Dodaj do ulubionych

Co Platforma zrobi z in vitro

20.12.07, 08:55
Miło słuchać
opinii Radziszewskiej i Grupińskiego. Kościół ma prawo zabrać głos,
ale nie może narzucać wszystkim swoich poglądów.
Obserwuj wątek
    • john-ziel Co Platforma zrobi z in vitro 20.12.07, 09:47
      Państwo powinno refundować to metodę a małżeństwa powinny w swoim
      sumieniu decydować czy ją zastosują czy nie. Dla wielu moich
      znajomych to był jedyny sposób by mogli mieć potomstwo. Księża
      biskupi traktują temat absolutnie krańcowo i instrumentalnie.
      Tymczasem jest to niezwykle delikatna i osobista kwestia. Na
      szczęście etyka kościołów protestanckich jest bardziej wyważona.
      • kolter_hugh Re: Co Platforma zrobi z in vitro 20.12.07, 11:09
        john-ziel napisał:

        > Państwo powinno refundować to metodę a małżeństwa powinny w swoim
        > sumieniu decydować czy ją zastosują czy nie. Dla wielu moich
        > znajomych to był jedyny sposób by mogli mieć potomstwo. Księża
        > biskupi traktują temat absolutnie krańcowo i instrumentalnie.
        > Tymczasem jest to niezwykle delikatna i osobista kwestia. Na
        > szczęście etyka kościołów protestanckich jest bardziej wyważona.

        PO w strachu przed kapciowym (dziwisz) nie wejdzie w ten temat widać to
        wyrażnie już po ich wypowiedziach
        • koloratura1 Rubikon? 20.12.07, 12:27
          kolter_hugh napisał:

          >
          > PO w strachu przed kapciowym (dziwisz) nie wejdzie w ten temat widać to
          > wyrażnie już po ich wypowiedziach

          To, że Platformie tak bardzo wzrosło poparcie już po wyborach wzięło się także i z tego, że sprawia (sprawiała) wrażenie, iż jest pierwszą partią rządzącą (nie wyłączając SLD), która nie boi się Kościoła i będzie umiała utrzymywać go w ryzach.
          Ostatnie dywagacje nt. religii na maturze oraz in vitro mogą sprawić, że Platformie poparcie zacznie spadać, a LiDowi - wzrastać.
          • kolter_hugh Re: Rubikon? 20.12.07, 12:35
            koloratura1 napisała:

            > kolter_hugh napisał:
            >
            > >
            > > PO w strachu przed kapciowym (dziwisz) nie wejdzie w ten temat widać to
            > > wyrażnie już po ich wypowiedziach
            >
            > To, że Platformie tak bardzo wzrosło poparcie już po wyborach wzięło się także
            > i z tego, że sprawia (sprawiała) wrażenie, iż jest pierwszą partią rządzącą (ni
            > e wyłączając SLD), która nie boi się Kościoła i będzie umiała utrzymywać go w r
            > yzach.
            > Ostatnie dywagacje nt. religii na maturze oraz in vitro mogą sprawić, że Platfo
            > rmie poparcie zacznie spadać, a LiDowi - wzrastać.

            Jako Antyklerykał nie popieram ani jednej , ani drugiej koterii!! :))
      • aurita Re: Co Platforma zrobi z in vitro 20.12.07, 11:38
        dziekuje za nazwanie rodzin pragnacych dziecka i znoszacych tyle wyrzeczen aby
        je poczac "wyrafinowanym aborcjonistami".
        Szczesc Boze
        • jam-agru Re: Co Platforma zrobi z in vitro 20.12.07, 16:51
          Nie rozumiem, dlaczego poczęcie dziecka in vitro jest niegodne, a poczęcie z
          gwałtu godne.Zawsze myślałam, że chodzi tu o miłość. A wychodzi na to, że
          najważniejszy (i jedyny godny) jest kontakt fizyczny, natomiast uczucia bywają
          niegodne.
          • kolter_hugh Re: Co Platforma zrobi z in vitro 20.12.07, 17:21
            jam-agru napisała:

            > Nie rozumiem, dlaczego poczęcie dziecka in vitro jest niegodne, a poczęcie z
            > gwałtu godne.Zawsze myślałam, że chodzi tu o miłość. A wychodzi na to, że
            > najważniejszy (i jedyny godny) jest kontakt fizyczny, natomiast uczucia bywają
            > niegodne.

            Sorry Koleżanko ale z tymi pytaniami to raczej zwróć sie do grupy starych
            kawalerów z Watykanu !! nie wiem jak inni uczestnicy forum mnie to przerasta !!
            o wymiotach nie wspomnę !!
            • dalatata Re: Co Platforma zrobi z in vitro 27.11.08, 20:19
              ale kolezanka nie zadawala pytan. a jak koledze na wymioty sie zbiera, to moze
              kolega by to dla siebie zachowal.

              a akurat mysle ze post jam-agru jest bardzo celny.
          • xs550 Re: Co Platforma zrobi z in vitro 21.12.07, 06:58
            To nie wiedzialas, ze kosciol katolicki i ich lizusy maja obsesje na temat seksu
            i wszystkiego co z nim jest zwiazane?
            • kolter_hugh Re: Co Platforma zrobi z in vitro 21.12.07, 11:31
              xs550 napisał:

              > To nie wiedzialas, ze kosciol katolicki i ich lizusy maja obsesje na temat seks
              > u
              > i wszystkiego co z nim jest zwiazane?

              Ponoć zakazany owoc najbardziej smakuje ,a klerowi ponoć nie wolno mieć zon
              konkubin czy tez facetów!!
    • toja3003 Etyka to ważna sprawa ale 20.12.07, 16:54
      Etyka to ważna sprawa ale może spytać też ludzi dla, których badania
      genetyczne są szansą na wyjście z choroby czy kalectwa? Ciekawe co
      by powiedzieli rodzice chorego dziecka na pytanie naukowca: „proszę
      państwa ja mogę dać wzrok waszemu ślepemu dziecku ale
      muszę parę komórek sklonować”. Już to widzę jak ta matka i ojciec
      mówią: „ależ panie naukowcu, proszę nic nie klonować, bo z powodów
      etycznych chcemy mieć dalej niewidomego dzidziusia”.

      Wygodnie się o takich rzeczach dyskutuje podczas partyjki golfa,
      decydując o ludziach np. spraliżowanych, którzy mogą sobie tylko
      pograć w kulki na małe bramki albo popatrzeć jak inni grają w TV.

      Że też zawsze znajdą się jacyś Afrykanie decydujący za Eskimosów jak
      zachować się podczas mrozu.

      I co jest ważniejsze pytam? Komórki w lodówce czy żywy człowiek? Bo
      dla mnie jest różnica. I nie chciałbym być w sytuacji gdy szpital
      się pali, ja jestem sam w jednym budynku a w drugim jest lodówka ze
      100 komórkami i dowódca akcji mówi do strażaków: „panowie, w tym
      budynku jest tylko jeden człowiek więc ratujemy ten drugi gdzie jest
      100 ludzi”. A potem dumnie wychodzą z tą lodówką a ja płonę żywcem.
      Dziękuję ale beze mnie z taką etyką.
      • kolter_hugh Re: Etyka to ważna sprawa ale 20.12.07, 17:24
        toja3003 napisał:

        > Etyka to ważna sprawa ale może spytać też ludzi dla, których badania
        > genetyczne są szansą na wyjście z choroby czy kalectwa? Ciekawe co
        > by powiedzieli rodzice chorego dziecka na pytanie naukowca: „proszę
        > państwa ja mogę dać wzrok waszemu ślepemu dziecku ale
        > muszę parę komórek sklonować”. Już to widzę jak ta matka i ojciec
        > mówią: „ależ panie naukowcu, proszę nic nie klonować, bo z powodów
        > etycznych chcemy mieć dalej niewidomego dzidziusia”.


        Konkluzja


        Wygnać do watykanu panów z w spódnicach , a takie dylematy przestaną istnieć
        • m.e.n Re: Etyka to ważna sprawa ale 21.12.07, 00:51
          No, może niekoniecznie od razu wyganiać...
          Ale trzeba im uświadomić, przypomnieć, że kapłani - szczególnie
          kościoła katolickiego - uzurpowały sobie prawo do głoszenia "jedynie
          słusznej prawdy" wycierając sobie gębę Bogiem. Im rola - to przede
          wszystkim służyć. Natomiast wara im od ludzkich sumień.
          Jeżeli rząd "wystraszy się" "gromów" niektórych biskupów nie tylko w
          tej sprawie, to może już nie być tak dobrze postrzegany przez
          większość.
          Taka oto myśl mnie naszła: ktoś nieźle manipuluje, żeby wbić klin
          pomiędzy rząd z myślą: a niech mu "spadnie", niech się na
          tym "wyłoży".
          Działanie rządu powinno być poprowadzone tak, żeby się nie "wyłożyć"
          i żeby w końcu zaprzestać ze zwyczajami zapoczątkowanymi w okresie
          rządów PiS. W nadziei, że m.in. to zostanie wykonane PO zostało
          obdarzone tak dużym mandatem zaufania.

          Nie możecie zawieść.
          • toja3003 Nie mam zamiaru nikogo „wyganiać” ani Szkotów ani 21.12.07, 15:30
            Nie mam zamiaru nikogo „wyganiać” ani Szkotów ani kapłanów (panowie
            w spódnicach?), mam prawo mieć swoje zdanie a nawet obowiązek,
            podobnie jak kapłani a są bardzo różni prawda? Np. całe lata wpajano
            mi, że w Wigilię nie mam jeść mięsa i nie jadłem a od niedawna mówi
            mi się „eee to nie było takie ważne, bo jak chcesz jeść to jedz” a
            ja i tak jeść nie będę, bo to dla mnie kwestia tradycji – czy ten,
            który wtedy był „zły” i jadł, bo dla niego indyk (USA) czy gąska
            (RFN), były kwestią tradycji różni się ode mnie, który teraz,
            niejako „na odwrót”, nie je bo ma taką tradycję? Innymi słowy
            mówiąc: nasze sumienie i tak jest dla nas największą wyrocznią, bo
            to z niego będziemy rozliczani i nikt nas od tego nie zwolni.
    • xs550 myslalem, ze kosciol jest za zyciem... 21.12.07, 06:05
      Uniemozliwianie posiadania potomstwa parom ktore nie moga go miec metodami
      naturalnymi jest dla mnie przejawem olbrzymiej glupoty i zasciankowosci.
      Myslalem, ze kosciol jest za zyciem. Jak widac mylilem sie.
    • rozmodlonygup Kler dąży do prawnego zakazu in vitro 23.12.07, 22:08
      niemniej rozważania nad moralnościa nie należą do zadań Parlamentu. Ten
      decydowac może o eventualnym dofinansowaniu odnośnych świadczeń oraz ich zakresie.

      Dobrze byłoby jednak by Parlament zakończył rozkładanie demokracji przez kler.
      In, vitro nie jest pierwszym polem na którym kk umacnia polski paternalizm.
      Wcześniej było prawo antyaborcyjne, były badania prenatalne, była religia w
      szkołach, były rozwody... W żadnym z wymienionych przypadków nie miała miejsca
      publiczna dyskusja, połączona z zajmowaniem konkretnych stanowisk przez
      "reprezentantów", oraz partie. Żadna kampania wyborcza nie uwzgledniała in
      vitro, oraz wcześniej wymienionych problemów. W miejsce publicznej dyskusji, i
      wyborów na jej bazie, mamy do czynienia z obchodzeniem systemu przez kler i
      umacnianiem paternalizmu (wybieramy posłów i senatorów na gruncie czego?
      uznajemy ich za geniuszy i dajemy nieograniczone prawo decydowania za nas?). To
      nie my rządzimy własnym krajem, lecz oni z nimi: klasa polityczna plus kler - z
      namaszczeniem kleru.

      Jeśli powyższy stan rzeczy nie ulegnie wkrótce zmianie to proponuję by w
      następnej kampanii wyborczej nie wygłupiać się już z "programami", "platformami"
      itp. Proponuje by "przedstawicieli" wyłaniać poprzez konkursy i zawody. Na
      przykład wyścigi z piłeczką ping pongową na lyżeczce.
      Polską w dalszym ciągu rządzą tchórze, złodzieje, i glupcy.

      • kajmann Podpisuję się pod tym co poniżej 29.12.07, 22:43
        Etyka to ważna sprawa ale może spytać też ludzi dla, których badania
        genetyczne są szansą na wyjście z choroby czy kalectwa? Ciekawe co
        by powiedzieli rodzice chorego dziecka na pytanie naukowca: „proszę
        państwa ja mogę dać wzrok waszemu ślepemu dziecku ale
        muszę parę komórek sklonować”. Już to widzę jak ta matka i ojciec
        mówią: „ależ panie naukowcu, proszę nic nie klonować, bo z powodów
        etycznych chcemy mieć dalej niewidomego dzidziusia”.

        Wygodnie się o takich rzeczach dyskutuje podczas partyjki golfa,
        decydując o ludziach np. spraliżowanych, którzy mogą sobie tylko
        pograć w kulki na małe bramki albo popatrzeć jak inni grają w TV.

        Że też zawsze znajdą się jacyś Afrykanie decydujący za Eskimosów jak
        zachować się podczas mrozu.

        I co jest ważniejsze pytam? Komórki w lodówce czy żywy człowiek? Bo
        dla mnie jest różnica. I nie chciałbym być w sytuacji gdy szpital
        się pali, ja jestem sam w jednym budynku a w drugim jest lodówka ze
        100 komórkami i dowódca akcji mówi do strażaków: „panowie, w tym
        budynku jest tylko jeden człowiek więc ratujemy ten drugi gdzie jest
        100 ludzi”. A potem dumnie wychodzą z tą lodówką a ja płonę żywcem.
    • adamagda6 Co Platforma zrobi z in vitro 17.06.08, 01:01
      Jestem za refundowaniem In-vitro w Polsce..Problem niepłodności
      dotknął mnie osobiście,tydzień temu usłyszałam z partnerem od
      lekarza że to nasza jedyna szansa na posiadanie
      potomstwa.Załamaliśmy się ,ale za razem lekarz dał nam nadzieję jaką
      jest In-vitro.Nie rozumiem dlaczego wielu ludzi i nasz rząd jest
      przeciwko,przeciesz medycyna dała nam szansę In-vitro,tak samo jak
      medycyna dała szansę w leczeniu innych chorób..
      Mieszkam od 2 lat w Anglii,tu usłyszałam tą złą nowinę,ale
      usłyszałam i tą dobrą : JEST SZANSA..Następna dobra wiadomość jaką
      usłyszałam to ,taka że do 3 prób In-vitro jest refundowane przez NHS
      czyli (nasz NFZ)..Ucieszyliśmy się z ukochanym,bo otrzymamy fachową
      opiekę,poradę ,pomoc i szanse na potomstwo.W Polsce nie byłoby nas
      na to stać,musielibyśmy wziąść kredyt,a spłata jego byłaby trudna
      przy Polskich zarobkach..Obcy kraj jakim jest Anglia dała mi
      nadzieję i szansę,od mojego Ojczystego Kraju nie dostałam tej
      szansy..
      KAŻDA KOBIETA,PARA POWINNA DOSTAĆ TĘ SZANSĘ..SZANSĘ NA POSIADANIE
      POTOMSTWA.
    • 1.onet.pl Co Platforma zrobi z in vitro 17.06.08, 01:21
      Jestem przeciwna takim zabiegom Dziecko zawsze mozna wziąść w adopcję Tyle
      osieroconych dzieci czaeka zeby mieć dom ,rodzicow
      • kolter_hugh Re: Co Platforma zrobi z in vitro 17.06.08, 10:39
        1.onet.pl napisała:

        > Jestem przeciwna takim zabiegom Dziecko zawsze mozna wziąść w adopcję Tyle
        > osieroconych dzieci czaeka zeby mieć dom ,rodzicow

        Ty możesz sobie takie brać , inni wolą swoje !!!
      • dalatata Re: Co Platforma zrobi z in vitro 27.11.08, 20:26
        ale nie kazdy jest zdolny do takiej decyzji. i kazdy sobie moze rozwazyc to we
        wlasnym sumieniu.
      • petrucchio Re: Co Platforma zrobi z in vitro 27.11.08, 22:57
        1.onet.pl napisała:

        > Jestem przeciwna takim zabiegom Dziecko zawsze mozna wziąść w adopcję Tyle
        > osieroconych dzieci czaeka zeby mieć dom ,rodzicow

        Tak rozumując, w ogóle nie należałoby płodzić własnych dzieci, także sposobem
        tradycyjnym, bo skoro tyle dzieci już urodzonych czeka na adopcję, czy mamy
        prawo utrudniać im do niej drogę? Czy sama zrezygnujesz z urodzenia dziecka,
        żeby móc adoptować jak najwięcej sierot?
    • klaudy_y Co Platforma zrobi z in vitro 27.11.08, 20:06
      Od 17 roku życia wiem, że nie będę mogła mieć dzieci naturalną metodą, ale co to mnie wtedy obchodziło. Myślałam sobie trudno zdarza się. W wieku 19 lat padło to stwierdzenie już od kilku lekarzy i się potwierdziło ostatecznie. Ze szpitala wyszłam z płaczem. Wiedziałam tylko jedno, że ewentualnie mogę mieć in vitro, z tymże obecnie mam tak rozwiniętą chorobę, że każda ciąża może zakończyć się dla mnie poronieniem. Od lekarza dowiedziałam się, że jeden zabieg kosztuje ok. 7tys., ale... No właśnie ale. Do tego dochodzą rożne leki i takich zabiegów czasami jest nawet powyżej 20. Dajmy na to, że niech 10 mi się uda. Skąd ja mam na to wziąć pieniądze i jak ja mam mieć męża, skoro rolą rodziny jest spłodzić potomstwo. Jak to powiedzieć dla mojej przyszłej teściowej?!
      Ciekawe, czy jakby Ci którzy decydują o naszych losach sami stanęli w obliczu nie mocy posiadania dziecka, to byli by nadal przeciwni. Oczywiście biorąc po uwagę, że płacą za wynajem M2 900zł plus opłaty licznikowe itd., a zarabiają wspólnie z mężem około 3,5tys.??? Może mamy wspólnie przestać jeść? Zawsze to jakieś pieniądze do przodu...
      Może gdyby choć trochę chcieli Nas zrozumieć, poznać jak to jest jak patrzy się na małe dziecko czy to idące na ulicy, czy to, które właśnie urodziło się komuś znajomemu, jako na obiekt pożądania, marzenia i celu nie do osiągnięcia. Co to za przyjemność z wzięcia ślubu, kochania się, skoro ciągle dopytują się wszyscy a kiedy będzie bobas? A człowiek wtedy tylko się pogrąża w żalu i rozpaczy.
      Adoptowanie dziecka jest bardzo szlachetne, ale męskie ego i instynkt macierzyński tez jest ważny. Bo przecież to dziecko byłoby Nasze, od Niego i ode mnie, a nawet ze mnie. Chciałabym, żeby osoby decydujące na nie powiedziały to prosto w oczy wszystkim parom, które nie mogą mieć dzieci, a in vitro to ich jedyny ratunek.
      Co obchodzi Księży fakt w jak poczęło się to dziecko, skoro "za chrzciny co łaska, ale nie mniej niż ***zł". Przecież to też dar od Boga. Po to w końcu jest obecna medycyna na takim poziome, żeby pomagać ludziom w takim problemie. Dla Nich to drażliwy temat, a czemu? Bo sami nie mogą oficjalnie mieć dzieci?! Nie oficjalnie jest wiele ich dzieci, sama znam kilku i na prawdę jest im ciężko z tego powodu. Więc czemu Nam bronią i nazywają to tak brutalnie. Jeżeli mam odpowiadać za to przed Bogiem, to zrobię to, ale teraz będę szczęśliwa i nie będę miała na pewno czego żałować.
      Miałam nadzieje, że będzie to refundowane. Zaczęłam się nawet nastawiać na macierzyństwo. Myślałam, żeby wyjechać na rok zagranice i zarobić, jakby 3 podejścia nie wyszły na pozostałą cześć zabiegów, ale to tak też w ramach rozsądku, bo puki co nie wygrałam w totolotka. Jak wyczytałam we wcześniejszych komentarzach, w Anglii jest to refundowane. Zaczynam myśleć głęboko, czy nie warto uciekać z tego kraju, bo do niego ostatnimi czasami wstyd się przyznawać...
      Mam nadzieje, że jednak nie zostanie mi odebrana moja ostatnia nadzieja i zatwierdzą to, może wtedy znowu zacznę się uśmiechać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka