Gość: Asystent
IP: *.acn.pl
08.12.03, 13:35
Uczę w jednej z warszawskich szkół wyższych i z roku na rok obserwuję
obniżający się poziom studentów. Prowadzę ćwiczenia techniczne i czasami mam
wrażenie, że studenci mają coraz większe problemy z MYŚLENIEM. Skupiają się na
najwyżej 5-10 minut. W grupach, którymi się zajmuję jest zwykle po kilkanaście
osób - nieco za dużo jak na takie ćwiczenia, ale cóż poradzić - uczelnie mają
mało pieniędzy. W prawie każdej z grup mam "klientów", którzy uważają, że nimi
i tylko nimi powinienem się zajmować cały czas. Jeśli tego nie czynię stale
wygłaszają komentarze na temat jak fatalnie prowadzę ćwiczenia. Zdumiewa mnie
też ich niechęć do nauki... To są ludzie, którzy zdali na oblegane kierunki!