maksimum
31.07.06, 05:08
www.theaustralian.news.com.au/story/0,20867,19902313-29677,00.html
"I have a very hard time with this word 'non-violence', because I don't
believe that I am non-violent," said Ms Williams, 64.
"Right now, I would love to kill George Bush." Her young audience at the
Brisbane City Hall clapped and cheered.
www.sweetness-light.com/archive/nobel-peace-prize-winner-wants-to-kill-president-bush
A tu ma zdjecie z Lechem Walesa i Dalai-Lama.
Jak sie patrzy na ta trojke noblistow,to czy ktokolwiek podejrzewa ich o
slady inteligencji,chociazby na poziomie polskiej sredniej krajowej???
Lech Walesa ma poparcie moze 1% spoleczenstwa polskiego i ciagle mysli o
"powrocie do polityki".Dalai-Lama ciagle mysli o rzadzeniu Tybetem,a 64-
letnia Miss Williams oglupia cudze dzieci w szkole,bo na swoje jej nie stac.
Jak sie przeczyta zyciorysy noblistow z fizyki A.Einsteina czy Fermiego,to
poglady na zycie mieli pozal sie Boze.Rzemieslnicy w scisle okreslonym
kierunku i kompletni analfabeci zyciowi.
Czy moze ktos dac przyklad noblisty,ktory jest w miare normalnym i popularnym
czlowiekiem? Bo dla mnie,to wielu z nich z lekka zahacza o swirowo.