Dodaj do ulubionych

Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubelskie

17.07.07, 23:42
Aron, w jakich miejscowościach mogę podziwiać te wille lekarskie, jadę właśnie
do znajomych w lubelskie,okolice Lublina za Zalewem Zemborzyckim.
Umieram z ciekawości ,jakie to wypasione chałupy tam zobaczę.
Daj namiary na miejscowości.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nocny_piter Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 00:05
      Zobaczysz tylko wille i terenówki rolników, którzy nie płacą podatków (tylko
      KRUS), oraz dostają dotacje z Unii za "nic-nierobienie", czyli odłogowanie ziemi...
      • aron2004 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 08:37
        w Lublinie - dzielnice takie jak Węglin, Choiny, Konstantynów, od niedawna
        Zemborzyce, Lipniak. Pod Lublinem - Motycz, Jakubowice, Natalin, Snopków,
        Dąbrowica, Tomaszowice i wiele innych.

        W małych miasteczkach i na wsiach - najlepszy dom na wsi w większości
        przypadków należy do lekarza.
        • maszar Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 10:33
          "W małych miasteczkach i na wsiach - najlepszy dom na wsi w większości
          przypadków należy do lekarza."

          w tym Lubelskiem musi byś straszny nadmiar lekarzy, skoro znajdziez ich w każdej
          wsi;
          a w pozostałych regionach kraju - wakaty;
          uważam, że mieszkańcy Lubelskiego stoją na bardzo niskim poziomie moralny godząc
          się na taką sytuację...
          • aron2004 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 11:08
            a mają wyjście żeby się nie zgodzić? Lekarze rządzą - to jest klika. Piją razem
            wódke i obmyślaja sposoby jak tu dorobić się kosztem pacjentów.
            • nico72 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 12:49
              A jaką aronie tą wódkę piją? Podziel się swoimi obserwacjami bo ty wiesz
              wszystko.
              • aron2004 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 12:58
                Żołądkową gorzką
                • logo.vlad Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 18:12
                  aron2004 napisał:

                  > Żołądkową gorzką

                  Znaczy to rzygowate świństwo, którym się zapromilowywałem jako student?
                  Iście zajebisty dowód burżujswa... ;)
                  • aron2004 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 19:36
                    logo.vlad napisał:

                    > Znaczy to rzygowate świństwo, którym się zapromilowywałem jako student?
                    > Iście zajebisty dowód burżujswa... ;)

                    Palikot się na ciebie obrazi.
                    • logo.vlad Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 19:40
                      aron2004 napisał:

                      > Palikot się na ciebie obrazi.

                      Jego problem, nie mój... ale i Ty, aronku, przyznasz zapewne że nie jest to najwyższa półka cenowa (co do smaku, rzecz indywidualna, mnie po prostu nie podchodziła)
        • obs2 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 13:02
          > W małych miasteczkach i na wsiach - najlepszy dom na wsi w większości
          > przypadków należy do lekarza.

          widzisz, przekonałeś się że najlepszy dom to jeszcze nie willa!
          robisz postępy.
          • aron2004 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 13:17
            dom to może być wart 100 tysięcy, ale za pół miliona to już jest willa - z
            basenem, jacuzzi, 2 garażami itp.
            • dwimmerling Synku... 18.07.07, 14:04
              ...glupia dzialka kosztuje obecnie ponad 300tys za 1000 metrow...jesli chodzi o
              stawianie domu-za pol miliona zlotych to mozesz postawic stan surowy,plus
              okna&drzwi...nie wypowiadaj sie na tematy,o ktorych nic nie wiesz:)
              • aron2004 Re: Synku... 18.07.07, 14:07
                skąd konowały maja kasę na te 300 tysięcy? z pensji 1200 zł? To ciekawe.
                Pokażcie co macie w garażach
                • dwimmerling Re: Synku... 18.07.07, 15:07
                  ...z siedzenia po 20h w pracy i wyciagania na reke do 4rech,5ciu tys pln-a za to
                  nawet przyznaja kredyt w banku/fakt,ze go bierzesz na 30 lat,ale zawsze...
                  /
                  A tak na marginesie,ile siedzisz w pracy,tygodniowo?Tydzien ma 160h,moj rekord
                  to okolo 160h,norma to 100-120h.Pewnie pierdzisz w stolek przz 8godzin i
                  bredzisz,jak Ci strasznie ciezko-niestety,ale 8godzin dziennie to tylko 56h
                  tygodniowo-porownaj sobie.I nie ma,ze boli,ze "nie mam sily isc do
                  pracy",etc-przynajmniej,jesli chcesz normalnie zarabiac...
                  • barabara6 Re: Synku... 18.07.07, 16:03
                    Uprasza sie o niedokarmianie trolla
                    • obs2 Re: Synku... 18.07.07, 16:59
                      aron to nasz ulubieniec, a nie troll!!!!!!!
                      • dwimmerling Re: Synku... 18.07.07, 17:58
                        No,zwierzatko,badz co badz...;)
                  • aron2004 Re: Synku... 18.07.07, 16:32
                    już ci pisałem w innym wątku, że wydajność nie zależy od tego jak długo
                    siedzisz w pracy ani od tego ilu pacjentów przyjmiesz , tylko od tego ilu
                    pacjentów wyleczyłeś. Możesz siedzieć w pracy i 24 godziny na dobę, przyjąć 100
                    osób, a mimo to być mało wydajny bo nie leczysz pacjenta np. z powodu że żal ci
                    kasy na badania albo dajesz niewłaściwy lek za to taki za jaki ci płaci firma.
                    • aron2004 Re: Synku... 18.07.07, 16:33
                      poza tym żaden lekarz rodzinny nie przyjmuje więcej niż 50 godzin tygodniowo
                      jakbyś nie wiedział.
                      • dwimmerling Re: Synku... 18.07.07, 16:57
                        I kolejna bzdura.Jesli uda Ci sie WYLECZYC cukrzyce,nadcisnienie/o ktorych tak
                        duzo mowisz/,albo "zwykle" zesztywniajace zapalenie stawow,czy jakas inna
                        chorobe autoimmunologiczna-dostaniesz nobla,a ja osobiscie zawioze do Ciebie
                        moja przyszla corke,zeby zrobila Ci dobrze.A wiesz dlaczego?Bo tego NIE DA sie
                        wyleczyc:)Ot tak po prostu i z definicji:)Dlatego-niech do Ciebie wreszcie
                        dotrze,ze leczenie to nie to samo co dokrecanie srubek w fabryce.


                        > poza tym żaden lekarz rodzinny nie przyjmuje więcej niż 50 godzin tygodniowo
                        > jakbyś nie wiedział.

                        Ciekawe,znam sporo takich,co pracuja wiecej.A jesli nie jako lekarze rodzinni,to
                        siedzac na SORach,w karetkach,etc.

                        Barbaro,ja po prostu lubie zwierzatka,nawet te o bardzo malym mozdzku...;)
                        • aron2004 Re: Synku... 18.07.07, 17:03
                          te choroby można wyleczyć, ale polskie konowały widocznie nie słyszały o nowych
                          metodach leczenia, bo zamiast uczyć sie na studiach to wyrywali panienki a
                          dziś nie mogą się douczyć, bo nie znają języków i zagraniczne czasopisma
                          medyczne to dla nich czarna magia. Więc leczą tak jak im firmy farmaceutyczne
                          podpowiadają. Ważniejsza kasa niż zdrowie pacjentów.
                          • dwimmerling Re: Synku... 18.07.07, 17:58
                            > te choroby można wyleczyć, ale polskie konowały widocznie nie słyszały o nowych
                            >
                            > metodach leczenia,
                            Taa?A jakich,moze podasz przyklady?Moze lozko
                            bioenergoaplazyjnoapoptozoepidurualnokosmiczne?:)Za pomoca niektorych lekow
                            /np.ARB/ mozna cofnac przerost lewej komory w nadcisnieniu,mozna powstrzymac w
                            pewnym stopniu proces miazdzycowy,mozna kontrolowac glikemie pochodnymi
                            sulfonylomocznika,glinidami,metformina,czy po prostu akarboza,ew,podawac
                            insuline,jesli wymaga tego przypadek,ale NIE MA leczenia przyczynowego ANI
                            nadcisnienia/w zdecydowanej wiekszosci przypadkow/,ani cukrzycy/tak samo/.


                            > bo zamiast uczyć sie na studiach to wyrywali panienki a
                            > dziś nie mogą się douczyć, bo nie znają języków i zagraniczne czasopisma
                            > medyczne to dla nich czarna magia.
                            Synku...ja w tych Twoich zagranicznych czasopismach medycznych regularnie
                            publikuje moje prace...jak smiesz sie wogole w ten sposob o nas wyrazac,prostaku...?

                            > Więc leczą tak jak im firmy farmaceutyczne
                            > podpowiadają.
                            G... prawda.

                            > Ważniejsza kasa niż zdrowie pacjentów.
                            Jaka placa,taka praca.Sorry,winetu,nie jestem Judym.Ten zreszta tez przegral,w
                            ostatecznym rozrachunku...
                            • aron2004 Re: Synku... 18.07.07, 19:36
                              dwimmerling napisał:


                              > Taa?A jakich,moze podasz przyklady?Moze lozko
                              > bioenergoaplazyjnoapoptozoepidurualnokosmiczne?:)Za pomoca niektorych lekow
                              > /np.ARB/ mozna cofnac przerost lewej komory w nadcisnieniu,mozna powstrzymac w
                              > pewnym stopniu proces miazdzycowy,mozna kontrolowac glikemie pochodnymi
                              > sulfonylomocznika,glinidami,metformina,czy po prostu akarboza,ew,podawac
                              > insuline,jesli wymaga tego przypadek,ale NIE MA leczenia przyczynowego ANI
                              > nadcisnienia/w zdecydowanej wiekszosci przypadkow/,ani cukrzycy/tak samo/.

                              Polskie konowały nie potrafią nawet kontrolować przebiegu choroby, po prostu są
                              zbyt słabi merytorycznie, o moralności nie wspominając.


                              > Synku...ja w tych Twoich zagranicznych czasopismach medycznych regularnie
                              > publikuje moje prace...jak smiesz sie wogole w ten sposob o nas
                              wyrazac,prostak

                              Co nie zmienia faktu, że 90% polskich konowałów nie zna języków, co odcina ich
                              od nowoczesnych technologii medycznych. Dlatego leczą jak za Gomułki i domagają
                              się za to pensji jak w Szwecji.


                              > G... prawda.

                              To jedyna możliwość kontaktu ze światową medycyną dla polskich konowalów -
                              handlowiec medyczny przetłumaczy im o czym piszą na zachodzie.


                              > Jaka placa,taka praca.Sorry,winetu,nie jestem Judym.Ten zreszta tez przegral,w
                              > ostatecznym rozrachunku...

                              polski lekarz rodzinny zarabia tyle co lekarz w Szwecji ( po opodatkowaniu)
                              • dwimmerling Re: Synku... 18.07.07, 21:18
                                > Polskie konowały nie potrafią nawet kontrolować przebiegu choroby, po prostu są
                                >
                                > zbyt słabi merytorycznie, o moralności nie wspominając.
                                "Nawet kontrolowac przebiegu choroby"-ach,no tak,bo to przeciez banal,co kazdy
                                kierowca autobusu udajacy rolnika potrafi...:)Oj,tracisz argumenty,to coraz
                                bardziej bzdurne szukasz...:)


                                > Co nie zmienia faktu, że 90% polskich konowałów nie zna języków, co odcina ich
                                > od nowoczesnych technologii medycznych. Dlatego leczą jak za Gomułki i domagają

                                Buehehe.Dowcip roku.Glupi angielski znaja zarowno mlodzi,jak i starzy-pogodz sie
                                z tym,frajerze.



                                > polski lekarz rodzinny zarabia tyle co lekarz w Szwecji ( po opodatkowaniu)
                                Nie,nie zarabia tyle,co w szwecji.I pracuje od niego o kilka razy wiecej-nie
                                wiem czy wiesz,ale w szwecji lekarz nie moze pracowac dluzej niz 40godzin
                                tygodniowo.Nijak ma sie do ponad 100 bedacych w polsce norma...
            • obs2 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 16:44
              > dom to może być wart 100 tysięcy

              ?????????
              chyba podjazd do domu?

              albo fragment przedpokoju w mieszkaniu w bloku?

              Aron, zatrzymałeś się na cenach sprzed 15 lat!
              • aron2004 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 16:47
                na wsi są domy po 100 tysięcy, ale żaden konował w takim domu nie chciałby
                mieszkać.
                • obs2 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 17:00
                  żaden konował nie lubi mieszkać w szopie.
                  • aron2004 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 17:04
                    obs2 napisał:

                    > żaden konował nie lubi mieszkać w szopie.

                    macie taką wydajność pracy, że na nic innego nie zasługujecie
                • obs2 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 17:06
                  Aron!
                  Znalazłem właśnie ofertę:
                  przedwojenna willa do remontu, 1300 m, działka ze starodrzewem.
                  Za jedyne 1.6 mln EURO!
                  Tylko dlatego tak tanio, że DO REMONTU.
                  Za 5 mln złotych (a nie 500 tys) można wyobrazić sobie coś co przy dużej dozie
                  życzliwości można nazwać małą (naprawdę małą) willą.
                  • aron2004 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 17:39
                    500 tys. kosztuje w Lublinie dom na Choinach zobaczyłbyś jakie lekarze mają tam
                    wypasione wille.
                    • dwimmerling Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 17:51
                      > 500 tys. kosztuje w Lublinie dom na Choinach zobaczyłbyś jakie lekarze mają tam
                      >
                      > wypasione wille.

                      Eee...to "dom",czy "wille"?Zdecyduj sie:)
                      • aron2004 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 19:37
                        dwimmerling napisał:


                        > Eee...to "dom",czy "wille"?Zdecyduj sie:)

                        Wille.

                        • dwimmerling Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 18.07.07, 21:18
                          No ale przeciez przed chwila pisales o domach:)
    • tango45 Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 19.07.07, 01:44
      Jedz w Lublinie na 2 gore Slawinkowska to zobaczysz pelno wypasionych
      lekarskich willi. Jednak cos ci powiem, lubelscy lekarze w wiekszosci na te
      wille sobie zasluguja. amen
    • loraphenus Re: Aron, to gdzie te wille ,właśnie jadę w lubel 19.07.07, 06:32
      a ten znowu. aronku nie nudzi sie tak od lat ?
      • swan_ganz no ale przecież to nie był kolejny aronowy atak 19.07.07, 08:41
        nienawiści do domów z garażem... Tym razem ten nawrót choroby został wywołany
        przez ciekawskiego.

        Poza tym nie rozumiem dlaczego próbujecie wmówić Aronowi, że lekarze w
        większości mieszkają w lepiankach ? Wstydzicie się tych swoich domów czy jak?
        Chodzi o podatki? że jakby co to się nijak kwitów nie uzbiera nie tylko na dom
        ale nawet na drzwi do tego domu? :-)
        A to kochany jest zupełnie inna sprawa; ja na przykład nie muszę się kryć ze
        swoją chałupą; jak by przyszło co do czego to jestem w stanie rozliczyć się ze
        skarbówką do ostatniego gwożdzia. No ale ja uczciwie płacę należne Państwu
        podatki więc mogę spać w tym domu spokojnie. Wy też tak przecież mogliście
        :-)
        • aron2004 Re: no ale przecież to nie był kolejny aronowy at 19.07.07, 10:02
          majątek lekarzy powinien być ogólnie dostępny tak jak posłów, żeby ludzie
          dowiedzieli się, gdzie mieszkają "biedni" lekarze.
          • swan_ganz Re: no ale przecież to nie był kolejny aronowy at 19.07.07, 11:24
            > majątek lekarzy powinien być ogólnie dostępny tak jak posłów, żeby ludzie
            > dowiedzieli się, gdzie mieszkają "biedni" lekarze.

            a nieby dlaczego wszyscy mieliby znać status materialny każdego lekarza?
            Mnie nie interesuje ile taki czy inny lekarz zarabia; to ich sprawa
            a nie moja.
            Powinni tylko płacić podatki tak jak płaci je każdy inny przedstawiciel wolnego
            zawodu. I tyle.
            Gdyby płacili podatki to tacy jak Ty Aronie nie mogliby sobie pysków wycierać
            ich "domami pod niebo i terenówkami"... Ponieważ jednak większa część z nich ma
            coś w materii podatkowej za uszami to muszą się z Tobą tu chandryczyć a wizja
            majątkowej lustracji spędza im sen z powiek....
            No cóż - jakoś wcale mi ich nie żal; podatki może przecież płacić każdy kto
            tego chce. Jak ktoś woli jednak cwaniakować i kombinować "na lewo" to musi się
            liczyć z zaburzeniami snu :-)
            • aron2004 Re: no ale przecież to nie był kolejny aronowy at 19.07.07, 11:52
              skoro znamy status materialny posłów i radnych, a nawet urzędników centralnych
              i samorządowych to niby dlaczego nie mielibyśmy znać majatków lekarzy, tym
              bardziej że lekarze to najbardziej skorumpowana grupa zawodowa w Polsce.
              • dwimmerling Re: no ale przecież to nie był kolejny aronowy at 19.07.07, 12:42
                Swan,nie chodzi o kwestie skarbowki,tylko o bzdure ktorej trzyma sie aron
                pt."kazdy lekarz to krezus".A moze taka jawnosc majatkowa bylaby nawet dobra?Ja
                nie mam nic przeciwko-pod warunkiem,ze przy majatku i zarobkach automatycznie
                bedzie podawany miesieczna ilosc godzin pracy danej osoby/tak,zeby nie bylo
                potem mozliwosci,aby jakis idiota,badz jakas smieszna gazeta z serii SE robila
                najazd "ach,lekarze to tyle-a-tyle zarabiaja-niech podadza ZA CO tyle
                zarabiaja,to mina aronkowi i reszcie trolli odrobine zrzednie/.
                • aron2004 Re: no ale przecież to nie był kolejny aronowy at 19.07.07, 13:01
                  rodzinni pracują max 50 godz tygodniowo
                  • dwimmerling Re: no ale przecież to nie był kolejny aronowy at 19.07.07, 13:04
                    he,he,rozumiem poldebilu,ze Ty siedzisz przy nich z licznikiem i sprawdzasz?A
                    czas na kupke i siku odliczasz?Boze,co za sklonowana owca...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka