timoszyk
07.11.09, 19:40
Kazdy postep w medycynie cieszy, ale trudno zaprzeczyc, ze pomimo
trwajacej juz od paru dziesiatkow lat serii powaznych odkryc w
praktycznym wymiarze nie tak znow wiele w medycynie sie zdarzylo.
Czy potrafi mi ktos podac nazwe chciaz jednej choroby, ktora
wyeliminowano w ciagu ostatnich 30 lat? Mi w tym momencie nic do
glowy nie przychodzi.
Byc moze ulegamy pewnym zludzeniom. Uwaza sie, ze DNA jest "kodem
zycia". Innymi slowy, dajcie mi kod osobnika, a po dokladnym
przestudiowaniu go powiem o nim wszystko, albo prawie wszystko. To
tak jak plan produkcji samochodu. Po pierwsze wiadomo, ze bedzie to
samochod, a nie samolot, czy tama na duzej rzece, a po drugie
wiadomo jaki bedzie typ, osiagi i wiele innych jego cech.
Oczywiscie sporo zalezy od wykonania, jakosci materialow, ale z
zasadzie majac plany wiadomo jak taki samochod wyprodukowac.
Tak nalezy rozumiec kod DNA, czyli genom. Czy jednak jest to prawda?
Mam co do tego spore watpliwosci.
Genom mozna traktowac jako komputerowy twardy dysk zawierajacy pewna
ilosc pamieci. Na "dysku" tym mamy 3200 milionow par zasad, a kazda
para rownowazna jest 2 bitom, bo istnieja 4 mozliwe pary. Wiec w
sumie bitow jest 6400 milionow. Po podzieleniu przez 8 otrzymamy
bajty i wyjdzie nam 800 MB.
Gdy sie obejrzymy wokol, zobaczymy jak niewielka to pamiec. Zwykla
kamera cyfrowa ma dziesiaj sporo wiecej. A przeciez sluzy ona do w
gruncie rzeczy bardzo prymitywnej funkcji rejestrowania kilkuset
niezbyt doskonalych zdjec.
Czy jest wiec mozliwe, by tak mala pamiec wystarczala do zakodowania
calego organizmu? Mozna sobie wyobrazic rozne techniki kompresji
danych, ale przeciez w kamerach tez sa one stosowane.
Organizm ludzki, a szczegolnie mozg, jest nieskonczenie bardziej
skomplikowany, niz wszystko to, co zapisujemy w swoich laptopach,
majacyc pamieci rzedu wielu GB.
Cos tutaj nie gra. Obawiam, sie, ze budujemy cale teorie na bardzo
niepewnym gruncie. Istnieje mozliwosc, ze genom zawiera jedynie kody
do produkcji bialek i sekwencji RNA potrzebnych do regulacji
procesow biochemicznych w komorce. A plany poszczegolnych skladowych
komorek i calego organizmu sa zupelnie w innym miejscu i zupelnie
inaczej zorganizowane.
To tylko hipoteza, ale podstawowe pytania, dlaczego taki maly pod
wzgledem zawartosci informacji uklad jakim jest genom ma byc "kodem
zycia" pozostaje nierozstrzygniete.
Moze ktos ma na ten temat jakas konstruktywna opinie?
Waclaw Timoszyk