Gość: czytelnik O naprawie systemu edukacji wyższej IP: *.autocom.pl 22.12.04, 20:34 www.forumakad.pl/archiwum/2004/12/15-za-o_naprawie_systemu_edukacji_wyzszej.htm O naprawie systemu edukacji wyższej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej Niby nie, ale tak; 2+2=5; zaszczyty podobają się IP: *.chello.pl 23.12.04, 00:17 Prof. Janina Jóźwiak: "Tytuł profesora podoba mi się (sama mam zaszczyt go mieć), chociaż, być może, nie powinien być bezwzględnie wymagany do osiągnięcia stabilnej pozycji w uczelni, a raczej mieć charakter honorowy. Co do habilitacji to, z jednej strony, zgadzam się, że wymóg uzyskiwania tego stopnia tylko w ograniczonym zakresie (albo i wcale) przeciwdziała bylejakości. Z drugiej strony, zniesienie habilitacji nie gwarantuje skrócenia etapów kariery akademickiej. Wbrew powszechnemu przekonaniu, habilitacja w różnej postaci - niekoniecznie jako drugi stopień naukowy, ale jako potwierdzenie wysokich kwalifikacji akademickich - występuje w wielu krajach Europy: w Niemczech, Austrii, Francji, Hiszpanii, D.Sc. w Wielkiej Brytanii (no tak, ale zgodziliśmy się, że europejski system jest mało efektywny). W tych krajach jednak - i tak mogłoby być w Polsce - habilitacja nie jest bezwzględnym warunkiem zdobywania kolejnych szczebli w uniwersytecie. " Dawno nie czytałem takiego bełkotu wymieszanego z ignorancją oraz kompletnymi bzdurami. Przecież w Wlk. Brytanii jest system anglosaski, bardziej podobny do amerykańskiego niż europejskiego - kontynentalnego! Osoba, której najważniejszą publikacją jest: "Perspectives from East and Central Europe Author: Jozwiak, J. Source: Higher Education Policy, September 2002, vol. 15, no. 3, pp. 263-276 Publisher: Elsevier Science " były rektor SGH, powinna takie rzeczy wiedzieć. Co oznacza D.Sc. było już wielokrotnie wyjaśniane, pisałem o tym np. tutaj (i w następnych postach podwątku): forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=11020451&a=12711309 Na SGH musi być kiepsko z angielskim, bo zarówno według Oxfordu ("Oxford Advanced Learner's Dictionary of Current English": "doctor - (jako no. 2) person who has received the highest university degree: D~ of Philosophy") jak i Cambridge ("Cambridge Advanced Learner's Dictionary": doctor (EDUCATION) /"dQk.t@r/ US /"dA:k.t@`/ noun [C] (WRITTEN ABBREVIATION Dr) a person who has the highest degree from a college or university ") doktor to najwyższy stopień na uniwersytecie czy college'u. Zniesienie habilitacji ma na celu nie tyle "skrócenie etapów kariery akademickiej" ile zmianę kryteriów awansowania na te, które są związane z dorobkiem i aktywnością naukową, a nie układami. Dla wielu obecnych profesorów (którzy nimi nie powinni być i w normalnych krajach by nie byli), oznaczałoby to raczej wydłużenie etapów kariery i zwiększenie wysiłku. A zdanie, że habilitacja to "potwierdzenie wysokich kwalifikacji akademickich" świadczy o tym, że Pani Profesor uważa, że FA czytają głupi ludzie. System utrzymujący te "wysokie kwalifikacje akademickie" doprowadził nas do tego, że według miar obiektywnych mamy wśród 500 najlepszych uniersytetów świata 2 w IV setce. A kto ma głowę na karku i jest młody, tylko się rozgląda gdzie by wyjechać. Były rektor kuźni kadr zarządzających polskim kapitalizmem powinien stać na czele reform upodabniających nasz kraj do najwyżej rozwiniętych w dziedzinie nauki, czyli USA, a przynajmniej Wlk. Brytanii. Dziwne to i smutne, że prof. Jóźwiak tak polubiła zaszczyty i honory rodem z czasów stalinowskich, że pod tym jednym względem najchętniej zakonserwowałaby komunę. Odpowiedz Link Zgłoś
itd-gw stanowisko JMR Tadeusiewicz- za i przeciw 02.01.05, 19:34 czyli jak byc przeciw i rownoczesnie za JMR R. Tadeusiewicz jest jednym z 50-ciu sygnatariuszy listu otwartego z dnia 1 X. 2004r. www.ii.uni.wroc.pl/~psw/index.php/psw/aktualno_ci/list_otwarty_z_1_x_2004 w ktorym czytamy: "(...) Pospieszne uchwalenie ustawy pozbawionej strategicznej wizji to zalatwienie problemow wczorajszych i odsuwanie o wiele lat rzeczywistej modernizacji szkolnictwa wyzszego." Tymczasem Dziennik Polski z 31 grudnia 2004r. w Dzienniku Sylwestrowym zamieszcza w cyklu "co nas czeka" m.in. wypowiedz JMR gdzie czytamy: "(...) Osobiscie wiaze duze nadzieje z nowa regulacja prawna. Wydaje mi sie, ze powinna ona pomoc w bardziej logicznym i sprawnym organizowaniu zycia uczelni i lepszym nia zarzadzaniu. Prawo o szkolnictwie wyzszym bedzie waznym wydarzeniem nowego roku i chce wierzyc, ze bedzie to nie tylko duzy krok naprzod, ale takze krok w dobrym kierunku.(...)." Pytania do JMR: 1. Jakie zmiany wprowdzono do projektu ustawy przez ostanie 3 miesiace, ktore pozwolily Panu na tak drastyczna zmiane oceny projektu ustawy? 2. Czym Pan sie kieruje w swoich wypowiedziach i przy popieraniu konkretnych inicjatyw poza checia zaistnienia medialnego? 3. Czy jako doswiadczony rektor (ponad 2 kadencje) sadzi Pan, ze art. 62 pkt2.2 projektu ustawy umozliwi kolejnemu rektorowi AGH lepsza kontrole przebiegu procesu dydaktycznego, bo za Pana kadencji byly i sa wydzialy gdzie nie odbywa sie wg gieldy studenckiej do 20% zajec dydaktycznych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw GORĄCY TEMAT - Prawo o szkolnictwie wyższym IP: *.autocom.pl 05.01.05, 18:17 Na www.nauka-edukacji.p4u.pl otwarty gorący temat o wersji ustawy opracowanej przed podkomisje sejmową. Analiza komentarzy zostanie przekazana parlamemntarzystom. Zachecamy do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
ekostar Re: GORĄCY TEMAT - Prawo o szkolnictwie wyższym 06.01.05, 11:01 Komitet Badań Naukowych jako naczelny organ administracji rządowej do spraw polityki naukowej i naukowo-technicznej państwa, zgodnie z ustawą z dnia 12 stycznia 1991 r o KBN (Dz. U. z 2001 r. Nr 33, poz. 389) uchwalił, że o przyznaniu funduszy z budżetu państwa na badania naukowe decyduje naukowa wartość oraz przygotowanie merytoryczne uczestników projektu. Zgodnie z ustaleniami KBN, niesamodzielny pracownik naukowy jakim jest niehabilitowany doktor nauk może zostać kierownikiem projektu naukowego, którego wykonawcami będą samodzielni pracownicy naukowi, czyli profesorowie czy doktorzy habilitowani. Powyższa ustawa zaznaczyła olbrzymi postęp w zbliżeniu naszego systemu do systemów obowiązujących we wiodących w rozwoju myśli naukowo-techniczej państwach współczesnego świata, otwierając doktorom nauk możliwości rozwoju naukowego przez prowadzenie samodzielnych badań. Postęp był jednak tylko teoretyczny. Najpoważniejszym utrudnieniem powszechnego rozwinięcia tej procedury w polskich zakładach naukowych okazały się szczegółowe statuty uczelni, które określają warunki niezależnej pozycji pracownika. W myśl tych statutów, doktor niehabilitowany jest pracownikiem uzależnionym od kierownika zakładu naukowego, a może nim być tylko pracownik samodzielny. Oznacza to, że w sytuacji kiedy autorem a zarazem kierownikiem projektu jest niehabilitowany doktor nauk to realizacja projektu zależy przede wszystkim od kierownika zakładu z racji jego samodzielnej i zwierzchniej pozycji. Ten wpływ sankcjonuje statut uczelni. Wpływ kierownika zakładu realizowany jest przez: zawładnięcie funduszy przyznanych na badania, podejmowanie decyzji dotyczących udziału innych pracowników zakładu w projekcie a także udostępnianie infrastruktury zakładu do realizacji projektu. Jeśli współpraca naukowa z kierownikiem zakładu nie układa się, niehabilitowany kierownik projektu pozostaje w sytuacji poza prawem. Prawo pracy oraz statut uczelni nakłada na niego obowiązek podporządkowania się kierownikowi zakładu. Nie może się nawet odwołać do organów kolegialnych uczelni w których według projektu nowej ustawy nie będzie miał nawet reprezentantów (art. 57 ust. 4, art. 63). Nie może się też odwołać do ministra nauki, który zgodnie z art. 52 nowej ustawy nie ma wpływu na wewnętrzne sprawy uczelni. Co w takiej sytuacji może zrobić kierownik projektu uznany przez uczelnię za pracownika niesamodzielnego? Ma tylko dwa wyjścia: pierwsze honorowe, zrezygnować z przyznanych funduszy oraz drugie życiowe, przyjąć warunki kierownika zakładu. W sytuacji wysokiego bezrobocia oraz likwidowania akademickich etatów niewielu potencjalnych naukowców wybiera rozwiązanie honorowe. Nagminne podporządkowywanie się statutowym zwierzchnikom autorów projektów zatwierdzonych do finansowania przez KBN to skumulowana porażka Komitetu Badań Naukowych oraz nijakości polskiej nauki pełnej plagiatów oraz nierzetelnych wyników badań. Wyliczanie się z realizowanego projektu charakteryzuje całkowita dowolność a setki tysięcy złotówek przyznawanych przeciętnie na jeden duży grant KBN są marnowane przez cynicznych, dobrze zakorzenionych w systemie uczelni kierowników zakładów. Bardzo droga aparatura zakupywana z tych pieniędzy stanowi argument rozliczeniowy na prowadzenie czy kontynuowanie badań podczas gdy luksusowe urządzenia kurzą się po kątach a badania są symulowane. Proponowana aktualnie ustawa podtrzymuje dotychczasową patologię sytemu nauki w Polsce o której kształcie nadal nie będą decydować pasjonaci nauki lecz osoby zorientowane nie na naukę lecz na pozycję społeczną, wypromowane przez mafijne układy uczelniane. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: PRAWO O SZKOLNICTWIE WYŻSZYM - stanowisko 12.01.05, 16:38 WYKAZ POSIEDZEŃ KOMISJI SEJMOWYCH 19 stycznia 2005 KOMISJA EDUKACJI, NAUKI I MŁODZIEŻY Godz. 11.00 sala 118 Rozpatrzenie sprawozdania Podkomisji nadzwyczajnej o przedstawionym przez Prezydenta RP projekcie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym (druk 2720), poselskim projekcie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym (druk 2931) oraz poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o wyższych szkołach zawodowych (druk 3359) orka.sejm.gov.pl/PlanyKom.nsf/html/GOTOWY?OpenDocument Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Ważne!!! O projekcie ustawy w komisji sejmowej 20.01.05, 19:47 Skrócone informacje o pracach Komisji Sejmowych: orka.sejm.gov.pl/InformBKS.nsf Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży /ENM/ odbyła debatę nad sprawozdaniem podkomisji nadzwyczajnej powołanej do rozpatrzenia przedstawionego przez Prezydenta RP projektu ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym /druk nr 2720/, poselskiego projektu ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym /druk nr 2931/ oraz poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o szkolnictwie wyższym i ustawy o wyższych szkołach zawodowych /druk nr 3359/. Podkomisja przygotowała jednolity tekst projektu ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, zawierający 251 artykułów stanowiących odpowiednie odniesienia do przepisów proponowanych w prezydenckim przedłożeniu, wraz z uzupełnieniami przeniesionymi z dwóch poselskich projektów. Uznano, że co najmniej kilkadziesiąt regulacji prawnych wymaga dalszej dyskusji i podjęcia stosownych rozstrzygnięć w Komisji. Już po zakończeniu prac podkomisji, zgłoszono 25 dokumentów zawierających opinie, postulaty i propozycje poprawek, a także inne rozwiązania prawne, wariantowe lub uzupełniające wobec projektu przygotowanego przez podkomisję. Rozbieżności w ocenach przedłożonego projektu ustawy dotyczyły głównie: stosunku do habilitacji i doktoratów, a szerzej - dróg kariery naukowej; kryteriów oceny pracowników naukowych i ich dorobku; wieloetatowości profesorów i zatrudniania w trybie mianowania; podstaw prawnych różnych typów szkół wyższych; podporządkowania części szkół wyższych /artystycznych, medycznych/ wyłącznie ministrom resortowym; zrównania praw 183 uczelni państwowych i 289 uczelni niepaństwowych. Oceniano, że proponowane przez podkomisję rozwiązania nie uwzględniają przyszłych potrzeb rozwoju edukacji na poziomie wyższym, nie odpowiadają zasadom tzw. deklaracji bolońskiej odnoszącej się do kształcenia, nie są dostosowane do prawa Unii Europejskiej. W kontrargumentach stwierdzano, że Polska jest uznawana za lidera w realizacji deklaracji bolońskiej, a proponowane regulacje prawne nie są sprzeczne z systemowymi rozwiązaniami obowiązującymi w krajach Unii Europejskiej. Wobec rozbieżności zdań, zgłaszania nowych propozycji uregulowań prawnych w szkolnictwie wyższym i potrzeby dalszych konsultacji w gronie ekspertów zrezygnowano z odbycia szczegółowej dyskusji nad poszczególnymi artykułami ustawy. W posiedzeniu uczestniczył sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej i Sportu Tadeusz Szulc. (19.01.2005) Od siebie dodam tylko tyle: Dobrze, że wreszcie posłowie zorientowali się, że są obiektami manipulacji określonych gremiów trzymających władzę w nauce polskiej. Mam nadzieję, że dotychczasowe grono ekspertów radzących podkomisji sejmowej zostanie rozszerzone na tyle, by wyrażać głosy reprezentatywne dla CAŁEGO środowiska naukowego. Profesorowie to tylko niewielki procent całej społeczności akademickiej. Profesorowie, dla których kolekcjonowanie eksponowanych stanowisk i zwalczanie wszelkich przejawów niezależnego myślenia jest ważniejsze niż badania naukowe, to jeszcze mniejsza grupa - a tacy przede wszystkim doradzali podkomisji sejmowej. Odpowiedz Link Zgłoś
itakdalej.itakdalej Lider w lekceważeniu części Deklaracji Bolońskiej 21.01.05, 00:56 khmara napisał: > W kontrargumentach stwierdzano, że Polska jest uznawana za lidera w realizacji > deklaracji bolońskiej, a proponowane regulacje prawne nie są sprzeczne z > systemowymi rozwiązaniami obowiązującymi w krajach Unii Europejskiej. To stwierdzenie jest w pierwszej części gołosłowne, a w drugiej fałszywe. Dlaczego, wyjaśniam w tekście: "Lider w ignorowaniu niewygodnych dla postkomunistycznych profesorów fragmentów Deklaracji Bolońskiej" w Niezależnym Forum Akademickim: www.nauka-edukacja.p4u.pl/comment.php?what=news&id=45&PHPSESSID=c5f644975f6e22d5268a10618e929db9 Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Czy 'liderzy" reform zmarnują tę szansę? 05.02.05, 00:34 serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2525843.html Europa stworzy paneuropejski Instytut Technologiczny i powoła Radę Finansowania Nauki. Niewykluczone, że Instytut będzie się mieścił w Polsce. Europejski Instytut Technologiczny ma być promieniującą na cały kontynent uczelnią zorganizowaną na wzór słynnego amerykańskiego MIT (Massachusetts Institute of Technology). - Powołanie uczelni finansowanej za europejskie pieniądze było od dawna naszym marzeniem - mówi "Gazecie" prof. Jerzy Langer, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Informatyzacji. - Jeśli Instytut rzeczywiście powstanie w którymś z nowych państw członkowskich, będzie to ważny krok na rzecz zasypywania różnic pomiędzy dawnymi a nowymi członkami Unii. - Polska będzie zabiegać o to, by Instytut wybudować u nas - powiedział "Gazecie" minister nauki prof. Michał Kleiber. *** Nooo, jeżeli Polska wyskoczy z tak rewolucyjnymi propozycjami w nowej ustawie o szkolnictwie wyższym, jak habilitacje i tytuły belwederskie, nie wspominając już o minimach kadrowych, to prędzej europejski MIT powstanie w Kijowie niż w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Mury Jerycha a Europa IP: *.autocom.pl 05.02.05, 17:19 Khmara - Mury Jerycha a Europa, czyli niebezpieczeństwa wynikające z integracji europejskiej www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=53 Głos w dyskusji o ustawie Odpowiedz Link Zgłoś
itakdalej.itakdalej Jest super - 40-70% doktoratów do niczego ! 07.02.05, 22:59 Ze stenogramu dyskusji w Sejmie w dniu 19-01-2005 i wypowiedzi Przewodniczącego Centralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów Naukowych Janusza Tazbira orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/CAD561361FF760AAC1256F9E004B14ED? OpenDocument wynika, że "Mniej więcej na 10 przejrzanych doktoratów od 4 do 7 doktoratów nie spełnia podstawowych wymagań." Wniosek: utrzymać ten system jaki jest, nie należy go zmieniać. Wystarczą kosmetyczne zmiany w nowej ustawie. Modelem kariery zajmiemy się za kilka lat, system anglosaski który chcą od zaraz wprowadzić krytycy jest: niedojrzały, nieprzemyślany, niepełny. Byle bronić swoich rozdmuchanych, odziedziczonych po komunie przywilejów, byle do emerytury, po nas choćby potop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Re: PRAWO O SZKOLNICTWIE WYŻSZYM - stanowisko IP: *.autocom.pl 05.03.05, 09:10 Gazeta Wyborcza 4.03.2005 Co dalej z ustawą o szkolnictwie wyższym? ...posłowie wykreślili zapisy, dzięki którym konferencje rektorów miałyby osobowość prawną. Mimo apeli naukowców nie usunęli też zapisu pozwalającego ministrowi edukacji odwołać rektora. Prof. Woźnicki opuścił salę. I napisał list do prezydenta Kwaśniewskiego z informacją, że rezygnuje z kierowania pracami nad ustawą Wygląda na to, ze rektorzy przegrali. Chcieli zrobic dla siebie ustawę i postawić się w systuacji autonomicznej wobec prawa. Więcej na ten temat na www.nauka-edukacja.p4u.pl/index.php Odpowiedz Link Zgłoś