Dodaj do ulubionych

Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów?

    • Gość: malkontent Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 00:52
      Nic nie zrozumiałem z tego tekstu. Widać któryś z nas jest zbyt słabym humanistą.
    • Gość: Plato Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: 78.8.92.* 17.12.08, 00:54
      O mnie też można by powiedzieć... humanista. Studiuję filozofię. Jednak pracę piszę o 'filozoficznych interpretacjach mechaniki kwantowej'... W szkole średniej miałem bardzo słabe wyniki z przedmiotów ścisłych (chodziłem do klasy o profilu mat.-fiz.-inf.). Jak się później dowiedziałem od lekarzy (tak, psychiatrów), to przez moje ADD (odmiana ADHD bez nadruchliwości) - po prostu nie potrafiłem się dłużej na czymś koncentrować.

      Ale zawsze interesował mnie świat, jako całość, widziany z różnych perspektyw, opisywany różnymi językami (zarówno literackim, jak i naukowym). Zresztą w opisie literackim często znajdujemy różne inspiracje teoriami naukowymi a w nauce (zwłaszcza kosmologii i QM, oraz w połączeniu tych obszarów badań, do którego dążą fizycy) można dopatrzeć się "głębi", "tajemnicy", "piękna"...

      Dlatego podział na nauki ścisłe i humanistyczne uważam za sztuczny. Postępująca specjalizacja, jakkolwiek bardzo potrzebna, jeszcze ten podział pogłębia. Niektórym "ścisłowcom" mam jednak za złe, że przestają być "humanistami", tzn. przestają widzieć związek przedmiotu poznania z poznającym, nie potrafią stawiać światu i nauce filozoficznych pytań, a jeśli już, to górę i tak bierze naiwny dogmatyzm (zainteresowanych odsyłam np. do Poppera, Kuhna, czy Feyerabenda).
    • Gość: niewiadomoco Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 01:04
      Najwięksi humaniści to producenci soków owocowych którzy na opakowaniu piszą " 50 % gratis " a sok ma 2 litry, natomiast poprzednio miał 1 litr...

      W szkole, najlepszej w pewnym mieście, byłam w klasie o tzw. profilu ogólnym , z matematyki nie umiałam nic a oceny ? Same piątki..Nie uważałam się za humanistkę, ponieważ niespecjalnie lubiłam polski , mimo dobrych ocen. teraz studiuję ekonomię ..... i wreszcie zaczęłam czytać lektury szkolne, chodzić do teatru i zastanawiać się nad traktatami filozoficznymi... odczuwam ogromną radość gdy widzę "literki". Nienawidzę tego świata liczb, macierzy , całek a z liter to ewentualnie widuje "arctg" "cos" "epsylon" oraz "$".
    • Gość: mex Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: 189.130.8.* 17.12.08, 02:12
      Najciekawsze rzeczy pojawiają się zawsze na pograniczach. Żyjemy w świecie totalnie wyspecjalizowanym - jeśli ktoś jest specjalistą z meteorologii, nie ma pojęcia o historii sztuki, jeśli ktoś zajmuje się psychologią, nie wie zapewne zbyt wiele o fizyce kwantowej. Wszystkie te kawałki wiedzy w pewnym stopniu pokrywają się i pozwalają wyciągać nowe wnioski, ale mało kto zna więcej niż dwa kawałki wiedzy na raz. Na pograniczu dyscyplin powstała ostatnia rewolucja naukowa - matematyka chaosu - która zaczęła się w meteorologii od efektu motyla, potem Mandelborot i inni zahaczali o ekonomię, geografię (paradoks długości linii brzegowej), biologię populacji itd. Podział humanizm - nauki ścisłe jest kolejnym podziałem mającym zamknąć nas w specjalistycznych szufladkach, poza które nie warto wychylać głowy, bo i tak nic nie zrozumiemy. Jeśli mamy dowiedzieć się czegoś nowego, musimy wyjść poza podział umysł ścisły-humanistyczny, stanąć na palcach i wychylić głowę z naszej szufladki, w której czujemy się pewnie jako specjaliści i zacząć rozglądać się wokół, po innych szufladkach - spojrzeć na nie z perspektywy tego, co wiemy - wtedy może do głowy przyjdą nam jakieś pomysły, na które specjaliści z danej dziedziny nie wpadną, bo brak im naszej części wiedzy - bez względu na to, czy to wiedza humanistyczna czy ścisła.
    • pestalocci Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? 17.12.08, 02:23
      A to się bractwo rozgadało. Aż miło poczytać.
      Najbardziej żałuję, że to nie ja pierwszy wymyśliłem powiedzenie "świat nie składa się z mądrych i głupich, tylko z nieuków i samouków". Proszę nie brać tego do siebie, bardzo wyważona, prawie elegancka jest dyskusja, którą czytam. To rzadkość.
      Matematyka, podobnie jak historia sztuki, jest nauką trudną. Zawiera w sobie zagadnienia nudne, jak zadania domowe z ułamków piętrowych (koszmar z ogólniaka!), jak i wspaniałe - indukcja zupełna czy liczby zespolone (z tego samego ogólniaka). Przez długie lata miałem nad łóżkiem reprodukcję (dość wierną) obrazu "Madonna Sykstyńska" i przez długie lata uważałem, że to bohomaz.
      Nie wiem, czy Bolesław Prus pisząc zabawne opowiadanie o człowieku, który wymodlił sobie zniesienie siły tarcia, czy wprowadzając do "Lalki" postać wynalazcy metalu lżejszego od powietrza, był humanistą, czy pisarzem S-F. Czytając inne jego utwory, na przykład niezwykle nudne "Dzienniki", stwierdziłem, że jest po prostu humanistą. Kimś, kogo interesuje wszystko, co go otacza.
      Sam, będąc absolwentem Politechniki, podział na humanistów i technokratów uważam za sztuczny.
      Kilka lat temu panienki od pogody w telewizorni wygadywały bzdury w rodzalu "5 cm opadów na metr kwadratowy" Przeszło. Teraz jakaś panienka myli Makbeta z Szekspirem. Przejdzie. Pewnie zdarzy się komuś pomylić Einsteina z Eisenstainem. Też przejdzie.

      A proszę mi powiedzieć, dlaczego tyle ludzi wystawiających swe twarze w telewizji nie potrafi mówić po polsku? Na przykład nie powiedzą "tutaj", "dzisiaj", tylko walą po knajacku "dzisiej", "tutej"?
      Być może, gdyby w młodości przeczytali parę książek, nie byłoby dziś tego knajackiego słownictwa.
      Życzę wesołych świąt, bo to już niedługo. Tylko karpie się martwią.
    • Gość: programmer Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.zone4.bethere.co.uk 17.12.08, 03:23
      Najwięksi humaniści jakich w życiu spotkałem to dwaj profesorowie z Politechniki Warszawskiej. Dla nich technika i nauka jest jedynie narzędziem do rozwiązywania problemów wyższych.
    • Gość: ja Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.chello.pl 17.12.08, 03:29
      Tekst mało odkrywczy, pozbawiony polotu i sensu, powielający stereotypy i na dodatek z błędem ortograficznym. Ten artykuł to jedynie świetny dowód na to, że dla gazety każdy pisać może, ale chyba jednak nie każdy powinien.
    • Gość: zaz Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: 94.254.212.* 17.12.08, 06:42
      do humanisty
      twoj profesor bardzo dobrze mowil, nie mamy sie tego uczyc na pamiec tylko wiedziec gdzie to znalesc
    • adelix82 Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? 17.12.08, 07:27
      Heh, a mi się zdaje, że obecnie w Polsce i na świecie panuje dyktat "technicznych" ;-) Nie to żebym miał coś przeciwko... Prawdą jest również, iż często podział na humanistów i ścisłowców staje się dla tych pierwszych usprawiedliwieniem ignorancji.
      Nasz mózg ma jedną istotną cechę: PLASTYCZNOŚC. Pamiętajmy o tym :-)
    • Gość: hejho Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.nott.cable.ntl.com 17.12.08, 07:41
      jak nasz wykladowca na polibudzie mawial gdy ktos wciskal kit ze nie jest umyslem scislym - jaki z niego humanista? co to za wymowka? on jest po prostu glupi!

      to by byo na tyle hehehe
    • Gość: Aga Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: 78.133.245.* 17.12.08, 10:16
      Błagam. "Nie tylko humaniści przecież nie znają się na tak skomplikowanych technicznie sprawach jak zainstalowanie programu. Nie znają się też na tym kobiety, ludzie po pięćdziesiątce, a przede wszystkim ci, którym się po prostu nie chce." Proszę, nie obrażaj tutaj kobiet i ludzi po pięćdziesiątce. Obecnie nie ma absolutnie nic skomplikowanego w zainstalowaniu programu. Większość programów instaluje się klikając kilkakrotnie przycisk "Dalej". I bardzo proszę nie myśl, że kobiety boją się komputerów, a jedyne co z nimi potrafią zrobić to zepsuć!
    • titta Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? 17.12.08, 10:20
      Humanista, byl to kiedys czlowiek wszechstronnie wyksztalcony. Dzisiaj, praktycznie to synonim osoby malo inteligentnej. I tak np.: na prawo, gdzie podstawa powinna byc logika, umiejetnosc analizy (czyli kierunek wybitnie dla umyslow scislych i wszechstronnych) przyjmuje sie dzieciaki, ktore potrafia - czesto bez zrozumienia - wykluc podrecznik z histori na pamiec. Jakie sa tego skutki kazdy widzi...
    • Gość: malkontent Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 10:31
      Pierwsze słyszę jakoby "humanista" był synonimem osoby mało inteligentnej. To już chyba bardziej takim synonimem jest "techniczny".

      Fajnie byłoby znać się na wszystkim, ale po Renesansie to było trudne, a ostatnim wiedzącym wszystko był ponoć John Stuart Mill.

      A co ostatnio czytałyście, drogie ścisłe umysły w takiej pogardzie mające humanistów?
    • Gość: xD Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.comarch.com 17.12.08, 11:30
      Po co mi matematyka skoro dziś są komputery i kalkulatory? Szkoda sobie obciążać głowę a lepiej używać narzędzi - po to jest w końcu inteligencja człowieka
    • Gość: dxm Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: 193.151.50.* 17.12.08, 21:48
      Uomatko, czy poza mną nikt nie wyczuł sarkazmu w ostatnim zdaniu?
    • Gość: Nan Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.tvk.torun.pl 17.12.08, 22:17
      dxm: to ze nikt nie wyczul sarkazmu to chyba daje jakis wniosek.

      Poza tym nie trzeba byc humanista zeby nie znac sie na komputerach, nie kazdy przeciez musi umiec programowac czy cos, niektorych to po prostu nie interesuje.

      Nie wiem kiedy skonczyliscie liceum ale ja zauwazylem tendencje ze nauczyciele nie ucza nie potrzebnych rzeczy. Ale z drugiej strony nie ucza tez nic przydatnego. Całki i pochodnych z reszta nie ma w liceum nawet na mat-fizie. Moze i spoleczenstwo glupieje ale dlatego ze sie mniej od niego wymaga. Tak naprawde to w szkolach nie uczy sie myslenia tylko umienia a to jest zasadnicza roznica.
    • Gość: odrzut Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.nplay.net.pl 17.12.08, 22:32
      Bardzo dobry i potrzebny tekst. Jestem informatykiem z zawodu, i podejrzewam, że przeczytałem więcej książek w życiu niż 95% "humanistów". Nie liczę książek technicznych. Dodatkowo na studiach na moim kierunku większość ludzi też czyta dużo więcej niż przeciętny Polak.

      Na podobny temat pisał Stefan Bratkowski w swoich książkach - odbrązawiał polskich romantyków. Np Słowacki świetnie znał się na ekonomii - zarabiał na życie grając na giełdzie.
      Z kolei Mickiewicz napisał pracę o rachunku różniczkowym, i nauczał matematyki na poziomie uczelni wyższej. Zachowały się też wzmianki o jego wynalazku - skonstruował podobno mechanizm z rur z powietrzem, który umożliwiał przekazywanie głosu na odległość. Służyło to mu do słuchania wykładów bez wychodzenia z mieszkania.

      Źródło - Stefan Bratkowski - "Sami sobie", oraz "Najkrótsza histori Polski".

      Także wielcy romantycy też byli Humanistami z prawdziwego zdarzenia.

      A nasi dzisiejsi "humaniści" to w większości po prostu leniuchy.
    • Gość: odrzut Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.nplay.net.pl 17.12.08, 22:38
      Aga: jeśli dobrze zrozumiałem, to autor użył ironii - tak samo jak krzywdzący jest stereotyp umysłu ścisłego, krzywdzący jest stereotyp kobiety idiotki, nieobeznanego z techniką starszego człowieka, czy nie mogącego się nauczyć matematyki humanisty.
    • Gość: kerix Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: 83.168.75.* 17.12.08, 22:48
      Ja jestem sam po filozofii i czesto spotykam sie z twierdzeniem iz do techniki my humanisci to mamy sie tak jak pies do kota. Jednak sam technicznie jestem w stanie zarzyc niejednego "informatyka" a i na roku mialem ludzi ktorzy nie dosc ze znali sie na linux'e to jeszcze co poniektorzy potrafili pisac w kilku jezykach programistycznych. Prawda jest taka ze mentalnosc ludzi tworzona przez kilka dziesiecioleci nie ulegnie tak szybko zmianie.
    • Gość: Gunny Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.stk.vectranet.pl 17.12.08, 22:56
      Matko Boska Elektryczna, czytając powyższe teksty zastanawiam się po ile wy ludzie macie lat...
      Gorzej jak dzieci " ja jestem lepszy !!!.... nie to ja jestem lepszy!!!"
      Jeśli tekst autora miał być w założeniu lekko kontrowersyjny, to niestety panie Mirosławie lipa, po prostu lipa. Trochę "mondrzenia" się, kilka sarkazmów. Słabo się pan postarał, ledwo trója z minusem :)
      Kobieta- technik Łączności i humanista z zamiłowania.

      Przy okazji czytania artykułu przypomniało mi się tłumaczenie koledze co to lutownica i lepiej żeby nie chwytać za to gorące.

      Pozdrawiam
    • Gość: moi Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.chello.pl 17.12.08, 23:32
      Wszystko kwestia terminologii. I proszę mi tu nie obrażać absolwentów Akademii Sztuk Pięknych (których reprezentuję), bo najgłupsi podobno są studenci wydziałów wokalnych ;)
    • Gość: Gościówa Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.ip-p11.gni.pl 18.12.08, 00:17
      no z ta kobietą to lekkie przegięcie..
    • Gość: Gosciunew Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: 94.254.192.* 18.12.08, 00:53
      humanista napisał:
      "Uczymy dzieci całek i tym podobnych, z których w codziennym życiu nie skorzystają, a nikt nie wytłumaczy różnicy między procentem i punktem procentowym."

      Może i jest to mało przydatne ale to nie oto chodzi.
      Uczymy się całek, budowy komórki, wiersza na pamięć, żeby sie rozwijać, być wstanie opanować jakiś materiał, poszerzyć naszą wiedzę, polepszyć umiejętność zapamiętywania.
      Jeśli chce sie iść do szkoły, żeby nauczyć się życia, to trochę złe miejsce na to ... w szkole powinniśmy uczyć się myśleć. Tymczasem spora grupa osób uczy się matematyki na pamięc i na sprawdzianie wygląda to tak, że nauczyciel zmienia niewiadomą x na t ,a większość wpisuje to, co zapamiętała i sie dziwi że dostają ndst.

      Różnicę między procentem, a punktem procentowym tłumaczy się, tylko ludzie jakoś tak niechętnie, to wchłaniają

      Słyszałem o przypadkach ludzi z maturą niepotrafiących dodawać ułamków ... więc procenty przy tym to chyba nic ....

      Gdzieś zasłyszałem cytat z wykładu z matematyki dyskretnej: "Twierdzenie, które teraz wam podam nigdy się Wam do niczego nie przyda - jest to tzw. humanizacja studiów"

      dokładnie ukazuje stereotyp, nic z tym się nie zrobi,
      poprostu wyraz humanista zyskuje nowe znaczenie.

    • Gość: qbers Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.cust.tele2.pl 18.12.08, 02:09
      Co do 48 % studentów na Politechnice Wrocławskiej, którzy realizowali filozofie... prawda jest taka, że sam jestem studentem tej uczelni i musimy zrealizować 5 przedmiotów humanistycznych, wśród których jest także filozofia w przeróżnych aspektach (współczesna, klasyczna, wszechświata). Sęk w tym, że tak dużo ludzi na PWR wybiera filozofię, ponieważ jest najłatwiejsza do zaliczenia, zazwyczaj tylko przez obecność na zajęciach:P
    • Gość: Gość Re: Humaniści nie potrafią obsługiwać komputerów? IP: *.cable.ziggo.nl 18.12.08, 02:58
      Gosciunew - w zasadzie chciałem dokładnie to napisać.

      W dzisiejszych czasach "humanistą" zostaje ktoś, kto woli wkuć na blachę wszystkie możliwe sumy ułamków, zamiast nauczyć się w jaki sposób się je dodaje...

      Szkoda gadać, ale "humaniści" to ci "którzy naprawdę znają się naukach humanistycznych" plus "kompletni idioci"... A najgorsze jest to, że czasem trzeba więcej niż 5 minut, żeby ich odróżnić :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka