 21:41
              po powrocie do Polski przezywa autor watku . Jest to zjawisko czeste i zna to
              kazdy emigrant , choc nie kazdy chce sie to tego przyznac. Dziala to w obie
              strony czyli dotyczy to rowniez POlakow , ktorzy po dlugim okresie czasu
              spedzonym za granica postanowili wrocic na lono ojczyzny. Po powrocie dociera
              do nich ,ze kraj gdzie mieszkaja zorganizowany w spobob inny niz kraj , z
              ktorego przyjechali, ze mentalnosc rodakow jest obca kulturowo a pewne
              zachowania moga nawet wydawac sie niezrozumiale, odpychajace nawet. To wszystko
              powoduje u niego negatywne reakcje wobec kraju i jego mieszkancow oni zas z
              kolei biora to za przejaw nowobogackiego zarozumialstwa.
              POtem sa klotnie i awantury i tak dalej....
              Sa trzy sposoby aby wyjsc z tego impasu.
              Pierwszy - pozytywny - dostowac sie i starac sie zrozumieci zaakceptowac to co
              mozna i cieszyc sie tym co mozna
              Drugi - niezdrowy - odizolowac sie od otoczenia i zyc wspomnieniami POlski
              sprzed 30 lat
              Trzeci - drastyczny - spakowac manatki i wracac do kraj skad sie przyjechalo z
              przeswiadczeniam ,ze Polska nie jest warta tego aby sie z nia identyfikowac.
              Wyglada na to ,ze autor watku sklania sie w kierunku tego trzeciego wyboru
              • Gość: slawek Re: Szok kulturowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 15:36
                Dostosowac sie? To znaczy kapac sie raz w tygodniu, nie dbac o uzebienie,
                cwaniaczyc sie i krasc, kantowac, chlac na umor?????Najlatwiej bedzie sie
                odizolowac a najprosciej wrocic.
                • Gość: bobo Re: Szok kulturowy IP: *.pools.arcor-ip.net 02.01.06, 20:25
                  Jest jeszcze inny sposob. Sprzedac dom w bylym pgrowskim skansenie nabyty
                  tanio, kupic dom w odpowiednim miejscu, gdzie takie skansenowe uklady spoleczne
                  nie istnieja, jezdzic na niedzielne wycieczki do skansenu i w pobliskim
                  kosciele dawac duuuzo na ofiare za przywrocenie rozumu. Na to jednak potrzeba
                  forsy - jak wszedzie, jak wszedzie.
                  • Gość: filip23 Re: Szok kulturowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 20:46
                    Zobacz co sie dzieje w "odpowiednim miejscu" bo Konstancin/Warszawy takim
                    mozna nazwac. Cala Polska to wielki PGR.
                    • Gość: bobo Re: Szok kulturowy IP: *.pools.arcor-ip.net 03.01.06, 17:55
                      A co o Konstancinie? Wlasnie drudzy juz znajomi buduja piekny dom. Dyplomacja (
                      z tych ktorzy nie zostana odwolani).Uklony.
                      • paczula8 Konstancin jest w porządku, 03.01.06, 18:26
                        a poprzedni post, to prowokacja zwykła:)
                      • Gość: ano Re: Szok kulturowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 19:50
                        Ano w Konstancinie niby takie polskie Beverly Hills ale to tylko na niby.
                        Wychodzi sie z pieknej rezydencji i zaraz za murami ogrodzenia wpada sie po
                        kolano w blotko. Po przejsciu na druga strone blotnistej drogi stoja slumsy.
                        • Gość: Daria Re: Szok kulturowy IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.01.06, 03:52
                          Bogacze z Konstancina powinni zadbac o swoja droge by nie grzeznac w blocie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka