Dodaj do ulubionych

młodości, ty nad poziomy wzlatuj!

30.09.08, 13:02
Chyba niejako "obok" w wątku o depresji mężczyzn pojawiła się uwaga
Klaudiusza o wartościach, preferowanych przez obecnych "małolatów".
Autor tych wypowiedzi sam jest młodym człowiekiem, ale jego
spostrzeżenia przynajmniej na mnie wywarły spore
zdziwienie/zaciekawienie. Czy naprawdę młodzi ludzie kierują się
obecnie w życiu tylko ukonkretnionymi, bezpolotowymi wartościami?



Re: Mężczyzna w depresji przestaje być mężczyzną
klaudiusz.koziol 29.09.08, 21:52 Odpowiedz cytując Odpowiedz

cywilizaja już teraz osiagneła ten "idealny" model: popatrz na
amerykanów
wzglenie młode polskie pokolenie:
"nie mysleć, nie zastanawiać się, planować tylko to co można bez
problemu
osiągnąć i czerpać z życia jak najwięcej przyjemności" (tej
podstawowej
fizycznej - która dzięki postepowi cywilizacji stała się
ogólnodostępna i
nielimitowana...
czyt: mało wysiłku, stresu(związanego z dążeniem do ambitnych celów)
jak
najmniej myslenia (już niepotrzebnego bo każdą dziecinę życia opisują
odpowiednie poradniki - a nadmiar myślenia grozi osiągnięciem stanu
intelektualnego w którym zadamy sobie pytania PO CO ja to robie
(czyt o sens
życia) - a to jest rownoznacze z koncem wygodnej przyjemnej
zwierzecej
egzystencji...

(..)

Re: Mężczyzna w depresji przestaje być mężczyzną
klaudiusz.koziol 30.09.08, 12:07 Odpowiedz cytując Odpowiedz
parafrazując autora artykułu pod ktorym sie znajdujemy - moje dane
pochodzą z
wywiadu :)
jeszcze stosunkowo młodym człowiekiem jestem... rocznik 84 - moja
młodośc
przypadała na przełom - dzieki czemu aż nadto wyraźnie widze różnice
pomiedzy
moim pokoleniem a ludźmi kilka lat młodszymi... bardzo łatwo
zauważyć kierunek w
którym ida "światopoglądy" tych dzieciaków... przede wszystkim
tendencja do
ograniczania, zawężania wszystkiego, do tego, co najprostsze i
najefektywniejsze... niby to bardzo mądre (pragmatyzm? :) ) ale w
przypadku
życia ludzkiego oznacza regres... bo wszystko co ludzkie
osiągnęliśmy właśnie
dzieki udziwnieniom i robieniu rzeczy niepraktycznych (sam nasz
wielki mózg jest
szczytem niefunkcjonalności - i ewolucja już pracuje nad jego
zmniejszaniem)...
honor, religia, sztuka, moralność - w świecie w ktorym wszystkiego
jest pod
dostatkiem - a przede wszystkim, w świecie w ktorym życie jednostki
jest
zupełnie niezagrozone - wszystkie te sztuczne (bo stworzone,
funkcjonujące
dzieki potrzebie zapewniena sobie bezpieczeństwa (nie zabijaj - a
nie zostaniesz
zabity)- sztuczne wartości, przestają być potrzebne, tracą rację
bytu, a uwaga i
energia człowieka kieruje sie w strone osiągani przyjemności... ale
nasz
organizm jest wciąż organizmem zwierzęcia i najwiekszą przyjemność
sprawia nam
seks... żadna inna nie bedzie w stanie z nią rywalizować (na razie
jeszcze
zdażają sie wyjątki, bo dużo zalezy od wychowania - ale postępujący
liberalizm i
sprawi ze za kilka pokoleń ten "problem" zniknie... oczywiscie nie
mówie że seks
jest zły - a jedynie że niekontrolowany, będzie w stanie
zupełnie "zużyc" całą
ludzką motywację do poszukiwania szczescia i przyjemnosci - która
kiedyś - przy
ograniczonym dostepie do seksu - zużywana była w różne twórcze
sposoby
zapewniając "cywilizacji" postep... ale oczywiście nie sposob
określi czy to
dobrze czy źle... może naprawde człowiek powinien w ten wlaśnie
sposob osiągać
pełnie sowjego istenienia, a cywilizacja i sztuka to rzeczywiscie
tylko
neurotyczne formy kompensacji... trudno powiedzieć, ale jedno jest
pewne -
czekają nas wielkie zmiany, a wartosc ludzkiego życia dramatycznie
spada
("smierć tysiąca nie będzie tragednia bo na całym świecie żyć będą
miliony
takich samych ludzi")
Obserwuj wątek
    • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 13:21
      Pewnie bywa różnie. Natomiast jedno jest jasne - seks jest formą kompensacji za brak umiejętności w grze w szachy.
      • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 13:24
        Kurcze, umiem grac w szachy :/
        • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 13:25
          i wreszcie wiesz skad twoje wszystkie problemy!
          • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 13:26
            Taa, przez ojca, bo to on mnie nauczyl!
            • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 13:32
              tak!!! to on jest winny!!
              ale skoro juz wiesz, ze wszystko to seks, to moze lepiej ci bedzie?
              troche?
              • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 13:38
                Przestan mnie pocieszac!!! I odczep sie od mojego ojca!!!
                • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 13:45
                  jeju, czlowiek chce byc mily i przyjemny i wesprzec, a tu od razu w ryja.

                  przeciez ja sie tylko zgodzilem z toba!!!

                  Czario, bardzo mozliwe, ze u ciebie to nie tylko szachy i seks :-)
                  • kala.fior szachy ? 30.09.08, 14:14
                    we Francji mówi się, "mężczyznę motywują dwie rzeczy, seks, jedzenie no i to
                    trzecie, no wiecie, coś tam było, już zapomniałem...'
                    • europitek Re: szachy ? 30.09.08, 14:47
                      No właśnie. Oni już zapomnieli, jak się gra w szachy i że w ogóle można. Popatrz sobie na wyniki Olimpied Szachowych, listę arcymistrzów FIDE lub wyniki bardziej znanych turniejów międzynarodowych.
                      • kala.fior Re: szachy ? 30.09.08, 16:50
                        ...miałem sąsiada, międzynarodowego mistrza szachistę, jego tata robił najlepsze
                        lody na świecie (naprawdę .-)), ludzie stali na ulicy (latami .-), no ale syn
                        wolał szachy i firma upadla, jest tam teraz sklep z meblami.

                        Morał? Młodzież bez ambicji przegrała interes w szachy.

                        [Teraz zrozumiałem dlaczego nie lubię szachów (to ze syn mnie leje on 13 roku
                        życia nie ma nic z tym wspólnego)]
                        • europitek Re: szachy ? 30.09.08, 21:52
                          kala.fior napisał:
                          > [Teraz zrozumiałem dlaczego nie lubię szachów (to ze syn mnie leje
                          > on 13 roku życia nie ma nic z tym wspólnego)]

                          Aha, jasne! Mój dziadek też nie lubił - od czasu, jak mu wlepiłem mata.
                          • kala.fior Re: szachy ? 30.09.08, 23:05
                            Ten watek robi się zupełnie wywrotowy !

                            Wyobraźmy sobie parę scen z sypialni:

                            - Nie dzisiaj kochany, boli mnie głowa ale zagrajmy w szachy (tu znaczące
                            mrugniecie okiem, wygrasz bez trudu i będzie po kompensacyjnym krzyku).

                            - Nie dzisiaj kochany, przecież dałeś dziadkowi mata!

                            - Nie dzisiaj kochany, boli mnie głowa ale wytłumacz mi sycylijskiego gambita
                            nic z tego nie rozumiem!

                            • adept_ltd1_net Re: szachy ? 30.09.08, 23:09
                              mam nadzieję, że wkrótce nas skasują...

                              koncept ładny!!!
                              • charioteer Re: szachy ? 30.09.08, 23:13
                                adept_ltd1_net napisał:

                                > mam nadzieję, że wkrótce nas skasują...

                                Za co???
                                • adept_ltd1_net Re: szachy ? 30.09.08, 23:15
                                  za to co poniżej
                                  na innych forach adept_ltd
                                  • charioteer Re: szachy ? 30.09.08, 23:20
                                    Ja przepraszam, ale to jest bardzo filozoficznie-antropologicznie-psychologiczna
                                    dysputa i ma takie samo prawo istniec jak pewien
                                    matematycznie-naukowo-teologiczny watek!
                                    • adept_ltd1_net Re: szachy ? 30.09.08, 23:23
                                      no jeśli tak, to może jeszcze podyskutuję :-), choć myślę, że z tej
                                      trójcy dominuje tu trzeci składnik... ;-)
                                      • charioteer Re: szachy ? 30.09.08, 23:25
                                        Tu jest duzo wszelakich skladnikow i nie sposob wszystkich wyliczyc, a to
                                        oznacza, ze dysputa jest bardzo naukowa.
                                        • adept_ltd1_net Re: szachy ? 30.09.08, 23:30
                                          przemawia przez ciebie rozsądek bądź nie ;-)
                                          • charioteer Re: szachy ? 30.09.08, 23:31
                                            Pytia ;-)
                                            • adept_ltd1_net Re: szachy ? 30.09.08, 23:33
                                              nie błądzi...
                                              • charioteer Re: szachy ? 30.09.08, 23:35
                                                ... delficka
                                                • kala.fior Re: szachy ? 01.10.08, 00:01
                                                  ..trzeba skasować żeby żony tego nie zobaczyły...
                                                  • babcia_eulalia Re: szachy ? 01.10.08, 10:16
                                                    ... trzeba skasować coby buźki ze wstydu nam sie nie płoniły...
                                                    Tnij, admin!! bez zmiłowania żadnego!
                                                  • adept_ltd1_net Re: szachy ? 01.10.08, 10:24
                                                    no prawdziwa babcia narozrabiała, ech...
              • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 13:40
                Nie seks, a szachy.
                Zależność jest prosta, jak gość zaczyna słabiej grać, to zaraz też zaczyna się lepiej ubierać i ogólnie dbać o wygląd. Musi sobie jakoś powetować utratę prestiżu.
                • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 13:47
                  no rzeczywiscie seks jako podstawa funkcjonowania swiata to stare, malo
                  odkrywcze i banalne, ale szachy? wreszcie cos ciekawego :-)
                  • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 14:48
                    Też stare, ale nie aż tak.
    • asteroida2 Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 13:58
      > Autor tych wypowiedzi sam jest młodym człowiekiem, ale jego
      > spostrzeżenia przynajmniej na mnie wywarły spore
      > zdziwienie/zaciekawienie. Czy naprawdę młodzi ludzie kierują się
      > obecnie w życiu tylko ukonkretnionymi, bezpolotowymi wartościami?

      Nie bardzo rozumiem. Czy kiedyś było inaczej?
      • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 14:12
        Kiedyś było jeszcze gorzej.
        • kala.fior Od nas zgredów.... 30.09.08, 14:22
          ...kiedyś wpadła mi w ręce antologia narzekań na szkole i młodzież, bardzo mi
          się to podobało, podpisywałem się pod tym bez wahania, a autor miał prawdziwy
          dar obserwacji i świetną znajomość rzeczywistości
          ... tylko... były to cytaty rzymskich autorów, Katullus, Lukrecjusz at al.....

          postaram się to znaleźć i będę bezlitośnie cytował
          • babcia_eulalia Re: Od nas zgredów.... 30.09.08, 14:33
            kala.fior napisał:

            > ...kiedyś wpadła mi w ręce antologia narzekań na szkole i
            młodzież, bardzo mi
            > się to podobało, podpisywałem się pod tym bez wahania, a autor
            miał prawdziwy
            > dar obserwacji i świetną znajomość rzeczywistości

            Uwaga: autor TYCH obserwacji jest tylko 5-6 lat starszy od
            przedmiotu analizy :)
      • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 14:31
        Za czasów moich i Mickiewicza było przede wszystkim inaczej:
        chcieliśmy, marzyliśmy, wątpiliśmy.. i mało kto o depresjach
        słyszał, wystarczały migreny.
        • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:04
          "Kiedyś" w ogóle było lepiej. Zawsze było lepiej. Ludzie nie umierali na nowotwory, nie ginęli w wypadkach samochodowych, samoloty nie spadały, nie było inflacji, recesji i "komunizmu". Bezstresowe życie, to i depresji nie było, a głowa jeśli już bolała, to od ciosu mieczem lub inszym buzdyganem. Samo zdrowie i ekologia.
          • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:31
            europitek napisał:

            > "Kiedyś" w ogóle było lepiej. Zawsze było lepiej.

            Kilka dni temu w radiu usłyszałam, że na podstawie jakis tam badań
            (danych szczegółowych nie zapamiętałam) stosunek narzekań "starych"
            na młode pokolenie "...bo za moich czasów młodzież..." uległ
            drastycznemu zmniejszeniu. Powodem takiego wyniku jest coraz większe
            przesunięcie w spostrzeganiu własnego wieku za wciąż przynależny do
            kategorii "młodość".
            • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 22:05
              babcia_eulalia napisała:
              > Powodem takiego wyniku jest coraz większe przesunięcie w
              > spostrzeganiu własnego wieku za wciąż przynależny do kategorii
              > "młodość".

              To bardzo możliwe - w ciągu ostatnich 200 lat długość życia wydłużyła się ponad dwukrotnie, więc i rózne oceny bazujące na względnej ocenie czasu też bez wątpienia uległy zmianie. Poza tym jesteśmy już przyzwyczajeni do dużego tempa zmian naszego otoczenia, więc mniej bronimy "tradycji".
              • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 10:03
                A poza tym - jakoś nie wypada krzyczeć czy narzekać na siebie samego.
        • kala.fior a melancholia ? 30.09.08, 16:13
          ..ta słodka i ta czarna ?

          Czyżbyś Babciu była z przed melancholii?

          • babcia_eulalia Re: a melancholia ? 30.09.08, 17:34
            kala.fior napisał:

            > ..ta słodka i ta czarna ?
            >
            > Czyżbyś Babciu była z przed melancholii?

            Nie załapałam się, w całości zagarnęli poety.
            Ale za to te wapory, chłopcze...
        • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:01
          o przepraszam, Mickiewicz prawie całe życie cierpiał na depresję
          (może dlatego, że wolał sex, a nie szachy???)
          • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:04
            adept_ltd1_net napisał:

            > (może dlatego, że wolał sex, a nie szachy???)

            Byc moze. Do tego jeszcze ta jedna go olala.
            • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:17
              chario, to nie było tak... on ją miał, nawet jak już była żoną (a w
              zasadzie dopiero wtedy, wcześniej to on ją olewał...)
              • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:22
                Czekaj, ale z tego, co pamietam, to na Pomorze nie jezdzil. Czyli im bardziej
                sie musial naglowkowac, tym bardziej smakowalo...
                • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:26
                  co z tym Pomorzem???
                  no ale z Marylką to jeżdził sobie nad Bałtyk (choć nie na Pomorze),
                  zarazem w tym samym czasie (skorzystam z terminologii kolegi
                  Klaudiusza) dup... pewną Karolinę...
                  • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:28
                    Coz, zaginasz mnie ze znajomosci historii literatury :)
                    • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:31
                      to tak da rozluźnienia atmosfery... (no poza tym, że o literaturze
                      nie było jeszcze słowa)
                      • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:33
                        No ale jest o okolicznosciach jej powstawania, nie?
                        • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:35
                          tak i dodam - no właśnie ;-)
                          • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:41
                            Hmm, gubie sie... Czyli najpierw szachy, potem sex. Jak jest bez szachow, to nie
                            ma literatury, a jak sa szachy to jest deprecha. Tak nam wyszlo?
                            • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:42
                              no tak szalony, by mniemać w tej kwestii tak bądź nie, to ja nie
                              jestem...
          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:10
            a depresja to jedne z głownych "wzmacniaczy" tworczości - wiec gdyby adaś dup**ł
            ile chciał nie wpadłby w depresję i nie pisałby swoich wierszyków :)
            • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:13
              a jakis dowod na te jakze ogolna teze jest? czy to tez zalatwimy stwierdzeniem:
              i taka jest prawda.
              bardzo prosze o przeprowadzenie dowodu.

              klaudiusz.koziol napisał:

              > a depresja to jedne z głownych "wzmacniaczy" tworczości - wiec gdyby adaś dup**
              > ł
              > ile chciał nie wpadłby w depresję i nie pisałby swoich wierszyków :)
            • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:22
              i widzisz to jest bardziej skomplikowane niż teoria, on, jak
              powiadasz, dup... ile chciał, ale okazuje się,że w grę wchodzi też
              jakość dup..., dlatego też (jak twierdzą niektórzy) przestał pisać
              dopiero, jak zadup... z tą jedną...
              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:59
                istnieje też taka mozliwość że fakt spotkania człowieka bez nogi, nie zmienia
                prawdziwości stwierdzenia, że ludzie to istoty dwunożne ;)
                Mickiewicz był skomplikowanym człowiekiem - dlatego był geniuszem (ja go tam nie
                lubię ale skoro tylu ludzi go szanuje to silą rzeczy nalezy mu sie miano
                wybitnego) - ale jednoczesnie okupil to swoje skomplikowanie depresją generalnie
                chyba nie powiedzialby o sobie ze byl czlowiekiem w pelni szczesliwym...
                w "nowym lepszym świecie" nie bedzie juz ludzi skomplikowanych, bo to
                skomplikowanie utrudnia osiagniecie szczęscia
      • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 14:50
        wypowiedź troche wyrwana z kontekstu, bo była odpowiedzią na tezę postawioną
        przez kogoś innego brzmiącą mniej więcej tak: "a ja jednak wierzę że cywilizacja
        wypracuje kiedyś model idealnego szczęsliwego życia"
        - i taki to właśnie będzie model - a właściwie juz jest, tylko jeszcze trzeba go
        rozpowszechnić (co jest tylko kwestią czasu)...
        i bynajmniej nie chodzi tu o stwierdzenie, że młodziez (czy ludzkość) lubi
        seks... (bo tak to już jest że jak padnie hasło "seks" to przesłania całą resztę
        wypowiedzi)... nie chodzi o seks, chodzi o model życia - bezrefleksyjnego...
        seks jest tu waznym elementem, bo kiedyś trzeba się było nakombinowac żeby ten
        seks mieć - stąd ludziom rosły mózgi, stąd artyści pisali wiersze, przywódcy
        wywoływali wojny a mózgowcy wynajdowali proch (albo prezerwatywy)... teraz na
        seks wystarczy 10zł i wiejska impreza (najczęsciej w środku miasta)... tym samym
        znika potrzeba tworzenia tego wszystkiego o czym wspomniałem - znika nawet
        potrzeba wiary w "miłość" - bo kobiety nie boją sie juz wpadki po przypadkowym
        seksie a faceci alimentów czy zdrady (bo są na to testy)- więc nie trzeba już
        tworzyć sobie wymówek i wyjaśnień...
        Cytat ktory widniej na gorze wątku to nie utyskiwanie na młodzież, tylko zabawa
        w przewidywanie przyszłości... świata w którym myslenie nie będzie potrzebne...
        i nie mówcie mi o grze w szachy, bo ciekawy jestem czy zdążyłbyś się nauczyć,
        gdyby alternatywą dla czasu spędzanego na nukę był czas spędzany na uprawianiu
        seksu :)
        • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:05
          no rzeczywiscie, na przestrzeni wiekow, taka mlodziez zyjaca w czworakach, full
          refleksji, ojej jak oni sie zstanaawiali nad swoim zyciem i tak przez caly czas.
          juz starozytnym Egipcie tak sie zaczynali zastanawiac, sredniowiecze to okres
          samorefleksji na full.

          chlopie, to co mowisz, bardzo nie ma sensu. a zanim odpowiesz, poczytaj Giddensa
          i Baumana. i zastanow sie czy rzeczywiscie jako 28 letni czlowiek juz chcesz
          tworzyc model swiata. pokory wobce gigantow mysli, na ktorych plecach chodzisz i
          chcesz sie z nimi mierzyc.

          a jeszcze bardziej nie ma sensu, jak mowisz o znikaniu potrzeby tworzenia -
          zagladnij sobie w cyberprzestrzen - miliony ludzi na co dzien tworza, strony,
          blogi, fotoblogi i bog wie co jeszce. to, ze ty bys chcial zeby co innego
          stworzyli, to juz twoj problem.
          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:20
            problemem jest to że zostałem tu pokazany wlasnie jako "krytyk" czy jeszcze
            lepiej misjonarz, nie wiem, taki temat pewnie...
            ale nie taka moja intencja... i troche głupio sie gada jak mi interlokutorzy z
            góry chca udowodnić żem głupi i przesadzam, albo mowie od rzeczy...
            nie wiem co chciała udowodnić autorka tematu wykorzystujac mój cytat, wiem za to
            o czym ja mówiłem...
            o TENDENCJI - nie mówie, że tak jest albo będzie jutro, nie mówie że to dobrze,
            nie mowie też że jestem odkrywcą tejże prawdy...
            ja sobie normalnie gdzieśtam żyje, walą mnie problemy głodujących dzieci, czy
            szybkiego tybetu ("szybki" - przeciwieństwo "wolnego" )
            wpadłem sobie na forum w taki a taki wątek i napisalem co o tym myslę - gdybym
            chciał się mierzyć z orwellami czy wellsami to bym ksiązke o tym pisał, tutaj to
            tylko taka sobie gadka...

            argument że tak było od zawsze dziala tu raczej na moją korzyść - bo ja mówie a
            nisielniu zjawiska a nie o wymysleniu nowego...
            Stwierdzam oczywistość - cała nasza wspaniała kultura to tylko zawoalowana forma
            realizacji najprymitywniejszych potrzeb - jeśli damy ludzkości pełną możliwość
            realizacji tych pierwotnych instynktów, zniknie potrzeba rozwiązań zastępczych...
            i z całym szacunkiem - nie zakładaj że skoro stwierdzam taką oczywistość "że
            świat obraca się wokół seksu" to oznacza że jestem głupi - bo bardziej
            prawdopodobne jest że głupim jest ten, kto takiej oczywistości nie widzi (i
            szuka bardziej wyrafinowanych przyczyn - ale niestety - nieprawdziwych, bo
            prawdziwa w tym wypadku jest ta najprostsza)
            • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:33
              klaudiusz.koziol napisał:
              > Stwierdzam oczywistość - cała nasza wspaniała kultura to tylko
              > zawoalowana form a realizacji najprymitywniejszych potrzeb - jeśli
              > damy ludzkości pełną możliwość realizacji tych pierwotnych
              > instynktów, zniknie potrzeba rozwiązań zastępczych.

              Marks i Engels też tak myśleli - każdemu według potrzeb i po sprawie. Tu jednak trzeba by sklonować Monroe i krzyżówkę austriackiego Czarnegomurzyna z amerykańskim Windowsmanem w miliardzie egzemplarzy i rozdawać je każdemu chętnemu lub chętnej.

              Braku zasobów nigdy nie rozwiążesz, dopóki ... No właśnie, dopóki co?
              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:07
                z tym, że oni twierdzili że to rozwiązanie będzie dobre i nalezy ja wprowadzić w
                życie, ja twierdze wręcz przeciwnie...

                poza tym chyba problemem jest nadmiar zasobów (ludzkich) - przez co jedynym
                sposobem zeby nad tym "motłochem" zapanowac jest uniformizacja
                • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 06:16
                  Twierdzenia autorów w obu przypadkach są mało ważne, ponieważ oba pomysły "na przyszłośc" są nierealne ze względu na organiczny brak zasobów, które są niezbędne do ich realizacji.
                  Klasykom marksizmu mogę odpuścić, bo od dłUższego czasu nie pojawiają się na FN, ale Ciebie mam pod ręką.

                  Twój pomysł jest z gruntu błędny, ponieważ zakłada istnienie jakiegoś abstrakcyjnego seksu pomiędzy równie abstrakcyjnymi osobami. Ludzie mają indywidualne preferencje co do konkretnych osób. I rób co chcesz, a zawsze będą po Ziemi łaziły tłumy niespełnionych miłośników i miłośniczek różnych konkretnych osobników. A jak jeszcze do tego dojdzie ta Twoja uniformizacja, to będzie trzeba rozpocząć seryjną produkcję Schwarzeneggerów lub zwyciężczyni ostatniego Miss World.
                  Jeśli myślisz, że można ludzi przekonać, że wystraczy z byle kim, to tym gorzej dla tej wizji. Królowa balu jest tylko jedna, a i królewicz z bajki też zawsze występuje w liczbie pojedynczej.
                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 12:12
                    wreszcie jakiś konkret do którego mozna się odnieść :)
                    oczywiście masz tu rację - bo na dzień dzisiejszy tak jest, ale...
                    seryjna produkcja - po części już się zaczyna - wystarczy przejść się na
                    dyskotekę gdzie nawet brzydkie w "realu" dziewczyny kipią seksem,
                    chłpaczki z osiedla tez odkryli roznego rodzaju sterydy dzieki czemu bardzo
                    "wyprzystojniali"...
                    i co ważne to zjawisko sie nasila - takich ludzi jest coraz więcej - a trudno
                    założyć że po prostu rodzi się więcej głupków - trzeba uznać że to kwestia
                    wychowania... do jakiego momentu to dojdzie - nie wiem - ale też nie ma
                    specjalnie silnych podstaw żeby zakładać że się jednak zatrzyma...
                    Apropo konkretnych osobników - to też kwestia wychowania, "miłośc" (bo o niej tu
                    chyba mowa) to konstrukt teoretyczny - wierzymy w niego tak jak w boga albo
                    czarnego luda... i tak już sie bardzo rozluźniło - mamy przechodnią monogamie i
                    inne tego typu cuda - ale już dawno zrezygnowano z teorii drugiej połówki i
                    wiadomo że wystarczy tylko kilka czynników - które są bardzo łatwe do
                    osiagnięcia... zwlaszcza przy tak rozwinietej medycynie...
                    wiem że dla kogoś kto wierzy w miłośc (kocha) to absurd, ale to naprawde kwestia
                    wyuczona i po prostu jest do zrobienia człowiek który nie ma takich "problemów"
                    (i "kocha" tego z kim mu najwygodniej... ) - i wtedy znika właśnie ten
                    najważniejszy problem braku zasobów...
                    heh... a teraz jak to pisze to myslę sobie, że to jednak nie do zrobienia - może
                    facetom to wystarczy, ale kobiety i tak beda leciały na status społeczny - i
                    albo rozwiazą go tak jak w "niebezpiecznych zwiazkach" - albo będą musieli
                    jednak grać w te szachy :)
                    no chyba że wymysla na to jakąś tabletkę - podobno antykoncepcja nieźle działa w
                    tej materii :)
                    • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 14:05
                      Odnosząc to do wspomnianej utopii, to pródujesz wykombinować "rozwinięty socjalizm".
                      Mnie zupełnie nie chodzi o jakieś "wyższe" uczucia, lecz międzyosobowe różnice preferencji i możliwości. Nawet, gdyby wszystkie "łebki" szarpały sztangę tyle samo, a panienki pokrywały się jednakową warstwą "tapety", to i tak będą silne różnice w ciągotach do określonych osób, a niektórzy i tak będą antypatyczni. I żadna ideologia tu nic nie pomoże.
                      Żeby warto było zacząć się zastanawiać nad takimi, jak Twój pomysłami, to najpierw poproszę zlikwidować hierarchię społeczną, czyli sprowadzić te miliardy ludzików do tzw. małej grupy. Czyli taka anarchia idealna.
                      No i przy okazji poproszę o "rozwałkę" zróżnicowania ekonomicznego, bo ono też przeszkadza w "komunizmie seksualnym" (czyli zanim do niego dojdziesz, to musisz zrobić to, czego nie udało się Leninowi i następcom).
                      Drobniejsze sprawy zostawiam na ewentualne "potem", jeśli uda Ci się uprawdopodobnić ogólnoświatową rewolucję. Z tego co piszesz o "miłości", to zdaje się, że chcesz się do tematu zabrać, jak dawni marksiści. Jak się okazało, że nie da rady w żadnym przewidywalnym czasie zrobić komunizmu (choć Chruszczow wyznaczał konkretne daty), to zaczęli majstrować przy potrzebach, żeby w definicji "każdemu według potrzeb" tych ostatnich było jak najmniej.

                      Wymyśl coś rozsądniejszego, co będzie zgodne z praktyką życia społecznego jako całości.
                      • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 15:59
                        po pierwsze, to że piszę że tak może być, nie oznacza że chciałbym żeby tak
                        było... bo widze że wreszcie ktos rozumie co chciałem powiedziec... a co jeśli
                        jednak jest (będzie) możliwe zlikwidowanie tych róznic?
                        zlikiwowanie potrzeby hierarchi?
                        jakby nie patrzeć komunę wielu ludzi akceptowało - tych przecietnych,
                        nijakich... a jeśli po prostu komunie brakło czasu - bo jeszcze kilka pokoleń i
                        udałoby się zlikwiodwac "niezadowolonych"?
                        wspólczesny swiat ma ten czas (bo poza arabami nie ma konkurencyjnych ustrjów) i
                        ma środki - załóżmy że jest możliwe wychodowanie ludzi o tak niskiej
                        inteligencji (tej takiej moralno-etyczno-społeczno-światopoglądowej) żeby nie
                        zwracali uwagi na hierarchie (bo będą przekonani że miejse ktore zajmują i tak
                        jest wysokie (coś w stylu "a w afryce dzieci głoduja) i akceptowali
                        zroznicowanie ekonomiczne (bo i tak im dobrze)...
                        i tak niskiej ambicji, żeby nie odczuwali potrzeby awansu kosztem porzadku
                        spolecznego...
                        bo wydaje mi sie że wszystko rozbija sie o to że Ty twierdzisz że to
                        niemożliwe... ja z kolei myslę że jednak to do zrobienia - ale nie mam dowodów
                        -jedyne na czym się opieram to fakt że liczba "takich" ludzi lawinowo wzrasta...
                        i jak do tej pory nie znalazłem żadnych naukowych dowodów na to że prędzej czy
                        później urodzi się jakiś "neo" ktory będzie miał genetycznie zaprogramowane
                        zdolności do przeciwstawienia sie systemowi...
                        wiem że ten problem (ogłupiania spoleczenstwa) jest stary jak świat, rzecz w tym
                        że wspólcześnie po prostu są juz narzędzia żeby to zrobić "jak należy"..
                        nie chce sie bawić w jakiegoś nostradamus czy inna kasandrę, - to co piszę to
                        tylko rozwinięcie myśli ktora gdzieś tam rzuciłem, - że model człowieka
                        szczęsliwego to model "zwierzecy" - pełnego zaspokojenia prymitywnych potrzeb...
                        i wydaje mi się że powoli w tym kierunku zaczynamy zmierzać
                        (o przykład - jaki jest wspólczesny model wychowywania dzieci? - "bezstersowo,
                        pełna akceptacja itp." czyli model od małego wypleniajacy potrzebe rywalizacji
                        czy zroznicowania...
                        pare lat temu każdy wychowywał tak jak umiał (na swoj obraz i podobienstwo)
                        teraz wychowuje telewizor i od czasu do czasu rodzice przy pomocy poradników"jak
                        wychowac usmiechniete dziecko"

                        popatrz na przecietna klasę w podstawowce - sa chlopaki "tokio hotel", sa
                        dziewczyny "doda" - i są oczywiscie outsiderzy - rzecz w tym że nawet ten ich
                        bunt mozna znaleźć na mtv... uniformizacja jest mozliwa - a za nią idzie wlasnie
                        zlikwidowanie tych "przeszkód" o ktorych wspomniałeś... zamiast 7mld róznych
                        ludzi, będzie 10typów...
                        • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 16:09
                          klaudiusz.koziol napisał:

                          > popatrz na przecietna klasę w podstawowce - sa chlopaki "tokio hotel", sa
                          > dziewczyny "doda" - i są oczywiscie outsiderzy - rzecz w tym że nawet ten ich
                          > bunt mozna znaleźć na mtv... uniformizacja jest mozliwa

                          Z tego sie wyrasta.

                          Budujesz cala filozofie na podstawie fragmentarycznych i dosc przypadkowych
                          obserwacji.
                        • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 16:15
                          klaudiusz.koziol napisał:

                          > (o przykład - jaki jest wspólczesny model wychowywania dzieci? -
                          "bezstersowo,
                          > pełna akceptacja itp." czyli model od małego wypleniajacy potrzebe
                          rywalizacji
                          > czy zroznicowania...

                          Młody, co Ty gadasz??! przeczytaj te dwa niedorobione zdania jeszcze
                          raz p o w o l i ! i z e z r o z u m i e n i e m! i na przykładach
                          konkretnych bardzo prosze nt. modelu wychowania z wyplenianiem
                          rywalizacji. To, że być może Ty lub Twoi znajomi chodzą tak samo
                          ubrani, mają takie same poglady vs brak pogladów nie znaczy, że
                          musisz obrażać wszystkie dzieciaki.
                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 16:52
                            jeeejjju, nie obrażam WSZYSTKICH dzieciaków nie obrażam nawet 80% dzieciaków...
                            mówię że taka tendencja się nasiala... nawet gdyby to było 5% a dwa lata temu 3%
                            to i tak istnieje ryzyko że w z zwiazku z tym za 100lat bedzie to 100%
                            nie jestesmy w dziale "moja rodzina" - nie każcie mi sie liczyć z kazdym słowem
                            bo ktoś moze poczuć sie urażony
                            • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 17:07
                              Ok, jestesmy w dziale nauka. Masz jakies dane na to, ze taka tendencja sie nasila?
                              • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 17:17
                                ...obserwacja jakościowa :)
                                • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 17:18
                                  dane anegdotyczne!
                                  • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:03
                                    O ile pamiętam, Freud rozpoczął swoją światową karierę od analizy
                                    pojedyńczego przypadku Anny O., o ile wiem, niektórzy robią świetne
                                    badania na analizie wypowiedzi 30 pacjentów. Dlaczego Klaudiusz
                                    miałby być gorszy??

                                    Może jednak dałoby się zrobić coś z sensem? przyjmując tezę
                                    Klaudiusza potrzebujemy grup porównawczych - czy wyniki ilościowe,
                                    czy jakościowe, to kwestia uszczegółowienia problemu. Ponieważ nie
                                    za bardzo możemy opierać się na opinii starych o potrzebach, jakie
                                    kierowały nimi w młodości, trzeba by sięgnąć "do źródeł":
                                    pamiętniki? relacje? książki? równie dobrze można by w ten sposób
                                    zahaczyć o wiek XVIII, XIX, XX... choć wspomniane już, cud
                                    piękności "niebezpieczne związki" z głębokim żalem odsunęłabym na
                                    bok... dane współczesne nie przysporzyłyby pewnie większego
                                    problemu, chociaż, ze względu na jednolity materiał, osobiście
                                    sięgnęłabym np. do blogów, problem tylko, pod jakim kątem je
                                    selekcjonować.
                                    Cóż... etap najgorszy to prawdopodobnie tabele, wykresy i WZÓR,
                                    dzięki któremu z góry moglibyśmy określić dominujące potrzeby
                                    nastolatków. A u Klaudiusza - dr przed nazwiskiem :)
                                    • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:07
                                      babcia_eulalia napisała:

                                      > Dlaczego Klaudiusz miałby być gorszy??

                                      Bo Klaudiusz nie posiada proby badawczej, nawet jednoosobowej:) Klaudiusz na
                                      podstawie introspekcji wysnuwa wnioski o przyszlym rozwoju spoleczenstwa:)
                                      • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:14
                                        a co jeśli klaudiusz posiada próbe licząca 400 osóbna przestrzeni już dobrych
                                        6lat ? :) )
                                        jak mi statistica wypluje wyniki to może Ci nawet wkleję :)

                                        ps. introspekcja siłą rzeczy wymaga 1-osobowej grupy badawczej :)
                                        • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:19
                                          Hehe, badanie spoelczenstwa metoda introspekcji to pomysl zaiste noblowski.

                                          Rozumiem, ze te 400 osob przepytanych w ciagu 6 lat dzieli sie na "starych" i
                                          "mlodych", a wszyscy byli badani, jak byli w tym samym wieku...
                                          • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:22
                                            czepiasz się Chario, jeśli to introspekcja, to mogło być 400 Klaudiuszów, próba,
                                            co się zowie,reprezentatywna
                                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:43
                                            powiedzmy że od 6lat chodze na 18ki (takie imprezy - nie kobiety :) )
                                            • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:48
                                              Wow, 6 lat introspekcji!

                                              I co, czujesz sie coraz gorzej na tych 18tkach? Ani chybi starosc.
                                              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 19:03
                                                ani chybi :)
                                            • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:15
                                              Chyba trochę straciłem wątek. Rozumiem, że swoje wnioski budujesz na na zachowaniach (nastawieniu na seks) nastolatków w czasie "osiemnastek". Czy dobrze zrozumiałem?
                                              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:35
                                                a byłeś ostatnimi czasy na jakiejs, czy tym razem Ty stwierdzisz że tak być nie
                                                może bo Tobie sie wydaje że to niemożliwe? :)
                                                ps. watek to ja juz stracilem dawno temu, od pewnego czasu to juz taka sieczka,
                                                juz sam nie pamietam co chcialem powiedziec :)
                                                (poważnie - bo wydawalo mi sie ze jedyne co powiedzialem to oczywiste
                                                stwierdzenie że ludzie którzy nie zastanawiają sie nad swoją egzystencją, nad
                                                sensem czy wartością takiego czy innego szczescia, a umieją czerpać radość z
                                                najprostszych rzeczy, to ludzie szcześliwi (choicaż prymitywni) - a wyszla z
                                                tego burda... wiec juz naprawde nie wiem jakie jest oficjalne stanowisko gazety
                                                wyborczej na ten temat
                                                • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:52
                                                  Dużo napisałeś, ale mało powiedziałeś w kwestii odpowiedzi na moje pytanie.
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 21:07
                                                    na pytanie odpowiedzailem - tak, na podstawie obserwacji nastolatkow wyciągam
                                                    wniosek, że dając im łatwiejszy dostep do seksu - zarowno fizyczny jak i moralny
                                                    (brak roznego rodzaju hamulców typu "to grzech", albo "ja tylko z milosci")
                                                    mozna wywyołac u nich brak zainteresowania innymi aspektami zycia - takimi jak
                                                    sztuka czy nauka (a dokładniej jest to skorelowane - bo oczywiscie związek jest
                                                    tu dość zlozony)
                                                    ale oczywscie jest to zaledwie jedna z ogromnej ilosci zmiennych ksztaltujacych
                                                    ludzki charakter
                                                  • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 21:26
                                                    Rzecz w tym, że najpierw trzeba by uprawdopodobnić, że ten dostęp jest teraz łatwiejszy niż kiedyś (np. 25-35 lat temu). Samo teoretyzowanie niewiele tu wniesie, ponieważ ludzie o dawna mają "w poważaniu" oficjalnie uznawane regułki pożądanego zachowania.

                                                    > oczywscie jest to zaledwie jedna z ogromnej ilosci zmiennych
                                                    > ksztaltujacych ludzki charakter

                                                    No właśnie - dobrze jest też wiedzieć, jakie są te inne zmienne i ich waga, bowiem mogą być ważniejsze niż sprawy bezpośrednio związane z seksem.
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 22:27
                                                    uznałem to za oczywistą oczywistość :) ale ok:
                                                    fizycznych ułatwien chyba nie musze wymieniać - bo jakby więcej czatów i
                                                    serwisow randkowych, wiecej knajp, samochodów z wygodnymi kanapami, więcej
                                                    alkoholu i tabletek niż 30lat temu
                                                    te światopoglądowe - przede wszystkim wejście tego "amerykańskiego" modelu życia
                                                    - to niby teza wciąż kontrowersyjna, ale śmiem twierdzić ze tylko dlatego że
                                                    jakby się jednak wydało jak silny wpływ wywiera tlewizja na umysł młodych ją
                                                    oglądających - wywołałby to jeszcze jednak bunt wsórd rodziców jeszcze nie
                                                    zindoktrynowanych...
                                                    skąd młody czlowiek czerpie swoje przekonania poglady i zasady? - z otoczenia,
                                                    więc siłą rzeczy im wiekszą część tego otoczenia wypełniają media tym wiekszy
                                                    wpływ na niego mają...
                                                    nie chce tu sie bawic w tak widze krytykowaną introspekcję, ale jednak teraz
                                                    wydaje mi się że na moje zycie naprawde duzy wplyw wywarły bajki o dobrych i
                                                    złych ludziach / walce o wlasne marzenia, czy w końcu o spotkaniu wielkiej
                                                    prawdziwej drugopołówkowej miłości której to brak bardzo mi teraz doskwiera...
                                                    jakoś nie wydaje mi się żebym to odziedziczył w genach - albo żeby nauczyli mnie
                                                    tego rodzice, czy rowneisnicy, wyczytałem to w ksiązkach, zobaczyłem na filmach.
                                                    teraz te same dzieci ogladaja amerykanskie komedie o romansach, a niektore
                                                    rysunkowe bohaterki bajek chetnie zobaczyłbym w CKM'ie :)

                                                    a żeby było troche bardziej naukowo - słyszałeś tę historię o akcji przeciwko
                                                    paleniu w amerykanskich szkołach - robiono pogadanki z dzieciakami, żeby nie
                                                    dały sie wciągnąć w narastającą falę palenia wśród już tak młodych dzieci,
                                                    pokazywano zastraszajace dane jak duzo ich rowiesników już pali itd...
                                                    i jakie byly efekty - palenie w klasach objetych tą akcją WZROSŁO - a dlaczego,
                                                    bo akacja przyblizyła dzieciom co i jak, a przede wszystki poinformowała że
                                                    WSZYSCY już tak robia a one pozostają w tyle
                                                  • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 23:16
                                                    klaudiusz.koziol napisał:
                                                    > fizycznych ułatwien chyba nie musze wymieniać - bo jakby więcej
                                                    > czatów i serwisow randkowych, wiecej knajp, samochodów z wygodnymi
                                                    > kanapami, więcej alkoholu i tabletek niż 30lat temu

                                                    A nie przyszło Ci do głowy, że w skali makro zmieniły się tylko sposoby "konsumpcji" i zewnętrzne przejawy całego zjawiska? Jeśli to wszystko ma takie fundamentalne zmaczenie, to aż dziw mnie bierze, że ludzkośc nie wymarła w erze przedmotoryzacyjno-przedtelewizyjnej.

                                                    > więc siłą rzeczy im wiekszą część tego otoczenia wypełniają media
                                                    > tym wiekszy wpływ na niego mają...

                                                    Nawet supremarketowe matoły mają "swój rozum" i już się nauczyły, że nie kupuje się towarów pod marką supermarketu (w Polsce) i chińskich butów (rozłażą sie po miesiącu). Media wpływają na ludzi, ale w ograniczonym zakresie i jeśli zaczynają przeginać z długotrwałą propagandą to są ignorowane. Wróć do czasów PRL-u i zastanów się dlaczego media nie obroniły socjalizmu.
                                                    Ludzie najchętniej słuchają tego, który mówi to, co oni chcą usłyszeć.

                                                    > teraz te same dzieci ogladaja amerykanskie komedie o romansach, a
                                                    > niektore rysunkowe bohaterki bajek chetnie zobaczyłbym w CKM'ie :)

                                                    A potem wychodzą na ulicę i widzą jakieś brzydule snujące się w zasięgu wzroku. I co mają sobie pomyśleć? Kreskówki są lepsze.

                                                    To oczywisćie moja złośliwa interpretacja, ale pokazuje, że łatwo przegiąć z interpretacjami.
                                        • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:33
                                          niech pograzaj sie chlopie. juz nawet napislaem dobre slowo.

                                          i co z tego ze masz 400 osob na przestrzeni 6 lat? a jakbys mial 4000 to cos by
                                          sie zmienilo? na siwecie jest 6.000.000.000 ludzi. po to sa metody badawcze,
                                          randomizowanie i startyfikowanie prob, zebys wlansie nie mogl nam swiecic 400
                                          osobami.
                                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:55
                                            podoba mi sie twoje podejscie
                                            po raz kolejny najpierw zarzucasz brak dodowdo a jak dowody sie znajdują to
                                            twierdzisz że i tak cie to nie obchodzi

                                            zabawny ludzik :)
                                    • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:18
                                      no tak, ale trzeba by to, jak Babcia sugeruje, zrobić językiem nauki, przy
                                      posiadaniu pewnej metodologii, daleko od publicystyki i manifestu,
                                      dalej - wypadałoby zwrócić uwagę na historyczne tendencje i koniunktury: zarówno
                                      dawne, jak i obecne (też mając oczywiście jakiś język porównywania). Bo ja się
                                      obawiam, że jesteśmy tu jeszcze w obrębie antycznego toposu narzekania na
                                      młodych. Socjologia, antropologia tudzież inne pokazują przy tym, że
                                      nowoczesność (a tym bardziej ponowoczesność) jest splotem różnych tendencji:
                                      glajszachtujących i różnicujących... ponadto specyficzne jest doświadczenie
                                      naszego fragmentu kontynentu, gdzie mamy do czynienia z przyspieszoną
                                      modernizacją i zderzeniem (w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat) różnych
                                      wpływów glajszachtujących i zarazem widoczne są, coraz mocniejsze, ruchy
                                      odśrodkowe itd., itp. tylko, że o to należy pytać, a nie głosić,

                                      z naturalnym szacunkiem dla Babci
                                      • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:33
                                        rozumiem że twoja ksiażka sklada sie z samych pustych kartek, ew. pytań... to
                                        taki nowy przejaw polskiego intelektualizmu - świadomość wlasnej niewiedzy...
                                        a moze to dlatego boisz sie nia pochwalić - bo zawarłeś tam kilka "swoich" tez
                                        na ktore nie masz wystarczająco przekonujacych dowodów (kto wie może nawet
                                        napsiałeś "to tylko moja hipoteza") i głupio by Ci sie było z nia teraz pokazać
                                        kiedy z takim autorytetm pojechaleś kogoś za próby odpowiedzi na pytania a nie
                                        tylko wybitnie błyskotliwe udowadnaianie wlasnej niewiedzy...
                                        • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:37
                                          eh, jednak niczego sie nie nauczyl KK. nie siegasz do piet adeptowi
                                          intelektualnie chlopcze.

                                          zegnam sie z tym watkiem.
                                          • skrzydelkowiec Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:44
                                            bo on jest z teflonu.nieprzemakalny.

                                            a do Klaudiusza Kozla: jestem kobieta, na drugim roku bylam jakis czas temu,
                                            teraz ucze przyszlych psychologow. ale takiego bufona jak ty jeszcze nie
                                            spotkalam. i obys byl wyjatkiem, jak najszybciej wyplutym przez system. jestes
                                            tylko niebezpieczny. ale dla potomnosci zostaniesz w danych z tego watku (niech
                                            moderator nie tnie, wyrzuty sumienia babci eulalii sa nierelewantne.


                                            i ja rowniez zegnam sie z tym watkiem. wracam do obserwowania.
                                            • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:59
                                              tak mi sie wydawało że tylko uczysz - gdybys praktykowala zobaczylabyś jak
                                              daleko lezy rzeczywistość od twoich wyobrażen - i jak slabym "psychologiem" jesteś..
                                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 19:19
                                            ale dzieki mojej tu obecnosci zaciesnily sie więzi miedzy wami - :) zawsze to
                                            jakaś korzyśc

                                            ______________
                                            hasło na dziś:
                                            niepełnosprawni umyslowo mogą cie zarazic
                                        • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:45
                                          chłopcze, jeśli nie widzisz różnicy między pytaniem a pustą kartką, to się nie
                                          wypowiadaj, większego barana z siebie już i tak nie zrobisz,

                                          ja i tak z psychologów wybieram Skrzydełkowca...
                                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 19:12
                                            staram sie brac z ciebie przyklad - moze jak mi sie uda zrobic z siebie takiego
                                            barana jak ty - tez mi jakąś ksiązke wydrukują,
                                            ty taki troche przewrazliwiony na punkcie swojej tworczosci widze jesteś -
                                            wyluzuj janek :)
                                            • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 19:22
                                              wrażliwy (a nie przewrażliwiony) to ja jestem na punkcie idiotów, którzy
                                              wypowiadają się z pełną asercją na temat czegoś bądź kogoś, czego/kogo na oczy
                                              nie widzieli. To taki syndrom pseudointelektualny ostatnich lat, o wiele
                                              groźniejszy od globalizacji...
                                              żegnam
                                              a innych uczestników przepraszam, że mimowolnie dałem tu sposobność Klaudiuszowi
                                              Kozłowi do wypowiedzi.
                                              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 19:28
                                                rozumiem ze mowisz o dalatacie i innych osobach ktore po mnie jadą, nie znajac mnie?
                                              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:12
                                                jak to pozory mylą - a czytając artykuł wydawało mi się że wreszcie jakiś kumaty
                                                człowiek, a tu taki zonk, wszystkie mądre rzeczy ktore tam zawarles widać
                                                przepisałeś nawet nie wiedząc co przepisujesz
                                    • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 18:27
                                      mm, babciu eulalio, na podstawie 30 wypowiedzi nie da sie mowic o spoleczenstwie
                                      w ogole. i nie przypominam sobie takiego badania.

                                      Klaudiusz Koziol z kolei, jak to juz mowilem wczoraj, snuje nam tezy na temat
                                      spoleczenstwa w ogole opierajac sie na czym? na tym, ze patrzy i widzi. to jest,
                                      jeszcze raz, dziennikarstwo. to nie ma nic wspolnego ani z empiria, ani z nauka
                                      ani z czymkowliek innym.

                                      co wiecej, mowienie o 'kulturze' o ktorej to KK dzielnie prawi nie ma sensu. o
                                      ktorej to kulturze? poslkiej, chinskiej, czy moze aborygenskiej w Australii.
                                      wszystkie niby takie same? A moze Sana i Xhosa, co?

                                      a co do nastolatkow, to to przepraszam jakas homogeniczna grupa? zachecam do
                                      przejscia sie wsrod nastolatkow w inner city area w UK, albo w Chelsea w
                                      Londynie. okaze sie ze to inne gatunki sapiens....to o kotrych to nastolatkach
                                      KK sie wypowiada?

                                      i bardzo prosze nie porownywac KK z Freudem. bo KK na razie nie ma jeszcze
                                      modelu w ramach ktorego cokolwiek potrafilby zanalizowac. a gdy sie mu daje
                                      argumenty to nagle jego tezy znikaja - jak na przyklad teza o tym, ze dzisiaj
                                      nie ma refleksji, ze zanika tworczosc. tez tak zle, ze dech zapiera, tezy, na
                                      temat ktorych wypowiedzieli sie juz giganci.

                                      ale jedno jest dobre: po 2 dniach lajania potrafil powiedziec, ze nie ma racji.
                                      dlatego zreszta sie odezwalem. to chyba najlepsza jego wypowiedz z calego watku.
                                      i gratuluje panu tej wypowiedzi, majac nadzieje, ze pan tez slowa zapamieta. bo
                                      bez nich nie dosc ze bedzie pan zlym psychologiem, skrzydelkowiec ma racje, to
                                      na dodatek nie zrobi pan doktoratu, jesli, jak babcia eulalia sugeruje, chce go
                                      pan zrobic. zycze panu pokory wobec tych gigantow.

                                      • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:30
                                        dalatata napisał:

                                        > mm, babciu eulalio, na podstawie 30 wypowiedzi nie da sie mowic o
                                        spoleczenstwi
                                        > e
                                        > w ogole. i nie przypominam sobie takiego badania.

                                        Fakt, tą 30 to z chmur sobie wzięłam, ale o ile archiwa pamięci
                                        jeszcze na jakąś uwagę mi pozwalają, to w badaniach e k s p e r y
                                        m e n t a l n y c h nie jest konieczna duża grupa badawcza, to
                                        chyba zależy od zastosowanej metodologii badań i sposobu obliczania
                                        wyniku. Jasne, jest jeszcze coś takiego jak poziom istotności...

                                        No i przyszło mi teraz do głowy, że jeżeli analiza danych na
                                        podstawie materiału źródłowego w postaci nie do końca wiarygodnych
                                        danych archiwalnych (książki z epoki, pamiętniki...) jest bee, to
                                        czy np Klaudiusz nie mógłby:

                                        - losowo dobraną próbę (żadnych 18 - tek! to podpada pod
                                        manipulowanie badaniem!) np. 15 osób ze swojego rocznika poddać
                                        hipnozie, wypytać osoby będące w tym stanie na okolicznośc
                                        preferowanych w życiu wartości, po czym to samo zrobić z grupą tych,
                                        do których ma największe pretensje, czyli 17-18 latkami.
                                        To samo może zrobić np z 30-latkami, 35-latkami, 40...45...50.... -
                                        ile sił mu stanie.

                                        Cudnie byłoby, gdyby te "hipnotyczne" dane porównał z wartościami
                                        deklaratywnymi tych samych osób, w sytuacji wywiad? kwestionariusz?
                                        ale podczas pełnej przytomności tychże, eh...

                                        Tylko ten WZÓR :( nie bardzo wiem, skąd go uzyskać w zarysie tych
                                        powyższych badań, a czasy mamy takie, że o ile jakaś praca dotycząca
                                        dziedziny humanistycznej nie zawiera łączników z naukami typu
                                        matematyka, fizyka itp, oceniana jest za mało atrakcyjną. I z
                                        doktoratu dla Klaudiusza nici :(
                                        • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:36
                                          z szacunku dla prawdziwej babci odpowiem, droga babciu eulalio, nie podzielam
                                          babci zachwytu nad p. Kozlem, nie mam tez potrzeby opieki nad nim. Niech sobie
                                          robi co chce, szczegolnie ze im bardziej bedzie tkwil przy swoich ideach, tym
                                          bardziej zawali doktorat w dowolnym osrodku. co jako promotor i recenzent
                                          doktoratow, jak babcia sie z cala pewnoscia orientuje, moge gwarantowac.

                                          pozostajac z szacunkiem dla babci, na tym watku na nastepnego posta babcinego
                                          juz nie odpowiem.
                                          • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:44
                                            Ależ nie chodzi mi o żadne zachwyty nad kimkolwiek. Klaudiusz
                                            przedstawił problem, pewnie zadnych badań nigdy nie przeprowadzi
                                            <eh, ta dzisiejsza młodziez>
                                            Dzień Dziecka juz za nami, więc czy nie lepiej pokombinować trochę,
                                            uwiarygadniając istnienie tego watku, że dałoby się jednak z jego
                                            tezą cokolwiek realnego zrobić? chcieć, to móc...

                                            Szkoda, że uciekasz :(
                                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:48
                                            chwalicie sie tymi osiągnieciami naukowymi jakby conajmniej polska nauka nie
                                            była zaściankiem

                                            chociaż musze przyznac że sie starzeje - kiedyś dyskusje na tym poziomie
                                            prowadzilem z rowiesnikami, teraz okazuje się że podobny prezentuja pracownicy
                                            naukowi po uczelniach... to gdzie sa ci ludzie z ktorymi wreszcie bedzie mozna
                                            pogadac bez przerzucania sie miesem albo cytatami z wikipedi?
                                        • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:43
                                          ale skąd pomysl że ja to chce udowadniać?
                                          chyba co innego teoretyczne dywagacje a co innego prowadzenie badań... gdybym
                                          juz mial robic badania to z pewnością zająłbym sie czymś ciekawszym niż
                                          wyważanie otwartych drzwi...
                                          mnie wystarczy przeczytac wyniki ogladalnosci tvn, żeby z całym przekonaniem
                                          stwierdzić że spoleczenstwo nam głupieje... osobiscie nie mam ambicji
                                          przekonywania do tego faktu innych - bo albo tez to widzą, albo znajduja sie po
                                          drugiej stronie tej barykady...
                                          • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:47
                                            No i masz ci babciu placek... żadnych ambicji, nic ciekawości,
                                            poznania... to o sobie pisałeś cały czas, ciągając nas po tym durnym
                                            wątku, introspekcyjnie only? :(( chlip...
                                            • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 20:56
                                              ten cały watek to festiwal, agresji niechęci nagromadzonych frustracji i leków
                                              wylewanych przez wszystkich uczestniczacych... temat był tu sprawą conajmniej
                                              trzeciorzedną - kazdy znalzł tu czego szukał (albo czego sie bał) skrzydlatek
                                              zaczyna karierę na uczelni i boi się że okaże sie za malo psychologicznym
                                              psychologiem (albo już od lat dręczy ja ten problem i w każdym napotkanym
                                              psychologu doszukuje sie teflonu wiekszego niż ten jej), darek g. pod innym
                                              nickiem mscił sie za moje niefortunne wypowiedzi spod jego watku
                                              pozostali - tak dla sportu zauwazyli że burda to wzieli udział...
                                              innymi słowy, ja tu nikogo po niczym nie ciagałem - ten atek żył wlasnym zyciem,
                                              ja co najwyzej robilem za katalizator :) ale praktycznie żade nz uczestników
                                              (poza europitekiem) nie starał sie zrozumieć tego co pisałem, a jedynie
                                              wyszukował tego co jemy było potrzebne ... więc nie do mnie prosze mieć
                                              pretensje... - nawet Ty użyłaś cytatu tak żeby przedstawiał jakąś Twoja mysl:
                                              innymi słowy - zostałem wykorzystany :) (ale nie obrazam się :) )
                                              • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 21:01
                                                A tak z ciekawosci: Co chciales uwiarygodnic w tamtym watku tym postem, ktory
                                                Eulalia tutaj przeniosla?
                                                • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 21:19
                                                  to była luźna wstawka do czyjegoś ps.'a brzmiącego tak:

                                                  "Heh, mówcie sobie co chcecie, ale ja wierzę, że za 200 lat cywilizacja ludzka
                                                  posiądzie wiedzę o tym, jaki model życia jest najlepszy (cokolwiek to oznacza) i
                                                  bezkonfliktowy :) "

                                                  wkleje ją - może w pelniejszym kontekscie stanie sie bardziej zrozumiala"

                                                  cywilizaja już teraz osiagneła ten "idealny" model: popatrz na amerykanów
                                                  wzglenie młode polskie pokolenie:
                                                  "nie mysleć, nie zastanawiać się, planować tylko to co można bez problemu
                                                  osiągnąć i czerpać z życia jak najwięcej przyjemności" (tej podstawowej
                                                  fizycznej - która dzięki postepowi cywilizacji stała się ogólnodostępna i
                                                  nielimitowana...
                                                  czyt: mało wysiłku, stresu(związanego z dążeniem do ambitnych celów) jak
                                                  najmniej myslenia (już niepotrzebnego bo każdą dziecinę życia opisują
                                                  odpowiednie poradniki - a nadmiar myślenia grozi osiągnięciem stanu
                                                  intelektualnego w którym zadamy sobie pytania PO CO ja to robie (czyt o sens
                                                  życia) - a to jest rownoznacze z koncem wygodnej przyjemnej zwierzecej
                                                  egzystencji...

                                                  ps. a tak wlasciwie to tak naprawde wszystko kręci sie wokół seksu - kiedyś był
                                                  ryzykowny i trzeba było go ograniczać i radzić sobie bez niego... nie jest
                                                  tajemnicą że cała nauka kultura i praktycznie cywilizacja - to efekt kompensacji
                                                  popędu... teraz jest ogólnodostepny gumki tabletki szczepionki sprawiają ze jest
                                                  bezpieczniejszy niz palenie papierosów a jednocześnie wychowane w pełnym do
                                                  niego dostepnie pokolenie straciło zupełnie motywacje do jakichkowliek innych
                                                  form aktywności - jeszcze parę pokoleń i będziemy spoleczenstwem eloyów, a za
                                                  jakikolwiek postep odpowiadąc będą jednostki z tak powąznymi dysfunkcjami
                                                  seksualnym że już kompletnie nie dało sie im umożliwić "wyzycia się"
                                                  np. niektorzy aktywisci gejowscy daja za przyklad wybitnych homoseksualnych
                                                  naukowców - tymczasem gdyby już wtedy było rownouprawnienie - ogromne szanse że
                                                  zamiast siedzieć nad ksiązkami i poruszac świat do przodu - poruszaliby jedynie
                                                  swoim i kolegi zadkiem...
                                                  stąd nie sposób określi co jest "dobre" "złe" czy własciwe - jedno jest pewne -
                                                  na pewno celem istnienia jednostki nie jest jej "szczęście" - bo wtedy życiem
                                                  idealnym byłaby kroplówka z morfiną od niemowlaka po grób
                                                  • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 21:40
                                                    Rzeczywiscie interesujacy OT jak na kogos, kto pojawia sie na forum, by
                                                    zaatakowac autora personalnie.
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 21:58
                                                    to teraz ja mam pytanie - czy tamten post (ten pierwszy)rzeczywiscie mozna
                                                    interpretować tylko i wyłcznie jako atak personalny? czy istnieje jednak
                                                    mozliwość, że był to - może troche uszczypliwy - ale jednak komentarz mieszczacy
                                                    sie w kategoriach zwykłej dyskusji?
                                                    może za wiele wymagam, ale czy gdyby Autor potraktował go jednak z przymrużeniem
                                                    oka i odpisał "ano rzeczywiscie sie walnąłem - mam nadzieje ze Pani sie o ten
                                                    bład nie obrazi" to możnaby unikac dlaszej kłótni - a juz na pewno przekonać sie
                                                    przynajmniej czy rzeczywscie moją intecją był atak, czy może jednak rozmowa...
                                                    koniec końcow to chyba jednak od profesora wymaga sie dystansu, i jeśli
                                                    rzeczywiscie byłem sfrustrowanym studentem z dwója w indeksie to powinien był
                                                    mnie zignorowac a nie isć w zaprte i tłumaczyć się literówką ... jesteśmy tylko
                                                    ludźmi - każdemu sprawia radochę jak ktoś z trzema tytułami się przed nim
                                                    tłumaczy - tu musze sie przyznac i posypac głowę popiołem - dałem sie
                                                    sprowokowac sytuacji... chociaż nie żałuję, bo w ciągu tych kilkudziesieciu godz
                                                    dowiedzialem sie kolejnych ciekawych rzeczy o polskiej nauce :)
                                                  • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 22:04
                                                    klaudiusz.koziol napisał:

                                                    > jeśli
                                                    > rzeczywiscie byłem sfrustrowanym studentem z dwója w indeksie

                                                    Jesli. A jesli nie, to kim? EOT
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 22:30
                                                    nie mam pojęcia, ale z prof galasińskim nigdy wczesniej nie mialem do czynienia
                                                    więc wszelkie motywy zemsty odpadaja
                                                    pozdr :)
                                                  • charioteer Psychologia praktyczna 02.10.08, 00:04
                                                    klaudiusz.koziol napisał:

                                                    > nie mam pojęcia,

                                                    > pozdr :)

                                                    Znam tylko jedna osobe na forum, ktora na pytanie "kim jestes?" zgodnie z prawda
                                                    moglaby odpowiedziec "nie mam pojecia".

                                                    pozdr (bez usmiechu)
                                                  • klaudiusz.koziol Re: Psychologia praktyczna 02.10.08, 11:33
                                                    to teraz znasz juz dwie :)

                                                    ps.
                                                    jeśli ta osoba byłaby tak rzadkim zjawiskiem, to nie do końca zgdna z prawdą
                                                    byłaby taka odpowiedź, bo wówczas powinna siebie określać jako: "jestem TĄ
                                                    osobą, którą znacie jako człowieka ktory nie wie kim jest"
                                                    wszak świadomość własnej niewiedzy, jest już jakąś wiedzą
                                                    ;)
                                              • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 02.10.08, 10:06
                                                klaudiusz.koziol napisał:

                                                > ten cały watek to festiwal, agresji niechęci nagromadzonych
                                                frustracji i leków
                                                > wylewanych przez wszystkich uczestniczacych... temat był tu sprawą
                                                conajmniej
                                                > trzeciorzedną - kazdy znalzł tu czego szukał (albo czego sie bał)
                                                (..)
                                                żade nz uczestników
                                                > (poza europitekiem) nie starał sie zrozumieć tego co pisałem, a
                                                jedynie
                                                > wyszukował tego co jemy było potrzebne (..)

                                                Smutno mi czemuś...
                                                dorośli ludzie, którzy potrafią bić pianę przez 200 postów...osoby,
                                                z których każda ma przynajmniej maturę na koncie i z pełnym
                                                przekonaniem zaliczy sie do tzw. inteligencji... masz rację, to
                                                boli, ale prawie każdy z naszych wpisów świadczy o małostkowości,
                                                bezinteresownej złośliwości, chamstwie i j/w sam opisałeś. Już nie
                                                chcę kasowania tego wątku - niech nam błyszczy prosto w twarz własną
                                                głupotą i ułomnościami umysłów, chociaż - pewnie dokładnie z tego
                                                samego powodu sam szybciutko spadnie gdzieś w forumowe zapomnienie.
                                                Wielkie dzięki za tę lekcję pokory :)
                                                • charioteer Mlodosc nad poziomy nie wyleciala 02.10.08, 16:00
                                                  Lekcje pokory z tego watku wyniosa wszyscy za wyjatkiem tego, komu najbardziej
                                                  potrzebna. Mozna przezyc cale zycie nie zadzierajac glowy do gory i nie wiedzac,
                                                  ze tam wyzej cos jest. Nie myl pokory z ignorancja. Nie ten jest pokorny, co
                                                  cale zycie chodzi z glowa nisko spuszczona i cieszy sie maloscia, ktora
                                                  dostrzega. Zeby nauczyc sie pokory, trzeba choc raz w zyciu sprobowac siegnac
                                                  wyzej od siebie.

                                                  Nie widze tu lekcji pokory, tylko niska chec dokopania. Jezeli cokolwiek ten
                                                  watek pokazal, to jedynie tyle, ze glupote nalezy wysmiewac lub ignorowac.

                                                  Dlatego jestem za skasowaniem tego watku.
                                                • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 02.10.08, 17:08
                                                  babcia_eulalia napisała:
                                                  > Smutno mi czemuś...

                                                  Szachy to nie tylko szachownica, 32 bierki i zegar (opcjonalnie - wraz z sędzią, który pilnuje, by nikt go nie ukradł). Jak myślisz, dlaczego szachowe stoliki nie są przykrywane długim suknem? (Zwłaszcza w czasie meczów o mistrzostwo świata). Odpowiedź jest prosta: żeby sędzia widział, kto kopnął pierwszy.
                                                  • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 02.10.08, 17:28
                                                    Europiteku, wygrales bezapelacyjnie ;-)

                                                    > żeby sędzia widział, kto kopnął pierwszy.

                                                    Najpierw byly w tym watku werbalne kuksance, ale kopanie tez bylo.
                                                  • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 02.10.08, 18:13
                                                    Najpierw była:

                                                    babcia_eulalia napisała:

                                                    > Dobra rada niekoniecznie dobrej
                                                    > babci Eulalii: porusz tylko odpowiednią strunę, a pacjent sam Ci
                                                    > powie/napisze własne psychiczne cv, pokazując klasę, do której
                                                    > należy.
                                                    pod adresem Klaudiusza w wątku depresyjnym.

                                                    Czy ktoś z Was mogłby założyć na tym forum jakiś ciekawy wątek?
                                                    matematyka, fizyka... nawet biochemia jakby co.
                                                    I nie dopisujcie sie pod tym! Zamykamy nasz teatrzyk!
                        • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 22:26
                          klaudiusz.koziol napisał:
                          > a jeśli po prostu komunie brakło czasu - bo jeszcze kilka pokoleń i
                          > udałoby się zlikwiodwac "niezadowolonych"?

                          Było wręcz odwrotnie - im dalej w czas tym więcej niezadowolonych. Każde nowe pokolenie wnosi do życia społecznego coś nowego, ze względu na inne doświadczenia własne i ustrój społeczny, który nie potrafi tego nowego wchłonąć musi się rozlecieć.

                          > bo wydaje mi sie że wszystko rozbija sie o to że Ty twierdzisz że
                          > to niemożliwe... ja z kolei myslę że jednak to do zrobienia - ale
                          > nie mam dowodów -jedyne na czym się opieram to fakt że liczba
                          > "takich" ludzi lawinowo wzrasta.

                          Chyba nie masz pojęcia o naukach społecznych i wydaje Ci się, że można różne wnioski natury psychologicznej żywcem przenosić na całe życie społeczne. Więc Ci powiem, że dowodów na realizację takiego scenariusza nie znajdziesz. W krótkich okresach czasu różne wahnięcia preferencji (krótkotrwałe nastroje społeczne) są rzeczą normalną i na to można skutecznie wpływać, ale w dłuższych perspektywach czasowych zawsze "szydło wyłazi z worka" i wszelkie manipulacje biorą w łeb. A niektóre sfery ludzkiej aktywności są wręcz odporne na bajania ideologów. O ostatecznym kształcie ludzkiej świadomości (w sensie statystycznym) nie decydują modele wychowania, ale przede wszystkim zastane realia społeczne i możliwość ich zmiany.


            • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:34
              ty to glownie zmienasz argumentacje jak ci pasuje. bo przed chwila bylo, ze dane
              masz z wywiadu, to jak przepraszam sie to ma do arguemtnow historycznych?
              udowodnij tez nasilenie (jeszcze raz, Giddens i Bauman sie klaniaja - dla ciebie
              pokonanie ich argumentow to bedzie pestka, bos ty Klaudiusz Koziol).

              a co do kultury jako realizacji najprymitywniejszych uczuc? to taki naiwny
              freudyzm? nikt, poza wyznawacami nie bierze serio tego, nie?. to co ja widze lub
              nie, to moja sprawa. ty proponujesz tez, to ja wykaz. nie mow mi 'jak jest' bo
              klaudiusz koziol tak mowi, tylko wykaz.

              no wiec klaudiuszu kozle, do boju - wykaz, ze swiat sie kreci wokol seksu, tylko
              nie uzywaj do tego kategorii psychoanalitycznych, bo one sa nienaukowe. oj
              chetnie sie dowiem, dlaczego to ja jestem glupi. bo przeciez tak musi byc, nie?
              Klaudiusz Koziol stweirdzil, to sprawa jest zamknieta.

              a co z ta tworczoscia, ze tak zapytam?
              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:57
                k.. jakby sie człowiek nie zalogował jest źle... jak nickiem to zarzucają że sie
                wymądrzam pod osłoną anonimowości, jak nazwiskiem to jakaś buraczarnia mnie
                wyzywa...

                masz bardzo mierną miedzą w temacie ktorym sie wypowadasz... wiesz że freud coś
                tam o czyms tam, i wiesz że paru ludziom się to nie spodobało, a że było ich
                dużo to stwierdzili że tamto już nie jest naukowe...
                przypominam Ci że ci sami ludzie ktorzy oglosili nienaukowość freuda, pare lat
                pozniej wzbili sie na szyczty naukowego poznania i drogą głosowania określili że
                homoskesualizm to już nie bedzie choroba... rzecz w tym że psyhologia jeszcze
                długo nie będzie taką nauką jak matematyka - i jesli swoją wiedze będziesz
                opierała na wierze w autorytety to wmówią Ci cokolwiek, a Ty będziesz powtarzać...

                fojd i jego koncepcje moze i bywaly smieszne, ale akurat kwestionowanie
                twierdzenia że kultura jest zbudowana na coraz to bardziej skomplikowanych
                formach realizacji prymitywnych dążeń jest co najmniej odważne - bo wtedy
                będziesz musiała tez obalić darwina i pewnie jeszcze kilku antropologów - którzy
                to bezczelnie twierdzą, że ludzie pochodzą od zwierzęcia i że kiedys mieli pchły
                wszy i chodzili uciapani we wlasnych ekskrementach... to wszystko co nas otacza,
                a co nazywamy typowo ludzkim to efekt tych wszystkich tys. lat powolnego
                tworzenia kultury - która jest efektem dzialanosci czlowieka ale nie jest
                wrodzona - człowiek posiada wlasciwosci ktore pozwolily mu stworzyć cywilizacje
                - ale nie ma wrodzonej potrzeby, wrodzonego wzorca - tejże... i nie trzeba do
                tego byc klaudiuszem koziołem - wystarczy chiwla zastanowienia... - jeśli
                biologicznie czlowiek nie zmienił sie od tys lat - a jednak przedtem żył jak
                dzikus a teraz ma kulture etyke i filozofię - tzn. że te wszystkie wartości
                zostały stworzone niejako obok, - nie mogą być immanenetną właściwością
                ludzkiego mózgu - bo wtedy towarzyszyłyby człowiekowi od jego pierwszego
                egzemplarza i byłby takie same u wszystkich cywilizacji...
                tymczasem są to twory bardzo elastyczne - wyrosłe jako odpowiedzi na ludzkie
                potrzeby i opierajaca sie na podstawowych instynktach
                • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 16:09
                  z calym szacunkiem, to co napisales to nadal sa jedynie wynurzenia mlodego
                  adepta nauk. ani cienia dowodu. to sie nazywa dziennikarstwo, drogi kolego, a
                  nie nauka.

                  moja wiedza przy tobie to maly okruszek. slucham o jakich to tezach Darwina
                  wobec kultury mowisz? bardzo chetnie chcialbym zobaczyc empiryczne dowody
                  freudzymu - poprosze o teksty, a nie o wynurzenia. poprosze tez o dowody na te
                  podloza kulturowe, nie postulaty.

                  to czy czlwoiek sie zmienil czy nie (a stweirdzenie ze nie jest niezwykle
                  problematyczne) nie ma sie nijak do stwierdzenia na temat kultury. prosze
                  dowiesc, a nie postulowac. bo poki co postulujesz, dokonujesz refleksji (w
                  przeciwienstweie do reszty mlodziezy rzecz jasna), niewiele wiecej. i prosze mi
                  nie epatowac homoseksualizmem - nie ma sie to nijak do sprawy.

                  i ja sobie nie pozwalam na ataki wobec osoby i to ty caly czas szafujesz slowami
                  glupi a teraz buraczarnia. zamiast rzucac inwektywami, bo to ci idzie
                  rzeczywiscie dobrze, moze jednak warto sobie najpierw poczytac, co?
                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:05
                    tylko nie adepta!
            • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:34
              klaudiusz.koziol napisał:

              > argument że tak było od zawsze dziala tu raczej na moją korzyść - bo ja mówie a
              > nisielniu zjawiska a nie o wymysleniu nowego...

              To znaczy tylko tyle, ze sie starzejesz i wlasnie to zauwazyles.
            • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:25
              klaudiusz.koziol napisał:

              > problemem jest to że zostałem tu pokazany wlasnie jako "krytyk"
              czy jeszcze
              > lepiej misjonarz, nie wiem, taki temat pewnie...
              > ale nie taka moja intencja... i troche głupio sie gada jak mi
              interlokutorzy z
              > góry chca udowodnić żem głupi i przesadzam, albo mowie od rzeczy...

              Ponieważ młody jestes, nie tylko wiekiem, ale i stażem, w ramach
              przeprosin za wciągnięcie Cię do dyskusji, w skrócie przedstawię to
              forum: rządzi nim Madcio, który rzadko dopuszcza się do głosu, ale
              za to czesto kasuje nieprawomyślne posty. Trochę smętny, ale w sumie
              ok. Ci, ktorzy teraz Cię "obrabiają" na każdą stronę, robią to
              zawsze i z każdym. Inteligentni (fakt), choć zbyt czesto posiłkują
              się np wiki, ale cóż - nikt nie jest doskonały. Nie na wszystkim się
              znają, ale w takich przypadkach widać to od razu: gdy pada jakis
              problem spoza wiedzy ogólnej, ograniczają się do wklejenia linków
              bardzo mądrych tekstów, czym pokrywaja własną nieudolność. Teraz
              przechodzisz coś w rodzaju testu, na razie idzie Ci świetnie, ale to
              tylko moja prywatna opinia. Trzym sie, młody ;D
              • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:29
                1. Madcio wypowiada się sporo,
                2. linków z wikpedii nie widziałem tu, ale
                w sumie chodzi mi o coś innego, o tego Freuda, bo jak twierdzi jedna
                z nielicznych polskich znawczyń Freud biologiczny to tylko kwestia
                jego anglosaskiego zniekształcenia, ponoć był bardziej jednak
                duchowy, ale nie czytałem w oryginałach, tak tylko wrzucam, że świat
                jest bardziej skomplikowany niż nam się wydaje i rzadko poddaje się
                naszym konceptualizacjom.
              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 18:12
                hehe :) to zdaje się będzie kolejny cios w prozność w/w i z pewnością mi w to
                nie uwierzą, ale taki schemat panuje praktycznie na każdym forum i zdążylem sie
                domyslic, co się "dzieje" :)
                pozdrawiam :)
                • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 18:25
                  a co sie "dzieje"?
                • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 19:57
                  klaudiusz.koziol napisał:

                  > hehe :) to zdaje się będzie kolejny cios w prozność w/w i z
                  pewnością mi w to
                  > nie uwierzą, ale taki schemat panuje praktycznie na każdym forum

                  Może tak, ale średnie IQ tutaj to ok 150. Raczej więcej, niż mniej,
                  ale o tym to teraz już chyba sam wiesz.
                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 20:12
                    iq to całkiem dobry test do wykrywania uposledzenia umyslowego ale do określania
                    możliwości intelektualnych "w górę" już trochę mniej skuteczny, poza tym proszę
                    nie przesadzać z tą gloryfikacją - myślę że gdyby rzeczywiscie ktoś miał te 150,
                    to chyba zajmowalby sie znacznie ważniejszymi rzeczami niz puste dysputy na
                    internetowych forach...
                    a jesli ktos ma te 150 i nie potrafi ich odpowiednio wykorzystać (w efekcie
                    czego nie stac go na robienie w zyciu nic bardziej wartosciowego niz siedzenie
                    na necie) to jest po prostu palantem i dowodem na to że testy iq są nierzetelne :)
                    • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 23:07
                      Ja w ogóle nie mam IQ (nawet 0) i jest mi z tym dobrze. Do tej pory była to tylko intuicja, ale teraz już znam przyczynę mojej szczęśliwości - nie jestem palantem i dowodem.
          • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:22
            Z tym starożytnym Egiptem, to fakt. W końcu kto wymyślił ułamki zwykłe i liczbę 1 000 000. Kto wymyślił bogów i religie, jak nie starożytni. A teraz, od 150 lat nie mamy nawet żadnego nowego wielkiego systemu filozoficznego.
            I nawet piwo robią już tylko pasteryzowane.
        • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:12
          Gry w szachy uczymy się we wczesnym wieku szkolnym, a niektórzy nawet w przedszkolnym. A komu nie starcza mocy "mięśnia myślowego", to ten bierze się za seks po paru latach nieudanych prób z szachami.
          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:34
            w tym wieku uczymy sie wielu rzeczy - ale chyba zgodzisz sie aktywność właściwa
            we wszelkich dziediznach życia zaczyna się z okresem dojrzewania - czy to zamysł
            czy przypadek - rozwój intelektualny idzie w parze z rozwojem fizycznym...

            ale przede wszystkim - mowie tu o tendencji, generalizuje i spłycam, argument że
            istnieją dzieci które rodzice nauczyli czegoś więcej nie ma tu nic do rzeczy -
            bo w moim modelu takich rodziców nie będzie - albo będa zajmowac się czymś
            innym, względnie - będą czytać poradniki o "pieknym beztroskim dzieciecym życiu"
            i będą przekonani że to dziecku szkodzi - bo poki jest mlode powinno sie bawic a
            nie grac w szachy...
            mowimy tu o świecie "idealnie szczęśliwym" - gra w szachy zakłada że ktoś musi
            przegrać, a więc być nieszczęsliwym - gra w szachy zakłada nierownosć - bo żeby
            ktis był mistrzem, musi być wielu sredniakow, chorych z ambicji... sport i
            rywalizacja - to piękno ludzkiej egzystencji - ale to ta sama kategoria co wojny
            i wyzysk... w świecie "idelanym" skazane to będzie wymarcie - wyprą je sposoby
            na szczescie wszystkich a nie tylko jednostek... szczęście łatwe i
            długotrwałe... i nie ważne czy jego źrodlem będzie seks czy narkotyki - ważne,
            że najważniejszym elementem będzie tu brak myslenia, refleksji - ktory to
            warunek jest bezwzględnie konieczny to zaakceptowania przez podmiot takiej
            zwierzęcej egzystencji
            • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:40
              a to taki nawiny i mocno uproszczony Huizinga, slyszal Klaudiusz o takim?

              a przyszlo teoretykowi do glowy, ze przegrany moze sie cieszyc ze przegral w
              stylu? ze samo uczestnictwo sie liczy? bardzo chetnie uslysze dowod na to, ze
              kultura to agon.

              ale zgadzam sie: upraszczasz i generalizujesz.
              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 16:28
                > a przyszlo teoretykowi do glowy, ze przegrany moze sie cieszyc ze przegral w
                stylu? ze samo uczestnictwo sie liczy?

                to już jest właśnie kompensacja - radzenie sobie z rzeczywistością - jedyne
                wyjście w sytuacji kiedy przegrałeś...
                ALE gdyby nie było przegranych, nie pojawiłaby sie ta zastępcza filozofia - a
                już na pewno - prędzej czy póxniej - przegra ona z filozofią "zwycięzców"
                przykład: religia chrześcijanska - stworzona dla niewolników zeby mogli sobie
                jakoś wytłumaczyć fakt że są sprzetem domowym służacym li tylko do ponizania...
                odniosł wielki sukces w świecie gdzie 90%ludkosci była wykorzystywana i żyła w
                fatalnych warukach - idea że po smierci będzie lepiej - była co prawda
                kretynska, ale była wszystkim na co ich było stać... była darmowym bonusem,
                kuponem w totolotka dawanym wyzyskiwanym pracownikom...
                i była strzalem w dziesiatke - bo ci ludzie i tak byli w tak beznadziejnym
                polozeniu że taka obietnica bardzo im sie podobala - i chcieli wierzyc w nia tak
                bardzo, że stala sie religia za ktora gotowi byli zabijać...

                ale teraz gdy już nie ma niewolnictwa, ta religa nabiera form absurdu (ludzie
                sami sobie szukają "panów" żeby móc im wiernie służyć. Niszcza swoje życie i
                wyrzekają sie szczęscia i przyjemności w imię "nagrody" - która została
                wymyślona jako pocieszenie/substytut tego właśnie szczęscia którego teraz oni
                sie wyrzekają...
                to tagicznie smutny absurd - ale na szczęscie ta chora wiara powoli umiera...
                ale ta zasada dotyczy praktycznie każdego aspektu ludzkiego życia: tworzymy
                sobie idee które zastepują nam realnie istniejące niedostępne "dobra"... i to
                wlasnie te idee są specyficznie ludzkie - bez nich bedziemy tylko zaspokojonym
                zwierzętami...
                na tym polega dramat ludzkiej egzystencji: wybieramy pomiedzy szczesliwymi
                zwierzetami a wiecznie nieszczesliwymi absurdalnymi Ludźmi
                • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 16:39
                  no jednak kolega nie czytal Huizingi, a warto. a juz mialo byc refleksyjnie. no
                  ale wiem, kto by czytal faceta sprzed 70 lat.

                  i niech mi kolega nie wali kompensacja, bo to termin z bardzo konkretnego
                  systemu myslowego i prosze go nie uzywac jakby on byl jasny prosty i oczywisty.
                  ale niech bedzie.

                  no to ja prosze o dowod na to, ze jesli przegyrwam, ale mi to nie robi, to
                  znaczy ze kompensuje. bo kolegi wywod jest na takim poziom ogolnosci, ze
                  wlasciwie wszsytko mozna dowoddzic - i to moze jest blyskotliwe na 2 roku
                  psychologii, ale potem to juz nuzy.

                  a ja bym chcial konkretnie: prosze o dowod, empiryczny. i prosze mi nie
                  zajezdzac religia, niewolnictwem. to jest niezwykle atrakcyjne ale mi juz minelo
                  jakies 20 lat temu.

                  i blagam: sentencje i madrosci ludowe nie tyle sa nuzace co zabawne.
                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 16:57
                    nie wiem czy dobrze zrozumiałem pytanie:
                    chcesz ode mnie dowodu na to że wygrywanie jest bardziej przyjemne niż przegrywanie?
                    jeśli nigdy w życiu nie wygrałeś i zawsze byłeś drugi albo ostatni - to twoj
                    "system" już jest tak skonstruowany że nauczyłeś się cenić bardziej to drugie
                    miejsce (które masz) niż nieosiagalne Zwyciestwo - wtedy Twoja nerwowa reakcja
                    jest właśnie tymze dowodem: bronisz swojego światopoglądu który zapewnia Ci
                    ochłapy - bo są jedynym na co Cię stać... wtedy nawet moralnie nie powinienem
                    Cie przekonywac że jest inaczej, bo uczynię cie jeszcze bardziej nieszczesliwym
                    niz jesteś...
                    a jeśli zarowno wygrywasz jak i przegrywasz, to chyba sam najlepiej wiesz ktora
                    z opcji jest bardziej przyjemna
                    • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:04
                      Klaudiuszu drogi, ty ze mnie barana robisz? moja wiedza to okruszynka przy
                      twojej, moja inteligencja to mikroskopijne nic, w porownaniu z twoja, ale nie
                      obrazaj jej tak bezczelnie.

                      otoz, Klaudiuszu, stwierdziles, ze nie mozna brac udzialu w konkursie dla samej
                      przyjemnosci, konkurencja jest waziejsza. agon (to takie slowo greckie odnoszace
                      sie wlasnie do wspolzawodnictwa). a jak ktos przegrywa, argumentujesz, i mowi
                      sobie ze byl dla uczestnictwa w konkursie, to nastepuje kompensacja. nie chce mi
                      sie szukac cytatow.

                      no i ja poprosze o dowod ze tak jest. czy juz wyrazilem sie jasno?
                      • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:19
                        skoro juz jestesmy przy madrych grekach, to podobno u nich w igrzyskach liczyl
                        sie tylko zwycięzca, nie było żadnych zaszczytów dla drugich, trzecich czwartych
                        miejsc czy pierwszych dziesiątek - bo oni wszyscy byli PRZEGRANI

                        z Twoje wypowiedzi wnioskuję ze jesteś jednym z tych którzy oglosli wielki
                        sukces polski na olimpiadzie jeszcze prze jej rozpoczeciem - licząc tylko
                        uczestników i gratulując im udziału...
                        ja nie chce z ciebie robić idioty (z prostej przyczyny - jesli nim jestes tzn ze
                        stracilem czas na gadke z toba) ale jeżeli Ty mi chcesz wmówić, że udział może
                        być żrodlem wiekszej radosci/satysfakcji/szczęscia niż zwycięstwo - to ja
                        naprawde nie wiem z KIM rozmawiam...
                        no to przecież o tym jest wlasnie ta rozmowa - że ludzie "potrafią" cieszyć się
                        "zastepczymi" formami z braku tych właściwych... i ja wcale nie kwestionuje tego
                        że cieszyłbym sie z udziału w olimpiadzie, albo że rywalizacja sprawia mi
                        satysfakcje (zarówno sama w sobie, jak i z powodu antycypowanego zwyciestwa)...
                        twierdze jedynie że to wszystko są formy "niższe" niż cel wlasciwy rywalizacji -
                        czyli zwyciestwo - jesli chcesz to zakwestionowac, to tak - uznam Cię za idiotę
                        • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:29
                          bardzo prosze drogiego kolege, zeby nie zbaczal z tematu, tylko odpowiedzial na
                          bardzo konkretne pytanie. i prosze laskawie nie, pardon, nie pieprzyc o
                          olimpiadzie, tylko dowodzic swej tezy o kompensacji.

                          i ja niczego nie chce Ci wmowic. ja chce dowodu na bardzo konkretna teze, ktora
                          postawiles. umiesz, to dowiedz. nie umiesz, to nie chrzan o olimpiadzie, tylko
                          powiedz, ze to tak ci sie wydaje. i wtedy sobie pogadamy o tym co nam sie
                          wydaje. i mnnie bardzo nie interesuje z czego ty bys sie cieszyl, bo to forum
                          nauka, a nie forum rozrywka, tudziez forum olimpiada.

                          i jeszcze raz: prosze nie obrazac mojej malutkiej rzecz jasna intelignecji tymi
                          niezwykle subtelnymi rzecz jasna wybiegami.


                          • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:32
                            Przeciez pisze w tej olimpijskiej analogii:

                            "no to przecież o tym jest wlasnie ta rozmowa - że ludzie "potrafią" cieszyć się
                            "zastepczymi" formami z braku tych właściwych..."

                            Czyli jednak sex zamiast szachow.
                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:51
                            a ja to już naprawdę nie wiem czego kolega tu nie rozumie,
                            postaram sie napisac mało subtelnie i tak żeby trafiło do nawet tak małej - jak
                            sam kolega twierdzi - inteligencji:
                            a więc:
                            -jeśli nie możesz wygrać, a więc osiągnąc przyjemności z wygranej, to
                            kompensujesz sobie tę utratę przyjemnosci przekonaniem (tezą, teorią, przesądem
                            - niepotrzebne skreślic) że drugie miejsce tez jest sukcesem - a jesli nie
                            drugie to sam udział...
                            dowartościowujesz więc w swoim systemie wartości rzeczy bezwartościowe, po to
                            żeby z barku tych cennych móc się cieszyć "tym co masz"...
                            oczywiscie nie trzeba nazywac tego kompensacją, można nazwac redukcja dysonansu
                            albo czymkolwiek innym - wązny jest mechanizm - polegający na nadawaniu
                            sztucznej (symbolicznej?)wartości rzeczom bezwartosciowym ale dla nas łatwiej
                            osiagalnym... nie ważne czy to będzie brązowy medal, czy wiersz (wytwór
                            artysty)... to że te "wytwory" nabierają czasami wtórnej wartości to juz
                            zupelnie inny temat - bo mowimy tu o mechanizmie do nich prowadzacym, a nie o
                            ich pozniejszym uzyciu i wartosciowaniu...
                            /chociaż oczywiscie pomijamy to w tym konkretnym przypadku - bo z kolei patrzac
                            w kontekscie calego wątku - to wlasnie o tym on jest - o naszej kulturze jako
                            tworze złozonym z symboli, i o tym że umrze on, gdy te symbole prestaną być
                            potrzebne)
                            • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:56
                              ogólnie rzec biorąc, wszyscy poza zwycięzcami powinni się więc
                              powiesić...
                              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 18:24
                                blyskotliwe docinki na wypowiedzi wyrwane z kontekstu staja sie rownie smieszne
                                co w intencji autora mialy byc blyskotliwe...
                                wskaz mi moze przeslanki na podst ktorych przyoisalem mi to stwierdzenie? bo z
                                tego co pamietam mowa byla o wyzszocizwyciestwa nad porazka nigdzie nie bylo o
                                poradach na przyszlosc dla ludzi ich doswiadczajcych...
                                ale przyblize ci kontekst:
                                mowa tu o tym że istnieje ryzyko że zastepcze formy osiagania satysfakcji przez
                                ludzi zostaną zastapione przez formy bezposrednie (kiedyś nieosiagalne teraz
                                powszechnie dostępne), co znacznie zuboży naszą kulturę...

                                gdzie tu sie doczytales o wieszaniu przegranych - nie mam pojęcia, ale na pewno
                                nie u mnie.
                                • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 18:29
                                  a już wiem, co się dzieje - mamy demiurga, który zna intencje
                                  interlokutorów, no i doskonale panuje nad wszystkim, czego
                                  wyższością tonu nie omieszka nie zaznaczyć (choć i wprost feruje
                                  ocenami), choć zarazem, niestety, kompletnie przekręca swoje i cudze
                                  posty, jak tylko jest wygodnie i poręcznie, wyłączam się... niemniej
                                  pozdrowienia dla babci :-)
                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 18:47
                                    przeczytaj swoj pierwszy post w tym watku i zweryfikuj swoją tezę nt. kto
                                    pierwszy uzył w naszej rozmowie "wyższosci tonu"
                                    nie mowiac juz o przekrecaniu znaczen - bo to ty przypisywales mi twierdzenie o
                                    wieszaniu przegranych...
                                    • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 18:50
                                      Klaudiusz, wybacz, teraz już będzie z wyższością, pierwsze jednak
                                      przydałaby się ci lekcja czytania ze zrozumieniem (nie wnętrza
                                      swojej umysłowości), ale postów, bo chyba dyskutujesz z realnymi
                                      dyskutantami, a nie z meandrami własnej jaźni??? (od razu dodam, że
                                      myślę, że raczej z tymi drugimi, bo ja ci nic nie przypisałem, a to,
                                      co zrobiłem to się nazywa argument ad absurdum,

                                      pozdrawiam

                                      PS - nie używasz wyższości tonu, to kipi z ciebie...
                                      • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 18:59
                                        Klaudiusz, spox, teraz albo go wypunktujesz wstecz, albo... i
                                        ŻADNYCH kurde emocji!! sorry, że sie wcinam.
                                        • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 19:02
                                          babciu, to forum nauka, a nie bazarek...
                                          • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 19:06
                                            Wiem, targowisko próżności.
                                            • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 19:15
                                              myślę, że nie jest dobrze mierzyć innych swoją miarą...
                                              a poza tym to babcia narozrabiała, zaczynając wątek (głaszcząc przy
                                              tym chłopca po głowie i upupiając) i wyciągając jakąś banalną
                                              refleksję na topik, a zupełnie ignorując pozbawiony logiki i mocno
                                              idiosynkratyczny styl - no niech będzie - dyskusji Kolegi KK. I
                                              jakoś babcia też nie odpowiada na fakty... odpierające zarzuty
                                              babci, oj zmaleje emeryturka po wejściu w sferę euro, zmaleje...
                                              • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 20:04
                                                Nie wiesz zapewne o jednym: to moje ulubione forum. A że przy okazji
                                                najbardziej zabawne..:) A Klaudiusza wcale nie głaskałam! jak
                                                zobaczyłam, co on wczoraj nawypisywał, to... a potem samo tak
                                                poszło. <tłumaczę sie, niedobrze>
                                                • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 20:23
                                                  no, i idzie samo, ale babcia już chyba coraz mniej dumna z wnuczka?
                                                  który np. nie wpadnie na myśl (bo wpada tylko na złe myśli o
                                                  bliźnich), że jakiś palant siedzi w necie, bo ma włączony komputer i
                                                  kończy kolejną książkę...
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 20:42
                                                    z przyjemnością ją przeczytam jak już skończysz,
                                                    powiem więcej - z równie wielka przyjemnością przeczytam te dotychczasowe (skoro
                                                    konczysz kolejną)
                                                    oczywiście jeśli zdąże kupić bo domyslam sie że rozchodza się lepiej niż
                                                    wspomnienia kaczyńskiej z nocy poslubnej

                                                    proszę o namiary
                                                  • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:49
                                                    adept_ltd1_net napisał:

                                                    > no, i idzie samo, ale babcia już chyba coraz mniej dumna z wnuczka?

                                                    Ależ całkiem na odwyrtkę, drogi chłopcze :D
                                                    pl.youtube.com/watch?v=SdzJ4hyZRic
                                                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:54
                                                    to z babci perwersyjna istota, chapeau bas
                                                  • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 10:05
                                                    Perwersyjny jest cały ten wątek! a miało być o d z i e c i a c h ..
                                                  • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 14:10
                                                    Bo teraz dzieci takie są, a co więcej samo ich posiadanie też zaczyna być.
                                      • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 19:49
                                        nie wziąłeś udziału w dyskusji, tylko tu i owdzie sie podopisywaleś - tak tylko,
                                        zeby zaznaczyc swoja obecnosc - i fajnie, ale jeszcze fajniej by było żebyś
                                        jednak przeczytał uwaznie wątek pod ktorym sie wypowiadasz i dyskredytujesz
                                        swoimi niepowaznymi komentarzami... jeśli pozwalasz sobie na nieczytanie a
                                        potepianie tzn. że stawiasz sie na duuużo wyższym poziomie "tonu wyższości" niż
                                        ja... bo ja jedynie jestem przekonany co do swojej racji w tym konkretnym
                                        kontekście i w tej dyskusji - Ty widze wiesz że masz rację nawet nie czytając
                                        swoich oponentów...
                                        • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 19:55
                                          he he, poprawiasz humor, Klaudiusz wie, czy ktoś coś zrobił czy nie,
                                          Klaudiusz definiuje i ocenia (zazwyczaj projektując swoje problemy
                                          na innych, klasycznie dopatrując się małości poza sobą), Klaudiusz
                                          skromny - ma tylko rację i nic więcej, ale odpowiedzieć na jeden
                                          argument Klaudiusz nie raczy, podobnie jak i korzystać
                                          dobrodziejstw logiki i tym podobnych. Ech, spadam stąd.
                                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 20:18
                                            ocho, ciężka artyleria - czyli zarzut projektowania na innych swoich problemów -
                                            nie do odparcia (tą samą sztuczkę zastosował freud, twierdząc że jesli ktos sie
                                            z nim nie zgadza to jest to "opór" czyli potwierdzenie jego teorii... nie
                                            pamietam jak to sie naukowo nazywa, ale jedno jest pewne - nie sposob z takim
                                            argumentem dyskutowac...
                                            bo jeśli rzeczywiście jestem świerem bez kontaktu z rzeczywistością, to nie
                                            sposob żeby jakiś bodziec z tej rzeczywistosci (z ktora nie mam kontaktu)
                                            przeniknał do mojej świadomosci i mnie przekonał...
                                            tylko czemu na miłość boską tak długo was oszukiwalem, że wymieniliscie ze mna
                                            prawie setke postów i nie zauwazyliscie że jestem wariatem który nawet nie czyta
                                            co piszecie tylko opisuje wlasne projekcje? :)
                                            • kala.fior termin naukowy 30.09.08, 20:42

                                              "Penisneid" taki problem z "Kindheitsentwicklung" , na szczęście przechodzi
                                              razem z "der phallischen Phase".


                                            • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 20:43
                                              nie no ciężka by była, gdyby się zabrać za ortografię ;-),
                                              przychylam się do remedium z puknięciem się w coś tam (chyba nie
                                              pracuje, jeśli każe pchać się w ten agon z przekonaniem o
                                              tryumfie)...może będzie odzew... A wracając do któregoś z postów
                                              Dalataty Huizinga przydałby się, bo wtedy widziałbyś, że można
                                              wymieniać prawie setkę postów, mając świadomość, że nie uzyska się
                                              sensownej wypowiedzi od interlokutora...
                                              pozdrawiam
                                              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 20:57
                                                ooo, "wiedziałbym" a więc przyznajecie że mozna coś WIEDZIEĆ i o tym napisać, a
                                                coby się stało jakby ktoś wam zrobił żart i moje posty były cytatami z jakiegos
                                                innego filozofa ktorego cenicie i za autorytet i wyrocznie podajecie??
                                                może pora zacząc uzywać wlasnych mozgów do oceny czy coś MOŻNA albo niemożna, a
                                                nie tylko opierać sie na tekstach huizingi...
                                                a jakby jutro odnaleziono rekopis i okazalo sie ze zrobił literówkę i jednak
                                                NIEmozna wymienić setki postów to co byś zrobił?
                                                • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:06
                                                  1. funkcjonujesz na jakimś równoległym forum... (logika "a więc"
                                                  sugerowałaby to, tu nikt nie polemizował z czymś tak oczywistym...),
                                                  2. gdyby tak było, wiedziałbym o tym (ale tych pseudofilozoficznych
                                                  intertekstów u ciebie nie traktuję poważnie, np. drogi frydku,
                                                  raczej wyłania się z nich jakaś szczeniacka maniera),
                                                  3. nikt tu się na niczym nie opiera, a własny mózg dobrze
                                                  przetestować na początek na lekturze, np. Huizingi,
                                                  4. to nie są, że zacytuję, "misiu" literówki,

                                                  ale to już na tyle... jak mówiono kiedyś
                                                • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:12
                                                  1. nikt nie kwestionował takiej możliwości, nie było o tym mowy ("a
                                                  więc" sugeruje logiczne wynikanie, którego nie ma...),
                                                  2. pewnie odczytalibyśmy, ale jak dotąd to raczej szczeniacka
                                                  maniera niż intertekst filozoficzny (liczy się też styl, nie tylko
                                                  pogląd, tak mawiał również ten, na którego mógłbyś się powołać w tym
                                                  poście...),
                                                  3. nikt się nie opiera tu na Huizindze, to takie skróty, a poczucie
                                                  wykluczenia najlepiej załagodzić próbując mózg na lekturze
                                                  nieznanego ważnego tekstu...,
                                                  4. nie chodzi, że zacytuję, misiu o literówki...

                                                  P.S. ironia to trudna sztuka i łatwo staje się niefortunna,
                                                  zwłaszcza, jak się nie wiem, o czym się pisze (to do ilości
                                                  sprzedanych książek, jedna np. poszła w około 300 tys. egz.)

                                                  ukłony i żegnam
                                                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:15
                                                    sorki za dublet, pada mi net...
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:29
                                                    rozumiem że przez skromność nie napiszesz na forum publicznym, ale proszę o inf
                                                    na maila, chetnie przeczytam, może wreszcie coś zrozumiem :)
                                                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:41
                                                    napisałeś tak:
                                                    rozumiem że przez skromność nie napiszesz na forum publicznym, ale
                                                    proszę o inf
                                                    na maila, chetnie przeczytam, może wreszcie coś zrozumiem :)

                                                    ja bym napisał:

                                                    rozumiem że nie napiszesz na forum publicznym, ale proszę o inf.
                                                    na maila, chetnie przeczytam,

                                                    dwie informacje implikowane o dwóch różnych autorach (o tym
                                                    znajdziesz w innej książce - na temat tego, co tu robimy...)

                                                    aaa, nic ci nie będę wysyłał na maila,

                                                    raz jeszcze ukłon
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:59
                                                    :)
                                                    ale teraz pojawia sie pytanie o kompetencje jednostki do dokonywania tak dalekich introspekcji by odkryć swoje prawdziwe motywy - wg. Twojej metodologi potrafisz udowodnić że to ja jestem tu po to żeby się kłocić i robić zadymy, Ty natomiast jesteś tu w celach czysto naukowych, szczytnych i świadczacych generalnie o Twojej wyższości - i to raczej oczywiste, bo trudno żebyś bedac w tym ekspertem nie umiał stwarzac odpowiednich pozorów (albo odpowiednio ich interpretować)...
                                                    -jesli chcesz siebie przekonac do jakies prawdy, użyjesz dostepnych sobie środków - ale juz wg. mojej metodologi jest zupełnie na odwrót i to Ty jesteś tym złym a ja tym dobrym... nie dojdziemy do porozumienia, bo kazdy z nas będzie głosował na tę metodologie która jest dla niego "lepsza" - ktora jego samego przedstawia w lepszym świetle...
                                                    więc skupmy sie na faktach a nie teoriach... a fakt jest taki że nie chcesz mi podac tytyłu swoej ksiązki - pytanie dlaczego? boisz sie ze zrobie z niej laleczkę voodoo?
                                                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 22:15
                                                    kilka razy pisałem, że jestem tu dla zabawy (jak prowadzę dyskusje w
                                                    tematach naukowych, można gdzie indziej zobaczyć), ale chyba masz
                                                    kłopoty z czytaniem bądź rozumieniem słowa pisanego (więc i książka
                                                    nie jest potrzebna, choć zostawiłem ci pewien ślad). Proponowałbym
                                                    też nie używać nieznanych słów - introspekcja nie pasuje do tego
                                                    kontekstu, metodologia to coś bardzo dalekiego od tego, co robisz.
                                                    No i uważałbym na kupę nadużyć retorycznych w twojej wypowiedzi,
                                                    ktoś już napisał - ogólnie mylisz tezy z dowodami,

                                                    no już niżej nie mogę się ukłonić na koniec
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 22:33
                                                    obawiam się że jestem na tym forum od wczoraj, a więc kolejny zarzut w moją
                                                    strone zupełnie bezpodstawny (bo do mnie nie pisal pan ani razu a zarzuca mi
                                                    nieumiejetnosc czytania)
                                                    dziekuję za ostrzeżenie - na kupy zawsze staram sie uważać :)
                                                    i chciałbym zauważyć nie jestesmy w podstawowce, żeby bawić sie w zostawianie
                                                    śladów - poprosiłem o tytuł ksiązki, a pan sie czaisz jakbyś sie co najmniej jej
                                                    wstydził
                                                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 22:40
                                                    ok, podam ci pod warunkiem, że pokażesz, w którym miejscu wypowiadam
                                                    się na temat twoich dawnych postów... nieumiejętność czytania (znów
                                                    wykazana przez ciebie w tym poście) odnosi się do tego, co tu teraz
                                                    wyprawiasz i to chyba jest jasne; puknięcie się w łeb nic nie
                                                    pomoże, należy nie przestawać się pukać... tym razem już kończę, bo
                                                    zdaje się funkcjonujesz w jakimś (nie)równoległym świecie
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 22:55
                                                    też mam poczucie dyskusji z kimś kto pisze w innym języku...
                                                    napisałeś "KILKA razy mówiłem ze jestem tu dla zabawy..." ja odpowiedzialem że
                                                    jestem tu od wczoraj, więc nie mam pojęcia czy mówiłeś to kilka, kilkadziesiąt
                                                    czy ani razu, bo prostu nie czytałem twoich poprzednich postów...
                                                    za to w tej dyskusji nie przypominam sobie żebyśmy o tym rozmawiali. Rozmawiamy
                                                    za to o Twoich ksiązkach, które chciałbym chociażby przekartkować, podejrzewam
                                                    że niewiele zrozumiem, ale jednak ciekawość jest silniejsza...
                                                    i kompletnie nie widze powdu dla którego miałbyś mi nie podać ich tutułów -
                                                    nawet jesli uważasz mnie za idiote...
                                                    za to mogę obiecac że jeśli znajdę na tyle samozaparcia żeby przez którąs
                                                    przebrnac podziele sie z tobą swoimi refleksjami - krytykować czyjeś wypowiedzi
                                                    i obalać czyjeś tezy, jest znacznie łatwiej i przyjemniej,
                                                    obiecuję również ze podpisze sie nazwiskiem, żebyś mógł je, nieprzeczytane, skasowac
                                                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 23:05
                                                    objechałeś mnie, że nie czytam twoich postów...co jest nieprawdą, a
                                                    teraz wychodzi, że dyskutujesz ze mną, a nie czytasz moich, tu, w
                                                    tym wątku napisałem, że jestem dla zabawy... (mam to powtórzyć
                                                    drukowanymi??? każdy z umiejętnością czytania może sobie sprawdzić).
                                                    I dodam ci Klaudiuszu, że w świecie jest więcej emocji niż te
                                                    negatywne, o których ciągle piszesz, wmawiając je swoim rozmówcom i
                                                    są ludzie, którzy nie kasują postów przed przeczytaniem itd. i
                                                    rozmawiają nie po to, by się przerzucać pustymi słowami i nie
                                                    odnosić do konkretów, uwierz, a lżej będzie ci się spało...
                                                    A co do książki, po prostu cenię sobie anonimowość i nie będę się
                                                    ujawniał wobec kogoś, kto zachowuje się bardziej niż mniej
                                                    niezrównoważenie... tyle, chyba już nic więcej nie mam do dodania,
                                                    gdyż i tak zaczniesz coś zaraz mi wmawiać - jak z tą zabawą. Było
                                                    śmiesznie, za co dziękuję i pozdrawiam

                                                    na innych forach adept_ltd
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 23:22
                                                    teraz odciebie powiało myslami paranoicznymi :P jeszcze nie zdażyło mi się
                                                    porywać dzieci ani zatruwać wody w studni osobom z ktorym pokłóciłem sie na forum ;)
                                                    nie wiem o co Ci chodzi z ta anonimowością czy ujawnianiem się - no chyba że to
                                                    rzeczywiście ksiązka kucharska jest i się wstydzisz :P ( 300 tys egzemplarzy to
                                                    całkiem sporo jak na ksiązke naukową,
                                                    ale skoro juz zacząłeś ten temat, to wypadaoby jednak stanac na wysokości
                                                    zadania i udowodnić mi że są na tym forum ludzie którzy robią lepszy pożytek ze
                                                    swojej inteligencji niz burdy na forum wyborczej :)
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 23:26
                                                    wiem, wiem, sory za orty, jakoś nigdy się nie mogę skupić nad literkami piszac
                                                    na klawiaturze... teraz to się nazywa dysortografia, ale jestem świadomy że to
                                                    tak naprawdę zwykłe niechlujstwo
                                                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 23:32
                                                    by nie było, że jestem niesprawiedliwy - widzę, że jednak jakieś
                                                    fragmenty rzeczywistości docierają do ciebie ;-)
                                                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 23:29
                                                    oj chyba jedna Chario się myli,

                                                    Klaudiusz, a gdzie ja napisałem, że coś tam robisz? hę? napisałem,
                                                    że chcę być anonimowy i tyle... A z udowadnianiem - może w twoim
                                                    świecie trzeba coś udowadniać, w moim nie... i jest mi z tym dobrze,
                                                    cokolwiek tam sobie będziesz ględził.
                                                    A tak na marginesie, od dłuższej chwili przychodzi mi na myśl, skąd
                                                    znam ten typ dyskursu: "jak nie powiesz, to jesteś taki i siaki"
                                                    bądź "jak zacząłeś - wypadałoby stanąć na wysokości zadania i
                                                    udowodnić" - no i przypomniała mi się piaskownica z dzieciństwa,
                                                    cholera nie sądziłem, że to powtarzalne doświadczenie...a zwłaszcza
                                                    nie na tym forum...
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 23:40
                                                    no, taki mój świat, że ciagle trzeba coś udowadniać... nie narzekam.

                                                    poza tym znowu nadinterpretujesz, a nasteonie przyczepiasz sie tej swojej
                                                    nadinterpretacji i kierujesz ją jako argument przeciwko mnie (podczas gdy to
                                                    jedynie twoja -błedna skądinad interpretacja)
                                                    ,nie napisałem nigdzie, że jak nie powiesz to jesteś taki a taki, a jak jest w
                                                    piaskownicy nie wiem - nigdy sie w niej nie bawiłem (poważnie mówie :) ) więc
                                                    nie wiem czy już tam dzieci zarzucają sobie niesłowność, że ktoś się chwali
                                                    ksiązką a potem wstydzi się przyznać co to za ksiązka...
                                                    (przypomniał mi sie dowcip o bibliotece prezydenta leppera, z której udało sie
                                                    uratowac dwie kolorowanki :) )
                                                    szczerze mowiąc to chyba teraz Ty zachowujesz sie jak dzieciak - a może tak
                                                    tylko walnąłeś i wstydzisz się przyznac że jedyne co ostatnio napisaleś to lista
                                                    zakupów? ;)
                                                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 23:49
                                                    hm - interpretuję, interpretuję Klaudiusz, zakładając, że nie robisz
                                                    sobie jaj (bo ja nie do końca ufam, że ktoś to tak może bredzć), to
                                                    interpretują i to, co piszę - jest na podstawie twoich własnych
                                                    tekstów, wszystko do udowodnienia, a więc interpretuję...

                                                    jeśli w twoim świecie jest trudne do zrozumienia, że ktoś nie chce
                                                    mieć nic do czyniena w realu (a więc podawać swych danych) komuś,
                                                    kto oględnie mówiąc nie podoba mu się, to trudno...nic ci nie
                                                    wyjaśnię i muszę przystać na diagnozę Skrzydełkowca. Różnica między
                                                    nami jest taka, że ja piszę o twoich wypowiedziach, a ty ciągle coś
                                                    wymyślasz na temat mnie realnego, którego nie znasz (i ciągle są to
                                                    jakieś idiosynkrazje). A teksty typu: wstydzisz się, udowodnij,
                                                    podejrzenia o kłamstwo itd. - to kompletna żenada Klaudiusz, więc
                                                    może ty masz 16 lat i zamiast odrabiać lekcje, zabawiasz się tu,
                                                    hę...
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 00:08
                                                    adept_ltd1_net napisał:
                                                    "Różnica między nami jest taka, że ja piszę o twoich wypowiedziach, a ty ciągle
                                                    coś wymyślasz na temat mnie realnego,"
                                                    a zaraz potem napisał:
                                                    "więc może ty masz 16 lat i zamiast odrabiać lekcje, zabawiasz się tu, hę..."

                                                    rozumiem że wypowiedzi na temat mojego wieku, już nie sa żadnymi
                                                    idiosynkrezjami, nie mówiąc już o tym, że dyskryminacja interlokutora ze wzgledu
                                                    na wiek nie rozni się niczym od tego jakbyś napisał - "a może ty jesteś
                                                    kobietą/murzynem i zamist robić w kuchni piszesz na forum nauka" - to takie
                                                    trochę małostkowe uważac że jak ktoś ma 16lat to musi być od Ciebie głupszy,
                                                    stereotypy to fatalna sprawa - i nie przystoją ludziom nauki...
                                                    poza tym takie uproszczenia w myśleniu mogą Cie bardzo zwieść - możesz np.
                                                    błędnie uznać że jesli ktoś jest od Ciebie mlodszy i nie napisal żadnej ksiazki
                                                    to w dyskusji z toba nie moze mieć racji - a od tego prosta droga do zerwania
                                                    kontaktu z rzeczywistoscia i pograzenia sie w swoim narcystycznym światku
                                                    /teraz to już głupia gadka, ale powazne rozmowy skonczyly sie dawno temu, a ta
                                                    Twoja wstydliwość w podaniu tytułu ksiazki po prostu mnie rozbraja...
                                                    rozumiem że znasz osobiscie i lubisz wszystkie 300tys osob ktore zakupily twoja
                                                    ksiazke :)
                                                  • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 00:15
                                                    logika szwankuje - te 300 tys. nie znają mojego nicka na GW,
                                                    wszystko trzeba tłumaczyć??? podobnie szwankuje kwalifikacja
                                                    językowa świata, nie ma tu żadnej wstydliwości, a niechęć,
                                                    napisałem...
                                                    nie uważam, że wiek tudzież inne dyskwalifikują i nigdzie tego nie
                                                    powiedziałem, dyskwalifikuję inne cechy, który wiąże się z wiekiem
                                                    tudzież innymi. I nie widzę tu żadnych stereotypów, po prostu
                                                    rozważam, kim może być autor tekstów pozbawionych wielu walorów,
                                                    które zazwyczaj (stereotypowo) wiąże się z tym, co ma sens i zarazem
                                                    przypisujący sobie omnipotencję - gdybym był psychologiem, mógłbym
                                                    powiedzieć, że interesuje mnie, kto zrobił ci taką krzywdę, że tak
                                                    patrzysz na świat, ale to mnie nie interesuje.
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 00:30
                                                    jeśli ty to ty, to mogę ci odwpowiedzieć że to wynik wczesnodzieciecej depresji
                                                    spowodowanej odrzuceniem przez grupę rówieśniczą, czym spowodowanym - nie
                                                    powiem, co najwyzej, dodam że tym samym co tutaj - brakiem zrozumienia..
                                                    czy to efekt mojej nieudolności w komunikacji - nie mam pojęcia, na to nie ma
                                                    testów - w jedynych mi dostepnych - czytania ze zrozumieniem - mam maksy więc
                                                    sam nie wiem jak to wszytsko interpretowac
                                                  • skrzydelkowiec Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 23:25
                                                    nie zrozumiesz, bo ty jestes klaudiusz baran, a nie klaudiusz koziol.

                                                    moze wreszcie dotrze do ciebie ze jestes napuszony bufon, ktorego ego, gdyby
                                                    latalo, spowodowalo by twoj lot odrzutowy. jestees czlowiekiem z teflonu, a jako
                                                    psycholog jestes skrajnie niebezpieczny. EOT.
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 23:32
                                                    czyli czekaj, jestem głupi czy niebezpieczny?

                                                    ps. sprawdziłem w dowodzie - zdecydowanie kozioł, ale poziom wyrafinowania tego
                                                    argumentu po prostu mnie powalił, ostatni raz to mi tak pojechano po ambicji
                                                    chyba w zerówce,
                                                    zwracam honor, jednak są na tym forum ludzie inteligentni wygadani i potrafiący
                                                    prowadzić rzeczowe merytoryczne dyskusje
                                                  • skrzydelkowiec Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 00:10
                                                    jestes niebezpieczny bo glupi wlasnie o to chodzi. jestes zaprzeczeniem
                                                    wszystkiego czym powienien byc psycholog. chociaz nie glupi psycholog to pol
                                                    biedy. psycholog bufon psycholog ktory wie lepiej ktory wie jaka jest prawda
                                                    jest naprawde niebezpieczny.

                                                    to forum klaudiuszu kozle bedzie wielkim skarbem danych. bede pokazywac moim
                                                    studentom, jacy nie powinni byc. mowie to z cala powaga. od dzisiaj bedziesz
                                                    moim ulubionym przykladem dla mlodych kandydatow dla psychologow.

                                                    i za to ci dziekuje Klaudiuszu Kozle zrobiles dzisiaj kawal dobrej roboty dla
                                                    przyszlych psychologow.
                                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 00:20
                                                    heh, zakładając, że Ty będziesz ich wykładowcą i mentorem, to najlepsze co bym
                                                    mógł dla nich zrobić to polecić im jakąś inną uczelnie... poza tym zatrważający
                                                    jest twoj brak zrozumienia dla słowa pisanego, i szybkość oceny człowieka
                                                    ktorego nie znasz (czyli mowiac po krótce - zaskakujące jest to że w swoich
                                                    zarzutach względem mnie popełniasz dokladnie te same grzechy ktore mnie zarzucasz)
                                                    Jako psycholog muszę mieć pewność że to co robię, ma sens a metody ktore stosuję
                                                    są najlepsze z możliwych... gdybyś czytal a nie tylko doszukiwal sie haków,
                                                    wyczytałbyś że ja tego NIE WIEM, że nie znam odpowiedzi na podstawowe pytanie:
                                                    CO JEST DLA CZŁOWIEKA DOBRE, dlatego psychologiem (w sensie praktykiem) nie będę
                                                    - bo tej pewności nie posiadam... a jeśli wchodze na forum to znaczy że ciągle
                                                    jej poszukuje,
                                                  • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 00:21
                                                    Ho, ho, skrzydelkowiec sie wlaczyl! znaczy ze sprawy sa powazne :-) do trzeciego
                                                    rzedu, mozna by powiedziec, walka dochodzi!

                                                    Skrzydelkowcu - brawo i popieram. szczegolnie, ze o danych z tego watku tez juz
                                                    pomyslalem. great minds think alike!

                                                    do nastepnego razu!
                                                  • adept_ltd1_net dla rozluźnienia 01.10.08, 00:35
                                                    pl.youtube.com/watch?v=UmEOR6a68OE&feature=related
                                    • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 18:52
                                      a to mój pierwszy postL

                                      o przepraszam, Mickiewicz prawie całe życie cierpiał na depresję
                                      (może dlatego, że wolał sex, a nie szachy???)
            • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:56
              klaudiusz.koziol napisał:

              > argument że
              > istnieją dzieci które rodzice nauczyli czegoś więcej nie ma tu nic do rzeczy -
              > bo w moim modelu takich rodziców nie będzie - albo będa zajmowac się czymś
              > innym, względnie - będą czytać poradniki o "pieknym beztroskim dzieciecym życiu"
              > i będą przekonani że to dziecku szkodzi - bo poki jest mlode powinno sie bawic
              > a
              > nie grac w szachy...

              Szachy to gra, a gra to zabawa. Chcesz element ludyczny zlikwidowac w tym
              idealnym modelu decelowego rozwoju ludzkosci? Rozni ludzie bawia sie w rozny
              sposob, rowniez z dziecmi.
              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 16:12
                :) wiesz dlaczego filozofia chcoiaż od tylu lat zajmuje sie tylko jedną kwestia
                nie doszła do żadnych odpowiedzi :)
                bo polega ta zabawa na tym, że jedna osoba po przeanalizowaniu tys przypadków -
                wyciąga z nich wnioski i konstruuje prawo - ktore chce nazwać obowiązującym -
                ale jakby ono uniwersalne nie było, zawsze znajdzie sie kilka innych osób ktore
                będą w stanie wskazać albo przynajmniej wymyslić przypadek w ktorym to prawo
                obowiązywać nie będzie (w końcu nikt nie udowodni że nie moga istniec łabędzie w
                centki :) )
                Przez co wszelkie dysputy filozoficzne są z zasady jałowe i bezowocne - i
                dlatego właśnie wolałbym unknąc sprowadzania kolejnej dyskusji do tego poziomu...

                pytasz sie mnie o likwidacę elementu ludycznego - a ja się Ciebie pytam, czemu
                narkoman, czy osoba zakochana, nie mysli o tychże "ludycznych elementach" czemu
                nie odpowiedziałbyś kasi cichopek - sory nie mam ochoty na noc z tobą bo wolę
                pograć w szachy??
                bo jest hierarchia tych potrzeb - wyznaczona siłą "nagrody" jaką dostajemy za
                ich reazlizację... z seksem od zawsze wiązały się wielkie "kary" (ciąza i
                choroby) - stad jego wartość netto była na tyle zaniżona, że czasami wiekszą
                radość dawała gra w szachy... odkąd znikneły zagrożenia obserwujemy powolne (bo
                spontaniczne) tendencje do zaspakajania potzreby seksu właśnie seksem a nie
                czytaniem o nim albo nap*** tych którzy mają go wiecej (patrz: ksieza - których
                wrogość do "nieczystości" najczęscie powodowana jest ogromną zazdrościa :) )
                • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 16:21
                  Wszystko to szachy. Zycie jest gra, Klaudiuszu. Pomysl, to zalezy, z kim grasz i
                  o jaka stawke.
                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 16:43
                    w jedyum zdaniu ująłeś to co ja tu wypisuje od kilku godz. :)
                    dokładnie: do tej pory ludzkie życie było(i jak na razie jeszcze jest) grą - ja
                    postawiłem tezę że dązymy do czasów w którym tą grą być przestanie...
                    jesli wszystko co możesz w niej wygrać bedziesz miał juz za darmo - gra straci
                    sens...

                    (ps. osobiscie uwazam że to byłby postulowany koniec świata - nawet
                    gdybyludzkosc fizycznie nadal istniała, dlatego mam nadzieje ze tak sie nie
                    stanie, ale z drugiej strony patrzac, prawda jest taka, że nasze wielkie ludzkie
                    mozgi, wielkie idee i heroizmy stają się zupełnie niepotrzebne... wprawdzie
                    telewizja robi co moze i pokazuje ciagle jakies biedne dzieci potrzebujace
                    naszej pomocy, ale to wszystko półsrodki - bo z każdym nowym pokoleniem te
                    potrzeby będa coraz mniejsze)
                    • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 16:49
                      klaudiusz.koziol napisał:

                      > jesli wszystko co możesz w niej wygrać bedziesz miał juz za darmo - gra straci
                      > sens...

                      Nagrody tez juz nie bedzie.
                    • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 16:50
                      mi sie najbardziej podoba to:

                      'prawda jest taka, ze....'

                      uwielbiam ten poziom pewnosci wypowiedzi. brawo!

                      • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:04
                        to taki manieryzm,
                        oczywiście mogę pisac: "moim skromnym zdaniem, w tej sytuacji i przy
                        uwzglednieniu opisanego kontekstu, wydaje mi się że najblizesze prawdy bedzie
                        stwoerdzenie że.."
                        tylko że po co sie okłamywać? - gdybyś Ty nie uważał że masz rację nie pisałbys
                        tutaj ani w ogóle sie byś nie odzywał...
                        możemy używac form grzecznosciowych, ale celem dyskusji jest wymiana pogladów i
                        racji... moja "prawda" jest taka - nie urodziłem się z nią, wyczytałem ją i
                        zsyntetyzowałem - jesli Twoja jest lepsza, bardziej prawdziwa to mnie do niej
                        przekonaj, a dokładniej pokaż mi ją, a ja sobie ją przywłaszcze kosztem mojej
                        • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:08
                          manieryzm? i taka jest prawda co? he he.

                          jest roznica pomiedzy postulatem prawdy (taki Habermas, na przyklad), a
                          stwierdzeniem: i taka jest prawda.

                          ja kolego niczego ni epostuluje, nie dowodze. ja patrze sobie na twoja prawde.
                          na tym polega ten myk - ty stawiasz teze, ty ja udowodnij. ja nie musze
                          proponowac tezy konkurencyjnej. i nie proponuje.
                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:30
                            akurat tę prawde (o niepotrzebności ludzkiej inteligencji) mogę bez problemu
                            udowodnić - przejdź sie do pierwszego lepszego domu opieki spolecznej - w której
                            egzystuja uposledzone umysłowo dzieci, przejdź sie do szpitala w którym leża
                            ludzie z porażeniem mozgu - wszyscy oni nie posiadają inteligencji w stopniu
                            wystarczającym do przetrwania, a jednak żyja (a niektorzy nawet sie rozmnażaja)
                            - a to jest ni mniej ni wiecej tylko dowód na to że rozwój cywilizacji sprawia,
                            że podstawowe narzędzie przetrwania jakim dla człowieka była inteligencja, staje
                            sie mu do przetrwania NIEPOTRZEBNE...
                            (tylko prosze Cie nie wyskakuj mi teraz że ktoś sie nimi musi opiekowac, nie
                            twierdze że nie - podalem jednak dowód ktorego chciałeś - możesz sobie go
                            rozpisac we wzory i przeanalizowac na wszelkie sposoby - jak byk Ci wyjdzie, że
                            są to ludzie nieposiadający inteligencji a egzystujący... nie tworzący
                            cywilizacji ale przez tę cywilizacje utrzymywani przy życiu... niezdolni do
                            samodzielnego funkcjonowania, nie posiadający żadnego celu istenienia, żdanej
                            racji bytu, nikomu niepotrzebni a jednak życjący - żyjący nie "w celu.." tylko
                            "z powodu.."
                            jesli już teraz isteniej coś takiego, jaką masz pewność że za kilka lat ten
                            proceder się nie rozprzestrzeni - i będzie coraz wiecej ludzi egzystujących
                            tylko dlategoże się urodzili a "cywilizacja" i technika zapewnia im dlasze
                            funkcjonowanie
                            • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:33
                              eeee?

                              Klaudiuszu, ja tylko sie odnioslem do postulatu prawdy u Habermasa, a ty mi
                              porazeniem mozgowym? eeeejze, cos ci sie tu chyba pochrzanilo.
                              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 18:36
                                zakwestionowałeś moje przekonanie co do prawdziwosci mojej tezy - podalem Ci
                                więc dowód na jej prawdziwość a tym samym powód dla ktorego miałem prawo uzyc
                                słów "prawda jest taka że"
                                rozumiem że twoja odpwoiedź (cytuje: "eeee" ) jest przyzaniem sie do błędu i
                                formą przeprosin, jednak wstydzisz sie przed kolegami powiedzieć to wprost...
                                ale spoko - przyjmuje przeprosiny - nawet takie niewprost
                                • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 19:27
                                  Klaudiuszku, stuknij sie w leb. przeprosiny? za co? za to ze nie jestes wykazac
                                  dowolnej ze swych tez? za to, ze wszystko, co mowisz to puste frazesy, na
                                  poziomie ogolnosci, ktory ma nie ma sensu nawet w slabych pismach
                                  popularno-naukowych? a moze za to, ze nie rozrozniasz dowodu od tez? za co
                                  jeszcze mialbym cie przperosic? a moze za to, ze twoje ego zostalo nieco
                                  nadszarpniete, czy ze musisz kompensowac (he he) to, ze nie jestes w stanie
                                  brylowac swoja niezwykla wiedza (he he).

                                  i mam dla ciebie mlody czlowieku dwie rady: 1. poczytaj; 2. poczytaj i nabierz
                                  pokory.

                                  ale i tak dziekuje - rozesmialem sie szczerze na te przeprosiny.

                                  bez odbioru.
                                  • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 19:40
                                    zabawne są rady nabierania pokory od kogoś kto obraża interlokutora tylko
                                    dlatego że ten udowodnił mu że się myli :)
                                    Ty nie wiesz jak ja sie zachowam gdy okaze sie ze nie mam racji, ja już wiem jak
                                    ty się zachowujesz - i bynajmniej pokorą bym tego nie nazwał, wiec moge jedynie
                                    porposic żeby Pan jako starszy i doswiadczony pokazał mi jak to "bycie pokornym"
                                    wygląda - chętnie sie naucze czegos nowego
                                    • skrzydelkowiec Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 20:20
                                      klaudiusz.koziol napisał:

                                      > zabawne są rady nabierania pokory od kogoś kto obraża interlokutora tylko
                                      > dlatego że ten udowodnił mu że się myli :)

                                      to sie nazywa urojenia wielkosciowe misiu.
                                      jednak stuknij sie w leb - to dobra rada.
                                      • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 20:38
                                        rzecz w tym, że cala ta dyskusja jest o niczym, zacytowano fragment mojej
                                        wypoiedzi z innego watku, parę osob tak bardzo chciala udowodnic komus ze jest
                                        głupi, że przyczepila sie do tegoż cytatu i kiedy okazało się że był on o czymś
                                        innym i co innego mówił, oni i tak uparcie pieprzyli od rzeczy próbując obalać
                                        tezy których nikt nie postawił...
                                        więc to nie urojenie wielkosciowe - bo ja nie stwierdzilem że JA miałem racje,
                                        tylko ze on jej nie mieli
                                        • skrzydelkowiec Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 20:50
                                          Koziołku!
                                          zachowaj to forum i poczytaj za pare lat. Moze po czasie nabierzesz dystansu i zobaczysz ze to ty forsujesz tu cuda niebywałe. i to ze teraz mówisz ze nie stawiales tez, nie zmienia tego ze je stawiałes. byc może nie panujesz na tym jak piszesz, ale to już twoj problem, a nie uczestników forum. twoi rozmówcy tylko ci to pokazują.




                                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:09
                                            stawiałem tezy i je obroniłem - nic ponad to,
                                            zupelnie inna sprawa jest że cieżko "walczy się" z cała grupką ludzi ktorzy
                                            chcac cos udowodnic wzajemnie sie wspomagają...
                                            rozmawiam z jednym i kiedy dochodzimy do jakiegos konsesnsusu wtraca sie
                                            nastepny czepia sie ostatniego zdania z 50-zdaniowej wypowiedzi i cieszy sie że
                                            wykazuje mi niekosekwencję... stad ten chaos i jesli ktos nie przesledzi calej
                                            dyskusji w odpowiedniej kolejnosci to prawdopodbnie uzna że to ja się motam...
                                            ale ja postawiłem tu tylko i wyłącznie teze że ludzi stają sie prostsi (stają
                                            się - a nie SĄ i nie wszyscy) i że docelowo, - staniemy sie na powrót
                                            prymitywnymi zwierzetam nastawionymi tylko na przyjemność fizyczna(i o tym
                                            chetnie bym podyskutował, ale niestety nie było mi dane)... wszelkie inne
                                            podtezy to już efekt dyskusji - ktora zamiast skupic sie na tym co powiedzialem,
                                            skupiala sie na probach udowdeniania mi że się mylę - o dziwo - nie ważne stało
                                            sie już co mowilem i o czym, oponenci gotowi byli mi przypisac każde bzdurne
                                            stwierdzenie byleby nastepnie je obalić i udowodnic ze jestem burak...
                                            ale spoko, ja jestem tylko niegroźnym schizo :)
                                            pozdro
                                            • skrzydelkowiec Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:24
                                              taaa.. zmówili sie przeciwko tobie... czyzby urojenia przesladowcze też były na rzeczy?
                                              zartuje troche.
                                              ale tak naprawde to przerazajace jest to jak jesteś nieprzemakalny.

                                              a jako psycholog, to niestety jestes grozny.
                                        • skrzydelkowiec Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:00
                                          przeczytalam ten post jeszcze raz, i jeszcze bardziej mnie rozczulił. brakuje mi tylko tego zebyś tupnał i sie rozpłakał.
                                          • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:24
                                            rozumiem że jest tu was pieciu gości którzy siedza na forum nauka i uwazaja ze
                                            sam ten fakt swiadczy o ich wybitnej inteligencji.. od czasu do czasu odkrywacie
                                            taki jakże niezykły fakt że np. placebo żeby zadziałalo trzeba powiedziec
                                            pacjentowi ze dostaje lek (bo dla waszej ograniczonej zdolnosci syntezy nie jest
                                            rzeczą oczywista że jesli polowa dzialania leku to efekt placebo, to pacjent
                                            ktory WIE że dostaje morfine bedzie lepiej reagował niz pacjent ktory nie wie..
                                            i musicie o tym czytac w prasie a nastepnie klepac sie po zadkach jacy to wy
                                            mądrzy że takie rzeczy rozumiecie...
                                            a jak czegos nie rozumiecie to oczywiscie to musi strsznie gooopie być, bo
                                            przeciez gdyby bylo mądre to byscie to juz dawno wiedzieli,
                                            heh, to mnie najbardziej wkurza - że nauka służy do realizacji tych prymitywnych
                                            ludzkich potrzeb - pseudonaukowcy prowadza swoje "kariery" tylko po to żeby
                                            dostać wyplate, publikują dziadostwo metodą kopiuj-wklej tylko po to że
                                            potrzebuja publikacji.. a skoro "naukowcy" produkują taki chałm to i siła rzeczy
                                            ich czytelnicy musza prezentowac "odpwoiedni" poziom - i co gorsza mysla ze są
                                            tacy madrzy bo rozumieja naukowe publikacje a prawda jest taka że są na tyle
                                            głupi żeby czytać gó... ktore powstało tylko po to żeby dostać wypłate...
                                            a jesli nie wierzysz to odpowiedz mi na proste pytanie dlaczego polowa artykulow
                                            publikowana jest tu w formie rozmowy? - bo taka forma jest bardziej przystepna
                                            dla niewyrafinowanego czytelnika
                                            • skrzydelkowiec Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:31
                                              zaczynasz byc naprawde smieszny:)
                                              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:46
                                                smieszne jest to że zamiast gadać o tym co kto ma do powiedzenia gadamy o
                                                ludziach ktorzy to mowią...
                                                ale tu sie zgadzam, sam to po częsci zacząłem, jednak nieskromnie powiem ze
                                                wydaje mi sie że jednak umiem to oddzielic i dyskutować o rzeczach i pogladach
                                                oddzielając je od czlowieka, naprawde przydatna umiejetnośc - polecam :)
                            • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:34
                              hm, Kolega sobie jaja robi, prawda - prosząc, by nie brać pod uwagę
                              argumentu, który kompletnie obala postawioną tezę??? ale już nie
                              trzeba go przywoływać, bo sam go przywołałeś...
                              • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:42
                                Adept, ales ty wredna malpa. Kolega tylko zapomnial o agonie i wcale sobie nie
                                zaprzeczyl. wcale. wcale
                                wcale.......
                                • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:46
                                  Dalatata, jak można zapomnieć o agonie uprawiając go i czerpiąc z
                                  tego niewątpliwą przyjemność, hę...
                                  • dalatata Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 17:51
                                    Kompensacja, mocium panie, kompensacja!!!!
            • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 00:35
              klaudiusz.koziol napisał:
              > w tym wieku uczymy sie wielu rzeczy - ale chyba zgodzisz sie
              > aktywność właściwa we wszelkich dziedzinach życia zaczyna się z
              > okresem dojrzewania - czy to zamysł czy przypadek - rozwój
              > intelektualny idzie w parze z rozwojem fizycznym...

              A właśnie, że się nie zgodzę.
              Przynajmniej dwóch mistrzów świata (Capablanca i Karpow) w szachach nauczyło się grać w wieku 4 lat. Capablanka ograł mistrza Kuby (seniorów) w wieku lat 12 (pewnie był _nad_wyraz_ rozwinięty fizycznie). W niewiele starszym wieku Aleksandr Alechin, Akiba Rubinstein (jedyny polski szachista z realnymi szansami na tytuł mistrza świata, ale Capablanca bojąc się przegranej stawiał "zaporowe" warunki finansowe i do meczu nie doszło - wymaganą sumę udało się zebrać Alechinowi dzięki pomocy rosyjskiej emigracji i w 1927 r. pokonał Capablankę), Garri Kasparow, Robert Fisher i Anatolij Karpow grywali w poważnych turniejach rangi mistrzowskiej. Turnieje o tytuł mistrza Europy rozgrywa sie już nawet w kategoriach wiekowych poniżej 12 lat.

              Poza tym, spora część szachistów nauczyła sie grać samodzielnie (np. Fisher). Ja też nauczyłem się grać "z obserwacji" (9 lat), spośród moich czterech kumpli z podwórka, z którymi zaczynałem grę żaden nie nauczył się od rodziców. A po szachach leciał ping-pong i piłka nożna (i tak na zmianę), w które też nikt nas nie uczył grać.

              > mowimy tu o świecie "idealnie szczęśliwym" - gra w szachy zakłada
              > że ktoś musi przegrać

              A remisy to już zdelegalizowane? A o zadaniach szachowych słyszałeś (x-chodówki, studia i samomaty)?

              I zapomnij o rozwojach w parze, bo żeby mieć jakąkolwiek przyjemność z gry trzeba było znacznie starszym dawać fory - nawet hetmana.
              • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 00:54
                no ale to byli mistrzowie - oni mają wręcz obowiązek być anomalią :)
                ale tu akurat musze przyznać sie do "powtarzania za mądrymi ksiązkami" - tak
                mnie po prostu nauczono, że ostatni skok jakościowy myslenia czlowieka odbywa
                sie w okresie osiągniecia dojrzalosci płciowej... ale nie gram w szachy - nie
                mam pojęcia jakiego rodzaju myślenia ta gra wymaga, czy mozna byc dobrym
                szachistą ale głupim człowiekiem albo czy mozna byc inteligentym człowiekiem ale
                słabym szachistą... - może ktoś zrobił juz takie badania :) mnie szachy nigdy
                nie kręciły (wolałem seks ;) a z braku jednego i drugie czytałem ksiązki :) )
                • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 05:43
                  Nie będę sie spierał, czy ostatni, ale mam wątpliwości czy najważniejszy, a tak to przedstawiłeś. Podejrzewam, że tu dużo zależy od "ideologii" oceniającego <ważność> - lepiej więc dla równowagi też grywać w szachy.

                  Badań nie spotkałem, ale z doświadczenia wiem, że można być głupim szachistą i inteligentnym fuszerem.
          • charioteer Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 15:34
            europitek napisał:

            > Gry w szachy uczymy się we wczesnym wieku szkolnym,

            Potwierdzam:)
    • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 21:58
      I gdzie mi pomyśleć, że w to chłopięce święto tyle durnej zabawy
      sama mieć będę! Wszystkim dzieciakom - dużym i małym - jak
      najwięcej "naj", podłóg zasług i indywidualnie zarezerwowanych w
      niebieskich przestworzach oceanu życzeń :::PPP
      • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 22:20
        Mądre zabawy są "do luftu"! Wolę w operze rzucać "kukułkami" w łysego z orkiestry, albo jeździć na żubrze w Spale!
        • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 22:25
          jest czas rzucania i jeżdżenia na żubrze i jest czas na inne
          przyjemności ;-)
          • europitek Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 22:38
            Jeśli to wiesz, to znaczy, że próbowałeś. Prawda, że przyjemne?
            • adept_ltd1_net Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 30.09.08, 22:41
              owszem!
    • babcia_eulalia Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 10:12
      Propozycja na ew. następny Dzień Dziecka: gdyby komuś się chciało
      przesiać te śmieci powyżej i zebrać razem TYLKO posty o szachach,
      mógłby powstać całkiem niegłupi wątek. no... chyba żeby "szachy -
      seks.." i cośtam, ale mam wątpliwości, czy temat podpadłby pod
      forum "nauka".
      • madcio Nie bałdzo. 02.10.08, 00:18
        Nie czytam tego wątku, jak wiele innych, mnie nie interesujących. Nie mam
        takiego obowiązku, jako że nikt mi nie płaci za moderowanie i robię to w swoim
        wolnym czasie. :) Proszę o tym pamiętać.

        Jeśli są jakieś problemy, a nie wygląda na to, żebym zaglądał na dany wątek,
        proszę klikać czerwony kosz (wystarczająco dużo kliknięć od różnych osób
        ściągnie na głowę Jaśnie Pana Admina, który zrobi rzeź... albo i nie) lub
        zgłaszać mi na priva z podaniem linku do postu lub wątku, który wydaje się być
        wątpliwy i/lub do ocenzurowania/usunięcia.

        Kurczę, jak tak dalej pójdzie, bedę musiał postawić artykuł na swojej wiki z
        informacjami na temat zasad moderacji (moja intepretacja regulaminu forum plus
        parę dodatkowych rzeczy) oraz tego, jak można donosić do moderatora, ewentualnie
        wyzwać go od stalinowskich cenzorów. ;)
        • babcia_eulalia Re: Nie bałdzo. 02.10.08, 10:08
          Odechciało mi sie kasowanie tego wątku, a zreszta - od kiedy go
          pobaziałeś kolorowanką, sam spadnie.
    • klaudiusz.koziol Re: młodości, ty nad poziomy wzlatuj! 01.10.08, 17:46
      dobra, ja się wypisuję - nie chce mi się forsowac teorii, która jest
      małooptymistyczna - bo skończy się to tym, że albo będe smutny jak się nie
      spełni, albo zadowolony z krachu... a to bez sensu :)
      powiedzmy że przyznaję że nie miałem racji, i świat jaki jest, jest dobry -
      gazeta wyborcza to wspaniałe medium dla mlodej polskiej inteligencji, tvn i jego
      magdaM do spolki z sz.m. show to wspaniale programy kształtujące wyrafinowane
      światopoglądy, a szczytem zaangażowania w społeczne problemy jest uczestnictwo w
      akcji "chroń rospude" względnie krzyczenie że olimpiada w pekinie jest niefajna
      bo chinczycy to źli ludzie...
      • skrzydelkowiec Chuck? Chuck Norris? 01.10.08, 17:55
        alez nie, Klaudiuszu Kozle, to ty masz racje!!!

        na najblizszym zjezdzie PTP zaproponuje zeby nadac ci status medrca, a moze i
        arcymedrca. i juz nigdy nie bedzesz musial dowodzic swoich tez. juz tylko
        bedziesz mogl mowic.a wlasciwie glosic......

        czy ty czasem nie jestes Chuckiem Norrisem?
        • klaudiusz.koziol Re: Chuck? Chuck Norris? 01.10.08, 18:09
          ups, dałbym sie właśnie sprowokować

          to przez takich ludzi jak ty wstydze sie przyznawac ze psychologie studiuje

          obyś wyleciał na 2roku bo taka buraczarnia psuje nam opinie wsrod ludzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka